-
Posts
22228 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jasza
-
Łatka - malutka, słodka, przerażona jest już w domu!
Jasza replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
Na razie Alegratka i Gumtree: [URL]http://katowice.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Malutka-lagodna-piekna-LATKA-czeka-na-dom-W0QQAdIdZ201527759[/URL] [URL]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/5004851_lagodna_malutka_latka_czeka_na_swoj_dom.html[/URL] [URL]http://www.e-zwierzak.pl/oddam/[/URL] -
Zaglądamy z nadzieją na dobre wieści, a tu nic...
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Ok. Zaczynamy więc wieczorem w domciu. Muszę chyba przygotować boczek dla Misi a dla Reksia...coś slodkiego... Trzymajcie kciuki. -
BRATEK - szukamy domku któy go pokocha ..... takiego jakim jest
Jasza replied to amikat's topic in Już w nowym domu
Ja też............ -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Przynajmniej noc dzisiejsza była spokojna w miarę. Raz tylko nas Miśka obudzila. Powiedziałam CICHO, uspokoiła się, pochwaliłam i ok. Byliśmy wczoraj w nowym sklepie zoologicznym ( nowym dla nas) na osiedlu 1000-lecia. Super. Na dodatek czynny do19.00 więc tym bardziej ok. Miłe Panie, sklep duuuży, psy mogą węszyć i wybierać i pokazywać na co mają ochotę i co im kupić, a wybór ogromny. Ogony oszalały, Miśka była pierwszy raz w takim psim raju. Dostała czarną flexi, kupiłam też gwizdek, pas do samochodu ( Reksio już ma), no i całą masę smakołyków. Kurze łapki, żwacze, suszone, śmierdzące siusioki i tym podobne .. Największe wzięcie miały oczywiście te ostatnie... Na spacerze mieliśmy tylko jedną wpadkę, Miśka pobiegła za "joggingowcem" nie wołałam, tylko podbiegłam i ją zapięłam. Na szczęście chłopak był miły i barrrdzo wyrozumiały. Za następnym zakrętem spotkalismy dla odmiany ćwiczącego karate faceta, ale jak nas zobaczył, przestał wymachiwać, przycupnął i cmoknął na Miśkę, podeszła ostrożnie i dła się nawet posmyrać za uszkiem. Reksio trochę zjeżony, ale ok. ( był na smyczy). Facet zaczął ćwiczyć, kiedy go minęliśmy spokojnie. Kilka psów, które spotkalismy Misia witała w podskokach, Reksio był zapięty i w miarę udawało mi się go utrzymać w ryzach kulkami i uspokajaniem, siadał, dawał łapkę, ale zerkał wciąż a siebie, nie mogąc się zdecydować, czy lepiej skoczyć do psa, czy lepiej ustąpić, posiedzieć i dostać takie pyszne, słodkie coś... Na łąkach pobiegały, pobawiliśmy się piłką ( oczywiście ją zaraz zgubiły w trawie, która jest już coraz wyższa..dzisiaj jej idziemy szukać..) Dzisiaj zacznę ćwiczyć z gwizdkiem. -
A ja nie wiedziałam i chyba lepiej, bo jakbym Maciaszku Twojego TZ-ta po palcu poznała, to by dopiero było, no nie??
-
DASZA - już w DS, dołaczyła do sfory Andy'ego :)
Jasza replied to mshume's topic in Już w nowym domu
Andy, wstydź się! Malagos - zróbcie mu tą kontrolę lepiej... -
Cudowna *MOLLY* specjalnej troski - Pojechała do wspaniałegp DOMKU!!
Jasza replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Ja też nie wyobrażam sobie dlaczego ktoś chciałby zadecydować o końcu życia tej kruszynki! Nie mieści mi się to w głowie! Na Dogo walczy się o psy, które już stoją nad grobem (oczywiście nie kosztem cierpienia ) a tutaj widzimy szczęśliwe, rozbrykane, wolne od trosk stworzenie! Przydałby jej się DOM z prawdziwego zdarzenia, choć oczywiście u Kasi ma rajskie, anielskie życie... -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
[B][I]"Czasami zauważy pierwsza..."..[/I][/B]witaj w klubie....:eviltong: -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Świr,świr.......ale kocham go..... -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Dziękuję. Muszę na spokojnie pomyśleć. "Nie wołaj, jak wiesz, że nie przyjdzie" - na to nie wpadłam. Czemu tak reaguje na ludzi nie wiem. On tak reaguje na wszystko ŻYWE. Nie ma żadnych prawidłowości. W domu to jest przytulak i ciapek. Na dworze też,jeżeli nikogo nie ma. Każdy kto się pojawia to...właśnie nie wiem.. czy wróg, czy zagrożenie.. Chodzi mi o to, że nie wiem, czy on reaguje tak ze strachu, czy jest to typowo bojowe, agresywne zachowanie..wiesz o co mi chodzi? Czy to agresja spowodowana strachem, czy agresja ,taka "prawdziwa" -
DASZA - już w DS, dołaczyła do sfory Andy'ego :)
Jasza replied to mshume's topic in Już w nowym domu
[quote name='Andy B.']A ja widze :crazyeye: sfore i Puske :evil_lol:[/QUOTE] :niedowia: niech no się przyjrzę.. Faktycznie..coś jakby SFORA i PUSIA! :crazyeye: -
DASZA - już w DS, dołaczyła do sfory Andy'ego :)
Jasza replied to mshume's topic in Już w nowym domu
Pociągnę temat.. Dołączyła Puśka do sfory - ok. Ale jak piszesz, że sfora wcina - to już ja nie widzę sfory, tylko trzy pany..:eviltong::eviltong: Jest jakieś określenie na takie trio?:roll: [SIZE=1]A jednak się wymądrzam...[/SIZE]:diabloti::diabloti::diabloti: A na miejscu Figi - to bym się pogniewała, za takie ułamki...:evil_lol: -
DASZA - już w DS, dołaczyła do sfory Andy'ego :)
Jasza replied to mshume's topic in Już w nowym domu
A Musaka niedobra i z winem i z wódką...no nie wiem...nie smakuje i już... Cała reszta greckiego jedzonka pyszna! -
DASZA - już w DS, dołaczyła do sfory Andy'ego :)
Jasza replied to mshume's topic in Już w nowym domu
Cudne są, wiem, że się powtarzam, ale co zrobić...taka jest prawda. Jeszcze tylko dodam, że Pusia ma najładniejszą miskę.:cool3: I że SFORA - to tak jak duet - oznacza DWA psy... przepraszam, że się wymądrzam...:oops: -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
To jeszcze jakbyś mogła, mam takie pytania..:oops: - Reksio biegnie za czymś tam, ja go wołam,on nic ,wreszcie wraca - jak już sobie poszczeka, albo jak zobaczy, że nie ma za czym biec, bo to był np.motyl. Co robić? Chwalić go, że i tak przybiegł? Potraktować obojętnie? Zapiąć na smycz? - Ogony idą. Wołam CHODŹ, Reksio się najpierw rozgląda, przychodzi dopiero kiedy widzi, że nie wołam go w konkretnym celu, bo nikogo nie ma w zasięgu wzroku... Co wtedy? - Idziemy. Reksio na smyczy. Z naprzeciwka idzie człowiek. Spokojnie. Zaraz się będziemy mijać, a nie możemy wyminąć. Reksio już zjeżony, ewentualnie spięty tylko. Nie skracam smyczy, lekko go przywołuję do porządku pociągając smycz i puszczając, takie "tyrpnięcie'.. I mówię GRZECZNIE, albo SPOKOJNIE. Czasami ok. Czasami wytrzymuje aż sie zrównujemy i się szarpnie.... Co źle robię? Może powinnam stanąć, kazać mu usiąść i przeczekać, nagradzając smakami? Probowałam, czasmi działało, czasami wyrywał się mimo to... (Zawsze idzie po tej mojej stronie, żebym to ja oddzielała go od idącego..) -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
A w ogóle to DZIĘKUJĘ! Zerduszko. -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Flexi ich nie ma nauczyć niczego, tylko zapobiec temu, żeby biegały za rowerami ( Misia) i ludźmi ( Reksio), dając przy tym pewną swobodę.... O gwizdku myślałam, ale wiem, że on sam nie rozwiązuje sprawy.. Co to znaczy "mięśniowo"? Komendy spalone - zmienić? Np. na DO MNIE i STOP? Albo gwizdka uczyć na przywolanie a STOP, na zatrzymanie się w miejscu? I co z rowerami? W Miśkę diabeł wstępuje wtedy...obawiam się, że nie dam rady.... -
Ale się wam wyjazd szykuje! Aż zazdroszczę! Kciuki zaciśnięte! Za dobry dom - najlepszy!
-
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
Jasza replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Lekarz - wspaniały czlowiek! Duszko - uściski! -
:oops::oops::oops::oops: ...niech mnie wytłumaczy fakt, że Cię zawsze miałam za silną kobietę Maciaszku...:evil_lol:
-
DASZA - już w DS, dołaczyła do sfory Andy'ego :)
Jasza replied to mshume's topic in Już w nowym domu
Cudne psiury!!! [I][B]"Jasza, dlaczego musaka jest beeeee?"[/B][/I] No nie wiem, jakoś mi nie smakuje to coś.. Jadłam w Grecji,w małej, pięknej knajpce, więc chyba przyrządzone jak należy... Podali nam do tego ciepłą wódkę...fuj... -
Czarnulka Megii dzięki Avili znalazła swój kochany dom!
Jasza replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Mam nadzieję,że ktoś zadzwoni, przydałoby się więcej ogłoszeń i więcej osób na wątku. Banerki, Allegro... -
Czarna Ando - trzymaj się jakoś. Jesteś wielka. Taniu - śpij już spokojnie.
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Witam Istar! Zerduszko - ja bym bardzo chciała, żeby mi na głowę nie wlazły,ale nie wiem jak to zrobić po prostu.:roll: Wczoraj był lepszy dzień troszkę. Poszczekał sobie Reksio, ale na smyczy, więc ok. ( i tylko dwa razy..) Na łące go spuściłam, wyczesałam, nie chciał biegać, tylko siedział przy mnie i się przytulał..z łapką na moich kolanach... A Miśka kopała dziury i biegała za myszami... Potem ćwiczylam z nimi CHODŹ - i nagradzałam kulkami śmietankowymi. Nie było bodźców żadnych :cool3:- więc super , reagowały jak marzenie.:loveu: Niestety Miśka zaraz potem pogoniła rowerzystę..obszczekała go i wróciła zadowolona do nas....:shake: Dzisiaj jedziemy po drugą flexi. Na tej drodze po której tylu rowerzystów się kręci będzie szła zapięta trochę, niestety... Dużo pracy przede mną. Melisę sobie kupię chyba.:eviltong: Za to wczoraj spotkałam na spacerze znajomą z suczką, która ma mniej więcej charakterek jak Reksio.. O dziwo wszystkie trzy od pierwszej chwili się ze sobą dogadały...:crazyeye: Najważniejsze zadania: - Ogony chodzą na flexi w miejscach ruchliwych i zaludnionych. - Uczymy się ( a u Reksia powtarzamy) komendy CHODŻ i STÓJ. - Co jeszcze to pomyślę.... Obawiam się, że odwołanie Misi kiedy pędzi za rowerem jest zadaniem nie na moje siły..:oops: