-
Posts
22228 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jasza
-
Przyjaciółka ma świetny, pyzaty pychol. Fajna :loveu:
-
Norek już w Nowym Domu w Krakowie! :-D
Jasza replied to Halo (Alfa i Zuzia)'s topic in Już w nowym domu
Norek słodki. A jak deszcz? -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Na dodatek wczorajsze popołudniowe słońce nas ocyganiło i wywłóczyliśmy się na duże łąki, za kopalnię. Dopiero tam Reksio zaczął być nieswój, a ja zauważyłam szarości zasłaniające niebo. Tylko Misiowa (Elzy z nami wczoraj nie było) w błogiej nieświadomości i nie zadzierając głowy do góry, nie kłopocząc się pogodą ani niczym innym co nie dotyczy mysich tropów w trawie biegała zadowolona po polu. Potem zagrzmiało. Potem było osłupienie na Misiowym pycholu i mina Reksia - "a nie mówiłem". I powrót w ekspresowym tempie do domu był. I błoto było i komary przylepione w swojej pośmiertnej drodze na moim czole. I dwa tobołki przebierające nóżkami co sił były. I ślizgi na schodowej klatce, kto pierwszy do łazienki, kto szybszy... Już chyba wolę dzisiejszy, spokojnie i miarowo lejący deszcz. -
Dokładnie.
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Jako, że łazienka nasza jest jedynym pomieszczeniem w domu pozbawionym okien a co za tym idzie - dostępu do dziennego światła oraz pochodzących z zewnątrz dźwięków i obrazów, cieszy się powodzeniem i jest okupowana w czasie przedburzowym i burzowym. Co prawda z racji gabarytów wyżej wymienionej moje nogi zostają na zewnątrz i biodra wciskają mi się niewdzięcznie w wystający próg ( albo odwrotnie - to próg wciska się w biodra), co prawda łokcie klinują się między wanną a muszlą klozetową, a głową opieram się o pralkę i przy co drugim poruszeniu uderzam czołem o jej drzwiczki..ale co tam. Jesteśmy w tej niedoli razem. Z Reksiem podgrzewającym temperaturę do stu celsjuszy, z Misiową odgrażającą się grzmotom... Tylko jaka to sprawiedliwość, pytam? W chwili gdy piszę te słowa tobołki smacznie odsypiają nocne strachy, a ja podpieram powieki złamanym ołówkiem o mało co i nosem stukam w klawiaturę... Sezon burzowy w pełni. -
Zdjęcie z oknem the best :loveu: A starsza pani - ech, już nawet nie wiem co pisać. (Brawo Bazyl za wyczucie chwili z tym kupalonem! :diabloti: - najlepsza riposta).
-
Wpłaciłam grosik dla Tofika. Kciuki.
-
[quote name='brzośka']szkoda, że nie dało się łapki uratować :([/QUOTE] Ale ważne, że Tereskę nic nie będzie bolało. A bez łapki da sobie radę! Dziękuję za wieści!
-
Dużo bym dala, żeby żyć w blogiej niewiedzy..z czasów sprzed Dogo na przykład.
-
Boję się myśleć co z małymi.... Co do jedzenia - pewnie rzeczywiście - pokarmy w płynnej formie, takie, które może zlizać bądź wypić. Psom na wyglądzie nie zależy, ale co z językiem? Wystawiony na słońce? Wysuszony?
-
[url]http://kwejk.pl/galeria/1814494/5/pies-bez-nosa.html#gallerypic[/url] W sumie jest to historia, która sprawia, że nie wiem co napisać...
-
Już po operacji?? I jak??
-
Jakie wieści?
-
Zapisuję. Pomogę choć groszem, poproszę o konto.
-
A zajrzę ;-)
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Jak się już przekona, że ta wieeelka woda jest płyciutka, to się po niej przechadza, dumny i blady jakby był Jezusem chodzącym po wodzie :diabloti: Wczoraj, z racji tego, że t y l k o padało a nie lało, poszliśmy do lasu i było mokro, ale fajnie. -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Wczoraj po raz pierwszy się poddaliśmy... Tobołki odmówiły długiego spacerowania, nadrobiłam sprzątanie i doczytałam kilka stron w wołającej z półki książki. Dzisiaj spoglądam w niebo z nadzieją na bezdeszcz. -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
„Psy, które nie odpowiadają na wołanie innego psa - to uchybienie przeciw dobrym obyczajom, jakiego pod żadnym pozorem nie wybacza się ani najmniejszemu, ani największemu psu.” Franz Kafka Tobołki są więc nad wyraz dobrze wychowane ;-) -
Tego patyczka widziałam na metamorfozach...:shake:
-
Pięknie :-)
-
Gdzie byliście?
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
My się też wstrzeliliśmy ze spacerem w przerwę w deszczu. Zmokliśmy dopiero pod koniec. Stara Zgoda, to stara część dzielnicy w ktorej mieszkam. Jedna - to blokowisko przy rondzie i Lidlu, druga, to familoki. Na Starą Zgodę chodzimy na poranne spacery, mijamy po drodze dom kultury ( to za nim te ruiny, szkła raczej nie widzialam, ale całkiem wgłąb nie wchodziliśmy.) Uwielbiam domy z czerwoej cegły. Porobię zdjęcia jutro :-) -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Javena, nie wiem jak z procesją, ale ja bym chętnie powędrowała w las, a deszcz nie odpuszcza...