-
Posts
26227 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by DORA1020
-
[quote name='Ty$ka']Kupujesz w krakvecie? ;) Dora, zdobyłaś tą klatkę-łapkę na beżową sunię?[/QUOTE] Nie zdobylam,nie bede lapac psa w zadna klatke,i nie wiem c zy to jest pies czy suczka teraz wydaje mi sie,ze pies trzeba prosic profesjonaliste o odlowienie go,niestety bedzie to kosztowac ale biedakowi trzeba pomoc,on by chcial bardzo do ludzi,ale sie boi jeden da jesc a inny rzuci kamieniem z balkonu,widzialam to.......
-
[quote name='Madie']Dora, ja i jeszcze jedna osoba, która jak będzie chciała sama napisze zrzucimy się na sterylkę Tosi 50%/50%. Musimy tylko wiedzieć ile całość będzie kosztowała. Pilnie. Wtedy ona Ci zrobi przelew, a ja oddam swoją część we wrześniu zgodnie z umową. Dasz radę się szybko dowiedzieć?[/QUOTE] Jutro bede wiedziala,i zaraz napisze...........
-
Wegielka to kochana koteczka,mimo ogloszen domu nie znalazla,a taka chora na dzialce nie mogla zostac. Nie wiem co bym zrobila gdyby ala jej nie wziela ona juz na dzialce wszystkiego sie bala,musialam jedzenie jej zostawiac w innym miejscu kilka kotek jadlo razem w jednym miejscu a Weglielka daleko od nich,taka bardzo bojaca sie micia
-
Szczesliwe zakonczenie! Sonia znalazla wspanialy,kochajacy domek!
DORA1020 replied to DORA1020's topic in Już w nowym domu
Myslami zawsze bede z Sonia. -
[quote name='Madie']Ech, zrobimy i coś z tym... Co do suni, można ogłaszać ją jako psa w typie owczarek belgijski. Takie ma umaszczenie pyska i ogólna budowę. Może znajdzie się ktoś, komu sie będzie chciało zdobyć jej zaufanie. Gdzie ona teraz będzie? Kiedy Igunia idzie do domku? I co ze sterylką Tosi? Dora, nie czuj sie broń losie atakowana moimi pytaniami. Jesteś wielką duchem, silną kobietą a że każdy czasami ma dość...Wszyscy wiemy, że nie tylko o zwierzaki dbany na tym świecie i jeszcze jest normalny świat. Odpowiadaj mi jak będziesz miała siłę i czas. Pytam, bo bardzo mnie interesuje los wszystkich Twoich podopiecznych. Pamiętaj, że jesteśmy z Tobą. Chocby daleko.[/QUOTE] Sunia jest na platnym tymczasie,nie mialam innego wyjscia. Mam tylko nadzieje,ze dlugo nie posiedzi. Nie wiem co ze sterylka Tosi,Krystyna miala mi pomoc zalatwic w gminie,ale chyba nic z tego nie bedzie,juz kilka razy ja prosilam,a kobieta ciagle pyta kiedy i kiedy.......wiec teraz nie wiem kto zaplaci za ta sterylke,ktroa juz trzeba robic,zeby nie bylo za pozno Dzisaj rano Igunia pojechala do swojego domku. Mam jedno zdjecie ,zaraz wysle Lucynce
-
[quote name='kudlataja']Zgłaszamy i sterylizujemy,a fizycznie to ja popracuję trochę.. Przypominam tez że jutro koło południa jadę z kociakami do lublina i czekam na ewentualnych pasażerów:) Jutro wieczorem wstawię też zdjęcie koteczki złapanej dziś na działce -jutro bo aparat się rozładował..[/QUOTE] Magda,bardzo Ci dziekuje za pomoc w lapaniu kotki:) Sama nie poradzilabym sobie. Dzwonilam do wetki,jeszcze nie sterylizowala kotki,prosilam,zeby to odbylo sie dzisiaj,bo kotka byla bardzo przerazona,wetka mowila,ze wczoraj tak ciezko oddychala,balam sie o nia. Odetchne jak juz bedzie po wszystkim.
-
[quote name='Lucyna']zamówiłam, opłaciłam :loveu:na zdrowie dla koteczków[/QUOTE] Lucynko,a myslalam,ze moja prosba przeszla "bez echa".... bardzo Ci dziekuje:) te dzialkowe kotki to tylko mokre by jadly,sucha na dokladke ale dbam o nie,nie maja swojego domu,to chociaz niech zjedza porzadnie bardzo Ci dziekuje:)
-
Poprosila o pomoc starsza pani /ok.80lat/ starsza i glucha jak pien,kobieta mieszka na wsi ma kotke,tylko nie wiem czy jedna czy dwie,i te kotki jej sie rozmnazaja,mowila,ze ma duzo malych kotkow:( pani nie ma bliskiej rodziny,jest osoba samotna,starsza i chora i te kotki jej sie rozmnazaja ale ja juz fizycznie nie dam rady:(
-
[quote name='Elisabeta']No właśnie... :shake: Dora, jak to ogarnąć?... Przyznam się, że ostatnio kręci mi się w głowie, jak wchodzę na wątek Szczebrzeszyniaków albo wątek zwierzaków Pani Krystyny. Porzucone szczeniaki i kociaki... Straszne. O Tobie i o kilku wspaniałych Osobach obok Ciebie już boję się nawet myśleć... Dużo siły Wam życzę. Aż mi głupio tu pisać, bo i tak tym nie pomogę. :sad:[/QUOTE] Mnie tez sie w glowie kreci i nie wiem jak dlugo jeszcze wytrzymam niosac sunie na rekach kilometr cala droge ryczalam...kiedy to sie skonczy...kiedy odpoczne troche nie daje juz rady...ale powtarzam sie...juz to kiedys pisalam nie moglam jej w tym polu zostawic
-
no i wiadomosci nie najlepsze...... dzisiaj znalazlam w polu szczeniaczaka - suczke,przerazona,z podkulonym ogonem,bardzo glodna nie wiem w jakim jest wieku...czy ma3-4 miesiace???? Czy 5.....nie wiem..... nie dala sie zlapac,musialam wprowadzic ja na posesje ludzi,ktorzy maja ogrodzony teren i dopiero ja zabralamna razie jest na tymczasie,ale nie wiem czy bedzie mogla tam zostac...z djecia wstawi Lucynka
-
[quote name='kudlataja']Mam dla Dory klatkę łapkę, jutro rano jej zawiozę i pomogę w łapaniu jak będzie trzeba, mam trochę doświadczenia i jakby co to jadę w środę po południu do lublina z kociakami, mogę zabrać jeszcze kogoś.[/QUOTE] Bardzo dziekuje Magda:) juz dzwonilam do lecznicy,i zaklepalam miejsc e na sterylke i popbyt posterylkowy niestety sa to koszty,za sterylke zaplaci fundacja ale koszt transportu do weta...20zl przywiezienie po kilku dniach od weta....20zl pobyt w lecznicy po sterylce/15zl doba/ 60-75zl no i oby udalo sie zlapac........
-
Szczesliwe zakonczenie! Sonia znalazla wspanialy,kochajacy domek!
DORA1020 replied to DORA1020's topic in Już w nowym domu
A mnie bardzo sie podoba imie Tuptus -
[quote name='Madie']Zrobię ogłoszenia obu suczkom. Roboczo owczarkowatą nazwę Tosia - jest więcej niż pocieszna.[/QUOTE] To juz moja druga Tosia,jedna byla malamutka,cudna sunia. Tosia ladne imie. Madie zrob prosze tylko Tosi,Iga znalazla juz dom. Szukam kogos do zrobienia wizyty pa. Rodzina jest w tej chwili nad morzem,ale jutro wracaja.
-
Szczesliwe zakonczenie! Sonia znalazla wspanialy,kochajacy domek!
DORA1020 replied to DORA1020's topic in Już w nowym domu
[quote name='Elisabeta']Dora, znowu myślałam, że po Twoim poście już nic nie będę miała do pisania... ;) Bo nuda u Rodzinki Soni straszna. :p Ale, ale... dziś w lesie... Sonia została spuszczona ze smyczy. :eviltong: Na całe 7 minut. :razz: Sonia oczywiście stanęła na wysokości zadania. Trzymała się pięknie i blisko. To ONI spanikowali. :D Bicie serca, strach... Że ucieknie??? A dokąd by nasza Sonieczka uciekła? :loveu: Dobrze, dobrze. Niech pilnują...[/QUOTE] Niech sie nie boja,Sonia bedzie ich pilnowac:) gdzie by znalazla lepszy dom,ona o tym wie,jest bardzo madra,sporo przezyla,a teraz jest kochana przez Rodzine Sonia jest dowodem na to,ze nie trzeba tracic nadziei......dziwne,ze ja to pisze......