Jump to content
Dogomania

filodendron

Members
  • Posts

    7523
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by filodendron

  1. [quote name='Cheritka'] [url]http://i55.tinypic.com/2ykmm46.jpg[/url][/QUOTE] Dobrałaś pieski pod dywan czy odwrotnie? ;) Słodziak :)
  2. No, ale do mnie dzwoniło na stacjonarny... :D (wypożyczalnia filmów ma go jako numer kontaktowy ;))
  3. hy hy hy - do nas też zadzwonił telefon ("głuchy") zaraz po tym, jak skończyliśmy oglądać Ring (to było w nocy). Podejrzewaliśmy wypożyczalnię video, że takie numery wykręca :D
  4. Zaniedbania wychowawcze i szkoleniowe są ewidentne - to nie ulega kwestii - ale choćby nie wiem jak zaniedbany wychowawczo pies nie powinien wymiękać po 15 minutowym spacerze. Chyba, że coś go boli. Hkokosh, poczytaj trochę o szkoleniu młodego psa, zajmij go czymś, sprawdź, czy nawiązuje kontakt, zacznij uczyć chodzenia na luźnej smyczy, bo się nawzajem zamęczycie. Wciągnij w to dziewczynę - we dwójkę będzie łatwiej. Po prostu musisz się trochę zaangażować.
  5. [quote name='hkokosh']Czasami jak ide z dziewczyna na spacer, to zabieram psa ze soba. Ale ... [B]Do niej mam 15 min drogi, w tym czasie pies juz jest zmeczony[/B]. Potem 2h spaceru, i wrocic do domu... Hmmm ... Dla mojego Nera to jest za duzo wedlug mnie.[/QUOTE] To jest troszkę niepokojące... Czy on jest po przebadanych rodzicach, czy sam kiedykolwiek był badany pod kątem ew. problemów ortopedycznych? Nie ma żadnych objawów typu sztywność po wstaniu z posłania albo "kicający" bieg? Tak na wszelki wielki wypadek pytam, bo najprawdopodobniej on jest zwyczajnie nie przyzwyczajony do dłuższego wysiłku, niemniej to trochę dziwne, że tak młody pies jest zmęczony po 15 minutach marszu.
  6. [quote name='hkokosh'] @filodendron Czytalem o tym, i kiedys tak zrobilem. Wzialem jego karme w kieszen, rzucalem na droge, czasami na nia zwarcal uwage,czasami nie. Najczesciej bywalo na tym ze nawet nie zwrocil na nia uwagi,tylko lecial w kat,pod czyjs plot powacahc"[/QUOTE] Po pierwsze weź psa na głodniaka - będzie łatwiej. Po drugie - może niekoniecznie karma, tylko coś mniam mniam, typu gotowany kurczak, coś wyjątkowego, nie codziennego. Rzucać na ziemię nie ma sensu, chyba że chcesz uczyć psa nie podejmowania pokarmu z ziemi, ale w Twojej sytuacji to jeszcze masz czas na wyższą szkołę jazdy. No i owszem - jeśli pies się dekoncentruje z powodu chęci wyniuchiwania różnych zapachów - to tu akurat kastracja mogłaby pomóc, tyle że to w tym przypadku gruby kaliber. Sytuacja może się okazać o wiele prostsza - psa trzeba po prostu zainteresować sobą. A podane linki do onetu otwórz jednak i przeczytaj - to są świetne zabawy, które można realizować w domu, nawet wtedy, gdy człowiek jest czymś zajęty. Mój psiak np. jest nauczony szukania opakowań chusteczek higienicznych (jestem alergikiem i wszędzie jest ich pełno). Mogę gotować obiad a w tym samym czasie on znajdzie i przyniesie z dziesięć paczek ;) To lepsze niż gryzienie butów, pies się trochę zmęczy umysłowo i pójdzie spać. Czytaj, czytaj - materiałów, pomysłów jest mnóstwo. Jeszcze mamę zaskoczysz :)
  7. [quote name='corrida']Skoro po 20min biegania idzie już normalnie, to najpierw przed spacerem pobiegaj z nim po podwórku, niech się zmęczy trochę. Dopiero po tym wyjdź z nim w dalsze rejony. Nauki chodzenia na luźnej smyczy nie należy rozpoczynać gdy pies jest podekscytowany i pełen energii - najpierw rozładuj mu trochę baterie. [/QUOTE] O, i to jest doskonały pomysł, żeby zacząć regularną naukę chodzenia na luźnej smyczy. Zmachać trochę, rozładować te baterie ;), smakołyki w kieszeń i pójdzie z górki. Labki są łakome - jeśli część codziennej porcji jedzenia przeznaczysz na naukę od razu lepiej się zacznie między Wami układać.
  8. Masz jakąś książkę o szkoleniu psów? Może coś Zofii Mrzewińskiej? Bardzo potrzeba Ci wiedzy o tym, co można robić z psem, jak go zmęczyć nie przeciążając stawów jednocześnie, jak zająć go myśleniem - on musi pogłówkować nad czymś ambitniejszym niż wykopywanie winorośli. Szukanie, zabawy węchowe, tropienie, ćwiczenia wymagające skupienia jak regulaminowy aport itp. Zajrzyj np. tutaj: [url]http://pies.onet.pl/1487,15,21,w_co_sie_bawic_ze_swoim_psem,1,artykul.html[/url] [url]http://pies.onet.pl/46756,13,17,od_czego_mamy_psa,artykul.html[/url]
  9. Mnie się tu coś nie trzyma kupy. Z jednej strony pies słabuje, biegać nie może, po 20 minutach jest zmęczony, a z drugiej strony ma siłę i kondychę, żeby demolować dom i ogród w stopniu, który prowokuje do stwierdzenia, że być może trzeba go będzie oddać.
  10. [quote name='hkokosh'] Raz bylem z psem ok.1h na spacerze. Jak wrocil do domu, polozyl sie i tyle. Serce bilo mu jak szalone, jakby mial dostac "zawalu" czy cos w tym stylu, az za duzy wysilek.[/QUOTE] Jeśli masz uzasadnione obawy o stan zdrowia jego serca, to go zdiagnozuj. A jeśli jest zdrowy, to nie żartuj sobie w ten sposób ;) Jak przychodzi urlop to z naszym psem wyruszamy w góry, pies jest na nogach po 8 godzin dziennie i więcej, dzień w dzień, choć nie jest wcześniej do tych wypraw jakoś szczególnie kondycyjnie przygotowywany. Radzi sobie świetnie, a potem owszem - kładzie się i śpi. I o to chodzi. Jak śpi, to nie niszczy. To nie znaczy, że wysyłam Cię z 8-miesięcznym labkiem na osiem godzin w teren, ale godzina? Bez przesady - na godzinę to się wychodzi ot tak sobie.
  11. I sporo też zależy od rasy. Niektóre są tak popularne, że kupno psa z papierami może się okazać bardziej ekonomiczne niż bez :) Rzuciłam z ciekawości okiem na allegro pod kątem yorków. Na pierwszej stronie wyskakują szczenięta z rodowodem za 850 zł i za 900 zł, a poniżej bez papierów też za 900 zł :D A nawet jest pseudoyork za 1350 zł - i ten pewnie też znajdzie naiwnego, któremu się będzie wydawało, że zrobił interes.
  12. filodendron

    Barf

    Ja mieliłam i do papki, bo mój samych warzyw by nie zjadł.
  13. [quote name='strix'] Na Zachodzie (w Anglii, Norwegii, Francji i Niemczech) zrobiono kiedyś badania i wyszło,że w 90% pseudohodowli samiec krzyżowany jest ze swoimi siostrami/matkami albo córkami. Bo samca trzyma się jednego, a suk 10 albo i 100. [/QUOTE] A masz może jakiś link/źródło wyników tych badań? Przydałoby się :)
  14. [quote name='panbazyl'] a jak pomoc autorce topiku? jak na razie choroby, insekty, gaz pieprzowy coś więcej?[/QUOTE] Wypyszczyć - niestety po dobroci niewiele da się załatwić - ja już tracę wiarę. Zaproponować, żeby pan/pani przesadził/a pieska na swoją nogę. Swoją drogą ludzie są beztroscy - przecież niektóre psy za taką akcję potrafią sprowadzić "kopulującego" do parteru w brutalny sposób.
  15. A dlaczego chcesz iść bez psa? Niech wet chociaż rzuci okiem na to. Nawet jeśli masz rację i potrzebny jest antybiotyk, to wet może nie chcieć wypisać recepty 'w ciemno'.
  16. Uśredniając zawartość białka w mięsie do 20% wychodzi, że z 16 dk mięsa pies otrzymuje 32 gramy białka co daje 1,28 grama na kilogram masy ciała. Mnie się to wydaje trochę mało. Z tego, co do tej pory udało mi się znaleźć, zalecana dawka białka na kilogram masy ciała psa dziennie waha się od 2 do 5 gram - w zależności od opracowania. Oczywiście można założyć, że te 5 gram to jest już wysoka dawka białka, może i za wysoka, niemniej 1,28 grama jest poniżej dolnej normy a te 20% białka w mięsie to już jest i tak trochę zawyżona rachuba, bo przecież psu nie daje się samych mięśni. Trudno będzie Ci wyliczyć to tak z kalkulatorem w ręku, bo wszystko zależy od zawartości miski. Pies musi jeść mięso ew. inne źródła białka (nabiał), ryż już niekoniecznie. Jeśli zacznie się zaokrąglać, można mu ten ryż czy makarony ograniczyć. To są wypełniacze - w sensie odżywczym pies niewiele z nich ma korzyści.
  17. [quote name='lidia&lusia'] "porcja dzienna to 2-3% wagi idealnej doroslego psa. To wszystko dzieli sie na 3 czesci i jedna trzecia to mieso 1/3 to węglowodanów i 1/3 to warzywa.[/QUOTE] A nie za mało białka w tej koncepcji? 2-3% wagi psa to się daje w BARFie, którego głównym składnikiem jest mięso i kości, węglowodanów nie ma wcale, a warzywa w niewielkich ilościach.
  18. [quote name='Collie']Zastanawiałam się kiedyś ,czy może coś jest nie tak z tego powodu :evil_lol: A u weta dostaje preparat fiprex .[/QUOTE] Aa - czyli jednak zabezpieczany :) Jakoś tak zabrzmiało, że hasa od 8 lat bez zabezpieczenia i nic się go nie ima ;) My też na Fiprexie piąty rok. W mieście zero problemu (odpukać). Podczas wyjazdów w góry (4 sezony) zdarzyły nam się chyba ze trzy kleszcze, więc też wynik niezły. Jedynie w Poleskim Parku Narodowym zaliczyliśmy taką traumę, że już nigdy więcej tam nie pojechaliśmy. Kleszcz na kleszczu mimo Fiprexu - z tym że większość łaziła po psie szukając miejsca, a te, które się wbiły, to nie zdążyły się napić.
  19. [quote name='Collie']Mój pies ( 8 lat) nigdy nie miał kleszcza , chodź biega po polach , lasach[/QUOTE] O kurczę :) To weź go do jakiegoś immunologa - może z jego surowicy stworzą szczepionkę :) Zazdroszczę, choć ja to i tak nie mam co narzekać - w mieście nie jest źle
  20. [quote name='xxxx52']te zmije wiecej moga od czlowieka ucierpiec ,niz one moga zlego uczynic.Te nasze polskie zmije nie sa jadowite.W wiekszosci sa pod ochrona.Na co w lasach ,lakach nalezy uwazac to na kleszcze ,ktorego ukaszenie moze zakonczyc sie choroba albo smiercia o ile kleszcz jest skazony borelioza. Zmij nie wolno zabijac ,sa bardzo pozyteczne!Od ukoszenia zmij sie nie umiera.Psy wiedza doskonale ,ze nie wolno atakowac zmiji .[/QUOTE] A czy ja napisałam, że wolno je zabijać? Niemniej - jak to nie są jadowite? Przecież nawet tu, na dogo, były opisywane przypadki udzielania pierwszej pomocy po ukąszeniu psa przez żmiję. Za radą niektórych dogomaniaków zamierzam się zaopatrzyć przed kolejnym sezonem w jakiś podstawowy środek przeciwwstrząsowy w formie iniekcji, bo w razie czego (odpukać) nie zdążę zejść z psem z gór na dół, do weta. Byłam, widziałam - żmije wygrzewają się w słońcu na szlaku - bardzo łatwo nadepnąć, bo zlewają się z tłem.
  21. W tych samych linkach jest info, że panem miała się już zająć policja - to było rok temu - jak widać nic nie udało się zrobić, skoro temat powraca. Jego ogłoszenia są z gatunku tych najgorszych - MINI maltańczyki, nieuczulające, z włosem, jedyne 900 zł za kundelka z gwarancją hipoalergiczności - straszne :( To już podpada pod paragraf o świadomym wprowadzaniu w błąd kupującego - tylko że jak nie ma umów kupna-sprzedaży to i "przedmiot" sprzedaży jest nieokreślony.
  22. [quote name='wilczanda']Uwaga na zwierzęta w lasach (i nie tylko, teraz nawet dziki zamieszkują osiedla) W lesie moi rodzice natknęli się na żmiję. Na szczęście Łowca nie jest ciekawski i nic się nie stało. Co prawda żmije nie atakują bez powodu, ale wystarczy, że się na nią nadepnie/ potrąci/ odkryje jej "mieszkanko" i można zostać ukąszonym, albo nasz pies może zostać. [/QUOTE] Żmij jest chyba coraz więcej. W górach trzeba bardzo uważać. W minione lato w Beskidach widywaliśmy je na środku uczęszczanych górskich szlaków - nie żeby gdzieś pochowane czy uciekające - leżały na szlaku i pozwalały pstrykać sobie zdjęcia.
  23. Effeltrich, jeśli masz dowody na to, że to jedna i ta sama osoba sprzedaje psy wszystkich tych ras, które można obejrzeć na allegro jako "przedmioty" wymienionych przez Ciebie sprzedawców, to można próbować zawiadomić Urząd skarbowy - jest ich tak dużo, że dochody tej osoby z pewnością przekraczają sumę zwolnioną od podatku. Jeśli jednak ma zarejestrowaną działalność gospodarczą, to nic nie zrobisz. Handel psami w PL jest legalny. Gdybyś podpisał umowę kupna-sprzedaży, taką jak podpisuje się w prawdziwych hodowlach, mógłbyś domagać się zrekompensowania strat finansowych na drodze sądowej. Ale wątpię, żebyś taką umowę podpisał - pseudohodowcy nie lubią zostawiać po sobie śladów. Jedyne co jeszcze pozostaje do zrobienia to sprawdzić warunki, w jakich hodowane są psy - być może są na tyle złe, że może się tym zainteresować TOZ. I chyba nic więcej nie da się zrobić - po prostu nie kupować następnym razem psa bez papierów, bo to proszenie się o kłopoty z jednoczesnym pozbawianiem się jakichkolwiek formalnych sposobów dochodzenia swoich ewentualnych "praw konsumenckich".
  24. [quote name='Energy'] Filodendron zlituj się[/QUOTE] Nie ma sprawy. Ja się wylogowuję i już nie przeszkadzam. Jak będą dobre wieści, to daj mi znać w wolnej chwili, jeśli będziesz miała cierpliwość. Powodzenia dla psiaka.
  25. Tylko nie dajcie go do domu z dziećmi. Błagam. Przynajmniej dopóki się cokolwiek nie wyjaśni w sprawie diagnostyki.
×
×
  • Create New...