-
Posts
26484 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by DORA1020
-
Szczesliwe zakonczenie! Sonia znalazla wspanialy,kochajacy domek!
DORA1020 replied to DORA1020's topic in Już w nowym domu
Zagladam do Soni i ciesze sie razem z Elisabeta:)...:) -
Dziekuje Tyska... :) no moze troszeczke mija sie to z prawda,bo Brys mieszka z osoba bezdomna,uzalezniona od alkoholu,ale o dobrym sercu kobieta ona pomieszukuje raz w jednym miejscu.....raz w drugim....czasem sa to meliny,gdzie nie jest bezpiecznie,ale Brysia zawsze zabiera ze soba. A ja karmiac go musze ich czasami szukac po miescie. Ta pani tez chcialaby,zeby psinka znalazla dom z prawdziwego zdarzenia,bo ona niczego nie moze mu zabezpieczyc. Ani szczepien,odrobaczania,odpchlenia,leczenia,no i jedzenia...niczego....
-
Sprawdzialm,dzieki Tyska... :) ze sie zaangazowalas w pomoc Dorci. Dorci u mnie nie ma,jest w sasiedztwie Krystyny Pomaranskiej i to ona prosila o pomoc dla suni. No i sunia dzisiaj znalazla dom... :) w Warszawie. Krystyna organizuje transport.Niestety to byl juz ostatni dzwonek,zeby uratowac ta sunie.
-
Bardzo prosze......... szukamy tez DT dla kotkow, w Zamosciu,Szczebrzeszynie,gdzies tutaj na naszym terenie,bardzo potrzebny taki DT,nawet platny,bo nie mamy gdzie kotkow umieszczac,zeby mogly byc leczone i czekalay na domy tyle jest tych biednych kotkow wyrzuconych,ze to niewiarygone,jednemu sie pomoze,a juz nastepne czekaja w kolejce na pobyt w lecznicy nas po prostu nie stac,15zl doba to bardzo duzo,w lecznich moze byc kilka dni,ale nie wiecej
-
Wiesz sharka boje sie,ze kartonowy nie bardzo,sunia moze sie bac,bo jesli na dol polozyc kocyki,to po bokach bedzie karton,to nie tylko staruszka,ale i niewidoma,do tej pory widziala chociaz na jedno oko,teraz nie widzi nic,i wszystkiego sie boi.Ona i tak nie weszlaby sama do kontenera,ta kobieta musialaby ja polozyc na noc do niego. tez nie wiem czy nie balaby sie. Ale to zawsze material,a nie karton. Wiem,ze taki nowy kontener jest drogi.Nie chcialam nowego,z tego wzgledu rowniez,ze obawialabym sie czy nie zostanie sprzedany przez meza tej kobiety. Rowniez dlatego prosialam o uzywany. Sama nie wiem,moze porosze Vive o pomoc,moze oglosza moja prosbe na swojej stronie.
-
Wiem,ze nie zostane... :) Jest na watku kilka dobrych duszczyczek,bez ich pomocy sama nie poradzialbym sobie. Jedne sa od poczatku,drugie dolaczyly po drodze,inne odeszly,moze dlatego,ze Dora wyadotuje,a zaraz znajdzie nastepnego do pomocy...i nigdy konca nie bedzie. I tym,ktore byly i tym ,ktore sa zawsze bardzo dziekuje... :) To tylko slowa,ale dziekuje im rowniez sercem,nie raz siedzialam i ryczalam,bo ktos od razu zareagowal i pomogl,i dalo sie uratowac zwierzaka.Bez ich pomocy nie bylo by rowniez mnie.
-
Nie wiem czy dam rade prowadzic kolejny watek w tym pomieszczeniu co jest Tyczka nie ma ogrzewania zadnego,nie ma tam komina,tak powiedziala ta kobieta,ze napalila by suni,chocby tekturami,ale komin tam zawalony /tak powiedziala/ w domu tez nie maja za cieplo,wiadomo...wegiel kosztuje,i to bardzo duzo.Po prostu bieda,a tym wszystkim sa jeszcze zwierzeta.
-
Tyczke poznalam 2 lata temu.Wyszla poza ogodzenie wychudzona,zapadajace sie boki,glodna.Zadzwonila do mnie znajoma,ze znowu ktos wywali na bruk staruszke.Okazalo sie,ze Tyczka ma wlascicieli. Niestety jest to rodzina uboga,nikt nie pracuje,wielodzietna,jedno dziecko nieplnosprawne. Kobieta ma dobre serce dla zwierzat,maz niestety nie...... Ale jest tam straszna bieda.Sami nie maja co jesc,i jak mja wykarmic zwierzaki? A jest tam jeszcze jeden,duzy,mody pies,i jeszcze jeden maly i 2 kotki,ktore pomoglysmy wysterylizowac. Majac wyglodzona Tyczke nie powinni brac kolejnych zwierzat,mowilam to tej kobiecie,ale bez rezultatow. Karmie wszystkie ich zwierzaki. Na tyle,na ile moge.Ciagle jestem na zebrach...dla zwierzakow,tych... i nie tylko. Dlatego prosilam o pomoc dla starej suni,uzywany ,materialowy kontener,koce i karme dla staruszkow.