To się cieszę, że Dusieńka już w nowym domku. Mi też łezka popłynęła.
Ale nie ma co rozpaczać, tak już jest, że z tymczasami trzeba się rozstać :p
Dusia ma nowy domek :multi:
dzisiaj jest smutna, ale jutro będzie lepiej, a pojutrze :painting:
:Dog_run:
Kobitki Dusieńkę wymiziają, wycałują i Pańcio się zakocha :buzi:
W jej przypadku nie ma innej możliwości.
Dobrej nocy Ci Pokerku życzymy ... po tak stresującym dniu ...:sleeping: