Prosze sie ze mnie nie wysmiewac...:)
Ja po prostu na nazwisko mialam przed slubem Kocur-oryginalnie nie...hehe
Takiego Kocurka Klapacz nie pogoni...:)
Byloby wspaniale....Tylko skad wziac kasiore.Ja moglabym od sierpnia dac marne 10 zl stalej.Bo tak cudnemu pycholkowi nie sposob odmowic i nie pomoc.
Oj juz sie pograzam w marzeniach-Saszenka z Michem sobie spaceruja.....