Witam
Dziękuje za komentarze, ale dla mnie to nie jest kupno lodówki czy telewizora. Mówi się sprzedawcy jutro przyjdę, a potem cisza. Prawda jest taka, że sprzedawca jest przyzwyczajony i tak naprawdę mu nie zależy. Inaczej jest ze zwierzętami. One wiedzą kiedy coś jest inaczej. Czują, ze ktoś może być Nimi zainteresowany bo jest wokół Nich większy ruch. A potem cisza. Na pewno wiedzą, że się nie udało. Jak ktoś podejmuje decyzję o adopcji to chyba jest świadom tego co robi i jakie to zobowiązanie.
Rozmawiałem koło dziewiętnastej z Agnieszką i mówiła mi, ze dzwoniła i ktoś ma się z Nią umówić na wizytę. Mam nadzieję, ze wszystko pójdzie dobrze i obydwa pieski znajda domek.
Ponawiam pytanie z nk. Jak ma kolega Flapiego na imię?
Co do ludzi też napisałem na nk. Jak czegoś się podejmuję to jestem świadom co robię i jakie są tego konsekwencje. Nigdy nie zrozumiem takich ludzi.
Pozdrawiam serdecznie