Jump to content
Dogomania

elinka

Members
  • Posts

    3582
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by elinka

  1. [quote name='ewtos']Miej serce Elinko ! idąc na spacerek zdejmuj jej gatki :evil_lol:[/QUOTE] Ach, no ja tak tylko z radości. Wiadomo, że w gatkach sikać się nie da. No, chyba, że ktoś ma otwierane. [URL="http://www.webfetti.com/MySpace/Graphics/Smileys/Humor/Bathroom/Peeing.jhtml"] [IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/10/10_2_11.gif[/IMG] [/URL] Spacerkiem chciałam odwrócić uwagę, co by nie było, że 4 bandamki = 4 następne tymczasy ;)
  2. [quote name='ewtos']hm, a po ile te gatki, stringów nie było?:evil_lol:[/QUOTE] Niestety, stringów nie było, te kosztowały aż 17zł, ale mamy już sponsora!:multi: Jak zwykle z pomocą przybyła niezawodna Cioteczka MikAga.:loveu: MikAga nie tylko zasponsorowała profesjonalne majteczki, ale również pokryła koszty zielonego legowiska, w którym Sonia sypia. Mało tego dzisiaj listonosz przyniósł paczkę, a w niej były aż cztery piękne, kolorowe bandamki [IMG]http://img827.imageshack.us/img827/9999/soniat.jpg[/IMG] Teraz to dopiero Sonia będzie defilować na spacerku!!! W tych majteczkach i bandamce na pewniaka będzie kruszyć wszystkich serca. MikAgo, Sonia, DT i ja za wszystkie te podarki bardzo ślicznie dziękujemy! [IMG]http://www.animaatjes.nl/mini-plaatjes/mini-plaatjes/honden/AF1DogG010.gif[/IMG]
  3. Prawda, pies jest przepiękny. To może imię Hadjan?
  4. Ale Cioteczki są spostrzegawcze! Ich uwadze nie umknie nic, nawet jeśli zdjęcia były zrobione późną nocą. Czyli trzeba się pochwalić tymi nowymi majteczkami. TPańcia nie dawała sobie już rady z tymi naszymi cieczkami, więc kupiła nam profesjonalne gacie. Takie na gumkę z zatrzaskiem, w środku jest kieszonka na prawdziwą podpaskę. Teraz wystarczy tylko wymieniać podpaski na czyste i po kłopocie! Zobaczcie, jakie mam profesjonalne majteczki :eviltong: [IMG]http://img17.imageshack.us/img17/4519/sonia019.jpg[/IMG] [IMG]http://img547.imageshack.us/img547/1310/sonia033.jpg[/IMG] Loula mówi, że te majtki są całkiem, całkiem [IMG]http://img266.imageshack.us/img266/4224/sonia017.jpg[/IMG] w lusterku też dobrze w nich wyglądam [IMG]http://img213.imageshack.us/img213/2339/sonia018.jpg[/IMG] a żeby Louli nie było przykro to też otrzymała profesjonalne majteczki :dog: [IMG]http://img254.imageshack.us/img254/8418/sonia014.jpg[/IMG] W TDomku teraz już nic nie plamimy. TPańcia jest bardzo zadowolona z tego zakupu, my też. Tylko, że portfel TPańci zrobił się pusty. Postanowiłyśmy więc, że pomożemy i poszukamy sponsora na te nasze gatki. No i...
  5. Portreciki? do ogłoszeń [IMG]http://img838.imageshack.us/img838/92/sonia024.jpg[/IMG] [IMG]http://img443.imageshack.us/img443/4899/sonia027.jpg[/IMG] tu widać tatuaż i to nie są ślady po papierosach [IMG]http://img838.imageshack.us/img838/179/sonia031.jpg[/IMG] Malawaszko, myślę, że ogłoszenia można by zacząć już robić. Na znalezienie domku, zorganizowanie wizyty, a potem transportu potrzeba trochę czasu. Suni w tym czasie zdążymy zrobić sterylkę. Po sterylce dziewczyna mogłaby od razu pojechać do swojego nowego domku.
  6. i godzinkę później :sleep: [IMG]http://img259.imageshack.us/img259/3787/img0713ia.jpg[/IMG] [quote name='panbazyl']z tymi tatuażami to istny koszmar. Robi się je szczeniakom, tak ok 10 tyg życia, czyli dzieciom wlaściwie. Oczywiście jest to platne i właściwie obowiązkowe...I jeśli są dobrze zrobione, to dadzą się odczytać. Ale to są wyjątki... Bo reguła jest taka, ze ten tatuaż zanika nie wiadomo dlaczego. Moje 2 psy to mają i z żadnego się nie da wiele odczytać, w każdym razie nie to co powinno być tam napisane.... [/QUOTE] Tatuaż Sonii to dwie granatowe kropki. Musiałam w uchu wygolić sierść, aby było te kopki widać. Jak je odczytać i co one oznaczają ??? [IMG]http://img842.imageshack.us/img842/3497/img0742tl.jpg[/IMG] [IMG]http://img17.imageshack.us/img17/6902/img0743me.jpg[/IMG] [IMG]http://img46.imageshack.us/img46/7175/img0748w.jpg[/IMG] [IMG]http://img59.imageshack.us/img59/3980/img0751a.jpg[/IMG]
  7. [quote name='ewtos']Toli nie ma a Elinka się odezwie pewnie o 3 nad ranem :evil_lol: [/QUOTE] ewtos, skąd wiedziałaś? :evil_lol::evil_lol: [quote name='ewtos'] ja myślę ,że Tola zastosowała taki skrót myślowy,że obetnie jej kołtunki z nożek a jak zaczęła ciąć to uporządkowała całą Sońkę z pyszczkiem włącznie. Inne ujęcia (jedno z boku u Elinki, pierwsze od góry) myślę ,że mogą dawać wrażenie ,że to różne psy , u Elinki bardziej długonoga sunia, ale oczy :loveu:! Piękne oczy są na wszystkich fotkach. Obstawiam ,że to na pewno ten sam pies.[/QUOTE] No właśnie patrząc na te zdjęcie ze schronu ja od samego początku zastanawiam się czy to jest ta sama sunia? Tę różnicę zauważyłam zaraz pierwszego dnia, gdy byłam po sunię w schronie. Zapytałam nawet wtedy Tolę czy Sonia miała dłuższą sierść i czy ją w schronie obcinano, ale Tola powiedziała mi to samo co malawaszce, że suni włosy wypadły. :hmmmm: [quote name='malawaszka'][B]elinka czy Sonia ma lekko beżowe te jasne miejsca na łapkach czy srebrne/białe?[/B] chodzi mi o to czy to na pewno jest ta sunia z pierwszego zdjęcia na wątku bo ja mam watpliwości i teraz jak pokazałam jednej pani chętnej na adopcję zdjęcia Soni te od ciebie i te ze schroniska i ona mi pisze, że to nie ta sama sunia, więc ja już nie jestem pewna niczego. Toli pytałam, ale ona pisała, że to ta sama sunia jest tylko te włosy jej wypadły - to raczej niemożliwe żeby jej wypadły, ale może jej powycinali w schronisku kołtuny? [B]elinko potrafisz ocenić? czy ona jest obcięta czy może ona ma takie te włoski[/B], a w schronisku była/jest jeszcze druga taka sunia - może znalazła już dom; ja teraz nie wiem co mam pisać tej babce czy się upierać, że to ta sama jest czy nie edit: gapię się na te zdjęcia z pierwszych dni Soni w schronisku i tych potem - to ona jeśli była obcinana w schronisku - Tola wiesz może czy ją obcinali tam? może wolontariusze? bo nie ma szans, żeby jej same włosy tak wypadły :lol:[/QUOTE] Miejsca na łapkach są jasno - beżowe, trochę bieli przebija jedynie na skroniach i na brodzie, ale jest jej naprawdę niewiele. Jeżeli Sonia była obcinana to dawno temu bo sierść ma nierówną, jakby już odrośniętą. I maszynką, bo schodów po nożyczkach nie widać. [quote name='malawaszka']jak tam cieczkująca panna? jest jakiś zarys na kiedy mniej więcej planujecie sterylkę?[/QUOTE] Sterylki to za szybko nie będzie bo jak na razie to cieczki są w pełni rozkwitu. Moje mieszkanie po prostu obecnie jest kapiąco - cieczkujące. Co chwilę biegam z mopem w ręku, szafka w przedpokoju i dywan w dużym pokoju zostały przyozdobione brunatnymi kropkami, psie legowiska zostały poplamione, a ja sama zamiast na prześcieradle muszę teraz spać na grubym starym kocu bo sunie wieczorem grzecznie zasypiają w swoich legowiskach, ale rano to już budzą się w łóżku moim. :placz: Wczoraj powiedziałam sobie [I]DOŚĆ!!! i[/I] postanowiłam zrobić dziewczynom gatki. Od Ewelinki wzięłam dwie pary starych majtek, z tyłu wycięłam w nich na ogonki dziury, przykleiłam po połówce podpaski i założyłam je suniom na pupy. Niestety, gumki są zbyt słabe i gatki spadają. Tak więc myślę, że licząc jeszcze z dobry tydzień na cieczkę plus trzy tygodnie po cieczce sterylka mogłaby być najprędzej tak gdzieś w drugiej połowie listopada. [quote name='panbazyl'] Elinko - jak sobie dajesz radę z zapachowymi dziewczynami???? Chyba stado adoratorow gnębi na spacerach....[/QUOTE] Aby uniknąć adoratorów, spacerki ograniczyłyśmy tylko do okrążeń wokół bloku, nigdzie dalej teraz się nie wypuszczamy. Poza tym ludzie na naszym osiedlu w większości przypadków na szczęście wyprowadzają swoje psy na smyczy. Jak do tej pory tylko jeden adorator nie chciał się od nas odczepić. Tupałam na niego, machałam rękami, kazałam mu odejść, ale to nic nie pomagało. Musiałam więc zastosować stary, sprawdzony chwyt, tj. udałam, że się schylam po patyk, aby w niego nim rzucić. :x Chłopak dopiero wtedy zrozumiał, że musi sobie odejść. Na pożegnanie wylizał trawę w miejscach, gdzie sunie sikały, kilka razy za nami jeszcze się obejrzał, ale w końcu poszedł w swoją stronę. A my szybciutko poszłyśmy w swoją :scared: [IMG]http://img294.imageshack.us/img294/1508/sonia067.jpg[/IMG] [IMG]http://img824.imageshack.us/img824/395/sonia076.jpg[/IMG] [IMG]http://img651.imageshack.us/img651/346/sonia012.jpg[/IMG] [IMG]http://img813.imageshack.us/img813/9964/sonia023.jpg[/IMG] [IMG]http://img221.imageshack.us/img221/6580/img0704p.jpg[/IMG]
  8. Wszak u mnie szkody nie tak wielkie, ale też pokażę. W przedpokoju naklejony mam, a właściwie to miałam pasek ozdobnej tapety. Pewnego dnia moja tymczasowiczka Mika uznała, że nie pasuje on do całości i w kilku miejscach tę tapetę pozadzierała. Gdy przyłapałam niszczycielkę na gorącym uczynku, [I]nu! nu![/I] :nono: wystarczyło, aby Mika sobie odpuściła. Jednak kilka tygodni później zamieszkała u mnie kolejna tymczasowiczka Pusia i ona postanowiła tego dzieła dokończyć. Od dwóch tygodni mieszka z nami kolejna tymczasowiczka Sonia. Na szczęście ta sunia, jak na razie, podkrada córce tylko zabawki. A to moja prywatna sunia Loula. Dobrze, że chociaż ona interesuje się bardziej piłeczką niż modernizacją mieszkania. [IMG]http://img835.imageshack.us/img835/9744/x013.jpg[/IMG]
  9. [quote name='GPooLCLD']Dostałam jeszcze pw od magdoli o ten dom , co do mnie pisał . To może umówicie się i wyślę maila do Pani jednej z Was i wyślecie oba psiaki czy tam więcej ? Bo głupio tak rozdawać maila i potem kobieta będzie w szoku , że pisze do niej tyle osób i psiaki wysyła .[/QUOTE] To może będzie lepiej jak tej Pani sama będziesz podsyłać psiaki? Swoją sunię zaraz Ci wyślę na PW.
  10. [URL]http://i52.tinypic.com/2yo277p.jpg[/URL] - Walmar, Ty się lepiej od razu przyznaj, że podmieniłaś tego psa. Febris miał być przecież killerem :evil_lol:
  11. malawaszko, przed chwilą wysłałam Tobie e-maila z dokumentami Sonii
  12. GPooLCLD, to ja poproszę o namiary :smile:
  13. Malawaszko, w takim razie kolorowych snów.[URL="http://www.animaatjes.nl/disney-plaatjes/baby-disney/detail/animaatjes-baby-disney-91819/"][IMG]http://www.animaatjes.nl/disney-plaatjes/disney-plaatjes/baby-disney/animaatjes-baby-disney-91819.gif[/IMG][/URL] A ja chyba zaraziłam się od Panbazyla, bo właśnie włączyłam pralkę. Mam więc jeszcze 57 minut czasu. Na szczęście moja pralka pierze[URL="http://www.animaatjes.nl/disney-plaatjes/baby-disney/detail/animaatjes-baby-disney-91819/"] :lol: [/URL]
  14. Dobrze, ale dopiero po wieczornym spacerku. [URL="http://www.webfetti.com/MySpace/Graphics/Smileys/Animals/Dogs/Walking-Dog.jhtml"] [IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/16/16_2_27.gif[/IMG] [/URL][U] [/U]Malawaszko, a jaki jest Twój e-mail?
  15. [quote name='ewtos']Schroniska to raczej czipują , może tylko tak nazwano rodzaj znakowania a sunia ma czip.[/QUOTE] Raczej nie bo w książeczce jest też rubryczka na numer czipa. Gdyby Sonia miała czip to chyba tam by ten numer wpisano. EDIT: w umowie adopcyjnej numer ten określono jako numer rejestru
  16. numer tatuażu 2955/105
  17. Numer tatuażu wpisany jest w książeczkę więc najprawdopodobniej to schron Sonię wytatuował. Może Tola by zapytała się w schronie o ten tatuaż?
  18. Szajbus, Twój post był tutaj bardzo potrzebny. Dla nas wszystkich. Historia Twojej Balbinki jest piękna i jakże budująca. :fadein:
  19. [quote name='panbazyl'] Gdzieś słyszałam, ze suczki lubią mieć razem cieczki. To jakiś atawizm. Podobno w zamkniętych zakłądach zeńskich (np klasztory itp) też to zjawisko występuje.:evil_lol::diabloti: [/QUOTE] I do tego historia jakby się powtórzyła, bo pół roku temu w ślady za Loulą cieczkowała Lilka. :lol: A dzisiaj wreszcie dotarła do mnie ze schroniska książeczka zdrowia Sonii. Okazuje się, że w schronie dziewczynę zaszczepiono przeciw wściekliźnie, wiek jej określono na trzy lata (chociaż wydaje mi się, że Kajtka ma góra 2lata) oraz jest informacja, że suczka ma tatuaż. Zaraz sprawdziłam uszy i pachwiny, ale tatuażu nie znalazłam. Co prawda w prawym uchu już wcześniej widziałam dwie granatowe kropki, jednak nie są to żadne cyferki. No chyba, że do odczytania tego tatuażu potrzebny jest czytnik. :niewiem: Schronisko przysłało mi także wystawiona na Malawaszkę umowę adopcyjną. Malawaszko, czy mam ją Tobie odesłać?
  20. Sonia nie lubi surowego mięsa. Dzisiaj poczęstowałam dziewczyny surową kurzą wątróbką, ale Sonia nie znała tego smaku i wyniosła całą połać na ... dywan.:placz: Na szczęście Loula, wymiatacz surowych wątróbek był w pobliżu. Sonia za to uwielbia suchą karmę, bardzo jej smakuje. Widać, że w schronisku miała uboższe menu no i do tego jest łakomczuchem.:sabber: Natomiast Loula, księżniczka, gdy widzi suchą karmę to kręci nosem. Ale zjeść musi, bo dziewczyn nie rozpieszczam. No, a ja może będę nieskromna, ale chodzi o psiaki z 25domków. Zobaczcie same: [URL]http://zgora.schronisko.net/aktualnosci-3519.html[/URL] :smile: [quote name='MikAga']Witaj Elinko,mamy z Miką mały prezencik dla Sońki-chustkę z nadrukiem SZUKAM DOMU. Jutro wyślemy pakuneczek poczta.Cieplutko pozdrawiam i lizaczki od Mikuśki![/QUOTE] MikAgo, Ty też jesteś jednym z tych 25domków. To wspaniale jest móc oddawać pieski do takich domków. Bardzo Ci dziękuję w imieniu Sonii.:loveu: Mam nadzieję, że Sonia też trafi do takiego domku.
  21. No Dziewczyny, może nie będę skromna, ale chodzi o Febriska Walmar i psiaki z 25domków. Zobaczcie same: [url]http://zgora.schronisko.net/aktualnosci-3519.html[/url] :smile:
  22. eniu, drugiego dna nie szukam, a tym bardziej absolutnie nie czekam i nie prowokuję do żadnego wybuchu. To nie w moim stylu. Jestem osobą zrównoważoną i kłótni na Dogo nie lubię. Rozumiem, że tak mogłaś odebrać moje posty, ale ja po prostu piszę o suni to co myślę. Dajtusia nie jest psem łatwym dlatego jej zachowania nie odbieram jako zachowania normalnego, towarzyskiego psa. To nie jest pies, który już zapomniał o swoich wcześniejszych lękach i zachowaniach. Dlatego chociaż może bardzo bym chciała, to jednak staram się nie nie ulegać złudnej euforii. Piszę te uwagi, aby zasygnalizować różne możliwe warianty. Ale oczywiście, i co nawet nie podlega dyskusji, trzymam kciuki za domek Dajtusi. Tym bardziej, że miałam przyjemność osobiście poznać mamę niulki i widzę jak się stara, aby Dajtusia w jej domu poczuła się dobrze. Bardzo bym chciała, aby wszystko z czasem dobrze się ułożyło. Dlatego właśnie piszę na tym wątku posty i angażuję się w sprawy Dajtusi.
  23. mam nadzieję, że w tym czasie uda nam się przynajmniej ustalić, jakie szczepienia Sonia miała w schronie, bo do tej pory żadna książeczka do mnie nie dotarła. Tola też ostatnio milczy ...
  24. Owszem, może tak być, ale bywa i tak, że pies pokazuje swoje JA dopiero wtedy, gdy poczuje się już w jakimś miejscu pewnie. Bywa to zwłaszcza widoczne w zachowaniu psów zaadoptowanych ze schronisk. Z początku psy te są grzeczniutkie i łagodne, ale po pewnym czasie, gdy poczują już się pewniej zaczynają ustalać hierarchię, a nawet próbują ustawiać domowników. Niektórym psom taka aklimatyzacja zajmuje kilka dni, niektóre potrzebują na to kilka miesięcy. Sama miałam takie doświadczenie z moimi tymczasowiczkami. Jedna sunia już po trzech dniach próbowała nas ustawiać (nawet udało jej się to z naszą małoletnią córeczką), druga natomiast na aklimatyzację potrzebowała czterech miesięcy. Zresztą DS mi pisał, że do teraz ta sunia niezbyt dobrze reaguje na kąpiel. W trakcie kąpieli paraliżuje ją tak strach, że już po objawia się to u suni nerwowymi tikami. Dlatego ten spokój i bezproblemowość Dajtki może być pozorna. Całkiem możliwe, że sunia u niulki jest grzeczna, bo nie czuje się pewnie i się boi. Być może wbrew pozorom te kłapanie ząbkami u Pani Wandy i podgryzanie mebli to były właśnie te dobre sygnały? Świadczyły o tym, że Dajtka czuła tam się jak u siebie. Być może źle odczytujemy obecne zachowanie Dajtki?
×
×
  • Create New...