Lipcowe to chyba nie, bo musi jeszcze tydzień brać antybiotyk i krople, Slaya od 21 nie ma...ale siepniowe - to już ...no, nie chcę zapeszać ;-)
Ale mam nadzieję, że zobaczy - jeżyny dojrzałe i trawę trochę spaloną słońcem, Albinke i Sonię i koty i całe stadko Yorków i mamę Jaagi oczywiście...i potem swój prawdziwy nowy dom ;-)