-
Posts
26488 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by DORA1020
-
Dziekuje Adoptuj... :) jestesmy z sharka w takcie robienia bazarku,min beda na nim rzeczy,ktore podarowalas,a takze,ktore podarowali gimnazjalisci,nie wszystkie rzeczy,czesc zostawialm na nastepny bazarek,bo nie wyrabiam czasowo. Mam nadzieje zmniejszyc dlug. Numer konta chyba napisze w 1 poscie,juz myslalam,zeby to zrobic,tylko zawsze zapominam. W tej chwili potrzebuje karmy dla kotkow,ktore karmie na dzialce,kotkow jest 9 ,jest zimno,jedza podwojnie.... :(
-
Juz podalam adres. Dziekuje Mela... :)
-
Szczesliwe zakonczenie! Sonia znalazla wspanialy,kochajacy domek!
DORA1020 replied to DORA1020's topic in Już w nowym domu
Ciesze sie szczesciem Soni... :) zawsze....... -
A mozesz ja wyslac?
-
Dziekuje elficzkowa. Nie znam takiej emerytki,tak jak pisala mari,jest takich kobiet duzo,ale wola bezproblemowe zycie. Tutaj tez takie sa,ale napewno nie pomoga.Zawsze mam problem z dt dla kotkow,bidulkow znalezionych zawsze w na granicy zycia i smierci. Ale nikt nie pomoze,nawet nie zabierze na kilka dni. A co mowic staruszke niewidoma...............
-
Zapytaj sharka. Ale ja nie znam Bambino.Czy to hotelik czy dt? Nie chcialabym dawac Tyczki do hoteliku. Najlepiej gdyby dom znalazla,ale to chyba nierealne.Potrzebne sa ogloszenia.Moze w srode uda mi sie do niej zajrzec,dzisiaj bylam u Brysia. A jak nie dom to moze dt tam gdzie nieduzo psiakow. Przepraszam,ze krece nosem.....ale chcialabym dla suni znalezc wspanialy domek,wiem co sunia czuje,albo przynajmniej mi sie zdaje,ze wiem. Nie wyobrazam sobie zycia w ciemnosci,dlatego tak bardzo mi jej szkoda,a przeciez jeszcze starosc.
-
Niestety nikt....ale miejmy nadzieje.........wazne,ze ogloszenia ida.......
-
Przy dobrych wiadomosciach niestety zawsze sa tez smutne.Kruszynek vel Pikus,ktory jest na bezplatnym tymczasie u Krystyny Pomaranskiej,a zostal zabrany z ulicy Szczebrzeszyna jest chory. To staruszek,na serce zawsze byl chory,bierze od dawna leki.Ale teraz zrobil mu sie jakis twardy guz na odbycie...:( biedaczysko chowa sie przed bolem gdzie moze,w najciemniejszy i najciasniejszy kat...:(
-
Dziekuje Tyska za wstawienie zdjec....:) smakuje psince sniadanko....:) poscielilam mu na fotel koc,ale nie wiem czy nie zostanie mu zabrany jak tylko drzwi sie zamkna.
-
Dzisiaj spotkalam p.Monike,wiec poszlam do Brysia.Byl w domu,a p.Monika juz raniutko po jednym glebszym,ale co zrobic....takie jest uzaleznienie.Ale serce tej kobiety dobre. Zanioslam koc i poszwe ,ktora dostalam od adoptuj_psiaka/bardzo dziekuje...:)/ p.Monika prosila o koldre,obiecalam jej,bo myslalam,ze mam,a nie mam jesli ktos moglby jej podarowac bede wdzieczna koldra musi byc uzywana,tak jak posicel i koc,ktory dostalam,w takich warunkach nic nowego dlugo nie zachowa swiezosci. Wyslalam do Tyski zdjecia,ktore zrobilam. To nie jest mieszkanie tej kobiety,ona tam pomieszkuje wraz z innymi biedakami.
-
Nie przestraszyl sie fajerwerkow,tak bardzo psiak sie ich nie bal,slyszalam jak szczekal,taka jego reakcja na huk. No i uciekl 1 stycznia,jak zobaczylam go z balkonu,ze spuscili go z lancucha,to szybko wzielam jedzenie i pobieglam go nakarmic.Zobaczylam jak stal,wiec go zawolalam,a on zaczal uciekac..... :( i od tego czasu nie ma go......