Jump to content
Dogomania

elinka

Members
  • Posts

    3582
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by elinka

  1. Leni, Maję to uratowałyśmy razem plus jeszcze kilka innych osób, które wsparły sunię finansowo, ogłoszeniami i obecnością na wątku. Nie należy zapomnieć też o Pani z Zielonego Żoliborza. Przecież teraz to będzie dla Mai najważniejsza osoba. :loveu:
  2. Dzięki ollalaa i Leni za słowa wsparcia. Wiem o tym wszystkim, nie zmienia to jednak faktu, że dzisiaj mam dzień [IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/36/36_1_4.gif[/IMG]
  3. [quote name='ollalaa']Czy to dziś maja jedzie do nowego domku?[/QUOTE] tak, już za parę godzin zabierze ją Pati-C. [IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/36/36_19_5.gif[/IMG]
  4. Owieczko, dzięki za słowa otuchy. Co nie zmienia faktu, że ryczę teraz jak rex [IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/36/36_1_4.gif[/IMG]. Bardzo ciężko jest mi tym razem odesłać tę tymczasowiczkę. Tyle się nawalczyłam, aby wyciągnąć ją ze schronu. Nawet zastanawiałam się nad zostawieniem jej u mnie. Niestety, moja obecna sytuacja nie pozwala mi na to. Na szczęście trafił się dobry domek dla suni. To jedyne pocieszenie w całej tej sprawie.
  5. [quote name='esperanza']Kasia szuka mieszkania i nie ma w tej chwili możliwości wzięcia Elipsy do siebie. Mam nadzieję, że o jednak kwestia kilku dni i znajdzie.[/QUOTE] esperanzo, a czy Karolina zgodzi się wtedy zawieźć Elipsę do Kasi?
  6. [quote name='Owieczka'] Wczoraj rozmawiałam z panią Jolą i trochę mnie uspokoiła... Co prawda Mili zrobiła siusiu ( opócz posikiwania) w domu :splat: ale pani Jola wie, ze sunia znalazła się w nowej dla niej sytuacji i moze trochę potrwać zanim sunia poczuje się jak u siebie. Po moim wyjściu Milusia położyła się na miejscu gdzie zostawiłam buty ( podczas wizyty) i płakała... [/QUOTE] Biedactwo.:sad: A ja dzisiaj wydaję Pati-C do DS moją tymczasowiczkę Maję. Już od wczoraj płaczę na myśl o tym rozstaniu. :-( Sunia dziś przeżyje wielkie rozczarowanie z powodu ponownego odrzucenia przez człowieka. A tak mi zaufała, była tu taka szczęśliwa, do towarzystwa miała swoją koleżankę Loulę. Owieczko, pisząc o tym miejscu po butach wcale mi tej sprawy nie ułatwiłaś. Teraz to już nie wiem, co tak naprawdę myśleć na temat DT? [url]http://www.dogomania.pl/threads/179064-KudA-ata-Maja-w-DT-czeka-na-wspaniaA-y-domek[/url]
  7. [quote name='mshume']Elinka, a widziałaś tę sunię, jakiej jest wielkości: mała czy średnia?[/QUOTE] Niestety, nie widziałam jej. Dzisiaj jestem zajęta wydaniem mojej tymczasowiczki do DS, więc w sprawie suni na tę chwilę nic bliżej się nie dowiem, ale jeśli chcesz to wiedzieć, to zadzwoń do weta. To naprawdę miły człowiek, on Ci odpowie na wszystkie pytania.
  8. Mieszkam na największym osiedlu Rąbin. Mieszkam w bloku i większa ilość zwierząt, a tym bardziej konie[IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/16/16_3_164.gif[/IMG] to już całkowicie odpadają. :diabloti: ;) :evil_lol: Ale jak najbardziej, próbowałam nawet sama coś zadziałać. Nie czekam wcale na to, aby tylko ktoś mi dał pracę. Inowrocław jest miastem uzdrowiskowym i właśnie to wykorzystując chciałam rozpocząć swoją małą działalność. Oczywiście, na to potrzebne są fundusze. Wystąpiłam więc o pomoc do Unii. Swój biznes plan składałam nie tylko w Inowrocławiu, ale wnioski wysłałam także do Bydgoszczy i Żnina. Łącznie o dotacje z Unii starałam się cztery razy. Jeden wniosek złożył mój TZ. Niestety, w mediach szumnie i pięknie się tylko mówi o pomocy z Unii dla bezrobotnych. Życie w realu wygląda zupełnie inaczej. W każdym z tych punktów złożonych było około 240 wniosków, a dotację otrzymywało tylko 15 osób.:shake: [IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/4/4_12_5.gif[/IMG], najwidoczniej mój pomysł okazał się nieciekawy, bo nie miałam szczęścia znaleźć się w tej szczęśliwej piętnastce.
  9. [quote name='Szarotka']Och jak mi przykro. :(:( Podziwiam ludzi, ktorzy moga dawac pieskom DT. [/QUOTE] No właśnie chyba nie mogę. Okazuje się, że to wcale nie jest takie proste. :razz: [quote name='Szarotka'] Mysle, ze bede w lecie w Inowroclawiu, jak moja Ciocia dozyje do tego czasu. Bylam w zeszlym roku w kwietniu.[/QUOTE] [B]Szarotko[/B], no to koniecznie musisz mnie odwiedzić! :)
  10. [B]polubek[/B], a Ty tylko czytasz! Natomiast ja będę musiała jutro Maję wsadzić do samochodu Pat-C. [IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/4/4_9_18.gif[/IMG] A za ogłoszenia bardzo Ci dziękuję.:loveu: Przecież wiesz, że właśnie dzięki takim ogłoszeniom pieski mają swoją prawdziwą, czasami jedyną szansę.
  11. [quote name='ata']Też myślę, że to miniaturowa sznaucerka, troszkę wyzej podałam telefon do weta, który na co dzień jest w schronisku. Na dogo z Inowrocławia jest elinka, ale czy pomoże ...... Ogólnie schronisko nie chce wolontariatu, na pewno wet. chętnie udzieli odpowiedzi na wszystkie pytania odnośnie suni.(przynajmniej tak mi się wydaje)[/QUOTE] Oczywiście, że pomogę. Pomogę w miarę swoich możliwości i tego co umożliwi mi schronisko. Ale tak, jak pisała ata, najlepiej bezpośrednio pytać się weta. On jest tam codziennie i zajmuje się tymi zwierzakami sumiennie. Już kilka razy widziałam, jak wyleczył tam niejednego psiaka. To właśnie ten wet prowadzi tę stronę internetową schroniska. [quote name='mshume']Chcialabym dowiedzieć się cos więcej o tej suni. Jaki ma stosunek do dzieci? Chodzi na smyczy? w jakiej jest kondycji zdrowotnej?Czy przed wydaniem ze schroniska może być wysterylizowana?[/QUOTE] W schronie nie ma wolontariatu, dlatego psy na spacery nie są wyprowadzane i nie wiadomo, czy ta sunia umie chodzić na smyczy. Stosunku do dzieci też nie da się sprawdzić. Na pewno wszelkie wątpliwości rozwiązałby DT. Co do kondycji zdrowotnej to najlepiej zorientowany jest weterynarz. Telefon do weta: 501-37-37-35 i 603-035-719[SIZE=3] [/SIZE] Przed wydaniem ze schronu sunia może być wysterylizowana, ale schronisko nie ma zbytnich warunków do trzymania piesków po zabiegu, dlatego najlepiej by było, gdyby po sterylce od razu ktoś sunię zabrał do domu.
  12. [quote name='ollalaa']A czemu chce Ci się płakać?[/QUOTE] Po prostu z powodu rozstania z Mają. Wyobrażam też już sobie, jaka ona będzie jutro zaskoczona, że wsadziłam ją samą do obcego samochodu. A potem jeszcze ci obcy ludzie i ten nowy obcy dom bez Louli obok...[IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/36/36_1_44.gif[/IMG] Bardzo żałuję, że psu nie można wyjaśnić dlaczego się coś dzieje, że nie można sobie z nim porozmawiać. A u nas w Inowrocławiu nie ma szans nawet dostać się jako sprzątaczka na staż pracy. Wczoraj w Urzędzie Pracy tylko na jeden dzień pojawiła się taka oferta pracy w jednym z naszych sanatoriów. Gdy dziś zaniosłam tam swoje CV, okazało się, że był już złożony stos wniosków i że więcej już podań nawet nie przyjmują. Dlatego nawet gdybym chciała, to Mai po prostu zatrzymać nie mogę. Nie mogę ryzykować, muszę zachować zdrowy rozsądek. A to jest tak ciężko. Przynajmniej wiem, że u Pani z Żoliborza Mai nic nie będzie brakować. A dzisiaj byłyśmy z Mają na pożegnalnym spacerku w Solankach. Sunie pospacerowały sobie niedaleko Tężni, odwiedziłyśmy też ostatni raz Kicię :kociak: u moich rodziców. Aby jutro być piękną, wieczorem było kompanko. [IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/36/36_1_58.gif[/IMG] No, a teraz Maja śpi sobie spokojnie nie wiedząc nawet, że jutro będzie miała ciężki dzień. Nie wiem, chyba więcej nie będę brała piesków na DT. W końcu kiedyś nadchodzą rozstania, a to jednak jest zbyt trudne i dla pieska i dla mnie. Loula przecież też będzie zaskoczona brakiem Mai. Na pewno, zanim przyzwyczai się do nowej sytuacji, przez pierwsze dni będzie smutna i apatyczna. Już tak było po Elipsie, a Elipsa była u nas tylko tydzień. Z Mają Loula jest bardziej związana. :sad:
  13. [quote name='karolina_g_k']A co z Elipsą?[/QUOTE] [quote name='esperanza']Nic na razie :( Nikt nie odpowiada na ogłoszenia. dt też nie ma.[/QUOTE] [quote name='saJo']Kasia nadal jest zainteresowana zabraniem Elipsy na DT, ale najpierw musi znalezc mieszkanie, wszystkie sa wolne dopiero od marca.[/QUOTE] czy propozycja DT u Kasi jest nadal aktualna? [quote name='saJo']Z DT dla Elipsy jeszcze nie wiem nic dokladnie, Kasia jutro jedzie na uczelnie i dopiero wtedy bedzie wiedziala co i jak. Jesli wszystko ulozy sie jak nalezy, chetnie wezmie do siebie mala za zwrot poniesionych kosztow. Trzeba by wtedy zalatwic transport, albo do Gdanska, albo do Olsztyna (bedzie tutaj raz w tygodniu). Jest troszke pieniedzy w skarbonce Sheyny, mysle ze czesc mozna wykorzystac na potrzeby Elipsy, w koncu to jej dziecko. Kasia planuje tez jezdzic ze swoim psem na szkolenie, wiec moze uda sie, zeeby ktos przy okazji spojrzal na na mala fachowym okiem.[/QUOTE] skoro są fundusze w skarbonce Sheyny, to może by zaproponować obecnej opiekunce Elipsy, aby zamiast zawozić sunię do Kruszewa zawiozła ją do Kasi? [quote name='esperanza']Tak pilnie szuka, bo obecna opiekunka myśli o przywiezieniu suni do Kruszewa.[/QUOTE]
  14. [quote name='malva']Leni tez tyle że ewidentnie jak się zainteresujesz jakimś psem to on wkrótce jedzie do mu ;)[/QUOTE] Skoro tak twierdzisz to chyba będę musiała zainteresować się jeszcze większą ilością psów vel. kotów. A ja, naiwna, po Mai chciałam sobie trochę odpocząć.:mdleje::diabloti:
  15. Już w ten czwartek. Tylko nie wiem co mam teraz robić? Chce mi się :placz:, a jednocześnie jestem bardzo :sweetCyb:?
  16. [quote name='malva']cuuudownie oj ma Elinka dobrą rekę do adopcji :p[/QUOTE] malva, to nie ja tylko Leni. :loveu:
  17. Marto, ja mam czteroletnią córkę, a wiesz co robi moja obecna sunia i tymczasowiczka? Córka do południa jest w przedszkolu, a kiedy wychodzę z dziewczynami na spacer i widzą na dworze jakieś spacerujące z matką dziecko w +/- przybliżonym wieku mojej córki to natychmiast do takiego dziecka podbiegają. Nawet moje nawoływanie nic tu nie pomaga. One myślą, że to idzie Ewelinka. Najgorzej, że u suniek ten rozrzut wiekowy dzieci jest od b/o do drugiej klasy podstawówki. Maja (tymczasowiczka) merdając radośnie ogonem wspina się na takie dziecko, bo chce je jęzorem pocałować. Natomiast Loula (moja dziewczyna) w tym czasie pod nogami dziecka wywala brzuch. I w ten oto sposób moje bandziory, gdyby nie czujna obok mama, mogą przewrócić takiego malucha. Dzieciom zazwyczaj to się bardzo podoba, ale mamom już mniej. Do tej pory na chodnikach był śnieg, więc pół biedy, ale teraz po śniegu pozostały tylko wielkie kałuże.:diabloti: Natomiast PIXI, którą oddałam bardzo nie lubiła obcych, a nawet dalszej rodziny, ale zawsze z przyjaznym zainteresowaniem wypatrywała idące po ulicy dzieci. Po prostu zauważyłam, że psy chociaż nie mają takiego kontaktu z dzieckiem jak z dorosłym, to jednak bardzo przywiązują się do tych ludzkich szczeniaków. Chyba właśnie dlatego Karo tak szczególnie traktuje tamte dziecko. A co do tęsknoty to Karo buduje już swoje nowe stado. Kiedyś ktoś chcąc mnie pocieszyć odnośnie PIXI napisał mi, że po oddaniu swojego psa po pewnym czasie też pojechał go odwiedzić, że oczekiwał wielką radość ze spotkania, a ten pies oczywiście poznał tę osobę, ale gdy ta osoba odchodziła już do domu, pies nawet nie podniósł się za nią, aby wracać do domu. Pies po prostu miał już swój nowy dom.
  18. [quote name='pinkmoon']No właśnie tak myślę, że właśnie tymczasy były by zbawienne. Elinko - widzę że Twoje konto jednak przeżyło atak wirusa? :) miło Cię widzieć! Smyczki oczywiście bardzo, bardzo się przydadzą, ale... nie wiem jakiej długości :P[/QUOTE] Pinkmoon, no właśnie, że nie. elinka2 jest nadal aktualna, bo na elince mogę tylko pisać, nawet skrzynki odbiorczej nie mogę otworzyć. Wjechał do mnie trojan z robalami i teraz czeka mnie przeinstalowanie całego systemu.:placz: Do tego miałam już od dwóch osób z Dogo sygnał, że mają podobne problemy, a więc... [IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/3/3_8_8.gif[/IMG]
  19. [quote name='Marta222'] (..) Elinka, nie miałam wyjścia, co nie zmienia faktu,że nadal czuję się podle.Chociaż sobie tłumaczę,że u mnie w domu, Karo dołków kopać nie mógł, a tam może :) a to jego ulubiona rozrywka :)[/QUOTE] Ależ zupełnie niepotrzebnie tak się czujesz! Przecież możesz być dumna, że Karo trafił do dobrego domku, ba! nawet do domku, gdzie w ogródku może kopać dołki!:evil_lol: Ufam, że z czasem to uczucie nie będzie Cię już dręczyć. Zobacz, a co ja mam powiedzieć? Ponieważ powstały pewne wątpliwości co do domku mojej suni to praktycznie od września czuję się tak podle. A taka byłam szczęśliwa posyłając ją do tamtego domu. Suczka miała tyle obiecane. A teraz przed oczami ciągle mam tylko jej spojrzenie, gdy wsadzałam ją do samochodu Pati-C. Gdybym wtedy wiedziała, że tak to się może skończyć to nigdy bym PIXI tam nie posyłała. Tak bardzo bym chciała, aby miała tam tak dobrze jak Twój Karo. Ta niepewność co do domu mojej suni jest bardzo przygnębiająca. Z pomocą innych Dogomaniaczy staram się rozwiązać tamten problem, ale to zapewne jeszcze trochę potrwa. Dlatego powinnaś podnieść czoło do góry i cieszyć się, że Karo ma tak dobrze. A zrobiłaś przecież to z konieczności, a nie z kaprysu. Zrobiłaś to dla swojego synka. A to jest najważniejsze. Nie zapominaj o tym. :p
  20. [quote name='Marta222']Elinko, jak bym smiała zniknąc stąd teraz :) Oddałam swego psa, ale w gruncie rzeczy dobre mam serce ;) skoro moge pomóc, to czemu nie :) Pozdrawiam serdecznie.[/QUOTE] Marto, oddanie Karo było bardzo przykrą koniecznością, a nie dowodem Twojego złego serca. Szczerze Ci współczułam tamtej sytuacji. Jednak do szukania domku dla Karo zabrałaś się bardzo dobrze, dzięki czemu efektem jest teraz to szczęśliwe zakończenie.:loveu: :loveu: Niestety, wiele osób nie zadaje sobie zbytniego trudu i psy odwożone są do schronisk. :-( A ja kilka miesięcy temu byłam w bardzo podobnej sytuacji co Ty. Też ze względu na dziecko musiałam szukać dla mojej suni nowego domku. I też w pewnym momencie tych poszukiwań trafiłam na Dogo. Zalogowałam się tutaj, suni znalazłam domek [SIZE=1](chociaż może nie tak szczęśliwie jak Ty, bo od jakiegoś czasu brak z tego domku wiadomości. No, ale to już inny temat)[/SIZE], później rozczytując się w wątkach poznawałam losy innych biedaków i wspaniałą pracę Dogomaniaczy. No, a teraz sama prowadzę dom tymczasowy, a innym psiakom na Dogo pomagam wirtualnie.
  21. [quote name='Marta222']super. własnie dzis poleciłam Juhasa.Podałam kontakt do Camary i Elzy. mam nadzieje,że cos z tego wyjdzie :)[/QUOTE] Marta, coś mi się wydaje, że Twoja obecność na Dogo po wyadoptowaniu Karo się nie zakończy. Wiem coś o tym. ;)
  22. [quote name='leni356']Domek czeka na Maję, a Maja się pakuje. Najprawdopodobniej w nowym domku będzie w czwartek. Elinka ma awarię kompa[/QUOTE] uff! Jakoś udało mi się dzisiaj tu zalogować. Mojemu komputerowi pomogą teraz tylko tabletki na odrobaczenie. Chyba mam trojana z robalami. [IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/3/3_8_8.gif[/IMG] [quote name='polubek']to już pewne? taki do końca?[/QUOTE] Tak, domek jest pewny. To ciągle ten sam, z Zielonego Żoliborza. Ten, gdzie Leni była na wizycie przedadopcyjnej. Ja też miałam okazję telefonicznie już kilka razy rozmawiać z tą Panią. Pani w Mai jest zakochana.
  23. Zapisuję się na wątku. Dziewczyny, z pełnym uznaniem podziwiam Was za zaangażowanie i poświęcenie dla tych zwierzaków. :loveu: U mnie z kasą bardzo, bardzo cienko [IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/10/10_12_8.gif[/IMG], ale skoro każda pomoc się liczy to mam pomysł na zrobienie tanim kosztem kilku smyczy. Mogę je upleść z linek do prania. Czy takie smycze by Wam odpowiadały? I jaka długość by była najlepsza?
  24. Ach jak się cieszę, że Dylanka już niedługo wyjdzie na wolność. Wreszcie!... po tylu latach... :eviltong:
  25. [quote name='Jilly']Hej :) szukam (na razie nic pewnego,ale zaczynam szukac;) ) kudłacza białego lub czarnego - SUCZKĘ najlepiej wysterylizowaną , małą lub średnią . Leni356 ma takiego ślicznego psiaka w podpisie (kudłacze w potrzebie) i właśnie takiej podobnej szukam[/QUOTE] a czy to musi być koniecznie sunia, no bo jeśli mógłby być chłopiec to polecam tego pieska [url]http://www.dogomania.pl/threads/179678-PiAE-kny-biaA-y-kudA-acz-Dani-szuka-domu-schronisko-InowrocA-aw[/url] [IMG]http://www.schronisko.cowinie.pl/images/stories/683a.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...