[quote name='Equus']Widzisz coronaaj -nie ma Cię w Polsce i już nic nie idzie :(
Szkoda psa bo możliwe, że jakby mieszkał w domu to by mu się polepszyło. Zrobiłoby się badanie krwi i jakby wyszła tarczyca to leki, które są naprawdę za grosze i pies by mógł jeszcze pożyć w godnych warunkach a tak to zostanie uśpiony w tym przytulisku jak już dociągnie do takiego stanu, że nic się nie da zrobic :([/QUOTE]
W zeszlym roku to nic mi nie szlo , nawet w Polsce no troche przesadzilam ale ze 2 psiaki ,moze wiecj uratowane z dobrymi domami (jeden byl pudlica na BDT u mnie z cieczka wiec mialam zabawe z moimi 3 wykastrowanymi kawalerami, nikomu nie zycze). Instykt to instykt. Kora /Beza zostala porzucona na rynku w Jedrzejowie, dzieki dobrym duszom jak wracalam z Krakowa trasie chlopaki podrzucili dwa psy Kore i Jakiegos do DS , wzielam odstawilam , a potem spowrotem dobra cioteczka transportowala Kore do DS na Slask. Akcja byla niesamowita dzieki dzielnosci naszych kochanych cioteczek...dzieki im za to. Teraz mam Sajgon, Mama chora, slepy pudel etc....wiec nie zazdroscic.