Rozi odżyła u Ciebie, że hej!!
A z tym przychodzeniem na zawołanie, to ja mam tak, że teraz mnie ani Reksio nie słucha ani Miśka...
No chyba, że na horyzoncie nie ma ani myszy, ani psów, ani rowerzystów,ani biegaczy, ani traktorów, ani koni..
I chodzimy w poszukiwaniu takich właśnie miejsc..
Chyba na bezludną wyspę zawędrujemy niedługo...:eviltong: