-
Posts
20431 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
60
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
ofiara wakacji... wierniejsza niż pies... MA DOM
mari23 replied to kikou's topic in Już w nowym domu
Wracam od suni i spieszę z dobrymi nowinami: sunia już wysterylizowana, w poniedziałek zawiozę ją do jej nowego domu!!!:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: Wielki ukłon dla władz gminy - zapłacą za sterylizację:klacz: Wielkie, ogromne podziękowania dla przychodni weterynaryjnej przy ul. Targowej w Środzie Śląskiej - przygarnęli biedulke, opiekują się nią serdecznie i bezinteresownie, nie mają przecież takiego obowiązku :loveu::loveu::loveu: W poniedziałek - jak już wrócę po odwiezieniu Czarnuszki - zdam relację i można będzie przenieść ją do działu "szczęśliwych", wcześniej nie, żeby nie zapeszyć:cool3: -
ofiara wakacji... wierniejsza niż pies... MA DOM
mari23 replied to kikou's topic in Już w nowym domu
Zapomniałam dodać - Czarnuszka przebywa w przychodni weterynaryjnej w Środzie Śląskiej (pomiędzy Wrocławiem a Legnicą) -
ofiara wakacji... wierniejsza niż pies... MA DOM
mari23 replied to kikou's topic in Już w nowym domu
Czarnuszka - pasuje do niej :lol: Nie mogłam sie wczoraj cały dzień zalogować - jakis błąd serwera :shake: Już jestem i spieszę z wieściami: Jeżdżę do niej codziennie, bardzo radośnie mnie wita:loveu: Wczoraj wydawała mi się jeszcze ładniejsza i weselsza, ma tam towarzystwo strasznie hałaśliwego jamnika-biedaka :evil_lol: Do poniedziałku może zostać w tej przychodni, ale myślę, że uproszę jeszcze parę dni - to dobrzy ludzie i ulitują się - mam nadzieję (jakie szczęście, że że ją do siebie wzięli ) Sunia ma tylko rok, jest bardzo żywiołowa, aż szkoda ją w tej klatce zostawiać, serce pęka, kiedy trzeba odejść. Ona chce się bawić, lubi głaskanie i drapanie - naprawdę kochana - polubili ją tam doktorzy, też szukają jej domu no i opiekują się nią troskliwie :multi: szczególnie pani doktor Ola - wspaniała dziewczyna :loveu: Podobno ktoś się zastanawia nad jej adopcją, tylko problem z transportem - oczywiscie "ofiarowałam się" natychmiast, a ponieważ jestem tam codziennie - dopilnuję sprawy - mam nadzieję, że zastanowią się na TAK . Dzisiaj postaram się zrobić jej lepsze zdjęcia, ale bez pomocy drugiej osoby to trudne - ona tak się cieszy i skacze, że nie sposób "trafić" :lol::lol: -
:-(:-(:-( taki mam dziś dzień... zobaczyłam allegro Charlisia... to była kropla, która przelała dzban :placz: ja się chyba nie nadaję ani na dom tymczasowy, ani do ratowania porzuconych pod lasem w polu piesków... :placz::placz::placz: o badania zapytam jutro, bo jadę do lecznicy z sunią sąsiadów. Z kupką Charliego już prawie dobrze, pije i sika, ale to sikanie takie trochę "kropelkowe" jakby...
-
Po moim ogródku biega sporo psiaków i raczej nie powinno być tam niczego, co mógłby zjeść, tylko trawę lubi czasem poskubać razem z resztą towarzystwa:cool3: Charlie zjada tyle, ile widzi, nawet gdyby potem miał trochę zwymiotować :lol: moja kuchnia mu odpowiada:evil_lol: ale nie można mu dać za dużo do miski - nie zostawi nawet odrobinki! Suchej karmy nie je, bo już prawie nie ma zębów, a te, co mu zostały... oj brzydko pachną...:placz: wet go oglądał i orzekł, że "jak na jego wiek jest nieźle" ale- zaćma! widać te mętne plamki, no i chodzi troszkę śmiesznie - albo to stawy, albo źle widzi - a pewnie i jedno, i drugie. Pomimo wilczego apetytu jest strasznie chudy! Ma długą sierść, więc tego nie widać, ale kiedy się go pogłaska... żebra i kręgi można policzyć ! Piszę o tym, bo nie mam doświadczenia w opiece nad staruszkiem, być może jego stan jest adekwatny do wieku, ale ja się martwię... Myślałam, że doktor coś poradzi, ale on orzekł, że wszystko ok, za to jak zobaczył mnie z kolejnym psem - tabletkę na odrobaczenie dał mi gratis :lol: Doradźcie mi, co Charlisiowi do jedzenia kupić i co poradzić na te jego "kupkowe" kłopoty (nie jest to już biegunka, ale jeszcze przydałaby się dalsza poprawa:lol:) Dziękuję Kikou !:loveu: I Charlie też dziękuje! :loveu:
-
[quote name='__Lara']Tak jak Cyklopek wypięknieje :lol: zaraz wysyłam zaproszenia na wątek.[/quote] Dziękuję za zaproszenie;) Chciałabym jakoś pomóc, ale właśnie szóste nieszczęście psie przygarnęłam - tymczasowo niby... :cool3: ale czarno to widzę, bo to staruszek Charlie... jest śliczny, podoba się ludziom, ale jak ułyszą: ma 12 lat... już się nie podoba :-( Jeśli jednak mogę się na coś przydać - proszę o "instrukcje", bo nowa tu jestem :evil_lol: Pozdrawiam!
-
Łatek po długim oczekiwaniu już w super domu!
mari23 replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
[quote name='jestem_wredna']Wzruszył mnie ten ślepaczek-dziadunio :placz: Jak dobrze, że przynajmniej w schronie nie siedzi. Wierzę, że znajdzie domek - Łatki to chłopaki z fartem. Widać to po moim podpisie, znam też 2 inne psiaki o tym imieniu z Dogo, które wywędrowały do domków. Trzymam kciuki, Łatku![/quote] Tak, tak! Łatki to super-chłopaczki, sama mam jednego, ten samodzielnie, bez dogomanii trafił do mnie jako 5-miesięczny "wyrzutek" - dziś rocznica tego dnia :) - przez ten rok wyrósł na pięknego i całkiem sporego piesia - "prawie colie":evil_lol: - właśnie biega z Charlim po ogrodzie:multi: Mam nadzieję, że ślepy Łatuś, choć szczęśliwy w hoteliku - znajdzie ten jeden, jedyny dom i jednego, jedynego, swojego kochającego człowieka ! A moja deklaracja choć niewielka, to wciąż aktualna - "zlecenie stałe" dla kochanego Łatusia:loveu: Pozdrawiam serdecznie wszystkie cudowne, wspaniałe "cioteczki" !!! Babcia :evil_lol::evil_lol::evil_lol: -
"Melduję", że odnalazłam tych ludzi i Charlie dziś dołączył do grona moich domowników - nie martwcie się już , kochane dziewczyny! Biedak nie chciał wsiadać do samochodu, próbował wyskoczyć - żal mi bardzo biedaka, przywiązał się do nich...:-( oni mają jakąś trudną sytuację, nie pytałam o szczegóły, w końcu to bez znaczenia - dlaczego... najważniejsze, że oddali a nie wyrzucili. U mnie może na razie zostać, tylko muszę go pilnować i na smyczy trzymać,żeby nie uciekl do nich... kiedy zostawili go u matki - uciekł i wrócil do nich-przebiegł jakieś 7km, ode mnie ma 10km, ale drogi chyba nie zna (uważnie patrzyl przez szybę, jak jechaliśmy, więc... kto wie co w tym czarnym, ślicznym łebku siedzi, a ich tam już nie zastanie przecież... To taki spokojny, mądry i grzeczny chłopak, że chyba drugiego takiego nie widziałam:loveu: Z moją gromadką już się zaprzyjaźnił, nawet ciągłe szczekanie Misia mu nie przeszkadza, tylko Łatka się trochę boi, bo ten dzieciak jak szalony skacze chcąc się bawić:lol: Teraz grzecznie śpi, odpoczywa po przeżyciach.
-
[quote name='sonikowa']Duże pieski tak mają - cielsko olbrzymie, a w środku mały misio ;-) Mój Buriś też zawsze histeryzuje.[/quote] ubawił mnie komentarz - mój malutki Kiluś (chory na padaczkę) przy zastrzyku narobił tyle hałasu, że nie tylko całą przychodnię, ale i sąsiadującą z nią skladnicę części zamiennych "na nogi postawił" :lol::lol::lol: histeryzował stasznie,śmiali się wszyscy, ale na mój komentarz "jak każdy facet"... tylko panie zareagowały pozytywnie:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Humor mi się poprawił, bo bardzo się cieszę dobrymi wiadomościami o Stefanie... przed nim jeszcze długa rehabilitacja, a potem... długie lata szczęśliwego życia:multi::loveu: ...a jako skromny "klient" od cegiełek myślę, że trzeba zostawić trochę kasy na rehabilitację, a jeśli zostanie - oczywiście pomóc innym biedakom w potrzebie... Wy, którzy bezpośrednio pomagacie - najlepiej będziecie wiedzieli, co zrobić - macie moje (i inych na pewno też!) zaufanie, i nie tylko zaufanie!:loveu:
-
Rex przepiękny ONek - niedoczekał domu, odszedł za TM.
mari23 replied to BosiaB_86's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przyłączam się do życzeń!!!:evil_lol::mad: -
[CK] Niewidomy bohater roku 2010 Dick ma już dom
mari23 replied to Macho's topic in Już w nowym domu
:placz: ja się interesuję, ale nie bardzo potrafię pomóc, niestety... Próbuję, pytam...może zdarzy się cud...:-( Jeśli dobro uczynione powraca podwójnie, to i do Dicka wrócić przecież musi! oby jak najszybciej! -
Charlie jest jeszcze w tym "swoim" domu, do schroniska nie wróci -powiedziałam im, żeby go do mnie oddali, ale chyba nie będę czekać, tylko po niego pojadę... telefon właścicielki jest wyłączony od tygodnia, więc chyba jutro pojadę ich szukać.. oj, tak się cieszyłam, tak oni się nim cieszyli... zabawka się im znudziła!:shake:
-
Śleputki i głuchutki Promyczek odszedł za TM....
mari23 replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja też myślę, że to miłość kikou trzyma Promysia przy życiu... ma dla kogo żyć, więc się stara...:loveu: -
Słodka kulejąca Toffi czeka już tyle czasu nikt jej nie chce...ma dom
mari23 replied to Ala&Zetka's topic in Już w nowym domu
[quote name='burek1']Wczoraj Tofinka pojechała do nowego domu.Była bardzo spięta,wręcz posąg.Nie był to przypadkowy wybór.Czteroosobowa rodzina przyjechała specjalnie po nią.[/quote] :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: jak ja się cieszę!!!!:multi::multi::multi: od dłuższego czasu próbuję pomóc w znalezieniu domu dla Toffi - na naszej-klasie oczywiście - sama zdążyłam ją pokochać i - choć to daleko - przymierzałam się pod koniec miesiąca pojechać po nią... bo nadzieję straciłam... a tu taka wspaniała wiadomość!!!:lol::lol::lol::lol: Bądź szczęśliwa, śliczna Toffi!!! zasługujesz na szczęście!!!! :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: -
Łatek po długim oczekiwaniu już w super domu!
mari23 replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
Chyba bankrutem zostanę w końcu :shake: Ale dla Łatusia - tak jak i dla Puko - po 15 zł miesięcznie będę wpłacać - zrobię zlecenie stałe, bo gubię się już nieco w moich "psich wpłatach" ;) -
WROCŁAW - przerażony Bysio znaleziony na działkach Ma dom.
mari23 replied to ecci's topic in Już w nowym domu
Piesek jest w okolicach Środy Śląskiej - u dobrych ludzi - ma kojec i porządna, ciepłą budę ale też duży ogród do biegania. Już się zadomowił, szczeka jak "gospodarz", ale jeszcze lękliwy, boi się mężczyzn, szczególnie obcych... zrobię mu kilka zdjęć, może nawet dzisiaj, bo ładna pogoda, a to prawie mój sąsiad (dwie ulice dalej) Tak się cieszę, że ma dom! :multi: -
łzy radości to najbardziej kręcą się w moich oczach!:multi:
-
Łatek po długim oczekiwaniu już w super domu!
mari23 replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
ja też dam na hotelik! Wprawdzie do bogatych się nie zaliczam i mam już trochę takich wpłat, nawet "stałych", ale dla takiego biedactwa musi się coś znaleźć przecież... i jeszcze coś: DZIĘKUJĘ, ŻE JESTEŚCIE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:loveu::loveu::loveu: -
Nova Scotia Duck Tolling Retriever ? Złoty Depi Rzeszow
mari23 replied to ewatr's topic in Już w nowym domu
Znam kogoś, komu nawet spodobałby się "charakterek" Depiego, ale niestety - na razie nie może mieć pieska... Gdyby jednak sytuacja uległa zmianie, a Depi do tego czasu nie znalazłby domu - może się uda - będę tu zaglądać, no i domku temu ślicznemu "diabełkowi" szukać... -
ślepy Puko w hoteliku u leny szuka domu...Puko ma dom
mari23 replied to Asia_Klero's topic in Już w nowym domu
mam już trochę podobnych "zobowiazań", ale obiecuję 15 zł miesięcznie, a jak się uda, to może czasem coś dodatkowo. Chociaż tak pomogę, bo najchętniej to i jego, i wszystkie starsze, chore pieski zabrałabym do siebie, tylko ze mam juz 5 piesków i więcej nie mogę...:-( -
Łatek po długim oczekiwaniu już w super domu!
mari23 replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
:placz: :placz: :placz: Tak bardzo chciałabym pomóc! ale pomogłam już wcześniej wielu pieskom, z tego pięć zostało u mnie - czy taki "wielodzietny" dom byłby dobry dla nie widzącego biedactwa? Najchętniej zabrałabym wszystkie stare, chore pieski do domu - milości nie zabrakloby im już nigdy! -
Nova Scotia Duck Tolling Retriever ? Złoty Depi Rzeszow
mari23 replied to ewatr's topic in Już w nowym domu
Jestem tu "nowa" i nie do końca zorientowana, jednak pieskom (nie tylko rudym ) pomagam od dawna, kilku bezdomnym znalazłam dom, kilka sama przygarnęłam - mam wyjątkową słabość do małych, rudych piesków, codziennie przytulam 3 malutkie i 1 większy rudy pyszczek... (moje małe schronisko:)) Depi jest tak cudny, że pokochałam go "od pierwszego wejrzenia", nie mogę pojąć, jak ktoś mógł tak cudne stworzenie wyrzucić, jak takie prześliczne psiątko może mieszkać w schronisku - płacząc nad swym smutnym losem... serce mi pęka ! :-( Mam nadzieję, że szybko znajdzie dom u dobrych ludzi, gdyby jednak nie... do Rzeszowa mam bardzo daleko, ale jeśli dla dobra pieska będzie to konieczne - pojadę po niego! -
byl jeszcze jeden starszy Pan, ktory juz byl zdecydowny na 100%, (nawet wpychalam Axelka na sile do kolejki do kastracji w schronisku-teraz Panie ze schronu urwa mi glowe;)) ....niestety zadzwonil i z powodu jakis klopotow rodzinnych tez zrezygnowal..... ale gdzies ten wymarzony domek musi przeciez byc...tylko jak odnalezc do niego droge?[/quote] .................................................................... Szukam, szukam, szukam!!! z panem nie wyszło, bo on naprawdę ma problem w domu,ale się nie poddam - wydrukowałam rozwiesiłam "plakaty" (już raz tak właśnie "udomowiłam" starego psiaka) a gdyby była taka konieczność - to u mnie znajdzie dom (choć jedynakiem nie będzie - mam już pięcioro "dzieci ":)) Pozdrawiam wszystkich! (i podziwiam!!!!)