-
Posts
26641 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by DORA1020
-
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
DORA1020 replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zdjecie z pileczka-rewelacja:) ten psiak chyba nigdy nie zaznal czlowieczej milosci -
[quote name='Becia Lublin']wydarzenie haszczaków na FB [URL]https://www.facebook.com/events/585441268174598/[/URL] najnowsze wiesci ... dziś psy były u weta. Sunia, która wabi się Sonia, jest w lepszym stanie, jej wyniki też były zadowalające. Gorzej jest z pieskiem, Igorkiem, miał wzdęty brzuch, ale dziś też sporo wydalił z siebie, być może za dużo jedzenia dostał jak na pierwszy raz. Handzia w dalszym ciągu czeka na wyniki krwi Igorka[/QUOTE] Dziekuje:)
-
[INDENT] [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/misc/quote_icon.png[/IMG] Zamieszczone przez [B]DORA1020[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=21135968#post21135968"][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/buttons/viewpost-right.png[/IMG][/URL] [B]Dwa huskie u osoby psychicznie chorej potrzebuja pomocy.Nowych domow.[/B] [B]Czlowiek trzyma je w domu,nie wyprowadza na spacery,psiaki zalatwiaja swoje potrzeby w mieszkaniu,nie karmi,zeby tylko duzo nie narobily w mieszkaniu,tylko tyle ile porzeba na przezycie.[/B] [B]Huskie przezywala potworne cierpienie.Jest mozliwosc odebrania mu tych psow,pilnie szukam dla nich nowych,odpowiedzialnych domow.[/B] Pilnie szukam transportu z Zamoscia do Ploskiego/tj. 7km/ od godziny Krystyna probuje znalezc kogos to zawiozl by tam te psiaki,ale nie ma nikogo chetnego. jesli sie nie znajdzie transport psiaki trafia do schroniska:-( dzisiaj od tych ludzi trzeba je koniecznie zabrac. Dla tych psow liczy sie kazda godzina. [/INDENT]
-
[quote name='DORA1020'][B]Dwa huskie u osoby psychicznie chorej potrzebuja pomocy.Nowych domow.[/B] [B]Czlowiek trzyma je w domu,nie wyprowadza na spacery,psiaki zalatwiaja swoje potrzeby w mieszkaniu,nie karmi,zeby tylko duzo nie narobily w mieszkaniu,tylko tyle ile porzeba na przezycie.[/B] [B]Huskie przezywala potworne cierpienie.Jest mozliwosc odebrania mu tych psow,pilnie szukam dla nich nowych,odpowiedzialnych domow.[/B][/QUOTE] Pilnie szukam transportu z Zamoscia do Ploskiego/tj. 7km/ od godziny Krystyna probuje znalezc kogos to zawiozl by tam te psiaki,ale nie ma nikogo chetnego. jesli sie nie znajdzie transport psiaki trafia do schroniska:( dzisiaj od tych ludzi trzeba je koniecznie zabrac. Dla tych psow liczy sie kazda godzina.
-
[B]Dwa huskie u osoby psychicznie chorej potrzebuja pomocy.Nowych domow.[/B] [B]Czlowiek trzyma je w domu,nie wyprowadza na spacery,psiaki zalatwiaja swoje potrzeby w mieszkaniu,nie karmi,zeby tylko duzo nie narobily w mieszkaniu,tylko tyle ile porzeba na przezycie.[/B] [B]Huskie przezywala potworne cierpienie.Jest mozliwosc odebrania mu tych psow,pilnie szukam dla nich nowych,odpowiedzialnych domow.[/B]
-
Szukam domow dla 3 miesiecznych kotkow.Gdyby ktos mial na oku,prosze dajcie znac.
-
[quote name='masza44']to podam tej Pani numer do Ciebie, jakby co opowiedz jej o Soni może by ją wzięli, zreszta pewnei i tak chcieliby zobaczyć zdjęcia, ale to już same sobie porozmawiacie[/QUOTE] Dzieki:) porozmawiam z nia,ale wiem,ze nic na sile. Poprosilam Ty$ke o wstawienie zdjec kotkow i szczeniaczkow.Jak bedzie miala wolna chwile pewnie wstawi tu wszystkie te malenstwa.
-
[quote name='masza44']Nie, może być szczeniak, w piątek ma do mnie jeszcze zadzwonić jakby co to podam Wam numer tel. albo lepiej podam pani do DORY . Pani jest prosta ale szczera, wiele rzeczy nie wiedziała np na czym polega sterylizacja czy kastracja ale jak jej wytłumaczyłam plusy to powiedziała, że w takim razie czy suczkę czy pieska wysterylizują, z tego co mi opowiadała to piesek miałby tam dobre życie, mieszkałby w domu, może nie spałby na łóżku ale miałby legowisko na korytarzu, mógłby wchodzić do kuchni itp, oni zabierali psa ze sobą wszędzie, w pole, do lasu na grzyby, do rodziny jak jechali w odwiedziny. Nigdy nie był wiązany. Ma ogrodzone podwórko. Sama mówiła, że oni go tak traktowali jak członka rodziny, że na wsi gdzie mieszka żaden pies tak nie ma. Wydaje mi się taka chętna do słuchania, do tego żeby przyjąć kto jej co mówi, i się zastosować, ale to już musicie ocenić same. Może jak zadzwoni w piątek to podam numer do DORY żeby się skontaktowała to myślę,że chętnie zobaczy zdjęcia. Pani jest wczesna emerytka ( od roku i Pan też, mieszkają na wsi, mają małe gospodarstwo ( krowa, kilka kurek) dzieci dorosłe i nie mieszkają z nimi, córka w Krakowie na studiach, syn za granicą.[/QUOTE] Masza,podaj prosze moj numer. To oni chcieliby biszkoptowego szczeniaczka? Mamy takiego.Bedzie malym pieskiem,tak jak mama. Gmina ma pokryc koszty szczepienia od wirusowek,odrobaczenie i odpchlenie. A nie chcieli by Soni? Rudo-bialej suni,przeciez ta sunia tak dlugo czeka na dom,dlaczego nikt jej nie chce jak to taka kochana psica,kurki nie zje,ptactwo moze po niej chodzic,ona nie ruszy,koty rowniez.Moze za piekna nie jest,ale za to chodzace dobro. I strasznie boi sie burzy,przydal by sie jej domek.
-
[quote name='ludka']Dora, a tym maluchom z dzialki zrobilas ogloszenia? Rob ogloszenia rowniez na Wawe, w razie czego posprawdzam domy. Z ogloszeniami juz sie nie wyrabiam. Buraskow mam ile kto chce, w tym 6 warszawskich, ktore sama wylapalam, sterczac 4 dni przy klatce łapce, i staram sie pomagac DT :) Te dzialkowe przychodza do czlowieka czy spitalaja?[/QUOTE] Zrobilam ogloszenia,prawie dla wszystkich,na Tablicy,Gumtree,Morusku,Ogloszenia.com,ale gratce,e-zwierzak ale trzeba by wyroznic,inaczej chyba nie ma szans,a wyroznienie wiadomo kosztuje,eh........ pytam wszystkich kogo znam o dom dla kotkow,pytalam nawet p.Zanete z Przyjaciel Pies,chociaz to pies,to pytalam o koty,ale ona mowi,ze w W-wie zatrzesienie kotkow pytam dziewczyny z dogomanii,nmoze znaja kogos kto przygarnal by kotka ma zrobic mi ogloszenie na fb dziewczyna,ktora przygarnela szczeniaczka ze Sz-na prosze o pomoc wszystkich znajomych,kazdego kto chce pomoc. Nie wiem co jeszcze moge zrobic,gdzie szukac,w lokalnej prasie /Kronika Tygodnia/ rowniez dalam ogloszenie,i nic..... Z tymi ludzmi,ktorzy niby mi pomagaja tez mam same problemy,codziennie kaza mi zabierac te koty,a gdzie ja niby mam je zabrac? Kotki siedza scisniete w lapaku,i to jest ta niby pomoc.Codziennie nosze dla nich jedzenie,wczoraj je odrobaczylam,dzisiaj ponownie kotki musza zwolnic lapak,bo trzeba zaniesc kotke do sterylizacji,i lapac ja w lapak,bo inaczej dzikusa nie zlapie Biedne kotki przerazone w tym lapaku,wezme ja na rece,ale wielki strach w oczach malenstw,i to jest niby oswajanie przez tych ludzi,byly w lapaku 4,ale jedna kicia uciekla,bo kobieta dala dziecku do ponoszenia,i kicia ze strachu zwiala. Jeszcze cala nadzieja,ze Sylwia oglosi na fb,moze tam kto wypatrzy.
-
[quote name='Becia Lublin']pamiętacie Sonię? maleńkiego szczeniaczka, którego nosiły dzieci po Szczebrzeszynie i szukając dla niej domu? Teraz Sonia wyrosła na piękną pannę i pozdrawia wszystkich którzy walczyli o dom dla niej :) [IMG]http://i39.tinypic.com/334ndih.jpg[/IMG][/QUOTE] ja pamietam:) bardzo dobrze ale jakas taka duza urosla,a miala byc malenka