Jump to content
Dogomania

Niuni&Pupi

Members
  • Posts

    1316
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Niuni&Pupi

  1. [quote name='Dogo07']Tak bardzo się cieszę że tyle osób jest zainteresowanych losem Mikiego !!![/quote] A jak tu nie interesować się losem tak cudnego dziadeczka???
  2. sonikowa - na 95% ze względu na rozwaloną wątrobę jej nie faszerują przeciwbólowymi :-( tego doktora na Ga... nie znam, więc nie wiem, wiem tylko, że na Niepodległości jest full serwis włącznie z monitorowaniem psa podczas operacji. Wiem, że kasa kosmiczna, ale przekonałam się na własnej skórze, ze warto. Nie znam kliniki na Żytniej, mam nadzieję że dobra i ze mają wziewną narkozę bo tylko taka przy tak słabej próbie wątrobowej wchodzi w grę (moim skromnym zdaniem rzecz jasna ;)) Odnośnie bazarków, jutro niech ta z cioteczek, która się zdecyduje go wystawić skrobnie do mnie na PW, podeślę zdjęcia. Trzeba szybko działać! Jeszcze raz trzymam kciuki z sunię i opiekunów:loveu:
  3. Jak zwykle przed snem muszę trafić na coś dołującego:-( Mam odłożonych trochę rzeczy na bazarki, więc proszę o kontakt na PW osobę, która by te rzeczy wystawiła, bo ja niestety tej sztuki jeszcze nie opanowałam :shake: Jeżeli chodzi o środki przeciwbólowe, to podejrzewam,że lekarze specjalnie jej nie dali więcej ze względu na wątrobe (przynajmniej przy mojej suce tak robili), poniewaz większość z nich bardzo wątrobę obciąża:-( Jeżeli chodzi o ceny to... jeśli klinika z Niepodległości to Elvet, to gra jest warta świeczki. Sunia miała by pewnie operację pod wziewną narkozą co minimalnie obciąża nerki i wątrobę.. Nie chce by to co napiszę było brane za jakąkolwiek reklamę, ale ostatnio dzięki temu że zdecydowałam się zostawić w tej lecznicy grube pieniądze moja sunia zyje, bo jako jedyni wpadli na to, żeby zrobic EKG przed narkozą, gdyby nie to miała bym o jednego psa mniej :shake: Wiem, ze cena 1400 jest zaporowa, ale ja za dużo bardziej błachą sprawę dałam niewiele mniej, a 16 letni pies ma się świetnie;)więc tylko to się dla mnie liczy. Jeśli uda wam się załatwić taniej dobrego weta - super, jednak nie ma co na siłe ciąć kosztów przy operacji łapy, bo od tego zależy los Merry! Oraz jej szansa na udaną adopcję! Więc jeszcze raz - proszę kogoś kto zrobi bazarek o kontakt na PW. A jutro postaram się przelać grosik na konto, niestety niewiele, bo leczenie psa zniszczyło moje finanse :shake: A może Pogotowie i Straż dla zwierząt częściowo pokryło by koszt operacji? Trzymam kciuki za suńkę.
  4. jEŚLI JECHAŁA BYS TAM W NIEDZIELĘ 29 MARCA, BARDZO CHĘTNIE UMÓWIŁA BYM SIĘ Z tOBĄ GDZIEŚ w Wawie i pojechała razem, bo nigdy tam nie byłam, a znając mój wewnętrzny GPS to wyląduję w Krakowie ;) Obecnie jestem w trakcie szukania stałej pracy, więc póki co mam troche czasu, muszę jednak realnie ocenić czas dojazdu i koszty biletów na PKS :shake:
  5. Jaka z niej słodka psina, oby wyprawa do Niemiec przyniosła skutki :cool3:
  6. Wiadomo co się dzieje z dziewczynką? jakieś wieści od osoby, która ja przejęła?
  7. :multi: Super, że u chłopaka wszystko gra :multi:
  8. W której części wawy sunia przebywa (rozumiem, ze gdzies na obrzeżach miasta?)? Jeśli w miarę blisko mnie, a Krysia by się zgodziła mogła bym do suńki przyjeżdzać.
  9. Jak tam babinka? Zaaklimatyzowała się w nowym domku??? Czekam na wieści ;)
  10. Wojteczku mój słodki, czemu żaden domek Cię nie szuka??? :-( :-( :-(
  11. No to czekamy z zapartym tchem. Osobiście pozdrawiam Mikusia i Ciebie :loveu: :loveu: :loveu:
  12. JoSi, metę w Kraku mam, do Ciebie na kawę i mizianie psiaków chce się wprosić ;) Jak by potrzebna była jakaś pomoc (choć, nie wiem jak na odległość mogła bym to zrobic..) to pisz śmiało. Finansowo wymiękam ostatnio, ale jakieś rzeczy gdyby bazarek był robiony moge zaoferować. Miłego weekendu:loveu:
  13. [quote name='lilith27']nie przebrnęłyście przez watek cały [/quote] Akurat, to że Kaja nie jest już taka "straszna" a raczej wystraszona to wiem! Nie wiem tylko jak obecnie wygląda jej stan zdrowia i nastawienie do innych zwierząt. bardzo delikatnie i z dystansem rozważam zabranie Kai na tymczas (stały odpada w najbliższym półroczu). Jednak... [B]a)[/B] mam stareńka sunię po operacji, która lubi mieć spokój. [B]b)[/B]żywiołowego kawalera, który jak mu się sunia spodoba, będzie się zalecać, lub chcieć bawić (nie wiem jak kaja by na toreagowała). [B]c)[/B] w domu jest kot, stateczny i unikający konfliktów, ale jest... [B]d)[/B]do kompletu dołącza świnka morska, która większość czasu biega luzem po domu, bowiem wszystkie zwierzaki zgodnie kooegzystują... to akurat nie jest problem bo mozna zamykać albo pokój, albo świnkę w klatce..[B] e)[/B] największy problem polega na totalnym braku kasy na opiekę medyczną dla kolejnego zwierzaka, stąd moje pytania o stan zdrowia Kai:shake: Narazie to i tak gdybanie, bo nie mieszkam sam i mam kilka osób do przekonania. jednak bez rzeczowych i bezposrednich informacji nie dam rady tego załatwić. Postaram się skontaktowac z Lulka1 na PW.
  14. [quote name='JoSi'] Teraz są u mnie dwie suczki "zakichane", Tusia konkuruje z Barbisią.[/quote] W takim razie duuuuuuuuuuuuuuuuuuużo zdrowia dla dziewczyn i Ciebie oczywiście, a także reszty kosmatych i nie kosmatych domowników ;) ). Jak będę w Krakowie (pewnie czerwiec), to mozesz spodziewać się małego najazdu z mojej strony (jeśli pozwolisz), bo pyszczek Barbi zawsze doprowadza mnie do łez, a teraz gdy widzę jaka ona szczęśliwa to jeszcze bardziej się rozklejam, ze tak dobrze trafiła :loveu: :loveu: :loveu: A odnosnie bicia psów, to szczerze nie wiem co bym zrobiła, gdybym kiedys spotkała poprzedniego właściciela mojej suni :angryy: bo nie znajac jej przeszłości (znaleziona na ulicy) po samym zachowaniu widac było, że pies przeszedł piekło.
  15. No,no. Widzę, ze chłopak walczy jak trzeba. trudno by było inaczej przy takim dopingu :lol: Duuuuuuuuuuuuużo mizianka dla chopaka :loveu: :loveu: :loveu:
  16. Wishina, kochana, napisz proszę, czy wystawiasz rzeczy ode mnie na bazarek dla Mańki, czy mozna je juz na inne zwierzę przerzucić??? Nie ma sensu żeby leżały i się kurzyły :shake: Ps. Super że ze świnką lepiej :loveu:
  17. czy jest na wątku ktoś, kto ma bezpośredni kontakt z Kaja i na bierząco wie co się z nia dzieje???? Bardzo prosiła bym o info odnosnie obecnego stanu zdrowia, zarówno fizycznego jak i psychicznego. jak u Kai z poruszaniem się (czy np. da radę wejść i zejść po schodach na 1 piętro.) baaaardzo bym prosiła o szczegółowe informacje. No i jak obecnie Kaja reaguje na inne psy i koty (ogólnie na zwierzęta). Wiem, że częśc informacji pewnie jest na wątku, ale naprawdę nie mam czasu by prześledzic go strona po stronie, a sunia nie daje mi spokoju...
  18. [quote name='Olena84']Jak Ewa sie czuje?[/quote] Właśnie, jak zdrówko suńki?
  19. Zagląda, tylko nie bardzo wie jak pomóc :-( Fizycznie nie mam jak. Technicznie nie wiem jak, bo nigdy nie ogłaszałam pieska i nie wiem jak to dobrzez zrobić. Finansowo leżę :shake: Jedyne co, to to że pamiętam o Kai :oops:
  20. Mikusiu, proszę nie rób nam tego. :shake: Klaudus, czy wet podał mu jakieś środki na ochronę śluzówki, podtrzymanie flory bakteryjnej w przewodzie pokarmowym itp.??? Wiem, ze są czopki (jutro mogę podac nazwę), które się psom daje w takich sytuacjach na osłonę śluzówki. Wiem tez, że czasem podaje się trilac lub lakcid doustnie, zeby flora bakteryjna w przewodzie pokarmowym działała jak trzeba. Nie znam dokładnie sytauacji, więc tylko głośno myślę, bo niebardzo do mnie dociera, ze stan Mikusia taki słaby :-( Trzymam mocno kciuki.
  21. Nie mogę przestać myśleć o tej psince. Czy ktoś da jej domek??? Dla niej wystarczającym dramatem, jest fakt iż na stare lata znalazła się bez domku i kochającego człowieka :-(
  22. [B]JoSi[/B], moja sunia, którą przygarnełam z ulicy ponad 7 lat temu, do tej pory ma koszmary w nocy, mimo że obecnie prawie głucha panicznie boi się podniesionego głosu, nawet gdy ten nie jest kierowany do niej, na widok jakichkolwiek gwałtownych ruchów kuli się, albo chowa pod stół/kanapę. Nie wiem kto i co jej robił, zanim trafiła do mnie, ale po 7 latach w kochającym domku, z drugim psem i pełną michą, nadal jest lękliwa i nieufna do obcych.... Zauważyłam, że suczki bardziej reagują na przemoc i mimo miłości w nowym miejscu nie są w stanie zapomnieć tego co spotkało je wcześniej. Mam nadzieję, ze Twoja troskliwa opieka szybko podbuduje Barbi :loveu:
  23. A pytaliście weta, czy da radę jej sondę zapuścić i przez sonde gerbery zaserwować?? Wiem, że czasem się tak robi, żeby podtrzymać zwierzaka, choć jeśli odmawia jedzenia, to niestety nie wróży nic dobrego :-( Moja Gućka, najpierw zaczeła odmawiać jedzenia, zaraz potem picia, a u prosiaków baaardzo szybko organizm się zatrów, nerki przestają pracować i ... Kurczę, nie wiem... Póki co trzymajcie ją na termoforze,żeby miała ciepełko i koniecznie zmuszajcie do picia! Spróbujcie jej podawać sok marchwiowy typu kubuś, to tez jakoś ją wzmocni. Nie wiem jak jeszcze pomóc, bo niestety finansowo nie mam jak :placz:
  24. Czy ktoś wie jak obecnie miewa się Zdzisiu? Ktoś go odwiedza? Jak jego serducho?
  25. :multi: Jak sie cieszę, ze Mikuś się nie poddaje. Bardzo mocno trzymam kciuki, żeby wiosnę, lato jesień, zimę i następną wiosnę, lato.... etc. przeżył w spokoju i miłości, a przede wszystkim zdrów :loveu:
×
×
  • Create New...