-
Posts
10816 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by soboz4
-
Gałgan- czarny i kudłaty, pokochaj go! - MA DOM:)
soboz4 replied to saphira18's topic in Już w nowym domu
Tak, Gałgan dostaje antybiotyk! -
Marta, Ty dobrze znasz nasze wspomnienia, w końcu znamy się od początku Roksi!!!
-
Trochę wspomnień... Po śmierci Besi natychmiast chciałam psa, wydawało mi się, że nie jamnika, dopóki nie weszłam na internet... Byłam zdecydowana sama po nią jechać aż do Krosna, choć wówczas sama dalej niż 20 km nigdy nie byłam, ale mąż i syn zlitowali się nade mną i pojechaliśmy wszyscy razem... Rodzice Roksi byli na pewno przeznaczeni na rozmnażanie, przynajmniej suczka, pies był już długo i widać, że byli z nim bardzo związani, suczkę też lubili, ale mimo to narazili ją dla chęci zysku na szczenięta w wieku 11 miesięcy, przypłaciła to rzucawką i nie mogła karmić maluchów, odkąd skończyły 2 tygodnie. Suczka przez ciążę i karmienie miała bardzo niski poziom wapna w organizmie i ledwo ją odratowali., nawet po tych paru tygodniach gdy kupowaliśmy Roksię jeszcze była na lekach. Nie była to typowa pseudohodowla, w której psy mają złe warunki. Oba jamniki były co chwilę u weta, spały w łóżku, miały gotowane i kupowane przysmaki, miały olbrzymią łąkę do biegania, i na pewno były kochane. Pies jamnik na dodatek czasami prowadził auto (bardzo byli z tego dumni). Jego pan był taksówkarzem i gdy słyszał, że nadjeżdża prosił o wypuszczenie i biegł na wjazd do domu, wówczas wskakiwał na kolana i łapki opierał o kierownicę, zresztą po nas (żebyśmy nie błądzili) tez przyjechał, prowadzili wspólnie... Rodzice Roksi: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-ZSATdb3-xQs/TxSAZ6YhmVI/AAAAAAAAMpo/iszspO-31ro/s640/DSC00655.JPG[/IMG] Dostaliśmy kawałek kocyka dla Roksi, trochę jedzonka. Oczywiście nie odbyło się to wszystko zbyt gładko, bo koniecznie chciałam jeszcze kupić siostrę Roksi (małą czekoladkę), ale mąż i syn zdecydowanie się przeciwstawiali i pomimo, że była przygotowana finansowo i psychicznie nie pozwolono mi kupić dwóch. A przecież tyle lat mieliśmy Besię i Arnusię.. Rodzeństwo Roksi [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-S3ljJCMpQtU/TxSAaJElc5I/AAAAAAAAMpo/vXb5xVJYf8Y/s640/rodze%2525C5%252584stwo%252520%252520Roxi%25252024-05-2008%252520r..JPG[/IMG] siostrzyczka Roksi [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-tI8aGnP7kFQ/TxSEOf19f9I/AAAAAAAAMqE/JM-Q7iIeMyQ/s640/SA700006%252520%252528Small%252529.jpg[/IMG] Roksia przed wyjazdem z Krosna [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-VpwJ_i5Btic/TxSEiLECvpI/AAAAAAAAMqk/JjzPMDynUxg/s640/Roxi%252520-%25252024-05-2008%252520r..jpg[/IMG] I po przyjeździe na miejsce [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-sE83f83iCNs/TxSEyqD0IjI/AAAAAAAAMqk/2azeWqnFk1Q/s640/SA700001aaa.JPG[/IMG] cdn.
-
uwielbiam jamniki w czerwonym, żaden inny kolor tak nie pasuje do pyszczka psiurkom, a Ty Ruloniku wyglądasz wyjątkowo elegancko!!!
-
więc chyba pisaliśmy o tych samych ludziach, numer zaczyna się 512...
-
no żebyś nie miała za ciasno, do mnie jak oba jamniory przyjdą to miejsca nie mam...
-
widziałam też kiedyś niedrogie zupełnie namioty dla psa, kapitalne, stelaż leciutki z drutu materiał do szybkiego prania, tylko bez poduchy w środku, nawet się zastanawiałam czy na wyjazdy Roksi nie kupić bo ona uwielbia sapnie w budzie, choć ostatnio i Iga tez zaczyna ja podsiadać... tu znalazłam tylko taki duży, ale widziałam o połowę mniejsze (prawie dla jamnika) [url]http://allegro.pl/trixie-namiot-dla-psa-buda-legowisko-115cm-39681-i2032540296.html[/url]
-
buda jest szyta, ale widziałam takie na allegro, spróbuję znaleźć Trochę za wcześnie Ruloniku na popuszczanie w domu, martwisz mnie! 16 lat, no 15 to może się zdarzyć ale Ty????
-
Biedny Ruloniku, króliczka chcą z Ciebie zrobić.... Współczuję ząbków, nie ty jeden masz smarowanko... Twoja koleżanka Iga (na diecie) zawsze wie, kiedy ktoś do ręki bierze jabłko to od razu stosuje metodę słodkich oczek...
-
Ależ ona jest śliczna i ma piękny kolor futerka!!!!
-
To i tak krótko, moje poprzednie ściągnęły kiedyś we dwie 2 kurczaki z rozna, lało się z ich dołem i górą (pomimo leków) przez 1,5 tygodnia. Nie dość, że obiadu dzieci nie miały, to ja miałam pełne ręce roboty przez dłuższy czas... Filmik zbyt krótki, chcę dłuższego!!!!
-
Tedi- wielki przyjaciel człowieka, stracił łapę, w NOWYM DOMU!
soboz4 replied to pralinka94's topic in Już w nowym domu
śliczne zdjęcia! Dobrze, że jest szczęśliwy! -
Wyjątkowy KUMPEL w ciapki ma pecha... po 1,5 roku znów w schronisku..
soboz4 replied to ewes's topic in Już w nowym domu
Nie wiedziałam, że Kumpel umie fruwać!!! To może zmiana imienia na Koliber!! [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-pFBAkXLMRpk/TxH8GsuX7wI/AAAAAAABhFI/n1JMIavSHII/s800/DSC_2361.JPG[/IMG] -
ten facet też wydawał się sympatyczny, więc nie widzę powodu żeby go skreślać, tym bardziej, że zapraszał nas do domu i chciał sterylkę... Powiedział, że będzie z rana w poniedziałek, bez problemu też przyjął opłatę 70 zł za Szelest
-
Ale ona ma śliczny ogonek! Pięknie na śniegu wygląda!
-
Tosia- szorstkowłosa piękność. Znalazła swój bezpieczny kąt!
soboz4 replied to ewes's topic in Już w nowym domu
styropian jest ciepły, więc Tosieńka będzie miała cieplutko, bo to bardzo dobry izolator od chłodu i wody! -
Mówią nam, że wymieniają raz dziennie, obawiam się, że oficjalnie na pewno nie będzie można, nie możemy takich czynności wykonywać. Ale jak wracają ze spacerku w czwartki i w soboty to dobrze jest sprawdzić czy psiaki sa suche, czy maja suchy dywanik, czystą podłogę. Jeżeli futerko maja mokre co u Laluni nie jest trudne to dobrze by było brać ze sobą jakiś ręcznik i porządnie oczyścić futerko, można tez podsuszyć suszarka, ale moje prywatne się boją a schroniskowe pewnie też. Dobrze się sprawdza z ręcznik mikrofibry - doskonale wchłania wilgoć - kupiłam na targu za 6 zł,
-
Iga z Roksią były za mną na spacerku na Dolinie przez godzinkę, wcześniej były z małżonkiem. Syn się wyprowadza i roboty mamy sporo, właśnie szyję dla niego prześcieradła z gumką, bo nie uznaje tradycyjnych, a mamy jeszcze z zapasów teściów prześliczne nowiutkie z batystu i cienkiego płótna, tylko roboty z tym dużo, bo trzeba przyciąć paski, obrobić i wszyć gumkę... Zrobiłam na spacerku komórką filmik, sa fatalne jakościowo, ale pokazują, że Igunia chodzi i biega, poleciała mi nawet za kotami, w miejscu gdzie sa rury grzewcze, co wcale mnie nie zachwyciło... Zrobiłam poprawki i obróciłam filmik, ale pisze że dopiero po jakimiś czasie będą widoczne poprawki [video=youtube;85ySJvl0HcQ]http://www.youtube.com/watch?v=85ySJvl0HcQ[/video] [video=youtube;Z3z8G9LsXf0]http://www.youtube.com/watch?v=Z3z8G9LsXf0[/video]
-
Boksy są w pawilonie murowanym i z każdego boksu jest wyjście na zewnątrz, one nie sa na betonie, między podłogą drewnianą a ziemią jest przestrzeń, pod którą biegnie instalacja grzewcza, sam pomysł niezły, daje ciepełko, bo ciepłe powietrze leci w górę, ale wydajność instalacji za mała. na pewno twoja sunie na parkingu nie ma najlepszych warunków, zresztą nasze psy tez męczy reumatyzm czasami (głowna wada to bardzo duża wilgotność, drożdżaki na podłodze a przez to zapalenie miedzypalcowe u psów)...
-
My nie mamy bud, tylko boksy, klatka (120 x 15 cm) z podłogą drewnianą na wysokości około 1 metra, z wejściem/wyjściem na zewnątrz, mini wybieg 120 cm x 200 cm, tak na oko, bo nigdy nie mierzyłam. W zeszłym roku pozwolono nam dać kosze z wypełnieniem, ale podobno sanepid się nie zgodził bo ograniczyły przestrzeń dla psów, temperatura ma być tez znacznie niższa niż sobie byśmy życzyli, podobno psom wystarcza 15 stopni... Te boksy projektował podobno kiedyś Czogła, ale uważam że nie bardzo mu wyszło! Możemy sobie ponarzekać, ale wszystkie nasze propozycje zostały odrzucone i możemy czekać jedynie na wiosnę. Większą szansę mamy na naciskanie na Urząd Miasta by zechciał kaszel kenelowy uznać za jednostkę chorobową i dawać finanse na jego leczenie. uważa się, że to jak katar ma przejść samo bez leków... Aneta obiecywała, że porozmawia w tej sprawie z UM, ale chyba nic z tego nie wyszło. Wydaje mi się, że do bud daje się słomę??? Chyba nie siano??? Zawsze mi się mylą, w każdym razie jest to problem nawet w budach, dlatego powinny byc z podestem i okapem, żeby nie wnosić wilgoci, ale np. moje szorstkowłose sunie jak dziś przyszły ze spaceru to miały tyle kul śnieżnych na sobie, że gdyby mieszkały w budzie, to ani podest, ani okap, a jedynie pralko - suszarka dla psów by pomogła...
-
Niestety, za dużo pracy i zatykałby się rury kanalizacyjne, odchody są spłukiwane i idą do kanalizacji, wraz z nimi spłukiwane byłoby siano. U Laluni trzeba koniecznie zaznaczyć, że sterylizacja powinna być 2 miesiące po cieczce, wówczas będzie można się dowiedzieć czy była sterylizowana, żeby niepotrzebnie nie narażać jej na ból i stres.