Pusiunia odeszła będąc w myślach nas wszystkich, pewnie malenka w swoim życiu nie otrzymała tyle miłości ile otrzymała przed odejściem:-(
I czuła ciepłe dłonie Madalleny, które ja przytulały i głaskały:-(
Los nad nią czuwał, że ewach ją znalazła:-(
O mateńko:-( Jaki biedny bialutki dziadeczek:-(
Ma takie chude nóżki, mam słabość do takich łapeczek...
Niedawno został znaleziony, może jeszcze znajdzie się jego właściciel...