Jump to content
Dogomania

zolziatko

Members
  • Posts

    1140
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zolziatko

  1. W grafiku dr Orzeł jest w piątek popołudniu. Może już dojdą zdjęcia? Spróbuję się jutro do niego zapisać na piątek.
  2. Poker nie czekałabym na zdjęcia aż dojdą tylko jak bym miała info, że wyslane. Nie ma aż takiego problemu z zapisaniem się na wizytę. Poczekajmy na to co odpisze..
  3. Mogę się już zapisać ale tak czy inaczej na to samo wyjdzie, bo muszę uwzględnić czas na dojście zdjęć.
  4. Jak tylko dostanę informację, że Murka wysłała zdjęcia to się zapisuję.
  5. Gratulacje !!! A Jaruś z tej okazji dostał mam nadzieję jakiś torcik o smaku mięsnym? ;)
  6. Dr Orzeł mówił o dwóch weterynarzach, o których można myśleć: dr Niedzielski i dr Wrzosek.
  7. Może trzeba zacząć robić zbiórkę? Może wydarzenie na FB zrobić Lizie? Niektórzy na siepomaga.pl zakladają zbiórkę na leczenie psa. Trzeba zrobić to prześwietlenie, bo może ucisk jest coraz większy. Dr. Orzeł nic nie mówił o uśpieniu ... mówił, że trzeba zobaczyć na tę chwilę, czy to wgięcie do środka czaszki się nie powiększa. No i ewentualnie ten Wrocław ..
  8. Murko przypomnij mu się o tego maila, bo obiecywał, że wczoraj wieczorem napisze. Liza widoczne na zdjęciu wgięcie czaszki do środka. Pokazywał mi na schemacie jak to powinno wyglądać. Te kości czaszki, które wchodzą do środka dotykają jej mózgu. Pytałam dr czy to dla Lizy może być bolesne. Odpowiedział, że tak. Szczegóły myslę, że napisze Murka po otrzymaniu maila. Nie chcę niczego przekręcić.
  9. Grosiu dziś prze szczęśliwy, bo byliśmy na spacerku w nowym dla nas parku. Wrócił z jęzorem wywieszonym do ziemi ... tyle emocji miał psiaczek... tyle nowych zapachów :))) Wczoraj uśmiałam się z niego .. Siedziałam na kanapie, Groszek władował mi się na kolana .. Chciałam go posadzić obok mnie, bo mi niezbyt wygodnie było. Co go posadziłam obok, to on przechodził mi za plecami i z drugiej strony ładował się na kolana ... i tak w kółko kilka razy... I jak tu go nie kochać ??? Jak tylko siedzę na kanapie to zawsze mam na kolanach Groszka a obok wtuloną Foksię.. Po tłuszczaku prawie nie ma śladu... hmm wchłonął się albo to nie był tłuszczak tylko coś innego ... ale obserwujemy nadal.
  10. Jaruś na szczęście ma tak dobrze, że o schronisku nie pamięta :)
  11. Terra nie ma za co dziękować. Strasznie mi szkoda Lizy, więc jak mogę trochę pomóc to czemu nie? Wizyta u dr Orła zamówiona na środę. Mam nadzieję, że na podstawie tych zdjęć będzie mógł coś powiedzieć.
  12. Jelena trzy razy dziennie dostają od niedawna ...ale po prostu to co miały na raz rozdzielam na trzy. Tylko zamiast popołudniowej porcji karmy dostają troszkę gotowanego żarełka. Karmię je tak ze względu na Groszka. On się chyba nie czuje dobrze ze zbyt pełnym żołądkiem. Skubańce nauczyły się, że dostają po spacerze .. i nie ma szans żeby zapomnieć. Dopominają się i siadają w kuchni. A jak czują, że gotowane jedzonko wyjmuję to chodzą i się dopominają... drapią łapą, Foksia pomrukuje wręcz ..
  13. Byliśmy wczoraj z Groszkiem u weterynarza. Wyrósł mu tłuszczak znowu... najpierw był spory, potem na szczęście się zmniejszył. Doktor stwierdził, że należy go obserwować i jeśli zacznie rosnąć, to trzeba będzie ingerować. Mogło to powstać od uderzenia... co jest u nas prawdopodobne, bo psy szaleją ze sobą codziennie i o uderzenie nietrudno ... Doktor sprawdził też rzepki Groszkowe i stwierdził, że są w bardzo dobrym stanie, pięknie się trzymają. Zauważył też, że Grosiu schudł i teraz ma prawidłową sylwetkę. Dbamy w domu o dietę Groszkową. Dostaje teraz jedzenie trzy razy dziennie, zaczęłam częściej psom gotować i raz dziennie mają gotowane. Pan doktor kazał dawać ostropest ( już od jakiegoś czasu dajemy go Groszkowi) i esentiale forte na wątrobę. Za jakieś 2-3 miesiące mamy zrobić badania krwi. A poza sprawami medycznymi nic się nie dzieje.. psy szaleją na spacerach, do południa wylegują się pod oknem balkonowym w słońcu z przerwami na zabawę... Wiosna coraz bliżej to i spacery będą coraz dłuższe. Niedługo zaczną jeździć na działkę ... i tam będą szaleć do woli.
  14. Z Murką już rozmawiałam ale napiszę też tutaj... Doktor Orzeł jak tylko wspomniałam, że dostał maila, to od razu wiedział, ze chodzi o Lizę. Niestety zdjęcia są dla niego nieczytelne, ponieważ są to zdjęcia zdjęć rtg. Gdyby były cyfrowe, to moze by się dało. Powiedział, żeby mu przesłać zdjęcia pocztą, a najlepiej by było, gdyby mógł zobaczyć psa.
  15. Dr. Orzeł był na zwolnieniu lekarskim. Wiem, bo wybieramy się z Groszkiem i przełożyli nam wizytę na jutro. Mogę wspomnieć o tym mailu i poprosić go żeby odpisał. Dr Orzeł operował Groszkowe rzepki.
  16. Ja deklaruję 50zł na diagnostykę Lizy jakby co ... Będę robić bazarek to Liza dostanie z niego połowę kwoty ..
  17. Czy są nowe wieści od Małej??
  18. Skoro mówicie, że jest ok to dobrze. Ja być może jestem przeczulona, bo mój Groszek ze względu na rzepki w łapkach musi dbać o linię ..
  19. Wszyscy się śmieją z biednego Baksia - kuleczki... A tak serio to myślę, że Baksikowi przydałaby się dieta odchudzająca i to nie ze względów wizualnych ale dla zdrowia. Widać, że chłopakowi lubi się tłuszczyk odkładać. Może Baksiu mógłby dostawać ciut mniejsze porcje?
  20. Jestem i ja u suńki. Największą tragedią jest dla starszego psa utrata ukochanego człowieka. Misia widać że miała dobre życie. Niektórzy ludzie dokarmiając (przekarmiając) okazują swoją miłość. Mam nadzieję, że sunia znajdzie dom i swoich ludzi. Poproszę na pw nr konta..
  21. Dużo psów choruje to fakt. Mój Grosiu tez miał chore gardło. Ferdusiowa rodzinka jest niepowtarzalna. Tyle ciepła i serdeczności... choć Ferdek nie ma łatwego charakteru..w końcu to jamnikowaty ;)
  22. Ferduś po zakończeniu kuracji antybiotykowej znowu zachorował. Być może za krótko był podawany antybiotyk. Dostał kolejną dawkę i teraz już powinno być dobrze. Pani Natalia pisze o nim smsy z wielką czułością i troską. Ten pies trafił do wyjątkowych ludzi. Jest traktowany jak członek rodziny...
  23. Prosilam Kasię, żeby mi podesłała jakieś zdjęcia Smerfa, bo jak byliśmy ostatnio to zapomniałam o tym. Prz moich psach był trochę wycofany, bo na początku przez przypadek znalazł się w rogu pomieszczenia, a moja psica się bawiła jego kulą ze smaczkami i też w ten róg się zapędziła. Wystraszył się trochę, że nie może przyjąć bezpiecznej odległości.. Potem był bardziej ostrożny. Ma na osiedlu psy, które lubi i się z nimi bawi. Moje są szybkie, więc zazwyczaj traktuje je na dystans. Jeśli siedzą albo leżą to do nich podchodzi, wącha ale jak się ruszają to się wycofuje. Czasem jest bardziej śmiały, czasem mniej .. tak to już ze Smerfem bywa :) Do ludzi jest przekochany, podbiega, rozdaje buziaki, zawołany przybiega z radością :)
  24. Nie chciałabym dawać Groszkowi ludzkich leków.. i póki co wolę spróbować karmą poprawić stan wątroby. Mnie też się nie chce wierzyć, że jeden pies może mieć tyle problemów. Być może mniej wnikliwy własciciel nie zwróciłby uwagi na niektóre rzeczy, ale ja czasem wolę dmuchać na zimne. Jak do tej pory taki sposób postępowania sprawdza się nieźle. Bardzo kocham moje psiaki i zależy mi na tym, żeby miały jak najlepszy komfort życia. Tym bardziej, że start miały kiepski.
  25. Dostałam dzisiaj smsa od p. Natalii, że Ferduś biedaczek się rozchorował (górne drogi oddechowe). Zażywa antybiotyk i dużo śpi. Ponoć jest już lepiej po antybiotyku ale trzymamy kciuki żeby szybciutko doszedł do siebie.
×
×
  • Create New...