[quote name='Torusia']ale najgorsza jest niemoc w tym że nie możemy chodzić na wolontariat :shake:[/quote]
To prawda. Takie dzikuski jak np. Fionka bardzo potrzebują pomocy człowieka,
żeby zostały adoptowane.
On nawet nie wie jak wygląda normalne życie:-(.Może w tej sytuacji lepiej dla niego,że nie tęskni za lepszym życiem ,ale dobrze by było żeby swoje ostatnie lata spędził u boku kochającego człowieka.
Jeśli ma to być adopcja nieudana,to rzeczywiście nie ma ona sensu.
Bajeczek stresował by się niepotrzebnie. Odległość nie wydaje mi się problemem,byleby osoba która adoptuje pieska zdawałaby sobie sprawę jakie Bajek ma potrzeby i jakiej wymaga opieki.
Chyba nikt kto tu pomaga nie czuje się urażony takimi rzeczami;).Chciałabym tylko wiedzieć,co będzie teraz Moonowi najbardziej potrzebne.Czy zbierać jakieś szmatki ,czy podkładki kupić ,czy może coś innego.
Nie wiem jak Wy, ale obserwując z daleka sytuacje psów w tym schronisku,to życzę panu dyrektorowi jak najszybszego opuszczenia stanowiska bez względu
na to jaki byłby tego powód :mad:.