Jump to content
Dogomania

filodendron

Members
  • Posts

    7523
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by filodendron

  1. filodendron

    Barf

    [quote name='betty_labrador']nawet ciekawe jest jego zastosowanie , i w ogóle ostu. [URL]http://naukadlazdrowia.pl/%E2%80%9Eswiety-oset%E2%80%9D-na-ratunek-watrobie[/URL] fragment: "Sylimaryna działa ochronnie na błonę śluzową żołądka, pobudza wydzielanie soku żołądkowego i żółci, a jej główne działanie polega na ochronie komórek wątroby [URL="http://naukadlazdrowia.pl/%E2%80%9Eswiety-oset%E2%80%9D-na-ratunek-watrobie#bibliografia"][2][/URL]. Właściwości sylimaryny były badane zarówno na zwierzętach jak i na ludziach. Sylimaryna pomaga przy zatruciach chemikaliami oraz silnymi toksynami grzybów. Żaden z psów doświadczalnych, nie zdechł po zjedzeniu trujących muchomorów [I]Amanita phalloides[/I], jeśli jednocześnie podawano im sylimarynę. Podobnie u ludzi, przeżywalność była 100%. Wg. danych z innej kliniki, podając sylimarynę 220 pacjentom, którzy zatruli się grzybami obniżono śmiertelność z 22,4% do 12,8%"[/QUOTE] A oset to jest to samo co ostropest plamisty? Bo olej był ostowy, a tu jest o ostropeście
  2. A mówi się przecież coraz głośniej o tym, że babeszjoza zaczęła dawać niespecyficzne objawy.
  3. filodendron

    Barf

    Dziewczyny, jak zaparzacie siemię lniane mielone odtłuszczone? Pierwszy raz kupiłam takie. Wcześniej używałam całych nasion i robił się taki gęsty, ciągliwy glut, a z tego mielonego to ledwo, ledwo takie śliskie.
  4. [quote name='Martens'] Ubolewa też, że w Polsce 90% ubranek jest dopasowanych do wielkości max. westika i w designie a la Barbie, czyli róż, futerka i cekiny :([/QUOTE] Podobno są dobrzy: [URL]http://www.szafadlapsa.info/[/URL] Ale jak próbowałam zamówić w listopadzie, to już nie mieli na bieżący sezon terminu, więc trzeba planować z wyprzedzeniem :)
  5. [quote name='Energy']A robiliście badania w kierunku babeszjozy? Tak na wszelki wypadek...[/QUOTE] No dokładnie. Kurczę - to przecież podłożenie próbki pod mikroskop, skoro już krew została pobrana...
  6. Tylko w nocy miej ją gdzieś w pobliżu, bo jednak może w którymś momencie zainteresować się raną. Spokojnej nocy Wam życzę.
  7. filodendron

    Barf

    [quote name='evel']Ja nie wiem, jak, ale one WIEDZĄ :lol: [/QUOTE] Wiedzą i są złośliwe :)
  8. Modela, nie odkładajcie tego "na potem". Amstaf i 4,5 letnie dziecko - to się może w sekundę skończyć tragedią. Akurat buzia na wysokości psiego pyska. Zwykłe karcące chapsnięcie może się skończyć rozległym szyciem, a blizny zostają na całe życie. Umówcie się koniecznie z fachowcem. Warszawa - na pewno jest w czym wybierać. Suka jest młoda, naprostujecie ją, tylko trzeba kogoś z głową na karku.
  9. Nie ma czegoś takiego, jak "darmowe" - nie istnieje. Jeśli to ma iść z moich podatków, to się nie zgadzam :) Natomiast powinny być ściągalne podatki od psa i ewentualne z nich zwolnienie w przypadku zwierząt kastrowanych.
  10. filodendron

    Barf

    No i wystarczyło, że się pochwaliłam na wątku, że mój ładnie je i od razu mam zwrotkę słabo pogryzionej szyi indyczej. Było siedzieć cicho.
  11. Ja tam myślę, że niektórym środowiskom związanych z nowelą jednak zależało, a że wyszło, jak wyszło, to typowo polskie. Najpierw się gotuje zupę a potem pyta, gdzie jest kucharz i dlaczego nie wyszła. Jednak o tak skrajny cynizm, jak kwestia podatków to raczej nikogo bym nie podejrzewała. To nie stacje benzynowe ;) A analogia do wody nie jest moja http://www.bernardyn.org.pl/d317,zakrecic_kran_z_psami.html
  12. [quote name='asco'] Pytalem czemu donosiciele nie pomagali zwierzakom w potrzebie tylko calymi dniami sprawdzali na internecie na kogo jeszcze doniesc.[/QUOTE] A skąd wiesz, że tak było? A nawet jeśli, to ja się wcale im nie dziwię - praca w schronisku musi często przypominać wycieranie podłogi szmatką w sytuacji, gdy ktoś inny wylewa ci na głowę wiadra wody. To chyba naturalne, że się chce to powstrzymać.
  13. [quote name='asco']I jeszcze jedno ciekawe zjawisko. Nie lubie opowiadac historii typu kolega mojego kolegi ale skusze sie tym razem. Znajoma dostala yorka na 18 urodziny od ojca. Psiak z rodowodem, znajoma wyjechala pozniej na studia do poznania, mieszkanie w bloku. Pies oczywiscie je royala dla yorkow czy cos takiego... Ale tutaj zaczyna sie najciekawsze : Dziewczyna jest na studiach dziennych. Pies zostaje sam zamkniety w pokoiku w bloku czasem nawet za 10 godzin. Wyprowadzany rano i wieczorem na siusiu dookola bloku w wielkim miescie. Gdzie byl ten hodowca, ktory mu zapewnil taki nowy dom ? Piekne zdjecia na fbooku zabawki z kokardka oczywiscie sa. A ja straszny tyran mam 2 kundle, ktore nigdy nie powinny zyc, nie karmie royalem... Biedaczyska biegaja po olbrzymim podworku i sadzie. Minimum 3 razy w tygodniu spacer (5-10km) Jedzenie 3 razy dziennie. I oczywiscie pewnie niedlugo oddam je do schroniska. Chociaz dowiedzialem sie juz, ze jestem tyranem i nienawidze swoich psow to lepiej bedzie jezeli przywiaze je do samochodu i sprawdze ile fabryka dala. Powinnyscie sie zgodzic bo przeciez waszym zdaniem psy w typie rasy bez rodowodu nie powinny zyc. I tyle na temat tego chorego generalizowania.[/QUOTE] Asco, czemu brzmisz tak, jakbyś czuł się osobiście atakowany? Czy Ty przypadkiem nie masz rasowego bez rodowodu? Bo to są - że tak powiem - klasyczne objawy ;) Wiem, bo sama przechodziłam - lata temu :)
  14. [quote name='LadyS'] I teraz efektem jest np. masa huskich, które były brane, bo takie fajne itd., ale ludzie nie mieli pojęcia o rodowodach. W dobrej hodowli nikt nie sprzeda psa osobie, która zupełnie nie zna się na rasie.[/QUOTE] Masa husky, masa Onków, masa spanieli, masa amstafów-morderców, dalmatyńczyki też już były - wszystko falowo gniło w schronach, jak przechodzone kolekcje - bo moda się zmieniała. Poczekamy parę lat i schrony będą pękać w szwach od mniej lub bardziej skundlonych yorków, maltańczyków, shih-tzu. Jak u mnie na osiedlu odłowili rasowego=rodowodowego wyżła, to od razu kolejka chętnych się po niego ustawiła. Rasowych psów praktycznie w schronach nie ma.
  15. filodendron

    Barf

    A u mnie, znaczy u mojego psa - odpukać - apetyt dopisuje. I z szyją indyczą się przeprosił, i korpusy wtrząchnął. Jedynie na surowe podroby się krzywi - muszę przelać wrzątkiem albo wstawić na chwilę do mikrofali, żeby się trochę "ścięły" - wtedy są zjadliwe.
  16. Z tym że nie chodziło o badania genetyczne konkretnego psa, tylko o zbadanie zależności - które geny i w jakich powiązaniach dają np. zdrowe szczenięta. Tyle że tych ogarów jest tak mało, że pewnie nawet statystyczne zestawienia nie mogą być wiążące. No i zapewne ze świecą szukać ogara, który nie jest nosicielem.
  17. Miały być prowadzone jakieś badania, żeby określić w jaki sposób dokładnie dziedziczy się entropium. Wyniki takich badań być może pozwoliłyby na dobór takich skojarzeń, które z czasem zmniejszyłyby występowalność schorzenia. Ale czy je przeprowadzono, to nie wiem.
  18. Entropium jest genetycznie uwarunkowane. I niestety u ogarów b. częste. Czytałam kiedyś jakąś dyskusję na ten temat, z której w skrócie wynikało, że nie można wycofać ogarów z entropium z hodowli, bo po prostu rasa przestanie istnieć - za mała pula genetyczna.
  19. To o entropium chodzi?
  20. Bo to jak ze wszystkim - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ;)
  21. :D [URL]http://www.joemonster.org/art/9964/Chcesz_sweterek_z_siersci_twojego_psa_[/URL] Trzeba dobrze wybrać rasę, bo inaczej na rękawy nie starcza ;)
  22. Fajne te rozety. Z tymi dodatkowymi trójkącikami. Zdolnaś :)
  23. Z psiej sierści naprawdę ludzie robią fajne rzeczy. Chyba gdzieś tu na forum dziewczyna podlinkowała wyroby z samoyedziej wełny - rękawiczki itp. Bajeranckie :) Z pudla to by się dało spokojnie sporo wydziergać - tylko gręplarka, kołowrotek a potem na druty. Kiedyś umiałam prząść - muszę przemyśleć :D Jakiś kołowrotek może by w skansenie wypożyczyli :D Albo filc - też by się dało. Właściwie sam się robi :) Jeszcze tylko biały pudel by się przydał, żeby można było farbować.
  24. [quote name='rctr'] Bardzo mi się podobają w dziale "Z PSEM W GÓRY" zapytania typu: "godny polecenia ośrodek nad jeziorem żywieckim, najlepiej z bezpośrednim dostępem do jeziorka" :roll:[/QUOTE] Oj tam, rano leci się na górę Żar, a wieczorem moczy nogi w jeziorku :)
  25. A u mnie psiarze robią tak bardzo często. O tej porze roku to jest stały widoczek na spacerach. Tylko siedzą po krzakach, bo się boją dostać opieprz od matek z małymi dziećmi - to spory teren zielony, ścieżka rowerowa, plac zabaw, trawniki - ludzie leżą i się opalają i takie tam.
×
×
  • Create New...