-
Posts
10816 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by soboz4
-
Norek - jamnik szorstkowłosy wrócił do właściciela
soboz4 replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
wiem, tylko czy stres, że znowu musi mieć nowy domek nie będzie dla niego powtórką wszystkiego od początku... Kupiłam mu TONISOL, nigdzie nie było STRESS OUT, w składzie jest L - tryptofan 100 mg, inozytol 100 mg, niacyna 7,5 mg, mam mu dawać 1 tabletkę -
Norek - jamnik szorstkowłosy wrócił do właściciela
soboz4 replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
[quote name='deer_1987']Norek zdaje sie byc cudownym psem :loveu:[/QUOTE] do cudowności to mu brakuje, nadal bardzo szczeka gdy schodzi na spacer, a zaczyna gdy ubieram buty, albo gdy ma obrożę. Lubi obsikać róg klatki schodowej, karcę bo muszę jeszcze latać z mopem, na spacerze lata jak pokręcony od krzaczka do krzaczka, nie zwraca uwagi na mnie, przywołuje go co jakiś czas (jest na długiej smyczy), ale żaden z moich tymczasów nie był tak nerwowy na spacerze i tak mało zorientowany na mnie... Jak na razie jest to pies, który nigdy nie będzie mógł być puszczony ze smyczy, przychodzi od czasu do czasu na wołanie, ale na sekundy. gdy byłam na spacerze z mężem, to owszem - cały czas rozglądał się z mną, była z tyłu i robiłam zdjęcia, ale jak ja trzymam smycz to nie zwraca na mnie uwagi... Ogólnie rzecz biorąc to najbardziej nerwowy i zestresowany pies jakiego kiedykolwiek miałam na tymczasie... Na szczęście widzę postępy, ale potrzebuje sporo czasu żeby przestał być tak rozdygotany! Nie wiem czy dobrze zrobiłam, że zabrałam go ze schroniska, bo będzie sie musiał na nowo przystosować do nowego domu, może lepiej było go zostawić, pocieszam się jedynie że wyleczę go z kaszlu kenelowego, z zapalnie uszu i zapalenia pęcherza, może zdążę wykastrować, ale czy postąpiłam słusznie i czy rzeczywiście jest to pomoc dla niego??? Cały czas się biję z myślami, czy na pewno mu pomogłam??? No i zdecydowanie wolę suczki, facetów z psów to tylko Rulona pokochałam, choć pewnie Norka za parę dni tez pokocham, ale na razie budzi we mnie czułość, ale bez większych emocji takich jak Sezamek, Suzi, Rulon, Rufi, Bunia czy Ola. Norek próbuje też wykonywać ruchy kopulacyjne na mojej nodze, na szczęście karcony zaraz przestaje -
Norek - jamnik szorstkowłosy wrócił do właściciela
soboz4 replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
Nie podawałam dziś relanium Norkowi, zjadł rano śniadanie. Potem poszedł spać, zamknęłam go w moim pokoju i był cicho gdy wychodziłam, poszedł spać. mam nadzieję, że nie zacznie szczekać! Dziś miał ostry zatarg z Roksia, poszło o miskę, Norek nie chciał już jeść, więc Roksia poszła dokończyć jego śniadanie. Odgłosy były takie, że myślałam że krew i futro w powietrzu będzie fruwać, ale okazało się że tylko markowały walkę, potyczka zakończyła się pyskiem Roksi na grzbiecie Norka, który wówczas stanął spokojnie i przyjął chyba do wiadomości kto rządzi... Ale adrenalinę mi podniosły, bo hałasowały przy tym tak, że wojna światów chyba cichsza byłaby... Norek jest coraz spokojniejszy, gdy się obudziłam miałam dwa jamniki przytulone do siebie i bardzo mało miejsca dla siebie... Twarzy to chyba nie muszę myć, bo rzucają się na mnie trzy jamniki i wszystkie z jęzorami rzucają się na mnie. Wczoraj rozpoczęłam z nimi zabawę, Norek tez sie przyłączył, otoczyła mnie cala trójka i delikatnie próbowały mnie podgryzać (oprócz Roksi, bo jej delikatność nie jest znana...). Norek zabawkami Roksi sie nie interesuje, ale uwielbia piłeczkę, ale nie mogę mu jej rzucać bo zaraz wkracza Roksia i z zębami rzuca się na Norka pokazując mu, że od piłki wara! :evil_lol: -
to wyjątkowo uroczy widok z okna, nie ma co...
-
oczywiście, że tak! ale teraz też sobie przypomniałam, że gdy Roksia miała 16 lat kupiliśmy największą miskę dla psa jaka była w sklepie na wodę, bo ciągle jej nie wystarczała mniejsza i jak przychodziliśmy z pracy była sucha. tak dużej miski (stoi do dziś jako miska z wodą) nie ma nawet Gaja, Besia wtedy też wypijała ogromne ilości wody. Wtedy nie zdawałam sobie sprawy, że może to być objaw chorobowy, po prostu przyjęłam do wiadomości hektolitry wypijanego płynu i kałuże w domu. Ostatnie dwa lata siusiała w domu bardzo często, a w ostatnim roku siusiała też na posłanie.
-
ale elegantka!!! Ślicznie wyglądają twoje psiaki!
-
Norek - jamnik szorstkowłosy wrócił do właściciela
soboz4 replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
Chyba moje modły pomogły, albo relanium działało, w każdym razie jak przyjechałam do domu w mieszkaniu była cisza, musiałam wejść do pokoju żeby Iga i Norek zareagowały, jedynie Roksia mnie przywitała. W mieszkaniu było też czysto i sucho... Mam też sposób na szczekanie Norka, gdy schodzi na spacer, wystarczy zabrać go na ręce. Co prawda nie bardzo mi to wyszło dziś po pracy, bo jakiś oszołom trzymał windę na XI pietrze i musiałam cwałować piechty z 3 psami z VII pietra, a że Iga nie potrafi skakać po schodach to ja miałam na rękach i dwa plątające się jamniki u boku, wierzcie mi mało ducha nie wyzionęłam... kaszel Norka trochę się zmienił, chyba powoli przechodzi, ale mam następne zmartwienie, nie chciał nic zjeść teraz po pracy, nawet plasterka żółtego serka... Czy możliwe, że relanium tak podziałało???? Za to teraz znowu jest nerwowy i cały czas chodzi... -
Martuś daj w podpisie link do picaso, na którym masz zdjęcia (albo wyślij mi linka), bardzo trudno przebić się przez wszystkie posty, a masz najbardziej oblegany wątek. Z przyjemnością oglądam twoje foty, przyznam się ze wolałabym czasami z picasa...
-
Marina pojechała do domu, w sobotę państwo z nią spacerowali, chcieli kupić konieczne rzeczy i obiecali przyjechać po nią, dotrzymali słowa. Byli bardzo sympatyczni i sunia powinna mieć u nich dobre życie, pan ma kule ważne żeby Marina nie ciągnęła za bardzo, wg mnie podtuczenie ma tez jak w banku...
-
Zgodnie z sobotnią obietnicą Fafik i Śnieżka pojechały do domu, będą mieszkać razem w domu z ogrodem, mieszkać będą w domu, a biegać po ogrodzie.
-
Przystojniak FAFIK znalazł przystań na całe życie!!!
soboz4 replied to kimiji's topic in Już w nowym domu
Zgodnie z sobotnią obietnicą Fafik i Śnieżka pojechały do domu, będą mieszkać razem w domu z ogrodem, mieszkać będą w domu, a biegać po ogrodzie. -
już rozglądałam się za materacem na 120 cm szerokości, ale na razie brak kasy... Ale myślę intensywnie nad tym...:evil_lol:
-
[quote name='ewes']Fajnie sobie śpicie :D z każdej strony pies :)[/QUOTE] Tak, zazwyczaj Roksia śpi w budzie po prawej stronie a Iga na kanapce psiej z lewej strony, no i rano gdy otwieram oczy to jest szybki myk na mizianki, dziś po raz pierwszy do łózka przyszedł Norek, wiec Iga się nie certoliła i spałam z dwoma, na szczęście Roksia lubi wygodę i spała w budzie...
-
Norek - jamnik szorstkowłosy wrócił do właściciela
soboz4 replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
[url]http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Norek,56661[/url] [url]http://zgubiono.pl/component/option,com_marketplace/Itemid,30/page,show_ad/catid,8/adid,8107/[/url] [url]http://www.pineska.pl/?controlCode=b27661187ea237614fe67b763d739879&id=103133&do=confirm[/url] [url]http://www.petworld.pl/ogloszenie/psy/jamnik-szorstkowlosy-z-tatuazem-szuka-domu/43103[/url] [url]http://katowice.lento.pl/jamnik-szorstkowlosy-szuka-domu,268237.html[/url] [url]http://katowice.cwirek.pl/oddam-przyjme-zamienie/norek-jamnik-szorstkowlosy-szuka-domu,id1aec55an242a2.html[/url] -
Kesi- piękna, zagubiona sunia nareszcie ZNALAZŁA DOM
soboz4 replied to Ojcik's topic in Już w nowym domu
To cudownie, największy problem mamy z lekiem separacyjnym, proszę wymiziać Kesi ode mnie, zuch dziewczynka z niej! -
Norek - jamnik szorstkowłosy wrócił do właściciela
soboz4 replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
Może, miałam telefon od myśliwego, który chętnie by go adoptował, ale nie zgodziłam sie na kenel dla niego, nie wiem czy klatka kenelowa dałby coś na szczekanie, zresztą nie mam takiej... -
ale oblizuje mordeczkę, jest w dużym stresie, wysyła sygnały uspokajające...
-
Kesi- piękna, zagubiona sunia nareszcie ZNALAZŁA DOM
soboz4 replied to Ojcik's topic in Już w nowym domu
Cieszę się, że wszyscy pokochali Kesi! Mnie ciekawi jak się zachowuje gdy zostaje sama, czy nie ma z nią żadnych problemów??? Jak zrozumiałam wypatrzyłaś ją ze strony schroniska, czy z jakiegoś ogłoszenia? -
Norek - jamnik szorstkowłosy wrócił do właściciela
soboz4 replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
na pewno mu dam, ale trzeba czasu żeby lek zadziałał, no i najpierw muszę go kupić... -
Norek - jamnik szorstkowłosy wrócił do właściciela
soboz4 replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
Jestem w pracy, a Norek drze mordkę w domu, dałam mu relanium jak wychodziłam, zamknęłam w sypialni i czekam na skargę lokatorów.... -
fajna ta Twoja Milka, śliczne zdjęcia!
-
Norek - jamnik szorstkowłosy wrócił do właściciela
soboz4 replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
[url]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/20506533_norek_jamnik_z_tatuazem_szuka_domu.html[/url] [url]http://tablica.pl/oferta/norek-jamnik-szorstkowlosy-rodowod-nie-ochronil-go-przed-bezdomnoscia-IDFueB.html[/url] [url]http://www.morusek.pl/ogloszenie/90438/Norek---jamnik-z-tatuazem-szuka-domu!-----/[/url] -
Norek - jamnik szorstkowłosy wrócił do właściciela
soboz4 replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
Uaktualnione info o Norku: Norek trafił do schroniska w styczniu, niestety nikt o niego nie pytał. A przecież ma tatuaż i jest całkowicie rasowy, ktoś kiedyś go kupił, kochał i dbał o niego, dlaczego go porzucił??? W schronisku w izolatce zachowywał się wzorowo, zarówno w kontakcie z psami jak i z ludźmi. Obecnie jest w domu tymczasowy, gdzie przebywa wraz z dwoma innymi jamnikami szorstkowłosymi standardowymi. Norek to też standard (choć wygląda o połowę mniejszy...), tylko że bardzo szczuplutki, zabiedzony i jak na razie cały czas głodny! Pierwsze obserwacje ze schroniska: W pierwszym kontakcie nieco nieufny, ale bez problemu pozwala się zabrać na ręce, zajrzeć do uszu, zębów, obejrzeć łapki. Jest wystraszony pobytem w schronisku, granie się do ludzi. Chętnie podchodził do psów, obwąchiwał i machał ogonkiem, nie zdarzyło mu się zawarczeć na żadnego psa. Na spacerze bardzo cichy i spokojny, ładnie chodzi na smyczy, ale lubi prowadzić swoimi ścieżkami. Nie wykazywał chęci do zabawy. Następne już z domu: W domu zachowuje się spokojnie, bardzo szczekliwy, gdy ktoś przychodzi do domu, wychodząc na spacer też lubi szczekać. Jest wychudzony i obecnie bardzo łakomy. Wyjątkowo spokojnie zniósł wszystkie zabiegi pielęgnacyjne, zarówno kąpanie, jak i trymowanie. Gdy przyszedł mąż i syn, Norek chciał ich chapnąć, bardzo chciał obronić stado przed intruzami, w końcu ma do obrony 3 dziewczynki... W domu jest psem dość ostrym, pomimo że jest już 3 dni warczy na małżonka, gdy podchodzi do mnie a Norek mnie pilnuje. Chyba idealnym dla niego domem byłaby osoba samotna, wtedy miałaby zapewnionego bodyguarda na całą dobę, za porcyjkę jedzenia, miłości i czułości... Norek bardzo lubi zabawy z piłką, niestety jak się rozbawi to sam podskakuje jak piłeczka i próbuje chwytać za rękę i dalej zachęcać do zabawy. To typowy jamnik z charakterkiem i nie nadaje się do domu gdzie są dzieci poniżej 10 lat. Jest bardzo czuły i lizuśny, nie lubi spać w łóżku, śpi wyłącznie na dywanikach, nawet nie chce się położyć na psim posłaniu. Jest bardzo czujny i alarmuje, gdy po korytarzu ktoś się kręci. Nie jestem w stanie do końca określić wieku Norka, prawdopodobnie około 7 lat. -
Świeże wieści od Alicji [QUOTE]Witam pani Bożeno przesyłam pozdrowienia, a także dobre informacje. Alice coraz lepiej radzi sobie sama w domu, gdy wychodzimy to jest trochę rozpaczy i szczekania ale potem już się spokojnie układa a nawet potrafi pospać! Na krótkie chwile np. do sąsiadki mogę wyjść nie zamykając jej w klatce i nie skacze po drzwiach. Myślę że najgorsze chwile mamy za sobą. Dzisiaj mąż wziął się za montowanie bramki w przejściu z pokoju do przedpokoju. Powoli będziemy chcieli ją już zostawiać na większej przestrzeni (choć jeśli możemy to z klatki jeszcze trochę skorzystamy). Poza tym Alicka radzi sobie dobrze, jest pieskiem z “charakterkiem” ale stara się być grzeczna, słucha poleceń i jest niesamowicie pojętna. Bardzo dobrze tez znosi jazdę samochodem, była z nami na wyciecze prawie 600 km i bez żadnych problemów. Swoim urokiem kupiła też już większość naszych znajomych Byłam u leśniczego w sprawie Vegi, ale niestety nie był zbyt zainteresowany bo ma już trzy psy. Obiecał jednak że popyta wśród znajomych z koła łowieckiego. Jak tylko by się odezwał to zaraz dam znać. Czy może mi Pani podesłać numer telefonu wolontariuszki Alice p. Diany ( jeśli to nie problem) bo mąż w końcu go nie zapisał a chciałabym się umówić. Niebawem podeślę aktualne zdjęcia naszej “dziewczynki”. Pozdrawiam! Małgorzata S.[/QUOTE] numer do Diany wysłałam