-
Posts
12783 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Agucha
-
Ciotki, ale błagam Was! Tutaj jest wątrek dyskusyjny, wstawienie zdjęć psa młodszego jak rok do niczego nie zobowiązuje, bo wątek informacyjny jest gdzie indziej i tamten się przesyła zainteresowanym... Po co się sprzeczać? Może zajrzyjcie lepiej na watek MIKRO-BANKU, bo tam pustkami świeci i tam przydałyby się zagorzałe dyskusje... Mój bazarek kończy się w poniedziałek, Akrum też prowadzi... przydałyby się osoby do podrzucania, sama nie wyrabiam niestety...
-
...a może bardziej odwrócił Pani uwagę od lęków udzielających się suni ;) Grunt, że poskutkowało :loveu:
-
Moje gratulacje!!! Ale csiiii, nie zapeszajmy i bierzcie się ostro do roboty! ;) Teraz ma być tylko lepiej :)
-
Mamusia i trzy szczeniaki -WSZYSCY W NOWYCH DOMKACH!!!!
Agucha replied to tomcug's topic in Już w nowym domu
Nie przeciętny Ciapciak, gotowam ją schrupać! :diabloti: [url]http://i730.photobucket.com/albums/ww310/ewelinka_m/psy/IMG_3684.jpg[/url] -
Dobry wieczór Topiczku ;) Już po wieczornym spacerku czy jeszcze przed? :) Ps. Allegro super!
-
[quote name='Ada-jeje']Agucha byc moze masz racje, ale sama wiesz jak bylo z Hera, dlatego nowa osoba na dogo ktora zaczela zadawac pytania, u nas od razu zaczela dzialac wyobraznia. Ta sunia miala wyjatkowego pecha i dlatego czujnosc jest wzmocniona, ale oczywiscie wyrazenie zgody na wizyte przed i poadopcyjna, jak rowniez wczesniej na rozmowe tlefoniczna jestem jak najbardziej za.[/QUOTE] Dlatego, że znam jej historię i doskonale pamiętam jakie podejście miały do Daniela niektóre osoby - kiedy to wypadało przetrzepać go jeszcze bardziej niż ustawa przewiduje i o czym na tamten czas również mówiłam. A teraz napadają na chłopaka który zadał parę SENSOWNYCH pytań... ale ma za mało postów, nikt go nie zna i "zapewne jest Danielem, który sie obudził i znów będzie siał zamęt na dogo...bo mu psy odebrali..." Są inne sposoby żeby czegokolwiek się dowiedzieć... napaść słowna nie koniecznie... [quote name='gameta']Agucha wybacz, ale jeśli ktoś pyta DO JAKIEJ RASY JEST PODOBNA Hera, to znaczy, że można darować sobie poważne traktowanie tego domu dla niej - bo kompletnie nie ma pojęcia o psach ttb. A pytanie o to jak często pies chodzi na spacery jest conajmniej niesmaczne...[/QUOTE] Chłopak zapytał o jej WIELKOŚĆ a nie rasowość ;) Psy w typie bullowatych są różne, male, duże i podłóżne. Pseudohodowcy zrobili z nich cudaki...także sama bym zadała takie pytanie. Cytuję: [quote name='lua_lua']Dużo tego będzie ale dobrze xD [B]Jakie są dokładne gabaryty naszej amstaffki?[/B] [B]Czy da się to jakoś przyrównać do jakieś rasy? [/B]Dużo większa jest od typowego Beagle? [/QUOTE] Cóż złego było w jego pytaniu? Co było niezrozumiałe? Dlaczego to, że chciał mieć porównanie do jakiejś rasy zostało źle odebrane? Osobiście sądzę, że to całkiem dobry pomysł wskazać jakąś rasę odpowiadającą gabarytowo danemu psu bo ludzie potrafią sobie stworzyć jego obraz... W tym przypadku w rodzinie jest beagle więc chłopak potrafiłby sobie wyobrazić co nie co... ...i uważam, że teraz siedzi i myśli co on sobie wyobrażał wchodząc na to forum...:roll:
-
"I niech mi ktoś tylko powie, że po tych męczarniach nie jestem boski!" [img]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/P8130208.jpg?t=1281735641[/img]
-
[IMG]http://images35.fotosik.pl/180/863b31f33aea58b2med.jpg[/IMG] Nie wierzę, no nie wierzę!!! Jaki słodziak przekochany!!:loveu::loveu::loveu:
-
[quote name='Alicja']Agucha mam prośbę ..... przepisz na siebie wątek Hery , Ada-jej o to prosiła by ktoś jej pomógł ... ja z wątku schodzę[/QUOTE] Nie ukrywam, że nie bardzo rozumiem? Jeszcze 1-2 dni wstecz były lamenty, że telefon milczy... ktoś w końcu zapytał (wcale nie najgorzej wypadł moim zdaniem) o Hercię i od razu posypał się potok dziwnych podejrzeń i skojarzeń... Wyślijcie chłopakowi Ankiete przed-adopcyjną i zobaczcie jak to wygląda, a dopiero na tej podstawie można coś dociekać i umawiać się na wizytę przed-adopcyjną...bądź odpuścić sobie całkowicie... Przecież z góry wiadomo, że Hera nie pójdzie byle gdzie i będzie w domu najlepszym pod słońcem, ale... Wydaje mi się, że troszkę za szybko i za bardzo "nakręciłyście się" na pewien mało pożądany temat... Wszystkiego można dociekać w tym przypadku, jestem ZA i to popieram, ale nie w ciemno...
-
[quote name='Alicja']to było POTEM ....mi chodziło o wcześniejsze posty ...[/QUOTE] Zacytowany post jest drugim postem jaki napisał w sprawie Hery. Pierwszy brzmiał tak: [quote name='lua_lua']Witajcie: Mam pytanie czy ktoś z forum ma, bądź miał bezpośredni kontakt z tym pieskiem? Bardzo chciałbym zaczerpnąć dość istotnych informacji nt. Hery, bardzo proszę o kontakt abym mógł zadać parę pytań :)[/QUOTE] :)
-
[quote name='Alicja'] piszesz że jest drugi pies , więc chyba trzeba było od tego zacząć swoje pytanie , jaki jest jej stosunek do psów piszesz że jest dziecko ...i o stosunek do dzieci należało zapytać każdy dom ma inne preferencje , każdy pies ma inne wady i zalety , trzeba tylko chcieć rozmwaiać Pytałam skąd jesteś ...[/QUOTE] Alicjo: [quote name='lua_lua']Dużo tego będzie ale dobrze xD Jakie są dokładne gabaryty naszej amstaffki? Czy da się to jakoś przyrównać do jakieś rasy? Dużo większa jest od typowego Beagle? Jak długo może zostać sama aby nie zniszczyć domu? Nie ukrywam, że częstokroć znikam z domu na 8-10h Jak bardzo gubi sierść? Jak pozostaje sama czy jest bardzo głośna? Mój ostatni piesiurek miał romantyczny zwyczaj informowania sąsiadów, że jest sam i się nudzi xD [B]Jak reaguje na mniejsze od siebie pieski? Jak reaguje na malutkie dzieci?[/B] Jak często kochana dziewczynka chodzi na spacery?[/QUOTE] ;)
-
[B]Weroniko: 1. od kiedy sunia ma zakładany kaganiec? Odnoszę wrażenie, że ona czuje się bardzo niepewnie gdy ma go założony i dlatego zachowuje się tak jak się zachowuje...:shake: PRZYPOMNIJ SOBIE CZY TE DZIWNE ZACHOWANIA NA DWORZE NIE POJAWIŁY SIĘ WRAZ Z "KONIECZNOŚCIĄ" ZAKŁĄDANIA GO PSU?[/B][B] 2. Wygląda na bardzo ciekawą otoczenia na dworze, do pani podeszla spokojnie i chciała ją powąchać tak jak robi każdy normalny pies w stosunku do nieznanych osób, mijanych na ulicy czy też goszczonych w domu, 3. to jej "uciekanie" to jest po prostu ucieczka od Ciebie... Suni nie podoba się to, że ciągniesz ją tam gdzie Ty chcesz i dlatego zapiera się bądź idzie w swoim kierunku. NIE POTRAFI CHODZIĆ NA SMYCZY...sama wyznacza sobie ścieżki... W ogóle nie reaguje na Ciebie, bo nie ma w Tobie autorytetu. Musisz to zmienić poprzez nagradzanie jej, zwracanie na siebie jej uwagi na spacerach itp... Ona dojrzała i uznała, że sama będzie sobie Panią a Ty jej niczego nie możesz nakazać. Szarpaniem i krzykiem nie wskórasz kompletnie nic... Jeżeli chcesz, żeby Rutka poszła za Tobą MUSISZ kucnąć i ją zawolać - podejdzie, a wtedy ją nagrodzisz/pochwalisz i pójdziesz w swoim kierunku razem z nią... 4. Zainwestuj w smycz automatyczną, dzięki ktorej też masz możliwość "zablokowania" psa gdy zacznie się napinać... wystarczy ją obserwować i wkroczyć do akcji w odpowiednim momencie a nie czekać aż pies rozwinie linkę na całą dlugość... 5. W domu absolutnie jej nie zamyklaj gdy ktoś przychodzi, daj się zapoznać i nie siej paniki na zasadzie -"O Boże, przyszli goście, zaraz kogoś ugryzie, obszczeka, pogoni. Musze ją zamknąć, odizolować itp!!!" - bo suka to wyczuwa i tak właśnie się zachowuje! Napędzasz takim zachowaniem koło złych zachowań... [/B]Proszę, przemyśl sprawę raz jeszcze. Masz śliczną, młodziutką sunię którą dobrze znasz, masz od szczeniaczka... powiedz tak od serca - na prawde nie chcesz zawalczyć o nią? Nie chcesz poczuć satysfakcji z tego, że potrafilaś wychować swojego psa sama? My Ci tu pomożemy, znajdą się osoby z Twojej miejscowości, które pomogą Ci pracować nad Rutką, może jakieś sporty psie? Tylko MUSISZ BYĆ Z NAMI SZCZERA I SCHOWAĆ SWOJĄ DUMĘ W KIESZEŃ! Teraz najwazniejsza jest Twoja ambicja i dobro Rutki. Udowodnij sobie, swoim rodzicom, a może i po troszku nam że jesteś warta zaufania i odpowiedzialnie zajmiesz się stworzeniem, które przygarnęlaś. Bedzie dobrze, tylko nie odpuszczaj, bo na prawdę nie ma źle! Nie wygląda na to, że sunia jest przypadkiem beznadziejnym... po prostu brak tutaj twojej cierpliwości i chęci... Pracuj z nią i się nie użalaj, a zobaczysz jak bardzo zmotywują Cię do dalszej pracy z nią pierwsze, najmniejsze sukcesy... wtedy, kiedy to pójdziesz z nią np. na luźnej smyczy na spacer po osiedlu, a ona wpatrzona w Twoją rękę ze smakołykiem podąży za Tobą :) [B] POSTARASZ SIĘ? [/B]
-
[quote name='lua_lua']Pewnych rzeczy jestem świadomy, stąd pytanie są po to wystosowane abym wiedział jaki jest pies, żeby się nie stało przysłowiowe wyrzucenie mnie i psa z domu. Wielkość psa jest o tyle ważna, że bardzo wiele czasu pies spędzałbym z psem mojego ojca który właśnie jest beagle i nie chciałbym pewnego dysonansu w postaci spotkania małego i dużego psa, to samo się tyczy mojej chrześnicy którą jednak nie chciałbym żeby pies połknął... Te rozważania jednak odsuwam na bok, gdyż z pewną dozą przerażenia wypowiedziami na forum, na pewno nie zdecyduję się na adopcję psa. Pamiętajcie jedną rzecz na przyszłość nie wolno oceniać ludzi z góry nie znając prawdziwych zamiarów. Zastosowana tutaj metoda "selekcji" adoptujących zalatuje mentalnością ludzi broniących fanatycznie krzyża. Adopcja to nie akt obowiązku, ale dobry uczynek, człowiek mógłby kupić psa rasowego, często ładniejszego ale w sercu czuje, iż lepszy będzie ten pokrzywdzony przez los. Powodzenia w szukaniu[/QUOTE] Lua, zapraszam do poczytania wątków psiaków do adopcji. Fanatyzm/obowiązek to jedno a dbanie o dobro psiaków i ustrzżenie ich przed kolejnymi "dobrymi" ludźmi - to drugie :) Nie zrażaj się, zostań z nami i porozmawiaj na spokojnie. Nie przejmuj się komentarzami, bo nie każdy jest "zadowłazem" i większość tu woli powiedzieć wprost niż "na około" :) Jeżeli jesteś poważnym człowiekiem nie masz powodów do urazy ani zbyt doslownego brania słów tu napisanych ;)
-
[quote name='Weronika1995']Bo już prawie wszystkiego z nią próbowałam...Jak nikt się z nami nie spotka to nakręcę.[/QUOTE] Nie musisz czekać, masz wakacje więc zrób to jak najszybciej i wklej tutaj link. Pomoże to na pewno więcej niż czcze gadanie...
-
[quote name='Weronika1995']na 10m lince nie mam nad nią wogóle kontroli, podlatuje wtedy do ludzi, rowerów i szczeka. Prosto ci powiedzieć. Umówiłam się już z jedną osobą(nie pamiętam niku coś na K chyba..)i z nią ma przyjść jeszcze jedna osoba z forum(Magda?) ale to dopiero za ponad tydzień. Jeśli ktoś jest chętny wcześniej proszę.[/QUOTE] Słuchaj, ja widzę że Ty jesteś Nostradamus kuźwa... Ubiegłaś nas z naszymi pomyslami i radami i na wszystko masz gotową odpowiedź! Nakręć prosze filmik aparatem z waszego spaceru. Jeżeli nie znajdzie się nikt kto może was odwiedzić wcześniej niż dziewczyny, to przynajmniej tyle zobaczymy... i będziemy w stanie powiedziec cokolwiek...
-
[quote name='majqa'] Wątek idzie tropem donikąd, czyli naszych rad i kolejnych relacji Weroniki, co sunia zrobiła, a czego jeszcze nie zrobiła. Za niedługi czas dowiemy się, że sunia zaczęła grać w brydża, popijać domestos i wstąpiła do gangu notowanych za rozbój komarów. [/QUOTE] :roflt::roflt::roflt:........nie umiałam sie powstrzymać :roll:
-
Najpierw spotkanie miało być w okolicy minionego weekendu -poniedziałku/wtorku... teraz Weronika pisze, że chyba na przyszły tydzień... Ciekawe co z TEGO wyjdzie...?
-
[quote name='Weronika1995']A co do tego konga i trawników- ona je wszystko z ziemii i musi nosić kaganiec. I zazwyczaj nie interesuje się zabawkami na dworze, jedzeniem z ręki też rzadko.[/QUOTE] Nie każę Ci jej spuszczać ze smyczy! Te wszystkie ćwiczenia mają być pod kontrolą, najlepiej na 10-15m lince.... Poza tym - jeżeli będziesz miala przy sobie coś smaczniejszego - nie będzie miala powodów do szukania śmieci... NA BOGA! MOŻESZ W KOŃCU UMYĆ USZY I WYSŁUCHAĆ ZE ZROZUMIENIEM CO SIĘ TOBIE RADZI? [quote name='Weronika1995']Tak się wam prosto pisze- te rady w większości nie skutkują. Zresztą zobaczy ktoś w końcu[/QUOTE] Jaką z moich rad przećwiczyłaś już i jak suka reagowala na nie?
-
[quote name='Weronika1995']Boże!! o co wam chodzi! Chce jej znaleźć dom a wy wypisujecie takie żeczy...! Nie istnieje? To teraz mam wam udowadniać że istnieje?[/QUOTE] To chcesz spróbować ją "naprostować", czy zdecydowałaś, że szkoda Ci czasu na takie zabawy? Po co ja i inni też - wypisujemy posty, radzimy, wypytujemy o konkretne sytuacje z życia suczki? po to, żebyś ty oznajmiła, że szukasz matoła do zrobienia ogloszeń a najlepiej do zabrania suni od Ciebie i znalezienia jej domu??? [B]Odpowiesz na mojego wcześniejszego posta?[/B] [quote name='Agucha']Więc to żaden problem! Sunia sama chce wychodzić więc to wykorzystaj! Kup konga, napchaj do niego parówek, znajdź spokojny trawnik ale taki, gdzie będzie widać ludzi i inne psy i zachęcaj do zabawy poza domem. Tak samo rób ze zwyklym spacerek po chodniku - parówka w ręku ipodsuwanie psu pod nos jak tylko zacznie się spinac i zwracać nadmierną uwagę na rzeczy ją niepokojące. Co do zamykania w innym pokoju - totalna durnota!!! Tutaj też kong niech idzie w ruch. Prosty schemat - Goście wchodzą, trzymasz sunię na smyczy. Wchodzą do pokoju, siadają na kanapę i dopiero wtedy wchodzisz Ty z psem na smyczy. Siadasz sobie gdzieś z boczku, dajesz jej konga i nie zwracasz na nią uwagi... Goście tez jej nie zaczepiają... Gdy tylko zacznie reagować agresją czy szczekaniem - wyprowadzasz i wracasz gdy tylko się uspokoi. TAKIE TRUDNE DO SPRÓBOWANIA?[/QUOTE]