-
Posts
20284 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
57
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
Łatek po długim oczekiwaniu już w super domu!
mari23 replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
Tak się cieszę z dobrych wieści!:multi::multi::multi: Oby nasz Łatuś jak najszybciej widział... widział domek i swojego człowieka! Tych, co tak skutecznie piją zdrowie psiaków zachęcam do dalszych owocnych wysiłków:evil_lol: -
Śleputki i głuchutki Promyczek odszedł za TM....
mari23 replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja też odwiedzam słodziutkiego Promysia!:loveu: dzielny i wspaniały piesio! dzielna i wspaniała kikou !!!:loveu: -
"na bieżąco" wklejam::evil_lol: Kajtuś właśnie mnie dziś odwiedził wracając ze spacerku ze swoja Pańcią i dziewczynkami - ależ naszczekal straszliwie na moje psiaki, jakie to maleństwo zadziorne, nawet mój Misiek mu nie dorówna:lol::evil_lol::lol: Jest bardzo grzeczny i posłuszny (dopóki nie widzi innych piesków:evil_lol:), wszyscy domownicy (a to spora rodzina) bardzo go lubią, choć nie czarny - jednak ich ukochanego Mopsika przypomina - psinka naprawdę wspaniale trafiła:multi: raz nawet pozwolili mu spać z nimi w łóżku:lol: ale jak nie pozwolą - grzeczniutko idzie do siebie... przesłodki!
-
Dziękuję za przelew ! Pieniążki dotarły jeszcze 23.07. ale mnie (całą miejscowość) na 3 dni od świata (czytaj - prądu) odcięło... Po Legnicy i Prochowicach jesteśmy chyba najbardziej poszkodowaną miejscowością (tak słyszałam w radiu, ale widoki naprawdę są tu straszne:-() Rozmroziły sie wszystkie zapasy w zamrażarce, trzeba było smażyć i gotować natychmiast, więc pieski miały tyle jedzenia, że Charli po raz pierwszy ZOSTAWIŁ COŚ W MISCE :evil_lol: Mam nadzieję, że to nie tyle z przejedzenia, ile z poczucia bezpieczeństwa - pewności, że nikt mu tu jedzonka nie odbierze... A jaki on pieszczoch sę zrobił! I już nawet dopomina się o "swoje" :cool3:
-
pies z wypalonymi oczami! zdj. str. 5. Potrzebne wsparcie! Feluś ma dom.
mari23 replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Bardzo się cieszę z dobrych wieści o Felusiu, dorzucę też coś dla niego, choć ostatnio mam sporo wydatków, bo zabrałam się za "odjajczanie" moich domowników (mąż zdecydowanie odmówił :evil_lol::evil_lol::evil_lol:), jeszcze mi tylko do zabiegu Łatek został:lol: Dziękuję Wam, :loveu:kochane dziewczyny, :loveu:że przywracacie mi wiarę w człowieka i chęć do życia :loveu: bo jak sobie czasem poczytam wątki, to tydzien płaczę i żyć mi się odechciewa... Jak to dobrze, ze jesteście !!!:loveu: -
"odcięłó" mnie i wszystkich tutaj od świata czyli prądu na 3 dni, nasza miejscowość jest jedną z najbardziej poszkodowanych w okolicach Legnicy :-( Domek Kajtusia nie ucierpial:lol: Mam nadzieję, że tak, jak w bajce: "żyli długo i szczęśliwie" to właściwy tytuł fotki, na której Weronika z mężem i piesiem ślicznie wyszli. A w domu - cała rodzina szczęśliwa :multi:wszyscy już go polubili, :cool3: ponieważ to moi dawni sąsiedzi, a obecnie - sąsiedzi mojej córki - będę tam zaglądać i odwiedzać maluszka czasem, choć myślę, że o jego przyszłość martwić się nie trzeba :lol:
-
Dzwonili, są po "rozmowie przedadopcyjnej":cool3: , wszystko OK,:lol: zaraz wyjeżdżają po maluszka, obiecali wstąpić w drodze powrotnej i pokazać piesia - jak tylko otworzą sklepy - lecę po jakiś prezencik dla niego!:Dog_run: z radością poczekam do ich powrotu....
-
To moja wina, że nikt nie zadzwonił, jeden z moich piesków miał dziś operację i siedzę przy nim, nie zajrzałam tu, dopiero teraz. Oczywiście, że powinni zadzwonić, podam im ten drugi numer telefonu i mam nadzieję, że wszystko szczęśliwie się zakończy. A jesli chodzi o "tymczasy" to moje przygarnięte psy były tylko :evil_lol:tymczasowo, teraz nawet czasem ktoś jest chętny, ale... nie oddam!
-
Zagłodzony PODHALAN, taki wierny, a tak skrzywdzony... Ma dom
mari23 replied to demi's topic in Już w nowym domu
Byłam tu, choć nie pisalam, teraz nie mogę się oprzeć - tak bardzo się cieszę:multi::multi::multi: Historie ze szczęśliwym zakończeniem przywracają mi chęć do życia... A dobro, jakiego doswiadczył od Was ten biedak niech do Was powróci stokrotnie!!!:Rose: ...zdjęcia Hekusia z "moim" kochanym Czuczkiem przecudne!:loveu::loveu::loveu: -
Za pobranie w przychodni nic nie chcieli, a za badania w laboratorium zapłaciłam 52 zł (nawet fakturę mi dali, a Charliemu na wyniku dodali do imienia moje nazwisko :lol::evil_lol: )
-
:lol:[quote name='Koperek']No co? Niezauważalny, niewielki i niekiedy zapomniany, a jednak przepięknie pachnący i spróbuj zjeść bez niego młode ziemnaczki:cool3:[/quote :lol: uwielbiam ziemniaczki z koperkiem:lol::evil_lol: Weronika chyba boi się dzwonić do nieznajomej o takim imieniu, więc ja dzwoniłam na podany numer, ale "abonent ma wyłączony aparat lub jest poza zasięgiem":shake: Weronika z mężem mogą (i chcą !) być w schronisku jutro rano - około 9 - 10, po południu nie mogą - czekają teraz na wiadomość ode mnie - czy jechać...
-
Charlie dziękuje za trzymanie kciuków! Wyniki bardzo dobre!:multi::multi::multi: Lekarz obejrzał i tak stwierdził, dla konsultacji chciałam jeszcze Wam pokazać, ale... Zeskanowałam i wysłałam na pocztę kikou, bo nie potrafię ich tu "wkleić":shake: Co do chudości Charlisia, to lekarz mówi, że być może przeszedł kiedyś zapalenie jelit i ma teraz słabe kosmki, źle wchłania... to możliwe, bo ta jego kupka jakby nie do końca jakaś przetrawiona wygląda... Po jego zachowaniu (zjada wszystko, nic nie zostawi, a broni nawet pustej miski) można przypuszczać, że w schronisku nie zawsze dopchał się do jedzenia... może dlatego taki chudy... ...no i przytył troszeczkę u mnie - już żeberka nie sterczą przez skórę, w końcu je 3-4 razy dziennie specjalnie dla niego gotowane potrawy:lol: ale i tak chudzinka z niego jeszcze :shake:
-
Właśnie podałam Weronice nr telefonu - mówiła, że zadzwoni i się umówi. Pytała, jak pani ma na imię, powiedziałam, że Koperek :evil_lol: Jeszcze się nie cieszę, żeby nie zapeszyć... trzymajmy kciuki, żeby trudy dojazdu ich nie zniechęcily:lol:
-
ofiara wakacji... wierniejsza niż pies... MA DOM
mari23 replied to kikou's topic in Już w nowym domu
Dziś też byłam odwiedzić sunieczkę - jest bardzo słaba, na spacer poszła ze mną tylko po to, żeby siusiu zrobić i z powrotem do boksu wróciła (pomimo, że chora, to czyściutka bardzo, w boksie potrzeb nie załatwi). Mizernie wygląda, ale merda ogonkiem, jak się ją głaszcze:loveu: Ma dietę ścisłą i kroplówki, mówią, że wyjdzie z tego. Wczoraj to omal zawału nie dostałam - zobaczyłam pusty boks, otwarte drzwi i jakiegoś obcego faceta przy tym boksie, suni ani śladu... te sekundy, zanim dojrzałam ją spacerującą z panią doktor po trawniku...:shake: -
ofiara wakacji... wierniejsza niż pies... MA DOM
mari23 replied to kikou's topic in Już w nowym domu
Sunia czuje się już trochę lepiej, ale słaba jeszcze bardzo. Na szczęście nie spełniły się obawy i pesymistyczne przewidywania :multi: A domek chyba będzie czekał, bo to pani, która już jednego pieska przygarnęła z tej lecznicy (oni tam już niemało piesków i kotków "udomowili" i ja też nie pierwsze biedactwo do nich zawiozłam ) -
ślepy Puko w hoteliku u leny szuka domu...Puko ma dom
mari23 replied to Asia_Klero's topic in Już w nowym domu
Zaglądam tu często do Pukusia... szkoda, że wciąż nie ma domku...:-( Próbowałam szukać, ale.... oj, w takiej sytuacji poznaje się prawdziwą "twarz" człowieka, którego niby dobrze się zna...:shake: -
Krew pobrana, wyniki jutro o 13.00 Za pobranie w przychodni nie chcieli kasy ode mnie, więc tylko w laboratorium zapłaciłam za analizy i jutro mam odebrać wyniki. Charlisio był bardzo dzielny !:loveu: Doktor przyglądał się też jego oczkom i mówił, że całe ma już mętne, bardzo słabo widzi - chyba wkrótce zaliczymy go do "ślepaczków":-(
-
Piesio bardzo się spodobał, Weronika - tak ma na imię dziewczyna chętna adoptować maluszka - powiedziała, że mogą po niego pojechać, choć od "naszej" strony do Wrocławia wjazd przez Wrocław-Leśnicę, trasa na Zieloną Górę) teraz najprawdziwsza tragedia jechać samochodem - chyba ze 12 świateł-wahadeł po drodze i zamiast godzinkę niecałą jedzie się ponad dwie godziny (nie licząc wrocławskich korków). Czy w sobotę też można tę adopcję sfinalizować - bo nie wiem, jak u jej męża z urlopem... Popytam jutro, bo pewnie teraz kąpie córcię do snu:lol: a "czarodziejka" ze mnie taka, że już szóstkę niechcianych biedaków w domu uzbieralam :evil_lol:
-
Właśnie oglądamy wspólnie zdjęcia Kajtusia, dziewczynki w tym czasie bawią się z moimi maluszkami - bardzo ładnie sie bawią, nie ciągną za uszy czy łapki :cool3: No i najważniejsze - chcą maluszka!!! Czyli Kajtuś ma domek!!!:multi: Jak i gdzie można piesia odebrać?
-
Wrocław.2/3 życia w schronisku - malutki Filuś . MA DOMEK !!!
mari23 replied to iwa77's topic in Już w nowym domu
Jak się cieszę!!!:multi::multi::multi: Szukałam, pytałam, dałam jego fotkę na naszą-klasę... jak to cudnie, że to słodziutkie stworzenie ma dom!!!:multi: Takie wiadomości trzymają mnie przy życiu jeszcze, bo to, co się dzieje ostatnio wokół, co potrafi "człowiek" odbiera mi chęć do życia... Dzięki Wam nie tylko Filuś jest szczęśliwy, ja trochę też...:loveu: Dziękuję! -
Jaki piękny!!! Bardzo podobny do mojego Łatka - tylko ten ma 17 miesięcy, a rok temu go ktoś wyrzucil w lesie... Moim znajomum bardzo się Łatus spodobał, ale po roku nie potrafię go już oddać... zapytam znajomych, może zechcą Kolę - naprawdę podobny... jedynie wiek może ich zniechęcić - właśnie bardzo przeżyli śmierć swojego starego Atosa i nie chcą szybko znów przez to przechodzić. Ale spróbuję, może...