Cioteczki, możecie wszystkie piszczeć z zazdrości :eviltong:!
Ja byłam dzisiaj u Etnusi i Morriska a Wy nie, he he :eviltong::evil_lol:!
Etnusia jak zwykle kochana, słodka, ofeflana, Morriska widziałam dzisiaj po raz drugi, pierwszy raz był zestresowany wyjściem z boksu, weterynarzem (ale i tak się w nim zakochałam ;) ), dzisiaj już pokazał jakim jest cudownym psem. To jest trzyletnie szczenię! Kochane, mięciutkie, domagajace się pieszczot, całkowicie pozbawione dominacji, agresji, słodziak i tyle! Co chwilę przychodził się przytulać, jak moja toyka, nie można pogłaskać Etny, żeby zaraz się nie pojawił.
Agatko, cudowne są Twoje skarby, tak się cieszę, że do Was trafiły :loveu:!