Jump to content
Dogomania

Jasza

Members
  • Posts

    22228
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jasza

  1. Dziękuję Wam za dobre myśli i rady i słowa.... Napiszę jutro rano pewnie, co i jak...
  2. Moniko, postaram się bez płaczu, ale ja mam oczy w mokrym miejscu... I albo złość, albo żałość... Tylko będę musiała coś wymyśleć, rzeczywiście jak będzie w maju wycieczka trzydniowa całego naszego zakładu pracy... Reksia może zabierze mama mojego męża...(moi rodzice i mój brat też będą na tej nieszczęsnej wycieczce..) ale co z Misią? Dwóch psów moja teściowa nie weźmie, nie śmiałabym prponować. Ale do maja coś wymyślę.
  3. Jedno jest pewne. Trzęsę się jak to piszę...ale ...MISI NIE ODDAM. Trzymajcie za mnie i mojego męża, żebyśmy się kochali dalej... Jest cudownym człowiekiem, ale zupełnie innym niż ja ( i dobrze, bo starczy wariatów w rodzinie...)... Bardzo bym chciała, żeby już było dobrze.
  4. Dyskusje przetykane moim płaczem nie są zbyt konkretne...ani konstruktywne... Mój mąż nie chce drugiego psa, bo to kłopot, bo nie ma ich gdzie zostawić, jak trzeba coś załatwić, bo nie chce jechać na wczasy z drugim psem, bo mają go wszyscy za wariata, bo sąsiedzi krzywo patrzą, bo jest wycieczka trzydniowa "z pracy" i co wtedy z psami...i.t.d.
  5. Namówiłaś go? A bardzo był oporny? Matko, mam nadzieję, że mój mąż zmięknie i że nie znienawidzi mnie za to, że mu to robię...
  6. Izis - a u Ciebie..ile zwierzaków?
  7. To dzisiaj sterylka? Kciuki zaciśnięte!
  8. :placz::placz::placz::placz:
  9. Mona nie ma komputera i problem żeby dostać się na Dogo w związku z tym. Prosila mnie, żebym przekazała. A pieniążki dla Bianeczki się przydają..............
  10. Uffff.............cieszę się z Wami Magdola!
  11. Przepraszam, ale wczoraj nie miałam siły. Futrzaki OK. Były grzeczne - chyba.. Było cichutko i nic nie zniszczone ( odpukać). Przywitały mnie skacząc na mnie i siebie nawzajem... Zapięłam je szybciutko i na spacerek. Dwie godziny ( a nawet troszke więcej..) biegania i szaleństw. Byliśmy na kopalni, Misia zajrzała, ale tylko na chwilkę i do stróżówki wejść nie chciała. Potem na pola. Z mężem bardzo źle. Płacz i zgrzytanie zębów. Nie rozmawiamy a on powiedział, że Misia ma zniknąć. Nie wiem ... Popłakałam się dzisiaj w aucie i koniec rozmowy. Bardzo mi źle. Nic już nie piszę. Tylko do Rocha i Roszka się modlę. Pomagali od początku, pomogą może i teraz. A Wam wszystkim dziękuję za obecność.
  12. :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Już widzę, że będzie ciężko.............
  13. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/178004-Mantra-na-pomoc-NosA-wka-intensywna-terapia[/URL] Proszę.
  14. Dziękuję.... Na razie to mam żołądek skręcony ze strachu.......... Napiszę jutro albo dzisiaj wieczorem..jak będę w stanie... Tylko już to widzę...ach, nie mówię nawet....
  15. Oj, chciałabym być takiej dobrej myśli... Matko, niech już będzie trzecia, bo zwariuję.....
  16. Cisza tutaj na wątku...... Ja nie obiecuję ogłoszeń, bo mam na razie kłopot w domu. (Ale i szczęście wielkie...zobaczymy co z tego wyniknie...)
  17. _Laro - ależ Cię zdublowało!!!!!!! Tirano - i jak tam?
  18. No to teraz czekamy na fotki Rumka grubaska!;)
  19. Do góry... Nie mogę niestety pomóc finansowo...to chociaż podnoszę wątek....:oops:
  20. Bounty - wyjaśnienia na wątku Mantry.... Ciężka sprawa...
  21. Śledzę wątek Dejzi, nic nie piszę, ale kciuki zaciśnięte mocno. Żeby dziewczynka silna była. I Ty Magdolko też!
  22. Ja uważam, że jeśli przyjechali wszyscy, to nie brak wyobraźni, tylko entuzjazm i ciekawośc i przejęcie i emocje! Cieszę się strasznie i trzymam kciuki za jutro, żeby wszystko się udało żeby Zosieńka zniosła dzielnie zabieg i wszystko się szybciutko pogoiło! A potem do domku, niech zmyka!
×
×
  • Create New...