Cieszę się Saphira, że jesteś na miejscu i dziękuję za przewiezienie Kuby i wspólną podróż. Dokładną relację zdam z domu. Ja też jestem zachwycony hotelem, mariamc, ludźmi tam i zasadami. Coś naprawdę wspaniałego i wymagającego dużo pracy, silnej woli i samozaparcia. Oby więcej takich miejsc.
Faktycznie trzeba się zastanowić dokładnie jak zakwalifikować Kubę.
Jestem ciekaw też czy jest to faktycznie zaginiony pies tej Pani.