Jump to content
Dogomania

Kajusza

Members
  • Posts

    6745
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kajusza

  1. [quote name='Izabela124.']Kurcze, nie dramatyzujcie. Mało jest płatnych DT? Ile teraz płacicie za hotelik? 400zł? 450zł? To bardzo dużo. Za te pieniądze myślę, że spokojnie znajdzie się osoba, która weźmie Gandzę do siebie i poświęci jej czas. Trzeba tylko szukać tego DT a nie pisać, że takowego nie ma. I wątpie, by każdy hotelik/DT "śmiał sie jak dowiaduje się, że chodzi o Gandzię", ....[/QUOTE] 400-4500zł to bardzo mało jak za asta. Nie napisałam, że każdy tylko dwa którym bym powierzyła ewentualnie Gandzie, bo nie wyobrażam sobie ją wydać osobie która nie ma pojęcia o psach zaburzonych, problemowych do tego astach. Czyli idealny dt to dom z osobą z doświadczeniem, skłonną poświęcić duzo czasu gandzi ... ja takiego nie znalazłam.
  2. dzięki Noell za wizyte i info z jej przebiegu. Moje zdanie jest takie, że Gandzia nie ma szans na adopcje, gdyby miała swojego człowieka to pewnie coś z nią by wypracował - jak Marek i Łukasz, że są w stanie ją ogarnąć na tyle, że wyjdzie na spacer. Ale swojego człowieka nie ma i jest psem szukającym domu. Psem bez szans na adopcje. Osobiście uważam, że w tym momencie Gandzia nie wymaga leków - osoby które zna i szanuje są w stanie ją opanować, więc to nie jest tak, że ona całkiem nad sobą nie panuje. I leki tylko zamaskują problem. Nie wierze w to, że znajdzie się ktoś kto będzie chciał zaadoptowac amstaffa który jest na psychotropach. Bo tylko ew. psychotropy ją uspokoją, bo łagodniejsze środki brała (KalmAid) i nic nie pomogły (moja osobista suka brała KalmAid, po którym były efekty, niezadowalające ale były, potem brała psychotropy więc to nie jest tak, że jestem ogólnie przeciwko lekom). Co do zmiany hotelu - nie znam takiego który zajmie się nią bardzo indywidualnie, czyli kontakt kilka godzin dziennie, gdzie będzie miała zaspokojone wszystkie potrzeby emocjonalne, że nauczy się żyć z człowiekiem. Zresztą pytałam dwie osoby prowadzące domowy tymczas (ale psy w kojcu tylko że w dt po max kilka psów) to każdy mnie wyśmiał jak powiedziałam, że chodzi o Gandzie. A w hotele w których jest po kilkanaście psów - nie wierze że ktoś taką uwagę jej poświęci. A nawet jeżeli np. u Jamora taka jest szansa, to pewnie koszty są astronomiczne ... Noell - nie tłumacz zachowania Gandzi swoim nastawieniem, jechałaś ją poznać, chciałaś wierzyć w to, że to fajny i miły pies ... ona taka nie jest i tak jak was to potraktowałaby każdą inną osobę. Bo tak zachowuje się od czasów schroniska. Kończąć ... uważam, że Gandzia jest psem nieadopcyjnym, i ja nie mam siły i przekonania do dalszej walki o nią. Jeżeli jest tyle psów które są adopcyjne i rokujące do normalnego życia w społeczeństwie. Wg mnie powinna zostać uśpiona. Jeżeli ktoś inny uważa inaczej bardzo chętnie zrzekne się praw do niej na jego rzecz.
  3. Noelle - jak najbardziej weź ją na spacer :-) i koniecznie opisz jak gAndzia zachowuje sie przy obcej osobie, czy będzie toba zainteresowana, czy uda ci się ją wziąść na spacer smyczowy wogóle ...
  4. szybkiego powrotu do zdrowia taks :-)
  5. trzymam kciuki za Nera :-) a filmik ... rewelacja :-) naprawde nieźle sobie radzi w ruchu ulicznym :-)
  6. rozmawiałam z kilkoma osobami nt Gandzi, szkoleniowcami, osobami zajmującymi się adopcjami ... i mam mętlik w głowie. Generalnie na podstawie info nt Gandzi, wszystcy uważają, że wyadoptowanie jej będzie graniczyło z cudem. Pomimo tego, że teoretycznie szansa na szczęśliwą adopcję istnieje w praktyce ktoś chętny na psa musiałby sporo czasu spędzić na zapoznawaniu się z nią i nauki jej "obsługi". Do tego dom bez dzieci, psów, osób starszych. Dom a nie mieszkanie - wg marku u którego jest teraz, Gandzia nie jest w stanie nauczyć się zostawać w kennelu. A że potrafi zdemolowac pokój w który mieszka więc ja nie podejmę się ryzyka i wydanie jej do mieszkania, skąd szybko wróciła by do statusu "szuka domu". Do tego ktoś kto nie będzie jej na siłe uszczęśliwiał i robił milusiego pieska domowego. Do tego dochodzi fakt, że Gandzia szuka domu już 2 lata ... z czego ja jej nie widziałam praktycznie ten cały czas. Ja nie wiem jaka ona jest na codzień, i trudno mi rozmawiać z ludźmi którzy dzwonią ... tak aby być przekonująca i rzetelna. Po głowie chodzą mi jeszcze dwa rozwiązania - próba przeniesienia jej do innego hotelu: - pod Zieloną Góre, do Psanatorium, o którym słyszałam pozytywne opinie. Może oni tam coś zmienią w zachowaniu Gandzi. Poza tym może w tych okolicach będzie większe zainteresowanie sunią? - do p. Magdy, która generalnie zajmuje się astami i bulami, ale też np. u niej jest dogomaniacki pies Zap. Ma ona dobre efekty i rzetelnie ocenia psa pod kątem jego adopcyjności. To takie moje rozważania i żadnych faktycznych ruchów nie zrobiłam - czy ktoś wogóle zechce się nią zająć, plus jakie są koszty itp. Ale wiem, że napewno to znacznie większe opłaty jakie teraz płacimy (450zł) - rzędu 600-750zł (plus koszty transportu ...). NIewiem naprawde co mam robić ... osobiście uważam, żę chyba takie wożenie jej jest bezsensowne. Była u dwóch behawiorystów i żeden z nich nie sprawił, że jest psem którego można wydać do adopcji bez obaw o jej zachowanie. Czy ktoś inny sprawi, że nagle stanie się adopcyjna?
  7. dziekuje za fotki :-) widać szczęśliwa że już w domu ;-) chyba urlop jej nie przypasował hahaha
  8. faktycznie obóz się udał :-) Dzieki Magda za udostępnienie placu :-) Basco, czyli aścik na żywo jest o wiele bardziej proporcjonalny ;-) A dobka Dakota ... po 4 dniach już nie była takim wypłoszkiem, bo nie miała innego wyjścia jak tylko pogodzić się z taką ilością psów i ludzi :-)
  9. to takie łaciatki będziemy podglądać na obozie :-)
  10. [quote name='fioneczka']Ania i co z tymi ogłoszeniami?[/QUOTE] dzisiaj tutaj zamówiłam dwa pakiety [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/245844-Bazarek-ogłoszeniowy-na-Rustiego-do-6-sierpnia-do-godz-21/page2[/URL] łącznie 60 ogłoszeń. Asia zapłacisz z bazarku czy zwiąść z deklaracji? -------------------------------------------------- Może taki tekst, pozmieniałam troche z ogłoszenia z 1szej strony: [COLOR=red]gANDZIA[/COLOR] żywiołowa amstaffka RASA: w typie amstaff -a WIEK: ok 5 lat UMASZCZENIE: błękitna z białymi znaczeniami ZDROWIE: nie wykazuje oznak chorobowych, zdrowa SZCZEPIENIA: Tak STERYLIZACJA: Tak CZIP: Tak Szukamy dla gAndzi domu w którym dostanie dużą dawkę uwagi a nowi właściciele będą w stanie podjąć się pracy z nią. Suczka pięknie współpracuje z człowiekiem, chętnie wykonuje polecenia i świetnie aportuje - jednak na taką uwagę trzeba zapracować sobie stanowczością i konsekwencją. Nowy właściciel powinien mieć świadomość, iż Gandzia jest psem dość trudnym, łatwo popada w ekscytację i trzeba nauczyć się ją wyciszać. Na dzień dzisiejszy największym problemem jest zapięcie suczki na smycz i opanowanie jej emocji. Ponieważ jest bardzo energiczna i łatwo „się nakręca” nie może zamieszkać w domu z dziećmi i innymi zwierzętami. Nie wskazane jest także mieszkanie w mieszkaniu - gAndzia najlepiej się będzie czuła w domu z ogrodem. Pies aktualnie przebywa w Bogatyni. kontakt: Ania 600-741-035, Asia 519-736-243 (nie odpisuję na sms-y) mail: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]
  11. rozumiem ... odnawiam jej cały czas jak maile przychodzą. Ale poszukam w tygodniu jakiegoś bazarku.
  12. Pan bardzo fajny ... ale totalnie Gandzia nie pasuje do niego: pies potrzebny mu jest do biegania, mieszka w bloku, i pracuje w nienormowanym trybie nieraz po 10h. Zaproponowałam że poszukam innego psa i mu podrzucę do pomyślenia.
  13. [quote name='ARDNAS']Zaglądam do Gandzi :) Biedna tak długo już czeka na dom..... :([/QUOTE] niestety :-( [quote name='Noelle']z ogłoszenia odezwała się osoba, która chciałaby porozmawiać o adopcji Gandzi, wysyłam pw do [B]Kajusza[/B][/QUOTE] dzieki, jutro zadzwonie
  14. [quote name='koelka']Przelałam dla Gandzi 290 zł z deklaracji stałych. A Kajusza po urlopie uzupełni rozliczenie, bo trochę wpłat doszło.[/QUOTE] [quote name='fioneczka']przelew doszedł za hotelik od 3.07 - 2.08 zapłacone 400 zł[/QUOTE] dzięki dziewczyny. Rozliczenie uzupełnione, brakuje za czerwiec 10zł od Urwiniu. Ostatnio zero zainteresowania Gandzia, był jeden mail - czy to czysty amstaff i czy przywiozę do go Opola ...
  15. niewiem ... nie miałam żadnych info na jego temat :-( też o nim nieraz myśle ...
  16. z tego co wiem, to wszystko dobrze, polubiła się z kolegą z którym mieszka, i nabiera coraz większej odwagi :-) wstawię kilka fotek z biglowego forum [IMG]http://i42.tinypic.com/2u89fs6.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/rlyoph.jpg[/IMG]
  17. [quote name='czikusiowa']o pieniądzach pamiętam, wyślę pod koniec tygodnia : )[/QUOTE] ok, dzięki :-)
  18. [quote name='koelka']Przelałam dla Gandzi 290 zł z deklaracji stałych.[/QUOTE] [quote name='fioneczka']doszło ... za hotel zapłacone od 3.06 - 2.08[/QUOTE] dzieki dziewczyny :-) [B]Za maj brakuje następujących wpłat: [/B] 30zł koelka 20zł Milka_ 20zł czikusiowa (za V i VI)
  19. był mail .. Pan ma dziecko i kota, więc dom nie dla gADZIKA.
  20. ale piękność :-) gratuluję decyzji :-) pozdrawiam razem z Wegą
  21. były dwa telefony ... pani mająca małą hodowle bardzo by chciała Gadzika dla swojego pieska, ubolewała że Gad dzieci mieć nie będzie ... na koniec zapytała czy mam jamniki bo mąż by wziął. Drugi telefon od Pana - dziadka, któremu bardzo się suczka spodobała, i mógłby ja już od razu wziąść tylko czy będzie nie agresywna dla jego trójki wnucząt ...
  22. Kajusza

    Barf

    [quote name='filodendron']Przy takich objawach warto zrobić badania w kierunku lambliozy.[/QUOTE] ok, podpowiem mamie, żeby takie badnaia zrobiła. Mały był swego czasu bardzo zarobaczony, więc może faktycznie nie wszystko się wybiło. Plus to, że on je bardzo dużo a chudy jak patyk jest (fakt, że jest mięśniakiem z ładnym futrem, więc nie że jest jakiś zabiedzony ;-) ) A czy takie badanie robi każdy wet? Czy raczej jest to jakieś wymyslne badanie?
  23. ja nie twierdze, że przez to, że jest w Bogatyni Gandzia nie ma domu ... tylko może w większym mieście szybciej komuś by się chciało do niej pojeździć, żeby ją poznać.
  24. Kajusza

    Barf

    dziewczyny podpowiedźcie co zrobić aby pomóc w problemach jelitowych ... mojej mamy kundelek ma bardzo wrażliwy przewód pokarmowy, ciągle mu jeździ w brzuichu, bulgocze i przelewa się, generalnei nie ma rozwolnienia i wymiotów, ale niepokojące jest to jak mu tak dźwięczy w środku ;-) Mama była u wetki, która potwierdziła że to wrażliwy pies, zaleciła żwacze na podniesienie flory bakteryjnej i karmę senstivie i dała jakieś probiotyki. Co byście jeszcze podpowiedziały?
  25. Magda .... piękne te Twoje fotki!!!!!!! teraz koniecznie musisz aparat zabrać na szkolenie :-) ps. czy w tym fajnym zakątku ze stawikiem będziemy mieli obóz??
×
×
  • Create New...