Jump to content
Dogomania

pinkmoon

Members
  • Posts

    4601
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pinkmoon

  1. przecież to photoshop:( amstaff nie może stać obok innego psa nie zabijając go :( a serio to świetne zdjęcia, tyle radości na raz!
  2. patrzcie bo ja oczom nie wierzę, babka sprzedaje na trojmiasto.pl 3 miesięcznego astka i wystawiła mu takie główne zdjęcie [IMG]http://ogloszenia.trojmiasto.pl/foto/608/20091205/201253_7657292.jpg[/IMG] to tylko tak gwoli rozrywki, bo psiak na szczęście pomocy nie potrzebuje (no może tylko żeby ktoś go zabrał od właścicielki barbie idiotki)
  3. łobuziaki śliczne, ciocia Pineska je uratowała :)
  4. Boston - olbrzym o złotym sercu :) bardziej anatolian, ale może miłośnicy kaukazów z sentymentu pomogą, zajrzyjcie chociaż na wątek. Pies jest fantastyczny! przytulisko w Dąbrówce (woj.pomorskie) [IMG]http://i585.photobucket.com/albums/ss296/madziaj/boston/boston18.jpg[/IMG] [IMG]http://i585.photobucket.com/albums/ss296/madziaj/boston/boston19.jpg[/IMG] [IMG]http://i585.photobucket.com/albums/ss296/madziaj/boston/boston24.jpg[/IMG] [url]http://www.dogomania.pl/threads/145383-Jestem-Boston-wierny-czujny-odwazny-idealny-bodyguard-FILM-DAE-brA-wka-k-Wejherowa?p=13596873#post13596873[/url]
  5. osobiście będę w schronisku dopiero jutro, zawiozę wydrukowane zdjęcia Orso i porównamy. Dowiem się wszystkiego co o nim wiadomo (jeśli cokolwiek) i zobaczymy ;)
  6. wiecie co, ale trzeba poprosić Wiolę żeby zmieniła tekst w pierwszym poście, albo po prostu napisać nowy. bo tam jest tak: [quote]Pies,ktory może budzic respekt,jest duży,zdystansowany ( nie w jego typie dzikie harce na widok człowieka i mizdrzenie sie)[/quote]a przecież każdy kto poznał Bostona, wie że to wielki debil :loveu: , on jest po szczeniakowatemu głupi i rozlatany, dzikie harce i mizdrzenie się mamy z nim non stop ;) Ja myślę że Boston zamiast na stróża, powinien iść jako pies rodzinny. Nie do maluchów, ale domek z ogrodem, rodzina ze starszymi dziećmi - jak najbardziej. Będzie przeszczęśliwy. Proponuję zrobić mu nową serię ogłoszeń z takim tekstem. Ja zrobię alegratkę, gumtree , trojmiasto i e-zwierzaka. [CENTER][FONT=Arial]Jestem BOSTON - olbrzym o złotym sercu.[/FONT] [FONT=Arial] [/FONT] [FONT=Arial]Boston to pies, którego się nie zapomina. Swoim wyglądem budzi respekt - sprawia wrażenie psa-ochroniarza, jest duży, potężnie zbudowany, młody i silny. Jednak pod kłębami jasnego futra kryje się olbrzymie psie serce, pełne radości i gotowe pokochać od zaraz swojego nowego właściciela. Boston jest psem dziecinnie radosnym, pełnym energii i chęci do zabawy: lubi aportowanie, chętnie podąża za przewodnikiem, uwielbia gonitwy z innymi psami.[/FONT] [FONT=Arial] [/FONT] [FONT=Arial]Do masywnych rozmiarów i wielkiej siły oraz dostojnego wyglądu dodajcie młodzieńczą żywotność, ciągły ruch, pragnienie zabawy i kontaktu z człowiekiem - i już macie Bostona. Ten pies dobrze sprawdziłby się jako wierny przyjaciel rodziny. Z racji na jego wielkość i zdarzający się brak delikatności w zabawie nie polecamy Bostona do domu z małymi, kilkuletnimi dziećmi; jednak dla starszych pociech Boston byłby wspaniałym kompanem zabaw. Jest bardzo łagodny, nie ma w nim agresji ani złośliwości, czasem po prostu nie zdaje sobie sprawy z własnej siły i potrafi np. całą masą ciała przewrócić człowieka - oczywiście z czystej miłości ;)[/FONT] [FONT=Arial] [/FONT] [FONT=Arial]Boston sprawdziłby się również w roli psa stróżującego - może mieszkać w kojcu z ocieplaną budą, na zewnątrz (Uwaga - nie zostanie wydany na łańcuch!).[/FONT] [FONT=Arial] [/FONT] [FONT=Arial]Dwuletni Boston wkracza właśnie w najlepszy okres swojego życia - nie pozwól, aby ten czas minął mu w schronisku, gdzie nie ma szans na tyle kontaktu z ludźmi ile potrzebuje. Może właśnie Tobie pisany jest los nowego opiekuna czarującego Bostona?[/FONT] [FONT=Arial] [/FONT] [FONT=Arial]Warunkiem przygarnięcia psa jest podpisanie umowy adopcyjnej ze schroniskiem. Boston jest wykastrowany, zaszczepiony i odrobaczony, ma książeczkę zdrowia.[/FONT] [FONT=Arial] [/FONT] [FONT=Arial]Kontakt - 695 435 270 / [email][email protected][/email][/FONT][/CENTER]
  7. albo on z Tobą, bo duży jest :diabloti:
  8. wczoraj mieli oglądać go ludzie. nie wiem czy byli, zapytam jutro.
  9. Są szczęśliwe na zdjęciach, kiedy zabieramy je na spacery i wybieg, bawimy się z nimi i wreszcie chociaż przez chwilę mają człowieka tylko dla siebie. Codzienność jest inna, za kratami. Chociaż i tak warunki w porównaniu z niektórymi innymi schronami są wręcz hotelowe, to racja ;) Są pełne miski, zadbane boksy, sympatyczni pracownicy z podejściem do zwierząt.
  10. Jeszcze kończąc dyskusję w temacie Karo ;) Nie mówię, żeby od razu zbawiać świat na siłę i zdejmować odpowiedzialność właścicieli. Mówię tylko, że nie możemy traktować go jako psa który nie potrzebuje pomocy. Jeśli Szarotka, Anawa i inne ciotki ją zorganizuja, to tylko dobrze :)
  11. o mamo. nie wiem kto widząc takie zdjęcie pisze w ogłoszeniu, że pies jest zdrowy.
  12. wow, przepiękne zdjęcia! wreszcie Boston ma foty na których wygląda tak jaki jest naprawdę :loveu:
  13. jak to do domku?! dokąd? :)
  14. [quote name='gameta']jakby dogomaniacy mieli za mało BEZDOMNYCH psów do wyboru. W takich wypadkach nie powinno się wyręczać właścicieli - oni podjęli się opieki nad psem, oni powinni decydować o jego losie i oni powinni ponosić koszty i wysiłki. [/QUOTE] A my będziemy patrzeć, jak usypiają zdrowego, łagodnego psa. Dla mnie drugorzędną sprawą jest czy pies ma właściciela, czy nie. Gdyby ten sam Karo został anonimowo wyrzucony z samochodu i błąkał się po osiedlu, pewnie nikt nie miałby nic przeciwko, żeby się nim zająć, umieścić w schronisku, zbierać deklaracje na DT jeśli z jakichś powodów przebywanie w schronie miałoby być dla niego niemożliwe, ogłaszać, zajmować się nim, chuchać i dmuchać. Wtedy byłyby achy i ochy, że pies został uratowany. Ten sam pies, ta sama sytuacja. Właściciele nie będą się nim dłużej zajmować. Czym to się różni od innych zwierząt, którym pomagamy? Każde z nich miało kiedyś właściciela który teoretycznie był mu winien opiekę, powinien decydować o jego losie, ponosić koszta i wysiłki. KAŻDE ma gdzieś tam człowieka, który jest za nie odpowiedzialny. I to, że akurat w wypadku Karo wiemy kim są ci ludzie, nie oznacza że możemy umyć od niego ręce i powiedzieć, że nie pomożemy, bo jest na kogo innego to zrzucić. To tyle w kwestii wyręczania właścicieli. Kurka, przecież to właśnie robią wszyscy na dogo - wyręczają innych ludzi, którzy mają w dupie swoje zwierzęta. Wyręczamy schroniska, kupując psom lekarstwa, zbierając na operacje, zabierając psy do szkoleniowców, ogłaszając i załatwiając adopcje. Wyręczamy gminy, zabierając niektóre zwierzaki na prywatne tymczasy, zanim zostaną odłowione i oddane do schronisk. Wyręczamy rodziny, w których umarł właściciel psa, i reszta rodziny nie będzie się nim zajmować. Wyręczamy właścicieli, którym oszczeniła się suka i chcą się pozbyć szczeniaków - "pani, weź je pani albo się je utopi." Itd, itp... W kwestii uśpienia nie będę się na razie wypowiadać.
  15. szczeniak Zyty jest zarezerwowany i jedzie 18 :)
  16. Gameta, takie rozwiązanie byłoby jedynym sensownym, gdyby przedmiotem rozważań był stary, brzydki i słaby pies, bez szans na adopcję. Ale Karo jest przeciwieństwem tego opisu - jest piękny, domowy, lubi inne zwierzęta, po prostu zestaw idealnych cech adopcyjnych.
  17. ja co prawda przeczytałam tylko jej posty na tamtym forum, ale i tak nie wiem czy to na 100% poważna i rozsądna osoba, skoro wiedząc że Legal nie lubi innych psów, i mając 2miesięcznego pitka, zakłada od razu że sprawi że się zaprzyjaźnią, a w ogóle to chciałaby mieć takie dwa piękne psy do kochania i przytulania, bo Legal jest uroczy. W razie czego zawsze jest Gaston, który z tego co piszą dziewczyny jest bezproblemowy do innych zwierząt i bardzo podobny do Legala.
  18. Też o tym pomyślałam i sprawdzałyśmy, reagują na dźwięki.
  19. Wiesz, Jola miała ostatnio krwotok z nosa po tym jak któraś z atomówek dała jej buzi :diabloti:
  20. Niemiecka fundacja od dalmatyńczyków. Wezmą ją "nasi" Niemcy i pojedzie z nimi, a potem zostanie przekazana pod opiekę tamtej fundacji.
  21. Ale jak to w garażu? Po kastracji, z kołnierzem? Na forum astowym jakaś dziewczyna ze Śląska chce go brać. Rozpatrujecie to poważnie?
  22. ale tak jak napisałam na wątku Karo, Gdynia nie przyjmie go od właścicieli, chyba że nakłamią że to nie ich pies, a znaleźli go przywiązanego albo błąkającego się.
  23. to osoby z mapy pomocy, które oferują DT w woj.pomorskim [pomorskie] [URL="http://mapapomocy.dogomania.pl/profile.php?id=96"]irma[/URL] [pomorskie] [URL="http://mapapomocy.dogomania.pl/profile.php?id=135"]bożena&bulle[/URL] [pomorskie] [URL="http://mapapomocy.dogomania.pl/profile.php?id=218"]asia&smyk[/URL] (max kilka dni, warunki "ogrodowe") [pomorskie] [URL="http://mapapomocy.dogomania.pl/profile.php?id=277"]talib1985[/URL] (W razie konieczności) [pomorskie] [URL="http://mapapomocy.dogomania.pl/profile.php?id=312"]cava[/URL] (moge przechowac psa(samca) albo szczeniaka,mam suke i roznie inne suki toleruje) [pomorskie] [URL="http://mapapomocy.dogomania.pl/profile.php?id=417"]aga-zuzanna[/URL] (psy małendo 10kg) [pomorskie] [URL="http://mapapomocy.dogomania.pl/profile.php?id=441"]Zbójini[/URL] (bardzo awaryjny bo mam swoje) Ciapkowo (schronisko w Gdyni) nie przyjmuje zwierząt od właścicieli, więc zdarza się dość często że ludzie przychodzą ze swoim psem i kłamią że znaleźli go przywiązanego przy drodze, smutny to widok.
×
×
  • Create New...