Jump to content
Dogomania

Awit

Members
  • Posts

    11562
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Awit

  1. A suka też złapana? Ta matka?
  2. Jezu:-( Kolejny pies umarł... Przez debilnego człowieka:-( Suniu śpij spokojnie:-(
  3. Coś z krzepliwością ma, to może dlatego ma takie wielkie te krwiaki... Romeczku Ty przestań chorować!! Biedny psiak, być może się trzymał, bo jako bezdomny umarłby.... A tak trafił na dobrych ludzi i się rozłożył, bo czuł, że mu pomogą....
  4. Agusia nawet jak wiedzą i zabezpieczeniu, to i tak im swoje powiedz... Te ciasne obroże, szelki, nie puszczanie, potem smyczka 10-15 metrowa i nauka na niej... Zresztą Ty wszystko wiesz.... I okno, niech zabezpieczają okno i balkon...A czip, adresatka?
  5. Czekaj, czyli podzwoniłaś po wetach i ktoś miał kontakt do babki? A skąd masz fotkę? Kurde:angryy: ratlereczkę chcieć uśpić. Ja mam prawie pinczerkę, to takie wrażliwe psy. Co dalej z sunią??
  6. A jak za kolejne miesiące nie znajdą domków, to chyba będą mogli tam być i być...?
  7. No aż nie wierzę... Prawdziwy domek u ciepłej Pani Ilony:-) I to w dodatku domek współpracujący ze schroniskiem i domek sprawdzony.... Niesamowite!! Grosik wyślę na transport, ale niestety pod koniec kwietnia... Też uważam, że transport Franeczki musi być wyjątkowy...
  8. A nasza Nina nadal nie zainteresowała nikogo...?
  9. Zygmusiu masz śliczne zdjątka!! Przekochany kurdupelek:-)
  10. Ale po tym wraca do Joli?
  11. Weszłam akurat jak piszecie o eutanazji... Przez człowieka bezdomna i człowiek pomoże jej odejść....:-( Stres łapania, przerażenie po to by dać jej śmierć... Jezu, nie róbcie jej tego... Maleńką szansę dajcie to może będzie dla niej szansa na prawdziwe życie....
  12. Jakie to mają być fanty? Czy Pani Jola będzie jechała też z psami? Koleżanka córki mówiła, że też może wziąć samochodem dwa psy, dla siebie<będzie z chłopakiem> i dla mojej córki<też z chłopakiem>. Tylko tego na 100% pewna być nie mogę. Pani Jolu jutro wyślę Pani adres szkoły i nazwiska dzieciaczków.
  13. :-(:-( Maleńka istotka... Oby tylko ją nic nie bolało:-( Syla trzymaj się!! Noleczko daj Syli jeszcze trochę radości ze wspólnego życia....
  14. No i Szarusiu, i co się okazało? Byłam pewna, że wysłałam Ci grosik, więc dobrze, że spytałam, bo się okazało, że nie poszło. Ale wyślę, tylko za kilkanaście dni.
  15. No faktycznie ruch jak na dworcu:-) To musi być straszne uczucie jak zostawiasz rudego i jedziesz, a on tak patrzy tymi psimi oczami i cały jest taki smutny.... Może otwórz mu drzwi i zawołaj go, może wskoczy któregoś dnia.... Nie mogę się dołożyć, nie wyrabiam się finansowo, gdyby mąż wiedział, że ja wogóle cokolwiek wpłacam, to normalnie kazałby mi się leczyć u psychiatry.
  16. [quote name='piechcia15']faktycznie mogłam iść od razu w pn do wszystkich wetów i popytać:( teraz to chyba musztarda po obiedzie:([/QUOTE] Popytać nie zaszkodzi, jak ktoś ją uśpił<tfu> może się dowiesz. A może któryś wziął telefon. I do niej zadzwoni, że jest domek...
  17. Byłam dziś u Pani Joli, zawieźliśmy ok 120kg jedzenia. Suchej też trochę ale i sporo puszek, mam nadzieję, że puszek więcej. Szkoda, że było ciemno i padało, poznalibyśmy pewnie wszystkie psiaki, ale i tak Pani Jola chyba większość nam przedstawiła. Kochane, miłe, tak się garną do człowieka, normalnie na ręce by powłaziły, takie ludzkie superowe psiątka:-) Kto się wybiera z Panią Jolą na Dni Ziemi na pola? Pani Jolu podziwiam Panią, to zadziwiające ile siły Pani ma. Życzę żeby znalazły swoje domy i oby jak najmniej następnych nieszczęść było!! I nie trzeba było do mnie mówić na Pani...
  18. Co z myszami?
  19. Być może w tym tygodniu udałoby mi się pojechać do Pani Joli z tym jedzeniem, ale oczywiście zadzwonię jak coś będę wiedziała.
  20. Tyle ogłoszeń z wiosną, miejmy nadzieję, że ktoś marzy o spacerkach z przyjacielem:-)
  21. No cóż, pies sobie człowieka nie wybiera....I za jego mądrość nie odpowiada:-) Nasze psy miały szczęście, że trafiły akurat na nas:-) Powodzenia na szkoleniu!!!
  22. Moje deklaracje maleńkie są, ale chyba dochodzą?
  23. Taa, szkoda, że ten wet nie wziął telefonu do nich. Mało pomysłowy. Nie wierzę, że babka zrezygnowała. Człowiek mógłby do końca życia mieć swojego psa staruszka, nawet gdyby ten ledwo chodził:-( A ona idzie na uśpienie, zupełna bezduszność, polazła pewno gdzie indziej, albo inaczej się pozbyła, na pewno już miała plany na życie bez psa zanim wyjedzie...
×
×
  • Create New...