Jump to content
Dogomania

filodendron

Members
  • Posts

    7523
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by filodendron

  1. [quote name='Sybel']Moja mama całe dzieciństwo bała się psów, ale tak potwornie, do granic histerii, nawet na widok szczeniaka dostawała ataku paniki. Nie byłą pogryziona, tak po prostu miała, nikt nie wie, dlaczego. Potem, jak była starsza, miewała psy, teraz ma 2 i co jakiś czas coś znajduje bezdomnego, psy uwielbia - no czasem ludzie tak mają dziwacznie. Gdzieś był filmik o leczeniu się ze zwierzęcych fobii, pokazywali gościa, tak ze 40 lat, łysy, wielki, wytatuowany, no wyglądał mrocznie. Na widok szczeniaka zaczynał płakać ze strachu, prawie się posikał dosłownie. [/QUOTE] Miałam trochę do czynienia z pogryzionymi ludźmi. To są czasem takie traumy, że żadna terapia nie pomoże. No, może hipnoza, ale w PL jest tylko jedna placówka, która zajmuje się konkretnie wyprowadzaniem z fobii związanej z psami. Z drugiej strony różnie bywa - mój ojciec miał rozszarpane udo (cud, że nie tętnicę) i nadal bardzo lubi psy. Wszystkie. Dla psiarzy jest idealnym pasażerem pociągu - bo zawsze wpuści każdego, z każdym psem, z dwoma, bez kagańca, co tylko sobie zażyczycie. Niemniej jest całkiem dużo osób, które psów się boją - mniej albo bardziej. Ja sama obcym psom nie ufam i żadne zapewnienia mnie nie przekonają. Poznałam kiedyś przesympatycznego asta, super pies, pogodny, z wiecznie dyndającym ogonem, z uśmiechem na pysku, świetnie zsocjalizowany z ludźmi, psami, kotami, końmi. Moja mała wówczas córeczka lubiła go głaskać i mam takie sympatyczne fotki w rodzinnym albumie. Jakiś czas później ten sam pies zmasakrował dziecko - dosłownie zmasakrował. Dlatego, jak słyszę "proszę się nie bać, on nie ugryzie" to odpowiadam "wzajemnie - smycz pana/panią też nie ugryzie".
  2. filodendron

    Barf

    [quote name='panbazyl'] Moje dzieci jak byly u pediatry a ten im mówil aby nie jeść chipsów czuly się dośc dziwnie, bo nie bardzo wiedzialy co to te chipsy.... [/QUOTE] Obawiam się, że przyjdzie taki wiek, że trochę nadrobią ;) Nie ma to jak sylwestrowe menu grupy piętnastolatek :cool3:
  3. [quote name='Hill.']No dobrze, ale chyba było by rozsądniej gdyby poprosili o zabranie psów, a nie darli się jakby ich niedzwiedz zaatakował. Nie mówiąc już o tym, że swoim zachowaniem mogli je tylko zdenerwować.[/QUOTE] Niestety doświadczenie uczy, że proszenie o zabranie psów jest zupełnie nieskuteczne. W 90% przypadków to walenie grochem o ścianę. Też było o tym wielokrotnie na tym wątku. Jak grzecznie poprosisz, to się zaczyna litania "ale on nic nie zrobi/nie gryzie", "ale on się tylko bawi", "ale on się chce tylko przywitać" i tak w nieskończoność. Trzeba się wydrzeć i najlepiej od razu wyciągnąć gaz z kieszeni - dopiero wtedy jest reakcja. Przykre, ale tak jest. Też jestem świeżo po pyskówce i mam serdecznie dość łagodnego proszenia, żeby ktoś przypiął swojego psa na smycz, bo jak zwykle reakcja była taka jak powyżej. A ja - w miejscu publicznym - mam święte prawo wymagać, żeby pies wielkości małego cielaka był na smyczy albo, żeby przynajmniej był odwoływalny. I guzik mnie obchodzi, że to golden. Może więc trafiliście na kogoś, kto miał równie serdecznie dość, jak ja i coś w nim wreszcie pękło.
  4. [quote name='kahoona']Pozycja monopolisty jest mocno ugruntowana [B]i tak zostanie[/B]. [/QUOTE] Dlaczego? Tak z ciekawości... [quote name='kahoona']Są równiez różne FCI podobno, wykorzystuje się zbieżność nazwy....[/QUOTE] "Tylko" dwie - FCI i F.C.I. A stany zjednoczone chyba i tak radzą sobie bez nich?
  5. [quote name='bejasty']natomiat po chętnie zjadanej taniosze qopki niewielkie i bez silnego aromatu. Lepsza przyswajalość ?[/QUOTE] Raczej nie. Nie znam szczegółów,ale jak poszperasz po forum, to znajdziesz, bo ktoś już tu niejeden raz pisał o dodatkach do marketówek, które wpływają na stabilizację stolca, co fajnie wygląda w reklamie, ale niekoniecznie ma związek z przyswajalnością.
  6. [quote name='Hill.'] Jak ktoś się tak panicznie boi psów to mógł by z łaski swojej pojechać [B]gdzieś, gdzie z psami nie przyjmują[/B].[/QUOTE] O to jakoś coraz trudniej. Wolny rynek. Kryzys. I te rzeczy. Trochę więcej trzeba zapłacić za taki luksus - a za czyje? Bo przecież z opłaty za psy ściąganych z psiarzy, jeśli z łaski swojej zapłacą, nie dofinansują.
  7. Polski Klub Psa Rasowego raz Polska Federacja Kynologiczna. Odpryski? Może i tak. Ale chyba nie ma formalnych powodów, żeby nie powstały następne "odpryski". Potrzeba matką wynalazków.
  8. [quote name='Lesh']Pani kazała zostać przy Acanie Grasslands. Kuracja 15-dniowa. Sterydy. No i oczywiscie ucho, wyleczyone jedno, zapalenie rozwineło się w drugim, ehh.[/QUOTE] Moim zdaniem bez sensu rada. Acana to nie jest karma dla alergików. Paskudzące się uszy to częsty efekt alergicznych reakcji na suche karmy. Spróbuj dać temu psu normalne jedzenie - może on lepiej wie, co mu nie służy. Nic pewnego, ale po prostu spróbuj, bo inaczej się nie dowiesz.
  9. A ktoś wie, w jakim stanie były szczenięta tych grzywaczy, ktore teraz rozprowadzają po domach tymczasowych? (Bo rozprowadzają, jak rozumiem z podlinkowanego wątku) Czy psy w takim stanie, jaki widać ze zdjęć z interwencji, mogą dać szczenięta, ktore przejdą pozytywnie przegląd miotu?
  10. [quote name='Bączek']No to ja nic z tego nie rozumiem. A więc po co szczepic i o jakiej ochronie człowieka my mówimy jak pies sie [B]zawsze[/B] zarazi. Przecież gdy pies faktycznie natknie się na chore zwierzę, to gołym okiem nie widać na co ono jest chore. Wiadomo tylko, ze jest osowiałe, bąź nadmiernie pobudzone. Tak jak ten cholerny zając.[/QUOTE] Moim zdaniem pogryzienie psa przez zwierzę, o którym z góry wiadomo, że jest chore na wściekliznę, to czysto hipotetyczna sytuacja. Czy ktoś się spotkał z czymś takim w realu? Nigdy nie słyszałam o uśpieniu z automatu wyłącznie dlatego, że pies został ugryziony przez - czysto hipotetycznie - chore zwierzę. Owszem - znam przypadek uśpienia ugryzionej kotki, bo pełnomocnicy właścicielki nie wyrazili zgody na płatną obserwację.
  11. [quote name='panbazyl']tak, to prawda, ale ten obowiązek ma ostatni producent który juz nie ma obowiązku ujawniac dokladnego składu komponentów finalnego produktu pozyskanych wcześniej od pośredników.[/QUOTE] Dokładnie. I to wcale nie od paru lat, tylko dlużej. Jak moje dziecię było małe (a dawno to było) i cierpiało na różne alergie, to pediatra zawsze pytał - czym jest jogurt owocowy? Co siedzi w środku? Co to znaczy "wsad owocowy"? ;D Ten sam problem dotyczy zresztą konserwantów bha, bht w suchych karmach. Niby nie ma ich w składzie, ale jeśli karma została wyprodukowana z mączki, to najprawdopodobniej są - tym na ogół są konserwowane mączki, ale kupione jako półprodukt nie zobowiązują producenta finalnego produktu do podania takiej informacji na etykiecie.
  12. Bardzo dziękuję - za podpowiedź i za linki.
  13. Przepraszam bardzo, że nie mam siły przedzierać się przez tych kilka, chwilami gorszących, wątków dotyczących noweli ustawy. Czy ktoś mógłby podać link do tekstu ustawy w jej oficjalnym, ostatecznym, przyjętym przez sejm/senat/Komorowskiego brzmieniu? Jakoś nie udaje mi się wygooglać - natrafiam na różne wersje z różnych etapów dyskusji a na tę ostateczną - nie.
  14. [quote name='Asiaczek'] Niestety, nie znam linka do tego tematu na DGM. Bo się coś nie rozwinął... http://www.dogomania.pl/threads/220145-quot-hodowla-grzywaczy-quot Ja tego wszystkiego nie rozumiem. Jak to możliwe, że funkcjonuje taka hodowla, czyli - jak mniemam - od czasu do czasu sprzedaje psy, od czasu do czasu wystawia. I co? Nikt nic nie widzi? A co z komisją kontroli miotu? Jak to możliwe, że trzeba aż straży dla zwierząt żeby z czymś takim zrobić porządek?
  15. No to pozdrowienia serdeczne dla pani Stefanii :)
  16. filodendron

    Barf

    [quote name='Helga&Ares']Słuchajcie czy ktoś podał kiedyś psu por? Bo on do cebulowatych zaliczany, a ja do jednego z mixów warzywnych tyci tyci dodałam, pytanie czy psu można dać?[/QUOTE] Tyci, tyci chyba nie zaszkodzi. Nic nie zaszkodzi w ilości tyci tyci ;) *** Co do skorupek z jajek, to tak sobie własnie myślałam - że skoro gotowanie drastycznie zmniejsza przyswajalność składników z kości, to ze skorupki może być podobnie. Czyli być może Bura miała rację - może lepiej zapiec w piekarniku? (W kwestii higieny itp.)
  17. filodendron

    Barf

    To w końcu co z tym sercem - wg barfu to "podrób" czy "nie podrób"?
  18. Zdecydowanie lepiej nie wiedzieć ;)
  19. Poprawiłam troszkę drugie zdjęcie. Myślę, że gdyby go dobrze ostrzyc, to mógłby "robić" za westa ;) choć ta sierść wygląda na bardziej miękką, o ile można to ocenić po zdjęciu.
  20. No nie wiem - same wybierzcie, czy lepsze skadrowane czy obrabiane, czy w ogóle jeszcze jakoś inaczej. [URL=http://tinypic.pl/qvhk4v4s22r5][IMG]http://tinypic.pl/i/00147/qvhk4v4s22r5_t.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://tinypic.pl/od4qo45nv0vi][IMG]http://tinypic.pl/i/00147/od4qo45nv0vi_t.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://tinypic.pl/q5brx8k2dpnd][IMG]http://tinypic.pl/i/00147/q5brx8k2dpnd_t.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://tinypic.pl/mlj6rixy6uzr][IMG]http://tinypic.pl/i/00147/mlj6rixy6uzr_t.jpg[/IMG][/URL]
  21. [quote name='Dogo07'] Ale gdyby można było tak żeby nie było widać siatki to super :). [/QUOTE] Przy takim kudłatym piesku może się uda. Zobaczę. Choć to pierwsze zdjęcie jest dodatkowo nieostre. Teraz pracuję ;) Postaram się późniejszym popołudniem zamieścić skadrowane. Chyba że ktoś może wcześniej.
  22. [quote name='Dogo07'] Mam nowe zdjęcia białego pudliszonka tomaszowskiego [B]TOBIEGO[/B]. Ale trzeba je chyba jakoś obrobić, żeby tylko psa było widać. [/QUOTE] Mogę spróbować tym się zająć, jeśli dacie mi czas do późniejszego popołudnia. Tylko musiałabym wiedzieć, o jaką obróbkę chodzi - czy tylko o kadrowanie pozostałych psów, czy trzeba Tobiego "wyciągnąć" przed siatkę.
  23. [quote name='Ewanka'] ... dzielna dziewczynka, często psiaki po przejściach, reagują lękiem na niespodziewane hałasy.[/QUOTE] Nie, jeśli są głuche ;) Jaanna już wcześniej sygnalizowała, że Kika najprawdopodobniej nic nie słyszy. Biorąc pod uwagę to, co się dzieje na sylwestra, to poniekąd nawet dla niej lepiej ;)
  24. [quote name='panbazyl']to że tak jest napisane - wedle prawa i w zgodzie z prawem (równiez w rozumieniu jedzenia dla ludzi) znaczy tyle, ze ostatni producent - ten koncowy producent danego produktu nie dodał to finalnej wersji produktu konserwantow i barwinków. smacznego ;)[/QUOTE] Dokładnie. I to samo poniekąd dotyczy suchych karm, nawet tych z wyższej półki. Prawo nie wymaga, aby producent na etykiecie tłumaczył się z tego, co wcześniej dodano do półproduktów, które on zakupił. Niemniej nie należy popadać w przesadę, coś jeść trzeba ;) Dobrze jednak, gdy zamiast "mięso i produkty itd." jest napisane "wołowina", "kurczak", "mączka z kurczaka/indyka" - cokolwiek, co określa czym wcześniej było to, co zapakowano do puszki. No bo "mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego" może oznaczać wszystko, co nie jest rośliną/nabiałem. Pod tym względem wyobraźnia producenta może być dość duża a możliwości wolnego rynku - zadziwiające. Oczywiście w sensie biologicznym są to zapewne produkty nieszkodliwe doraźnie, więc jako wyjście awaryjne pewnie się nadają. Każdy z nas od czasu do czasu z musu chapnie jakiegoś hamburgera i żyje.
  25. [quote name='Olson'] A tak na poważnie: cena to 4,39, czyli podobnie do Chappi, Darlingów. [B]Składu nie znalazłam[/B].[/QUOTE] Bo producenci marketówek nie podają składu, żeby nie odstraszyć klienta ;) Jedyne, na co można liczyć to tyle a tyle procent mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego. A z czego to mięso, i z czego te produkty to już jest tajemnicą producenta. Pedigree na zachętę informuje, że 4% granulki o określonym kolorze to np. wołowina, albo 4% granulki o innym kolorze, to groszek. A czym pozostałe 96% - nie wiadomo.
×
×
  • Create New...