Jestem dziewczynki ;)
Bardzo przepraszam, ale ja do końca sierpnia internet będę miała tylko w pracy a wiecie jak to w pracy...
Rozmawiałam z Magdą w tamtym tygodniu;) U Czakusia wszystko ok :) Czasami jak zobaczy psa na dworze pręży się na smyczy, ale to absolutnie nie jest jakaś agresja :)
Sunia i kiciuś wróciły już do swojego domu a Czakuś odetchnął z ulgą jak Magda wróciła bez nich do domu :)
Miałam w tamtym tygodniu telefon w sprawie Czakusia
Państwo są z Łodzi ;) Powiedziałam pani, że na chwilę obecną Czakuś nie jest do adopcji i o dwóch powrotach z domu stałego.
Opowiedziałam wszystko dokładnie pani a pani powiedziała, że poczekają na Czakusia tyle ile będzie trzeba :)
Podałam pani numer do Magdy, rozmawiały ze sobą godzinę i zdecydowali, że w czerwcu chcą przyjechać do Magdy go poznać :)
Zawsze u nich w domu były psy, zarówno u pani jak i u jej męża :) Czakuś bardzo przypomina psa, który niedawno im odszedł zarówno z urody jak i z charakteru...