Dziekuje Tyska za zalozenie watku:)
ja nie daje rady.......
udalo sie umiescic tego kochanego psiaka u Murki,ale bez zadnych deklaracji:(
na poczatku jak tylko zostal wyrzucony,byl bardzo przerazony,zmeczony,szukal miejsca do spania,wszedl do Biedronki i tam sie ulozyl do spania,ale na krotko:(
pozniej zostal pogryziony,ale z czasem nauczyl sie zyc i radzic sobie na ulicy:(
byl tak bardzo zmeczony,ze myslalam,ze to staruszek....