-
Posts
7523 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by filodendron
-
[quote name='taks']Obawiam się że hydrocortizonum niewiele tu pomoże - za słabe Jak juz to radzę zaopatrzyć się w ampułkę DEXAVENU lub innego leku z Dexamethasonem[/QUOTE] O, dzięki - zapytam weta przed tym sezonem, bo i tak muszę wymienić ampułki ze wzgl. na datę wazności - szczęśliwie (odpukać w niemalowane) nie zużyłam przed jej upływem.
-
:megagrin: [url]http://www.polityka.pl/galerie/1523065,2,andrzej-mleczko---galeria-rysunkow-2012-r.read[/url]
-
Kopiowanie uszu i ogonów jest zgodne z prawem
filodendron replied to TuathaDea's topic in Kopiowanie
[quote name='Amber']Tylko pudla sobie możesz obciąć jak chcesz w dalszym ciągu ;) [/QUOTE] No nie bardzo - kulkę na końcu długiego ogona można by próbować, ale banana na skopiowanym nie da rady wyczesać :) De gustibus non est dysputandum - i ja się tego trzymam, bo rozmowa o tym, co się komu podoba, jest jałowa o ile nie dotyczy wyboru serwisu do kawy, z którego będzie się wspólnie korzystać. Jeden jałowy wątek na dogo jednocześnie to akurat, żeby zabić chwile nudy w pracy. Dwóch nie pociągnę ;) Napisałam tylko, że był taki pokaz, że podobało mi się, że przedstawiciel zk zajął stanowisko, nawet te szczątkowe ogony pokazała na przykładzie welsh corgi pembroków, żeby uświadomić ludziom różnicę. Fajnie zrobiony pokaz pod zwykłego Kowalskiego - bo mnie się ciągle wydaje, że popularność psów kopiowanych zmaleje nie dzięki hodowcom i ich gustom, ale głównie dzięki temu, że zmieni się popyt.(Oczywiście w pokazie był to temat marginalny - bardziej skupiono się na cechach poszczególnych ras, a nawet - co też mi się podobało - na konieczności zwracania uwagi na badania genetyczne i szukania hodowli, które wykonują coś więcej niż tylko badania obowiązkowe. No ale zaistniał. I bardzo dobrze.) -
Kopiowanie uszu i ogonów jest zgodne z prawem
filodendron replied to TuathaDea's topic in Kopiowanie
[quote name='Amber']Oczywiście, że tak ale trochę mylisz pojęcia. Moda się zmienia, ale pewne rzeczy pozostają stałe. Stare modele Ferrari dla nas są archaiczne i wyglądają śmiesznie, ale w tamtych czasach były szczytem piękna i zaawansowania. [/QUOTE] Nie widzę powodów, żeby tego nie przełożyć. Dla mnie archaicznie wygląda pudel z pomponem "kulką" a nie z "bananem" na ogonie. A araby wyglądają tak, jak wyglądają, ponieważ rozwijano na drodze hodowli ich naturalną urodę niczego przy tym nie przycinając. -
[quote name='Patmol']czy może wiecie o jakiś nowych środkach chroniących przed jadem żmij takich -które można wziąć do plecaka[/QUOTE] Nie ma takich. Ja w plecaku noszę corhydron - "ludzki" lek przeciwwstrząsowy. W razie czego mam go podać w iniekcji domięśniowo i jak najszybciej starać się dotrzeć do weta.
-
[quote name='PaulinaBemol']filodendron :cool3: ale pewnie innych rzeczy o których pisze bezag też nie uczą w liceum[/QUOTE] To chyba dobrze, że się nie ogranicza do programu nauczania? Każdy ma prawo do poszukiwań.
-
[quote name='Aysel'] Co Ty chrzanisz o koniach? Dziewczyno, a czy Ty w ogóle wiesz, że konie człowiek udomowił jako jedne z pierwszych? [/QUOTE] Aż zajrzałam do podręcznika do historii dla liceów (aktualnego). I tam stoi czarno na białym, że człowiek przed koniem udomowił osła (no tego prawdopodobnie w tym samym okresie co konia), kota, krowę, świnię, owcę, kozę, no i psa oczywiście. Więc przynajmniej pod tym względem nie możecie mieć pretensji do bezag - w liceum nie uczą, że człowiek udomowił konia jako jedno z pierwszych zwierząt gospodarskich :)
-
:) [URL]http://www.polityka.pl/galerie/1533955,1,rysuje-andrzej-mleczko-2013-r.read[/URL]
-
Kopiowanie uszu i ogonów jest zgodne z prawem
filodendron replied to TuathaDea's topic in Kopiowanie
[quote name='Amber']Myślę, że się nie musiała za bardzo wysilać z tym tłumaczeniem różnic :evil_lol: Chyba, że ktoś na widowni był niewidomy :-P [/QUOTE] To się tylko tak wydaje, jak się siedzi w temacie. Osobiście miałam okazję tłumaczyć komuś, że pewien doberman jest kopiowany wbrew temu, co się oglądającemu wydawało. Myślał, że jak ucho kopiowane to tak krótko jak u pitbulli, a doberman miał dość wysoki "płomyk", czy jak to się tam nazywa. Pan myślał, że dobki mają uszy jak onki - stojące :) Ferrari też się zmienia - spójrz na modele historyczne. -
Kopiowanie uszu i ogonów jest zgodne z prawem
filodendron replied to TuathaDea's topic in Kopiowanie
Och, biedne Munsterlandery z tymi ogonami... Ciachnijmy wszystko, bo przecież wszystko można pokaleczyć :p Znam jednego dyspraktyka - niezborność taka, że ciągle ma pokaleczone palce, rozbite kolana i takie tam. Może by mu poodcinać nóżki i rączki profilaktycznie. A serio - byłam na targach zoologicznych, na których odbywał się zorganizowany przez zkwp pokaz ras psów. Prowadząca dokonała porównania dobermana kopiowanego z niekopiowanym tłumacząc publiczności różnice, nową sytuację prawną i to, że czas się przyzwyczaić do nowego wyglądu. Podobało mi się i nie usłyszałam wśród w pobliżu stojących hodowców żadnych szczególnych komentarzy - idzie nowe, nie ma na to rady :p -
[quote name='PaulinaBemol']o dziękuje idę szukać...[B]bo moi w ogóle wszystkie by z niewoli powypuszczali by żyły na dziko [/B]więc sami zwierzaków nie mają. Koniec offa.[/QUOTE] Takie pomysły też już były, ale - szczerze - bardziej podejrzewam tu jakiś biznesik niż wyższe idee ;) [url]http://www.thedogisland.com/[/url]
-
Wybacz, Panbazylu, pospamuję Ci tu trochę - może zdarzy się jakiś cud albo chociaż ktoś podrzuci czasem: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/241442-Wkr%C3%B3tce-zgin%C4%85-trzy-psy-ratunku-dla-nich[/url] A zdjęcia piękne. Najfajniejsze fafle Gryzonia prawie w locie :) Bazie w słońcu odmarzły?
-
[quote name='PaulinaBemol'] Pytam o to co mnie zawsze interesowało czyli jak sumienie osoby uważającej że zwierząt nie można wykorzystywać a swojego prywatnego z pełną świadomością karmi mięsem bo dla mnie jednak jest to hipokryzja...ja tam potrzebuję mięsa do funkcjonowania tydzien z wege znajomymi uświadomił mi to dobitnie kiedyś[/QUOTE] Była już na ten temat dyskusja na dogo, gdzieś w wątku o wegetarianizmie. Pi razy oko stanęło na tym, że wiele osób wege ma psy z odzysku. Karmią jak należy, bo to szacunek do już żyjącego zwierzęcia. Nie znam natomiast hodowcy wege, co nie znaczy, że ich nie ma ;)
-
[quote name='Alicja']dla osoby dorosłej to obowiązek uświadomić dziecku , że to nie tak że dziecko ma zawsze racje nawet jeśli jej nie ma ... ideały prysną ....a zawiedzione ego pozostanie ... dyskutować trzeba się kiedyś nauczyć a kiedy jak nie teraz ?? nauczyć się też dziecko musi , ze dorosły nie będzie mu na każdym kroku ustępował , bo dziecko stanie sie kiedyś dorosłym , a wychowane bezstresowo , będzie uważało że racja jest zawsze po jego stronie ...tak zakończę ze swej strony[/QUOTE] Założenie powyższe jakby słuszne, tylko metody ciut podnoszą włosy na głowie - taka wirtualne bicie linijką po łapach :evil_lol: Dobrze, że w szkole potraficie się jakoś ogarnąć :)
-
Sonia w DS, na operację Maszy potrzebne $
filodendron replied to Alienor's topic in Już w nowym domu
Jestem na zaproszenie osoby spoza dogo celem podnoszenia wątku :) Trzymam kciuki. Jeśli będzie potrzeba, mogę przygotować banerek, kolaż ze zdjęć, czy co tam będzie trzeba z tzw. grafiki - w tym zakresie, bo podlinkować to już musiałby ktoś inny - mam z tym techniczne problemy :oops: -
Czyli masz normalny wodociąg? To super. My się u ojca wodociągu nie doczekamy - nie ta strona wsi, w której sołtys mieszka :razz: Trzeba by dość daleko robić przyłącza na własny koszt a górale nie lubią, jak im przez działki kopać. Od paru lat był problem z wodą, studnia wysychała, w końcu w tym roku zdecydowaliśmy się na studnię głębinową.
-
Nie wiem, jak z tym nawiewem. To tato budował ten dom, a on jest, hmmm, kreatywny na swój sposób :evil_lol:
-
Średniaki to jest chyba wyjściowa forma pudla, od której powstały pozostałe odmiany. Miniaturyzacja to pewnie jak zazwyczaj - na użytek dam ;) Chociaż natknęłam się na "pudelka" wyglądającego na miniaturę w kodeksie Behema (XVI wiek), choć to niepewne, czy to pudel. Mały, biały, ścięty na lwa, ale trochę zbyt stojące uszy jak na pudla - no ale to może być licentia poetica malarza. [url]http://www.wsp.krakow.pl/whk/zabytki/imagi2/ludwisarz.html[/url]
-
To taki układ, jak u mojego ojca - gaz plus kominek. Tyle, że u niego ten kominek jest elementem zdecydowanie i za bardzo ogrzewającym, bo nasza sypialnia u góry jest położona tuż przy kominie. Na dole jest hedonistycznie przyjemnie, a u góry przez ten hedonistycznie spędzony czas robi się piekiełko ;)
-
[quote name='panbazyl']a fryzura też jest użytkowa - taką odpowiedź dostałam od sędziego pudlowego (wystawowego, nie prób pracy), bo pompony na nogach chronią od ostrych cierni, pompony na nerkach chronią nerki a kryza z przodu też chroni od jakiś badyli. [/QUOTE] W wersji z papilotami też? ;) Tak, o tej użytkowości pisał Jakubowski w swojej książce o pudlach. Ale, szczerze mówiąc, rozglądałam się po albumach z malarstwem barokowym i nowszym pod kątem tych pomponów i niewiele można znaleźć. Owszem - golone zady tak - dla poprawienia motoryki płynącego psa. Pompony pojawiają się w rysunkach z pudlami użytkowymi inaczej - sztuczki cyrkowe itp. Ale nie robiłam jakiejś regularnej kwerendy, więc to żadne arbitralne stwierdzenie :)
-
Ciekawe z tym zapachem po gotowanym. U nas - jak dotąd - nie widać żadnych szczególnych różnic między barfem a gotowanym, poza zębami oczywiście - niestety :/
-
Cudne te foty - fila z pudlami :) No właśnie, zróbcie coś w tym klubie pudla - żeby w końcu pojawiły się u nas użytkowe pudle. Była kiedyś na ten temat interesująca dyskusja, ale wszystko rozbiło się o fryzury.
-
Lamblie na pewno warto sprawdzić. Można spróbować zbadać kał pod tym kątem zanim poda się leki, które nie są przecież obojętne. Choć w sumie lamblie nie jest łatwo wykryć. Podobno jest jakiś test immunoenzymatyczny o wysokiej czułości, ale to chyba niezbyt powszechne badanie (chyba na vetopedii o tym czytałam). Ale bierz też pod uwagę, że to reakcja na surowe. U nas też tak się zaczęło dziać po dość długim okresie pełnego zadowolenia z barfu. Chyba po trzech latach barfowania, może nawet więcej, pies zaczął wybrzydzać, wielu rzeczy nie chciał jeść (nigdy nie był łatwy pod tym względem), dystrybutor surowych żwaczy się wycofał z interesu, coś tam się widać rozregulowało i zaczęły się takie przelewania w brzuchu. Biegunek nie było, ale to kruczenie w jelitach zdarzało się tak silne, że aż pies bywało, że się wystraszył sam siebie. Siemię lniane rzeczywiście pomagało w takich wypadkach, ale po jakimś czasie doszłam do wniosku, że przecież nie mogę "leczyć" psa siemieniem na okrągło. Zrezygnowałam z kości, kłopoty ustały, ale był wspomniany wyżej problem z nakarmieniem psa - za małe porcje przy użyciu wyłącznie skorupek. Skończyło się na gotowanym, żeby móc dorzucić choć trochę wypełniacza. No i tak lecimy już od października chyba ale z sentymentu zaglądam na wątek barfowy ;)
-
Ojć - ryzyko czadu. To jest to, co u mnie jest na liście plusów i minusów opuszczenia miasta po tej stronie z minusami. My nawet gazu w mieszkaniu nie mamy :) Matko i córko, no i co z tą wiosną? W niedzielę przyglądałam się ludziom wracającym z kościoła - z palmami. Trochę kuriozalne na tym śniegu i mrozie. Inna rzecz, że w tym roku święta są w jednym z najwcześniejszych możliwych terminów.
-
[quote name='sleepingbyday'] rozmowa z bezag nt. mięsa/myśliwstwa jest ułatwieniem dla was, bo dziewczyna jest młoda, ma prawo i wręcz obowiązek być idealistką, ale zbijając jej argumenty, zbijacie tylko jej argumenty. mam nadzieję, ze nie pozostaniecie w zadowoleniu, że mięso jest ok i polowanie w sumie też - bo ktoś bardzo młody jeszcze nie umie dyskutowac, jak starzy wyjadacze. zreszta i tak sobie nieźle radzi. dla osoby dojrzałej to wstyd, kpić z (sorry bezag) dziecka i jego, czasem głupiutko wyrażanych ideałów. te ideały bezag nie należą raczej do zbioru "rozwydrzona młodzież" i moim zdaniem, nawet, jeśli się ich nie podziela, trudno mieć zarzuty o spaczenie i złą strone mocy ;-). a że nieżyciowe? wiecie, całe dogo stoi na ludziach o nieżyciowych ideałach.... dla osoby dorosłej brac dziecko/młodzież na celownik w dyskusji, nawet, jak się sama prosi, to duża odpowiedzialność. a wy zastanówcie się, jakie świadectwo o dorosłych chcecie dawać.[/QUOTE] Dokładnie. I biorą w tej dyskusji udział filozofowie i psychologowie :roll: Nie pamięta wół... Już parę dni temu poczułam się tym zawstydzona. Mam córkę w wieku bezag (trochę zaangażowaną w ruch przeciwko GMO ;)). Strach pomyśleć, jaka zawziętość być może czai się wśród jej belfrów a może i szkolnych psychologów. Pozostaje mieć nadzieję, że belfry wyładowują się na forach, a w realu trzymają jakiś fason.