Jump to content
Dogomania

filodendron

Members
  • Posts

    7523
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by filodendron

  1. [quote name='Ada-jeje']Ci ktorzy nie chca pracowac, tym bardziej nie moga i nie powinny utrzymywac sie z rozmnarzania zwierzat domowych.[/QUOTE] Nie o to mi chodzi. To nie jest metoda zero-jedynkowa. Załóżmy, że ktoś jest zamożny, nie musi pracować, ma pasję - określoną rasę. Wozi się po świecie, zbiera championaty, kocha to i kocha psy. Od czasu do czasu ma szczenięta, jak to w hodowli. Nałożenie na kogoś takiego obowiązku ZUSu oznacza miesięczny wydatek 800 zł na gucio wartą instytucję tylko dlatego, że ten ktoś chce uprawiać swoją pasję. ZUS płaciłoby się 12 miesięcy w roku - nie ważne, czy są szczenięta czy nie.
  2. [quote name='pantolini']Już wyżej się wypowiedziałem trzeba płacić i mieć inna pracę by te składki były opłacone.[/QUOTE] A co z tymi, którzy nie chcą/nie muszą mieć innej pracy?
  3. Ale gdyby wszedł obowiązek płacenia składki emerytalnej w związku z prowadzeniem hodowli psów to ZUS trzeba zapłacić niezależnie od kosztów - ZUSu nie interesują dochody albo ich brak. Płacz i płać. ZUS to nie podatek dochodowy.
  4. Jak płacisz KRUS, to już na pewno nie musiałabyś ZUSu. Te składki się nie dublują - masz już ubezpieczenie emerytalne, jeśli można to coś tak nazwać.
  5. [quote name='pantolini']A czemu nie płacić ZUS-u przecież z hodowla to ponoć hobby jak hobby to zarabiać gdzieś trzeba .Jak się legalnie pracuje to składki ZUS ma się opłacone.[/QUOTE] No ale przecież są osoby, które nie pracują (np. rodzinę utrzymuje mąż bo wystarczająco dużo zarabia) - dlaczego takie osoby miałyby dopłacać ZUSowi z powodu swojego hobby? Ten ZUS jest bez sensu - to kupa kasy miesiąc w miesiąc, a i tak zbankrutuje.
  6. [quote name='panbazyl']ja bym raczej gratulowała autorom nowej ustawy - tego bubla prawnego który mial tyle zmienić a wyszlo jak zwykle.... niedługo beda raczej pytania - ile kosztowała ta smycz/miska/obroża to gratisa?[/QUOTE] Może nie będzie tak źle ;) Myślę, że się sprawa trochę utrzęsie. Teraz wszyscy są w lekkim szoku - co tu zrobić z miotami, które już są albo są w drodze. Z czasem części ludzi przestanie się chcieć kombinować jak koń pod górkę. A najważniejsze, że możliwe są szybkie interwencje z natychmiastowym odebraniem psów z takich miejsc, w jakim zrobiono interwencję 4 stycznia, w łódzkim - [url]http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,10910569,52_psy_w_nielegalnej_hodowli__DRASTYCZNE_ZDJECIA_.html[/url]
  7. filodendron

    Rózia

    A nawet coraz głośniej mówi się o znacznie mniejszych skłonnościach do alergii wśród dzieci wychowanych ze zwierzętami. I nie chodzi tylko o alergię na sierść, ale alergię w ogóle. Czego Wam bardzo życzę :)
  8. Poza urozmaiceniem warzyw warto też zmieniać gatunki mięsa. Nie samym kurczakiem pies żyje ;) Wołowina i cielęcina zawierają 2,5 raza więcej żelaza niż drób. Bardzo wartościowe jest jajko - też można dodać od czasu do czasu.
  9. [quote name='pantolini']No nareszcie mądre stanowisko np duży pies typu kaukaz i prawidłowo odchowany(widać to po wyglądzie i matki i szczeniąt )dodatkowo z książeczką zdrowia to na pewno nawet nie całkowity zwrot kosztów .Uważam ,że takie podejście i z ograniczeniem liczby ras jest OK.[/QUOTE] Pod warunkiem, że ktoś wymagałby przedstawienia tej książeczki zdrowia z dokonanymi odrobaczeniami i szczepieniami. A w to szczerze wątpię. Mniej popularne rasy "chodzą" w pseudo za 250-300 zł. To nic nowego. Ludzie po prostu nie szczepią, nie odrobaczają i karmią byle czym.
  10. [quote name='Dogo07'] A tutaj więcej zdjęć tego białego Tobiego, proszę o dołączenie na pierwszej stronie pod jego numerkiem :). [url]http://img809.imageshack.us/img809/2831/s6001609kopiowaniekopio.jpg[/url] [url]http://img24.imageshack.us/img24/5862/s6001614kopiowaniekopio.jpg[/url] [url]http://tinypic.pl/i/00147/od4qo45nv0vi_t.jpg[/url] [url]http://tinypic.pl/i/00147/mlj6rixy6uzr_t.jpg[/url][/QUOTE] Te dwa ostatnie zdjęcia są większe, tylko trzeba kliknąć w miniaturki w wątku. Albo mogę je komuś przesłać jako załącznik, do wstawienia na jakiś sensowniejszy serwer.
  11. [quote name='evel'] *wołanie na Amora: [video=youtube;Uvh6WBGK5ko]http://www.youtube.com/watch?v=Uvh6WBGK5ko[/video] :evil_lol:[/QUOTE] Panowie z Mumio powinni byli poczytać ten wątek - tyle inspiracji im uciekło :D
  12. A czy ona nie wylizuje się pod ogonem? Bo od śliny takie przebarwienia mogłyby być. A jeśli się wylizuje, to faktycznie gruczoły trzeba sprawdzić.
  13. filodendron

    Barf

    U nas zależy co dam - za wołowinę, korpusy, skrzydła zabiera się od razu. Szyje indycze, kurze łapy czasem sobie zostawia na później (zwykle do długiego spaceru - po nim już się za nie zabierze). Czasem jednak indyczych szyj i podrobów całkiem odmawia i nie je. Wieprzowina różnie, a cielęciny nie ruszy za skarby świata - jest niejadalna.
  14. Możesz dać i na surowo, i gotowane. Sprawdź, które pies lepiej przyswaja. Jeśli ma tendencję do tycia, to - mówi się - że lepsze surowe, bo gotowanie na ogół podnosi indeks glikemiczny. Warzywa i owoce trzeba rozdrobnić tak mocno, jak tylko urządzenia kuchenne pozwalają ;) Zarówno te surowe jak i gotowane. Mrożonki hortexu są pod tym względem bardzo wygodne, choć czasem jest kłopot z ich porcjowaniem (a trudno dać całą na raz) - szczególnie szpinak to taka decha, że żeby odłupać kawałek, to trzeba mrożonką walić o parapet, albo siekierką w mrożonkę. Teraz już bardzo rzadko gotuję, ale jak gotowałam to też na ogół ryż razem z mięsem i warzywami - robi się z tego taka papka z której już w sumie nie tak dużo wody można odcedzić, a wywar z mięsa czy warzyw też przecież jest wartościowy. Choć najlepsze jest gotowanie na parze.
  15. filodendron

    Barf

    [quote name='mzetka37']Maja chyba będzie w dużej części korzystała z Primexa,na szczęście jej smakuje bo dziś pierwszy raz dostała skrzydełko i kiepsko sobie radziła.Szyjka jak najbardziej,znika w chwilę.A może z czasem jak potrenuje będzie lepiej,ale za to bardzo jej smakowało.Tak to jest z tymi maluszkami.[/QUOTE] A masz nożyce do drobiu? Takimi nożycami czasem przecinałam skrzydełko przed i za spojeniem stawowym wyciągając te rurkowate kawałki kości - czyli ze skrzydełka zostawała lotka wraz z piewszym stawem plus dwa stawy z kikutami kości. Wtedy wchodziło łatwiej (z tym, że mój nie ma tendencji do połykania większych kawałków).
  16. A powiedzcie mi, jak reagujecie na psy (i ich właścicieli), które podchodzą usztywnione i zjeżone? Mam niekastrowanego samca i często mi się to zdarza. Inne samce, bez smyczy podchodzą na wprost, bez CSów i z wyraźnym irokezem. Mój się zjeżyć nie potrafi, ale też się czasem wtedy usztywnia. Szczerze mówiąc, mam wtedy stresa, ale właściciele tych psów zwykle w ogóle nie reagują. Wczoraj miałam taką niemiłą sytuację - szła sobie grupa zaprzyjaźnionych psiarzy z psami - jedna suka i trzy psy. Wszystko luzem. Suka oderwała się od stadka i podbiegła do mojego psa, który - owszem - chętny był obwąchać. Trzy pozostałe samce od razu podbiegły i odcięły sukę od mojego psa, próbując go obwąchać, wszystkie trzy naraz dość mocno napierały, w tym dwa zjeżone. To takie trochę nieprzyjemne. Niby nic się nie dzieje, ale ja zawsze mam wrażenie, że zaraz może się coś wydarzyć. A właściciele nie reagują.
  17. filodendron

    Barf

    [quote name='Bonsai'] Co do podrobów, to ja nerki/mózg/ozory/płuca/wątrobę wołowe lub cielęce kupuje w Leclercu.[/QUOTE] Muszę popatrzeć, choć jeśli chodzi o "mój" leclerc (bo to dostawcy są różni) to jakoś nie mam zaufania do mięsa stamtąd. Sądząc po tym, co my jemy, to widzę że jest różnica w jakości pomiędzy dostawami do leclerca a tymi, które przychodzą do osiedlowej stokrotki. Sporo zależy chyba od regionu i właśnie - dostawcy.
  18. Ale chyba temat trochę popłynął. W ustawie jest coś na temat kastracji?
  19. filodendron

    Rózia

    Antoni - śliczne imię. Lubię imiona "z tradycją" :) Poradzicie sobie na pewno, choć raczkowanie to trudny okres - uwaga na wyjadanie psich chrupek z miski ;)
  20. [quote name='ajeczka'] Myślę, że nie każdy miałby ochotę spotkać się w lesie z biegającym luźno amstaffem bez kagańca i z tych nieodwoływalnych. [/QUOTE] Oj te nieodwoływalne psy biegające luzem po miejskich kompleksach leśnych to tez jest temat na poemat. Mój mąż sporo biega, głównie właśnie w takim lesie leżącym w granicach miasta. Biega sam, bez psa - to jest jeszcze inna kategoria opowieści o chamstwie psiarzy - psy podbiegające do biegaczy i rowerzystów :/
  21. [quote name='Tascha'] - jesli zwierze nie jest oznaczone chipem, to traktowane jest jakby nie miało właściciela -czyli jednak tatuaz nie miałby byc honorowany? [/QUOTE] A to nie jest zwiazane z dostosowaniem przepisów do prawa unijnego? Bo od tego roku paszport dla psa (na terenie Unii) jest ważny wyłącznie z chipem. Tatuaż nie wystarczy.
  22. filodendron

    Barf

    U mnie jakoś z takich rarytasów jak ozory, nerki, płuca, to są tylko wieprzowe. Nigdy jeszcze nie trafiłam na wołowe. Więc siłą rzeczy w kwestii podrobów ograniczam się do serc, wątróbek i żołądków. A'propos serc i rozmowy o tym, czy to podroby czy nie. W artykule o barfie na portalu czarnego teriera (kiedyś ten sam artykuł wisiał w psiejstwie czarodziejstwie) serca są zaliczane do podrobów.
  23. Kampania medialna byłaby bardzo wskazana, tylko kto by ją sfinansował? Europejskich funduszy jakoś w tym nie widzę, ale może się mylę. Polska jest jeszcze biedna. Szwedów było stać na kampanię medialną zniechęcającą do kupowania szczeniąt z przemytu (m.in. z Polski), ale u nas to chyba jeszcze pieśń przyszłości.
  24. [quote name='xxxx52'] Nie jestem i nie bylam hodowca(moje rodowodowe z metrykami pieski sa kastrowane)ale slyszalam ze dobra hodowla to tylka ta, co zajmuje sie jedna rasa i ma nie wiecej jak 3 suczki hodowlane tej jedej rasy. Ee tam. Można mieć trzy suczki hodowlane, każda innej rasy. Może być tak, że mąż ma inne zainteresowania (psy pracujące na przykład), a żona inne (na przykład ozdóbki). Można mieć sto innych konfiguracji. Wszystko zależy od tego, czy się trzaska miot za miotem dla kasy, czy hoduje psy z rozwagą i mając określony cel. Liczby i reglamentacja niczego tu nie załatwią.
  25. Ziwipeak teoretycznie zawiera nieczyszczone, niebielone żwacze wraz z enzymami i bakteriami, tylko nie bardzo wiem, jak te dobroczynne bakterie przetrwały proces produkcyjny i nadal trwają w suchej karmie ;) Karma może być niezłą opcją na wakacyjny wyjazd dla psów na co dzień żywionych barfem, ale nikt mnie nie przekona, że nie jest suchą karmą :) W dodatku o kontrowersyjnym składzie (BARF nie zakłada takiej podaży mięsa w stosunku do innych składników). A sucha karma, jak każda inna, jednemu psu posłuży, innemu nie. Przyczyn koprofagii może być kilka, ale na dobry początek zawsze warto wyeliminować te dietetyczne, bo są chyba najczęstsze. A już na pewno należy to zrobić zanim zacznie się podejrzewać u psa problemy z psychiką. No ale jeśli takie propozycje będą traktowane jako nieprzyzwoita insynuacja to kiepska sprawa. Dla psa.
×
×
  • Create New...