Ciotki spodziewałam się od Was takiej odpowiedzi :diabloti: - zlikwidować doniczki :evil_lol:. Narazie zabezpieczyłam parapet stawiając przy nim suszarkę do prania, taki nowy element wyposażenia salonu hahah. Skubanica tak się nauczyła teraz odbijać i skakać bo z deko schudła, zrobiła mi protest na karmę Acany, ale się nie ugięłam, w końcu ją zaczęła jeść i faktycznie spadł jej grubaśny brzusio - chyba przez to taka skoczna.
Karmel warczał na mnie i męża, po moim powrocie ze szpitala, jak był siłą przede mną powstrzymywany - on jest bardzo skoczny i wesoły i mąż bał się, że naskoczy mi na szwy. Jak przestaliśmy mu utrudniać ze mną kontakt, to i warczenie ustało ;).
Ostatnia rzecz - do posiadaczy piesków - panów - czy sioo waszych piesków też taki ma mocny odór? Mąż mnie wysyła na badanie moczu Karmela, twierdzi że tak intensywny zapach może być podejrzany, a po naszych stratach chce dmuchać na zimne...
A i dzisiaj pyta mnie - zapytaj tam tych swoich koleżanek z Mielca, jak się przed skokami Agrafki zabezpieczyć haha :evil_lol:. Nie ma pojęcia o co chodzi w dogomanii :evil_lol: