Jump to content
Dogomania

filodendron

Members
  • Posts

    7523
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by filodendron

  1. filodendron

    Barf

    Muszę spróbować z brzoskwinią. Kiepsko to widzę w naszym przypadku, ale cuda się zdarzają :)
  2. filodendron

    Barf

    [quote name='sachma']Ja sobie zrobiłam plan, rozpisałam... [url]https://lh4.googleusercontent.com/-4fcSIOdIvsM/TwmQOywT06I/AAAAAAAAAJ4/fuupUEQu20g/s512/plan.jpg[/url] i będziemy się go trzymać.. [/QUOTE] No ale z tego, co pisałaś wcześniej - dni zaznaczone na zielono (warzywa) to będzie bliżej głodówki ;)
  3. filodendron

    Rózia

    Monias, gratuluję synka! Niech się zdrowo chowa, wszystkiego dobrego! Ale miło, że napisałaś i pokazałaś Rózię :)
  4. Mojemu dwa razy zdarzyło się obsikać innego psa - raz młodziutką suczkę, raz szczeniaka. To się zdarzyło jak był młody, tak po okresie dojrzewania. Potem już nie, ale mi uraz został i uważnie go obserwuję w kontaktach ze szczylami :) Mnie próbował obsikać samiec shih-tzu. A właściwie to moją torbę. Siedziałam na trawie, z torbą opartą o biodro - psy się obwąchały, chwilę pogoniły, a potem ten malec zrobił przymiarkę do mojej torby. Na szczęście zdążyłam zareagować. Ale rekordzista to pies, który na widok innego samca obsikuje nogę swojej właścicielki - taka sympatyczna starsza pani, nie zwraca na to uwagi :D
  5. filodendron

    Barf

    Ja tam ortodoksą nie jestem - wczoraj dałam psu pieczoną mirunę, bo została z kolacji. No ale tu dziewczyny przestrzegają przed łączniem gotowanego z surowym. Nie wiem, jak się tuńczyk kwalifikuje - do surowych chyba nie. W każdym razie w styczniowym numerze Mojego Psa tuńczyk w sosie własnym jest na liście ludzkiego jedzenia, którym można się z psem podzielić. (Jakiś taki trynd się zaczyna pojawiać, że już nie tylko suche i suche :))
  6. Panbazyl, moja znajoma radzi rozejrzeć się po miau.pl - ale na spokojnie - trzeba dłużej poszukać. Pisze też, że wiosną na pewno będzie dużo małych kociąt. Wiem, że sporo dogomaniaczek jest też aktywna na miau, więc może skorzystać z czyjegoś pośrednictwa?
  7. filodendron

    Barf

    Sachma, a jajek nie dajesz wcale? Bo jajko to jednak bardzo wartościowy pokarm - ma wszystko, co trzeba organizmowi. Przejrzałam swoje notatki i wyszło mi, że u nas bazą jest kurczak i indyk plus mniejsze ilości krowy (szponder, antrykot), świni (kości schabowe), okazjonalnie baranina, ryba. Na pewno daję więcej podrobów - żołądków i wątróbki. No i jajka - daję żółtko, czasem całe jajko co kilka dni. Ale ja badań nie robiłam (ciągle się do nich przymierzam, a potem - jak myślę o samym pobieraniu - to mięknę), więc w sumie nie wiadomo. Nie mam z nim żadnych problemów, więc mam nadzieję, że jest zdrowy. Jakiś czas temu przyłapałam go na podlizywaniu ściany - tak sobie stał znudzony i liznął raz czy drugi. Podałam kilka razy skorupki z jajek i przeszło.
  8. Jak już odrosła... aż loczki się robią :)
  9. filodendron

    Barf

    Sachma, ale przecież robiłaś badania krwi i z tego, co pamiętam, wszystko było ok. Nawet wetka zrobiła duże oczy. Czy Twój bilans żywieniowy zamyka się w tydzień albo dwa? Miesiąc to chyba niezły wynik. Ja się staram trzymać tego "klasycznego" podziału - 60% mięsa i kości, 10% podrobów, 20% warzyw i owoców, 10% dodatków. Ale i tak mi nie wychodzi do końca, bo pies ma takie albo inne widzimisię danego dnia. Jeśli juz sprawdzam (a sprawdzam co jakiś dłuższy czas zapisując przez dwa,trzy tygodnie) to na ogół wychodzi przechył w kierunku mięsa i kości.
  10. filodendron

    Barf

    Sachma, z twardych daję schabowo-karkowe - i te są zjadane prawie w całości. I daję też kości z tego czegoś wołowego, co się w sklepie nazywa antrykot - to już tak bardziej do dziamlania. Antrykot to taki kawałek wołowego z kością na rosół lub pieczeń. Ponieważ gotuję normalne obiady dla rodziny, no to sobie odkrajam z tego ładniejszy kawałek, a reszta dla psa - bo zasadniczo jest tam znacznie więcej mięsa niż kości. Kupuję też szponder wołowy - i tu trzeba umieć wybrać albo mieć szczęście. Bo czasem w środku tkwi kawał krowiego żebra i tego raczej pies gabarytów Lennego czy mojego nie pogryzie, a czasem są tam takie fajne chrzęstne kawałki i to mojemu super wchodzi. Zasadniczo jednak myślę sobie, że na chłopski rozum - mały "drapieżnik" = mała "ofiara". W naturze tej wielkości pieski nie polowałyby na świnie, tym bardziej krowy. Może dla nich twarde kości, to po prostu kości z ptaków, królików itp.
  11. Gratuluję pewności siebie ;) Ziwipeak to "rzeczywiście" super sprawdzona, powiedziałabym pokoleniowo i w ogóle statystycznie, karma ;) Normalnie jedzenie dla kosmonautów. Mięcho plus syntetyczne suplementy - to jest na pewno ten jeden procent psów w ogóle, tu się zgadzam. Tylko chyba pies coś się nie zgadza. Może tak na psa spójrzcie bardziej, a mniej na ulotki producentów :) Jest szansa, że psu to wyjdzie na zdrowie. I Waszemu portfelowi też :)
  12. filodendron

    Barf

    O tej porze roku, jak się ma fazę na smaki z greckiej sałatki, to można zrobić wegetariańskie spagetti korzystając z pomidorów w puszce, cukinii a reszta jak leci - cebula, oliwki, feta. Mój pies żebrał dziś o nasz bigos - taki z kiszonej kapusty czyli dość kwaśny jak dla psa. No to mu dałam trochę :)
  13. A mogłabyś coś dokładniej na temat tej idealnie zrównoważonej diety?
  14. [quote name='panbazyl']d ja chyba sobie dam spokoj z polskimi adopcjami - wkurza mnie juz ta podejrzliwość, szukanie na sile czegoś w miejscu gdzie tego nie ma. [/QUOTE] Ale spokojnie :) Sama wiesz po dogo, jak jest - że żeby dostać psa najlepiej mieć zaświadczenie od papieża o nieskazitelności charakteru z dopiętym zeznaniem podatkowym a jeszcze lepiej wydzielonym i nienaruszalnym kontem na potrzeby nowego domownika ;). Ale potem sprawa się zawsze trochę utrzęsie, jedna strona pójdzie na ustępstwa, druga też i jakoś ludzie się dogadują.
  15. Panbazyl, tak strasznie mi przykro... Okropny wypadek :( Trzymaj się ciepło Zapytam znajomej, która jest aktywna na miau i sama ma kota z adopcji o jakieś miejsca w necie, gdzie można szukać mainecoonów.
  16. [quote name='Sybel']Ja bym wzięła flexi, linka sie zaplącze o najbliższy krzak, flexi jest napięta i łatwiej nią manipulować - przynajmniej mnie.[/QUOTE] Też jestem tego zdania. A chodzę po lesie sporo ;)
  17. [quote name='ladySwallow'] Wniosek: trzeba sypnąć epitetami, żeby ktoś zapiął psa na smycz. Ciekawe, czy jakbym szła z dobermanem albo amstafem, to pani też by tak wolno reagowała.[/QUOTE] Bardzo to smutne, ale niestety do bólu prawdziwe :( Ja się bardzo staram, ale czasem po prostu nie wychodzi. Po ostatniej pyskówce z właścicielką wielkiego szczeniaka, który będzie tym szczeniakiem - wedle słów właścicielki - do 24 miesiąca życia (i z tego powodu chyba nie da się go zapiąć na smycz, ani odwołać, bo on się wciąż uczy) spotkałam panią dziś ponownie i jakoś jednak udało jej się odwołać pieska - nagły postęp edukacyjny. Dlaczego nie można tak od razu?
  18. Moim zdaniem lepiej kupić porządną "bytówkę", na której suka będzie trzymać linię, a chondroprotetyki i inne suplementy korzystne dla stawów podawać osobno.
  19. filodendron

    Barf

    [quote name='*Monia*'] Nie wiecie jak jest z przyswajalnością kwasu hialuronowego z przewodu pokarmowego? [/QUOTE] Dawałam kwas hialuronowy w kapsułkach, taki dla ludzi - wyciąg z kogucich grzebieni - niby lepszy niż syntetyczne. Coś koło 80 zł kosztowało jedno opakowanie. Opinie są na ten temat bardzo różne. Na początku ludzie się tak trochę zachłysnęli, potem emocje ostygły i w sumie nie ma pewności, czy to w ogóle coś daje. Niemniej jest na rynku niedrogi a dobry suplement na stawy z kwasem hialuronowym w składzie - Dolfos arthro HA. Ma bardzo przyzwoite opinie. No a kolagen, to pewnie wiesz - galareta z kurzych łapek.
  20. [quote name='Lesh']U nas antybiotyki to norma. Zapalenie ucha i grzybica prześladują mojego psa ciągle.[/QUOTE] Grzyba wyleczyć trzeba, to pewne. Ale przemyśl sprawę żywienia. Ja przestałam karmić suchą i mamy spokój. A kiedyś woziłam się z tymi jego uszami do znudzenia. Jasne, że to może być przypadek lub cecha osobnicza - ale życie bez suchej karmy to nie jest rzecz na tyle trudna, żeby nie było warto spróbować chociaż na trochę, żeby się przekonać.
  21. [quote name='BoUnTy'] Filodendron znow wroce do str wczesniej - bo dzialanie 2-3 letnie to przypuszczenia [/QUOTE] I na podstawie "przypuszczeń" producent pozwala sobie na takie sformułowania? (rabisin R) "Każda dawka szczepionki zawiera minimum 2,5 IU antygenu pod koniec okresu ważności, co pozwala na bezpieczne i skuteczne zabezpieczenie zwierzęcia w kierunku wścieklizny. Podanie szczepionki prowadzi do wytworzenia ochrony immunologicznej, potwierdzonej obecnością przeciwciał powyżej 0,5 IU/ml i reakcją obronną na sztuczne zakażenie, utrzymującej się przez okres: 1. Psy, koty, owce, bydło: 36 miesięcy
  22. [quote name='greenrabbit']liczyłem na poważne odpowiedzi... poproszę spróbować tą siekierą z kilogramową mrożonką w kuchni w bloku ... ja sobie radzę inaczej ale pytanie było o noże elektryczne a nie o głupie pomysły[/QUOTE] Przepraszam. Ja mam siekierę. I mieszkam w bloku. Mąż jakoś sobie radzi tą siekierą z kośćmi dla psa - mam pięknie poporcjowane, choć nie w kuchni, tylko na drewnianej desce położonej na podłodze. Chyba pójdę go pochwalić - nie przyszło mi do głowy, że to taki wyczyn - chyba byłam niewdzięczna.
  23. [quote name='BoUnTy'] NAJPIERW TRZEBA ZMIENIĆ MENTALNOSC LUDZI, [B]PÓŹNIEJ PRAWO[/B] - BEZ TEGO ANI RUSZ, A NASZYM WIEJSKIM TUMANOM, STAREMU POKOLENIU ITP, DO TEGO NIE SPIESZNO.[/QUOTE] Eeee tam. Skoro są szczepionki, których producent daje dwa lata gwarancji na utrzymanie się przeciwciał, to dlaczego prawo nie umożliwia korzystania z nich zgodnie z ich przeznaczeniem. Szczepienie podaje weterynarz. Wklepuje w książeczkę pieczątkę, naklejkę i wpisuje datę kolejnego szczepienia za dwa lata zgodnie z gwarancją producenta. Ktoś inny szczepi inną szczepionką, roczną, dostaje do książeczki datę kolejnego szczepienia za rok. Co w tym jest takiego skomplikowanego dla prawodawcy i co to ma wspólnego z mentalnością tego czy innego pokolenia? Dlaczego to nie wet decyduje o kolejnym szczepieniu w zależności od specyfiku jaki podaje?
  24. [quote name='Issa']to się właśnie nazywa interpretacja dla własnych interesów " http://tablica.pl/oferta/walczymy-o-...as-IDC44x.html Zgłosiłam już to do tablica.pl ale załamałam się czytając co oni tam wypisują :-(" Przegapiłam ten post z tym linkiem. Nie mogę. "Obywatelski projekt ochrony zwierząt bez rodowodu" Że niby trzeba je pod ochronę? Jak rysia, żubra i kozicę?
  25. [quote name='monmik'] no i teraz sie zastanawiam jak tu zacząć "domowe jedzenie" czy od samego mięsa na początek.. wołowina? wieprzowina? probowac po prostu?? potem dodać ryż...? Jak to się wdraża zeby zauwazyc jakby ktorys produkt powodował alergie[/QUOTE] Moim zdaniem wdraża się tak, jak nowe pokarmy u malutkiego dziecka. Po jednym produkcie i przez parę dni obserwując objawy. Prosty zestaw na początek ze statystycznie najmniej uczulającymi składnikami, np. ryż, indyk, marchewka. (Albo i bez marchewki. Albo i bez ryżu czy z ziemniakiem zamiast ryżu - statystycznie uczula najrzadziej.) Jeśli przez parę dni nie ma niepojących objawów, można spróbować zmienić jeden ze składników - np. indyka na wieprzowinę. Jeśli po kilku dniach nadal jest ok. - można zmienić marchewkę na jabłko. Jeśli dalej nie dzieje się nic, zamienić mięso na rybę. I wszystko dokładnie notować w kalendarzu - co się dało, w jakich ilościach, jaka była reakcja. Tak robiłam, gdy moja córka miała skomplikowane alergie pokarmowe - po jakimś czasie notowania wychodzą pewne prawidłowości. Ale to notowanie jest ważne, bo z perspektywy dwóch, trzech miesięcy nie jest się już w stanie prześledzić wszystkiego dokładnie. Osobiście spisałabym składniki tej karmy, po której wystąpiły objawy uczulenia i tych produktów w ogóle nie wprowadzałabym na początek.
×
×
  • Create New...