Jump to content
Dogomania

jostel5

Members
  • Posts

    7007
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jostel5

  1. Szukam niejakiej [B]pani X[/B]z Lublina,podobno zajmuje się adopcjami psów i współpracuje z ludźmi z całej Polski...Może to któraś z Was....? Albo znacie te Panią....?Jeśli tak,proszę o pw. Edytuję,bo znalazłam....:)
  2. Pani T.-skoro współpracuje z ludźmi w całej Polsce i zajmuje się adopcjami psów-powinna być i na DGM....Kurczę,ciekawe,kto to jest...
  3. Lino nie brudzi w domu,a Lolka podejrzewam,że mógłby to-przynajmniej na początku -robić...Kiedy był z nami na psim cmentarzu, obsikiwał wszystko namiętnie i z lubością!:) Za to samochodem jeździ pięknie.Ufnie wtula się w człowieka,a nos psa [B]musi[/B] być pod ludzka pachą!:)
  4. As_ko-wyślij mi nr konta. Lino tak zajął moje serce i umysł,że zaczyna mi się śnić!;) To jakaś obsesja się robi....:evil_lol:
  5. [quote name='Dogo07']A masz tam konto ? Ale może dam taki ogólnodostępny link: [url]http://www.facebook.com/media/set/?set=a.229332633808892.53667.100001964716636&type=3&l=7f3ca34770[/url].[/QUOTE] Konto mam,korzystam rzadko,bo ...nie umiem (dlaczego nie przyjmuje mi tam komentarzy???),dziękuję!:)
  6. [quote name='arabiansaneta']No, to tyle już byśmy mieli, poprosze o nr konta[/QUOTE] Zaaaara....!:p Skarbnika jeszcze nie ma!:eviltong:
  7. Dogo07-One się liczą na godziny....Szczegóły Pani ustali z Rafałem.Teraz pojedzie poznać chłopaka,to będzie pierwsza,trzygodzinna konsultacja,ma kosztować 120 zł. Dzięki ,Arabiansaneto! :) Ja tez tylko na razie,a potem się zobaczy....;)
  8. Po każdej lekcji-więc nie jest źle... Dogo,a możesz podać Link do albumu na FB?
  9. Wiosenko,pani behawiorystka z Twojego namiaru ;) zgodziła się z Linem pracować-już z Panią rozmawiałam.W przyszłym tygodniu Pani pojedzie do Krosna poznać Lino i zobaczymy! [B]Bardzo Ci ,Wiosenko,za to ,że czuwasz,dziękuję![/B]:loveu: Koszt szkolenia (trwa ono trzy miesiące) to ok.600 zł. Rozmawiałam dzisiaj z Rafałem i ustaliliśmy,że Państwo dają psiakowi na razie dt.Mały przejdzie terapie i -jeśli z niej skorzysta-zostanie w domu na stałe.As_ko ,zmień może tytuł wątku...Że zbieramy na behawiorystę.... As_ko,będziesz skarbnikiem Lina?;)
  10. Rodzice Rafała co chwilę podtykaja mu smaczki ,zreszta podobno pies ma kolosalny apetyt!Wcina wszystko i duuuuużo! Rodzina Rafała zdecydowała,że żal Lina,bo znowu przeżyje wstrząs,dlatego chcą z nim popracować!:) Kochane cioteczki,musimy Im pomóc zapłacić za behawiora ! Pomóżcie!!! Ja na razie daje 50 zł!!!
  11. Wiadomości od Jamora: [B]"bezio- od wczoraj mieszka w boksie zewnetrznym. buda mu sie podoba. czy ja mu sie podobam ? hmmm. Wczoraj np. była taka sytuacja, ze podszedłem do niego do boksu , zaprosiłem do podjescia blizej. Podszedł, oczywiscie powolutku, bez szału. Wtedy za pleców wyłonił mi sie Toffino. Bezio zaczał na niego warczec, pokazywac zęby, straszyć. Toffiono stary pacyfista odwrócił sie i polazł sobie, natomiast Bezio z Toffina wzrok przeniósł na mnie nie zmieniając swojej postawy. Straszył zębiskami , ale sam się trzasł i łapke miał podniesioną. NO niestety, ale musiałem wejsci i go przegonic. poczłapał do budy. potem pół dnia sie do mnie nie odzywał. MIałem troche roboty przy elektryce w garazu wiec zabrałem go tam ze sobą. przez 3 godziny co chwila go wołałem i podawałem mu z reki malutkie kawałki mortadeli. Chetnie korzystał z merdajacym ogonkiem. Dzis z rana tez cos tam mamrotał w budzie na moj widok, ale w koncu na zawołanie wylazł , oczywiscie za łapówke - mortadela. Na wygiegu łazikuje to tu , to tam. nie widzałem ani razu aby galopował. Bardzo ładnie prowadzi sie na smyczy, dobrze sie nim kieruje. Nogi osób nie stanowią dla niego zadnego zagrozenia. Obija sie, obciera- na spoko. Zaczyna sie problem - dotyk reki. Spiety wtedy jak baranie jaja.; No cóz, ja dla niego jeszcze ciagle jestem obcy. Przyzwyczajony do Pai a to obcy gosc, inne psy, nowe miejsce. Czasu trzeba . Nie jest aktualnie zainteresowany jakąkolwiek zabawą z innymi psami. Na obecną chwile nasza miłośc opiera sie wyłacznie na mortadeli." [/B]
  12. Lino tak mnie zaabsorbował,że nawet nie mam czasu oblecieć wątków moich ulubieńców....Do góry-kudłaty,spokojny i wesoły!:)
  13. [quote name='Dogo07']A czy macie tam jakiegoś dobrego behawiorystę, kogoś kto mógłby pomóc Wam i Lino ?[/QUOTE] Dogusiu,znajdziemy....:) O ile tylko Państwo zechcą!:) [url]http://i44.tinypic.com/2qbcbr5.jpg[/url] -śliczny jest!
  14. Gapko,podziękuj znajomej serdecznie,w Lina i naszym imieniu! Pieniądze bardzo się przydadzą-być może na behawiora właśnie :) Ja też coś tam wrzucę do Linowej skarpety! Trzeba ratować tego cudnego,przestraszonego chłopaka!:)
  15. [quote name='azalia']Zastanawiam się,czy nie lepiej by było,skoro obecni Państwo nie podjęli jeszcze ostatecznej decyzji abyśmy wpłacali pieniądze na behawiorystę i dali Lino szansę,którą mam nadzieję wykorzysta zapewne byłoby to lepsze rozwiązanie i tańsze niż hotel.[/QUOTE] Dokładnie o tym samym od wczoraj intensywnie myślę!:) To byłoby chyba idealne rozwiązanie-oczywiście,gdyby się Państwo zgodzili....Myślę,że Lino już się do nich na swój sposób przywiązał i bardzo by cierpiał,gdyby po raz kolejny stracił dom! Mnie się wydaje,że -być może-wystarczy niewielka korekta jego zachowania pod okiem fachowca i będzie dobrze!Ten pies[B] naprawdę[/B] nie wykazywał żadnych zachowań agresywnych! On się po prostu wciąż boi i dlatego tak głupio reaguje.
  16. Łomatko,Paula,dbaj o siebie! Twoje zdrowie jest najważniejsze!
  17. Ode mnie też jakiś pieniążek parówie wpadnie,ale dopiero w lutym ,niestety....
  18. Amen! I niech Twoje słowo zamieni się w fakt zaistniały i szczęśliwy wielce!:)
  19. Domyślam się Majuska....Nie jest to wszystko takie łatwe! A do tego stresujące jak cholera! Ledwo żyję przez wszystkie problemy z naszymi psiukami: Bezio,Greta ,Fifi,teraz Lino.... I jak na złość złapała mnie refleksja,co będzie,jeśli Lino,kiedy już ewentualnie pojedzie do Ginn,nie zakoleguje się z psiakami,które u Niej są...? Szlag by to wszystko!
  20. Butki-cudniaste!I dla obu płci w fazie wczesnego rozwoju...A później-Nelka sobie z nimi świetnie poradzi!:evil_lol: A Twój Paweł już wie,że zmajstrował (-liście)chłopczyka?:crazyeye: :p
  21. [quote name='majuska']Obawiam się, że nie bardzo będzie inne wyjście, potrzebne w takim razie deklaracje..................[/QUOTE] Majuska,a może Ty chcesz Linusia na chwilę...? ;) Jesteś z Rzeszowa-do Ciebie ma chłopak rzut beretem...;) Żartowałam....Może jednak znasz kogoś,kto mieszka niedaleko i mógłby spróbować...? To naprawdę fajny psiak,tyle,że z bardzo smutna przeszłością,co -jak sie okazuje-dopiero wychodzi..
  22. Znalazłam dt (niestety nie bezpłatny-za 300 zł),który chce przyjąć Lina i podejmuje się popracować nad jego zachowaniami.To dom Ginn,województwo świętokrzyskie.Lino mógłby mieszkać w domu (120 m kwadratowych) z pięcioma innymi psiakami. Ginn mówi,że sobie z nim poradzi,zna się na psich fochach... Co Wy na to? On jest ładny,jeśli się ogarnie,pewnie szybko pójdzie do adopcji... Trzeba by zebrać szybko deklaracje...Ginn ma się tu pojawić.
  23. [quote name='as_ko']Przynajmniej to jest dobra wiadomość. Niestety wiele rodzin każe zabierać psa natychmiast. Ostatnio państwo kazali przyjechać po pewnego psa w ciągu godziny :shake: Zmienię tytuł wątku ze szukamy pilnie dt.[/QUOTE] Zmień,kochana....Bo nie możemy też cierpliwości Państwa nadużywać....Jeśli znajdzie się dla Lina jakiś tymczas,pojadę po niego do Krosna i zawiozę do dt! Chciałabym,żeby to było już jutro!
  24. Lino był dzisiaj u wetki.Okazało się,że ma dokładnie zapchane gruczoły okołoodbytowe,sierść w tym miejscu pozlepianą, zaczerwienioną skórę .Po zabiegu wrócił do domu rozdrażniony,choć dzisiaj pozwalał już Rafałowi się dotykać a nawet czesać.Niestety- wciąż bardzo źle reaguje na rodziców Rafała. Aha -Państwo kontaktowali się z behawiorystą,który powiedział,że Lino musiał być kiedyś bardzo bity (być może Tato Rafała przypomina mu kogoś,kto się nad nim znęcał),więc wyprowadzenie go z takich stanów lękowych może potrwać kilka miesięcy! Rafała nie stać finansowo na wynajmowanie behawiorysty ,ale razem z Rodzicami bardzo chce pomóc Linowi.....Na pewno pies nie zostanie wyrzucony na ulicę i ani Rafał ani Jego Rodzice nie chcą,by wrócił do schronu,bo to tylko pogłębi jego traumę...Są gotowi zajmować się nim do czasu znalezienia Linowi jakiegoś dt,ale w obecnym stanie zachowań Lina nie może to trwać długo-Mama się go zwyczajnie boi... Strasznie mi żal tego biedaka,który chciałby zaufać i nie potrafi,ale rozumiem też sytuacje Rodziny,w której znalazł się Lino.... Najlepiej by było,gdyby znalazł się dla niego jakiś tymczas z człowiekiem,który pomoże psiakowi ogarnąć jego lęki,bo chyba przedłużanie pobytu Lina u Rafała nie ma sensu.Pies -mimo takich zachowań-bardzo się do niego przywiązuje,a kiedy zostanie zabrany-w jego łepetynie znowu wszystko się poprzestawia.... Gapka-dziękuje za wczorajsza wizytę w domu Rafała i rozmowę z całą Rodziną.!
×
×
  • Create New...