Jump to content
Dogomania

filodendron

Members
  • Posts

    7523
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by filodendron

  1. [quote name='Donvitow']Ale właśnie Cezar uczy nas byśmy psy uczyli zrozumiałym językiem dla nich. Pisałem w poprzednim poście że moje psy się przepychają i w ten sposób osiągają nalepszą pozycję przy panu bez bijatyki bo rozumieją ten język. CM też chce byśmy zaczęli widzieć ten język, rozumieć go i stosować.[/QUOTE] Nie no, jasne - zawsze jeszcze możemy się z nimi pogryźć, jakby szturchania nie odniosły zamierzonego skutku ;) [url]http://www.youtube.com/watch?v=V99HA6_LG40&feature=related[/url]
  2. To spróbuj z łososia. Daje się go codziennie, a nie jak tran - tylko raz w tygodniu. Ostatnio pisze się o tym, że pies słabo przyswaja kwasy omega ze źródeł roślinnych, a te dwa preparaty, które podajesz, są pochodzenia roślinnego - więc może warto spróbować.
  3. [quote name='Donvitow'] Jeździec na koniu pracuje ciałem/ dosiadem/, łydkami i piętami. Laik tego nie widzi. Gdyby chciał dla TV to zademonstrować musiał by " przerysować" gesty. I czy było by to Kopanie konia?.[/QUOTE] To nie jest dobre porównanie. Człowiek uczy konia, że na nim się siedzi, obejmuje nogami i działa dosiadem - czasem całymi godzinami. Dosiad służy do porozumiewania się z koniem. Psa nikt nie uczy tego rodzaju kontaktu - nie porozumiewamy się z nim za pomocą dotykania łydką i kuksańcami z pięty. Przynajmniej nie powinniśmy. I jeździec nie musiałby przerysować gestów, tylko wytłumaczyć, bo przecież konia też się kuksańcami traktować nie powinno.
  4. A dajesz oleje z ryb? Na sierść doskonały jest olej z łososia.
  5. Nie wiem, jak jest w hawańczykach, ale w pudlach - sądząc z dogomaniackich i nie tylko hodowców - "każdy sobie rzepkę skrobie" wymieniając się doświadczeniami. Sami przygotowują psy na wystawy, bo robią to lepiej niż większość polskich groomerów, którzy nie są jednocześnie hodowcami danej rasy. Jeśli chodzi o strzyżenie pudli w moim mieście wymienia się tylko jedno nazwisko - i to jest hodowca pudli ;) W sumie, biorąc pod uwagę popularność rasy, nie ma się co dziwić - wielu psich fryzjerów może lata pracować i pudla nie spotkać. Przypuszczam, że z hawańczykami może być (jeszcze) podobnie. No ale wzorzec yorka znać wypada, na pewno :)
  6. Ale to nie zmienia faktu, że zapotrzebowanie na strzyżone przysłowiowe hawańczyki jest duże ;) Wszędzie wokół biegają strzyżone westy, yorki, shi-tzu golone "na szczeniaczka". Także praca pewnie będzie, bo ludzie tak chcą, no a do jakości usług dochodzi się z czasem (jeśli się ma wolę i chęci) - nie trzeba się od razu reklamować jako super-truper. Choć oczywiście masz rację co do znajomości wzorców. Też raz chciałam na psie "fachowego" federała. Ale pani nie słyszała nawet takiej nazwy.
  7. [quote name='wilczek4']Hanako i Soko, ale według waszego rozumowania, to w takim razie powinno całkiem zakazac sie oglądania telewizji, [B]bo tam ciągle chrzanią głupoty[/B]. [/QUOTE] Coś w tym jest, tylko jakoś trudno iść łapać krokodyla za ogon, a pies jest pod ręką. Poza tym głupota głupocie nie równa - gdyby super-niania zaczęła trzaskać dzieciaki linijką po łapach, to pewnie jakiś szumek by się wokół sprawy zrobił.
  8. [quote name='andromeda'] Kurczę moja babcia swojego psa żywi tak samo jak to robiła 20 lat temu. Chleb z masłem do tego kiełbasa, ryba z puszki, ziemniaki z sosem i jakieś mięso. Mleko do picia, żółtko raz w tygodniu ... pies ma się dobrze, włos piękny i lśniący. Jak byłam dzieckiem to pamiętam że gotowała świńskie nóżki, ryje i to co upolowała w rzeźni. do tego kasza i w kruszony chleb żądnych witamin nic ... pies żył wiele długich lat nie chorując. A ja nie wiem co podać żeby było dobrze ...[/QUOTE] Bo tamte psy odkąd tylko przestawały ssać matkę były przyzwyczajone do różnorodnego jedzenia, resztek - wydaje mi się, że układ pokarmowy pracuje wtedy lepiej. Teraz psy od małego wydelikacone monodietami, suchymi karmami, których najlepiej nie zmieniać za często - toteż przejście na żywienie naturalne bywa trudniejsze w praktyce. Daj mu jeszcze trochę czasu - Panbazyl ma rację - trzy tygodnie to za mało, żeby ocenić. Dodatkowo do tej pory zima była tak ciepła, że wszędzie na około ludzie narzekają, że psy się sypią na potęgę.
  9. [quote name='Sigourney.Weaver']Saiko wciąż cierpliwie tłumaczy "[B]dlaczego za CM psy potulnie sobie idą, zamiast ciągnąć na smyczy[/B]" ...[/QUOTE] Bo te, co nie szły, odpadły z castingu :D Abstrahując od wszystkiego sensownego, wciąż nie mogę zrozumieć, jak można się nakręcać telenowelą ;)
  10. O, wróciliśmy do punktu wyjścia - pies wychodzący przed przewodnika przejmuje przywództwo w stadzie. I dlatego mamy na ringu Onków takie szopki z double handling :evil_lol: Psa można nauczyć wszystkiego, co nie przekracza jego możliwości fizycznych, również chodzenia przed przewodnikiem - dlaczegóż by nie? I NIC to nie oznacza.
  11. [quote name='SAIKO'] Wiesz czym się różni ZABIERANIE od trzymania michy i kontrolowania ile kęsów pies ma sobie brać? Jeżeli nie wiesz, to pozwól, że Ci wyjaśnię. TRZYMASZ MICHĘ PRZED SOBĄ (jak masz dużego psa to np, na wysokości pasa) przechylając ją, żeby pies sobie zjadł i lekko unosząc, gdy przerywamy karmienie, przy czym jest nagradzany za trzymanie dystansu (nie pięć metrów jeżeli to masz na myśli- chodzi o zwykły dystans, gdzie pies nie stara się na siłę wepchać mordy do miski) jest także nagradzany za to, że jest spokojny. [/QUOTE] Na tym polega to "emanowanie energią" przed karmieniem? :evil_lol: A jak to się ma do zachowań wilków? Strasznie to komplikujesz. Ja stawiam michę i mówię "masz". Jak nie powiem, to pies nie podejdzie.
  12. filodendron

    Barf

    [quote name='paulaa.']Słyszałam, ale nie moge nigdzie znaleźć ich produktów necie.. :roll:[/QUOTE] Oferta: [url]http://barf.pl/karma-dla-psa/[/url] Tu są dystrybutorzy w woj. mazowieckim: [url]http://barf.pl/gdzie-kupic/mazowieckie/[/url]
  13. [quote name='panbazyl']nPrzy ujściu z pewnością jest inaczej, ale tu jest to rwąca rzeka nad którą do niedawna jeszcze stało 8 czynnych młynow wodnych w dość bliskiej odległości od siebie (teraz jest 1 czynny i 1 nie, reszty nie ma niestety)[/QUOTE] Jaka szkoda, że znika taka rzeczywistość :(
  14. filodendron

    Barf

    [quote name='paulaa.'][url]http://ekozwierzak.pl/Psy/Mrozone-mieso/Podroby-i-zoladki/BIOSK-Zoladki-wolowe-mielone-z-tescia-1-kg.html[/url] Takie coś się nada na rozpoczęcie przygody z Barfem ?[/QUOTE] Pewnie się nada, ale do Warszawy chyba Ci tego nie przywiozą ;) W Warszawie masz dystrybutora Primexu - też mają mrożone żołądki
  15. Może się nieprecyzyjnie wyraziłam - część psów przestawiana na barf zaczyna "bronić" głównie mięsnych kości, czyli posiłku, którego nie da się tak chapsnąć jak wątróbkę czy rybkę tylko trzeba nad nim popracować dłuższy czas.
  16. [quote name='SAIKO'] Nie wiem o jaki typ witania masz na myśli, ale ja mówię o skakaniu, witanie jest normalną relacją w stadzie, gdzie nagradza się spokojny stan umysłu, a nie ekscytację-> w świecie psów taki osobnik jest z miejsca korygowany, jest to także częsta przyczyna złego wprowadzania obcego psa do innych psów w celu "zapoznania", często konsekwencją jest zadyma, jeżeli dochodzi do tego zachowanie dominacyjne.[/QUOTE] Cała masa małych psów skacze na ludzi przy powitaniu nie dlatego, że chcą na nowo ustalić hierarchię, tylko dlatego że są małe, a chcą się dostać do ludzkich rąk, czy twarzy - bo co to za frajda lizać po butach? [quote name='SAIKO']Pies nie próbuje przejąć przywództwa przy jedzeniu, on przy próbie warczenia jest już wobec nas dominujący i zaborczy (nie rozbijając na indywidualne przypadki typu agresja lękowa itd- mówię ogólnie).[/QUOTE] Zajrzyj na wątki barfowe - ile osób przerabiało warczenie przy przestawianiu psa z suchego żarcia na barf. Surowe mięso dla niektórych psów jest tak atrakcyjne, że nagle zaczynają się obawiać, że im ktoś to jedzenie odbierze. To zwykła obawa przed utratą atrakcyjnego posiłku i sygnał, że pies czuje z tego powodu dyskomfort - jak inaczej ma to "powiedzieć"? Przecież psu, który jest na co dzień bezproblemowym towarzyszem bez "dominujących" skłonności, nie włącza się nagle "tryb" dominacji i zaborczości na widok surowego mięcha. To jest nowa sytuacja i trzeba na nowo psu udowodnić, że on i jego żarcie są bezpieczne i nikt nie czyha, żeby je podwędzić. Idzie szybko, i z tego, co wiem, raczej odbywa się bez dyscyplinowania.
  17. filodendron

    Barf

    [quote name='gryf80']filodendron a olej laniany lubi?moje uwielbiają,choć dla mnie jest on niesmaczny,osobiścvie używam z rzepaku[/QUOTE] Nie, nic takiego jeść sam z siebie nie będzie. Gdyby lubił olej lniany, to przypuszczam, że i z kisielem z siemienia nie byłoby problemu.
  18. [quote name='SAIKO']. Jeżeli chodzi o wracanie do domu przewodnika, to pies/psy sprawdzają, czy status przewodnika dalej funkcjonuje, ale to chodzi tylko o to, że nie wchodzimy w psią bajkę witania się i tyle. Niektórzy widzę, że nie potrafią się pogodzić z ignorowaniem psa, bo łamie im to serce-> wniosek, nie dają psu być psem- uczłowieczają go witając się jak ludzie wchodząc w oczach psa do jego zasad. Pies to nie człowiek, niby oczywiste dla wszystkich, ale część osób nie może się z tym pogodzić. [/QUOTE] No i Fisher wiecznie żywy :roll: Słyszałam o jedzeniu przed psem, o przechodzeniu przez drzwi przed psem, o siadaniu na psim legowisku - ale o tym, że za każdym razem gdy wracam do domu pies sprawdza czy nadal jestem szefem, to jeszcze nie. A ja głupia myślałam, że on się zwyczajnie cieszy, jak tak zawija zadkiem. [quote name='SAIKO'] Dyscyplinowanie nie ma nic wspólnego z wchodzeniem w konfrontację, wiemy czym jest konfrontacja i chyba nie muszę tego tłumaczyć, wiemy też czym jest prawidłowa korekta ze strony przewodnika. Konfrontacja ze strony psa ma miejsce, gdy dwa osobniki mają takie samo nastawienie, dochodzi do tego także, gdy ktoś w oczach psa "niekompetentny" próbuje bawić się w korekty/pozycjonować. [/QUOTE] A w kontekście warczenia przy misce? To dlaczego przygotowujesz się na moment, w którym Twój pies spróbuje przejąć przywództwo? Dyscyplinowanie będzie działać, aż przestanie. I wtedy dojdzie do konfrontacji. Przecież nie dostaniesz wypowiedzenia wojny na piśmie.
  19. filodendron

    Barf

    [quote name='betty_labrador'] Ja też codziennie nie daję papek ale sypię zwyczajnie do miski i żeby suche to nie bylo dodaje kapkę wody, plus miód czasem. Tosca wcina aż miło :)[/QUOTE] Nie, z moim takie numery nie przechodzą. Liczy się tylko mięso. Nawet gluty z siemienia musiałam podawać strzykawką do pyska, a przecież to smaczne jest. Co tam gluty - oleju z łososia też nie wypije, żółtka nie wypije.
  20. [quote name='gerta']podwaliny teorii dominacji i wiele z tego co piszesz o zachowaniu wilków wzięło się z obserwacji wilków w niewoli. Co ma kolosalny wpływ na efekty tych obserwacji.[/QUOTE] Zofia Mrzewińska kiedyś o tym napisała, że to tak, jakby konstruować teorie o stosunkach międzyludzkich na podstawie obserwacji poczynionych w więzieniu.
  21. filodendron

    Barf

    [quote name='evel']Nie wiem, czy pomogę, ale napiszę jak to u nas jest, bo Zu zdaje się niewiele większa od pudelka. Szczerze mówiąc to ja przez pierwsze dwa tygodnie dawałam prawie codziennie w takiej zwykłej, małej dawce z opakowania. Po prostu już szło oszaleć z tymi tonami psich kudłów... Po jakimś czasie przeszłam na podawanie alg średnio raz - dwa razy w tygodniu, zgodnie z naszym jadłospisem w sumie. I albo sobie wmówiłam, albo pies się tak nie sypie :evil_lol: a i okrywa jakby fajniejsza. Ja mam algi Beapharu. Dawkowanie to: psy małe jedna łyżeczka, psy duże jedna łyżka. Ja daję łyżkę raz na jakiś czas.[/QUOTE] No, mój się nie sypie jakby z definicji ;) I zasadniczo nie mam jakiegoś konkretnego powodu, żeby je podawać. Chciałam kupić sam olej z łososia a skusiłam się na minizestaw barf, w którym były te algi - celem urozmaicenia :) Chyba w takim razie będę dawać od czasu do czasu coś tam do papki, zamiast pokrzywy, bo tę już daję przez parę miesięcy.
  22. filodendron

    Barf

    Dziewczyny, jak podajecie algi - codziennie? Kupiłam algi lunderland i na opakowaniu jest podana dawka 0,5 g dziennie. Trzeba to dawać codziennie, czy można więcej raz na dwa trzy dni? Pies nie je papek codziennie, a nie chciałabym mu na siłę wpakowywać tego do pyska. A jeśli trzeba codziennie, to ile to będzie pół grama - tak pół łyżeczki do herbaty? Nie mam czym odważyć takiej małej ilości.
  23. [quote name='SAIKO']Nie biorę do siebie porażek, bo gdybym je brał to już dawno odpuściłbym pracując z taką cholerą nie nastawioną na współpracę z człowiekiem. To nie jest oczekiwanie na próbę sił, a posiadanie tej świadomości, że jeżeli nawalę to może mnie to spotkać, ponieważ jest to najnormalniejsze zachowanie do którego dochodzi, gdy nie ma dla niego-psa w widocznej pozycji w hierarchii, [B]ma prawo do spróbowania swoich sił[/B] zwłaszcza w przypadku "ras walczących i pierwotnych". Duzi chłopcy nie są dla wszystkich i warto mieć świadomość, że jeżeli się nawali to można się spotkać z konsekwencjami oraz, że psa jednej z takich ras należy nauczyć odpowiedniego nastawienia w sytuacjach "podbramkowych", czy to w kontaktach z innymi psami, czy sytuacjami w życiu. Niektórym tej świadomości brakuje niestety... ;)[/QUOTE] Gdyby było tak, jak piszesz, czyli że normalny pies cały czas zainteresowany jest ustalaniem swoich hierarchicznych relacji z osobami, które go otaczają, to nie mogłabym zostawić psa samego z 10-letnią córką szwagierki, z 80-letnim ojcem, być może i z moją piętnastolatką również, bo zupełnie nie jest zainteresowana byciem alfą. Dla mnie normalny pies, to ufny pies. Oczywiście zaufanie buduje się konsekwencją, stałymi regułami i rytuałami - to wtedy pies czuje się bezpiecznie. Ale to nie ma nic wspólnego z dominowaniem, byciem alfą. I powiem szczerze - jak czytam, że ktoś uważa, że ma psa "ostrzejszego" niż inne i poprzez korekty wchodzi z nim w konfrontacje np. w sytuacji warczenia przy misce, to mi się to jednoznacznie kojarzy z konstruowaniem bomby zegarowej. To jest odwrotność budowania zaufania między psem a człowiekiem.
  24. [quote name='SAIKO'] Liczę się z tym, że może "kiedyś" pies będzie chciał spróbować swoich sił jak niemal każdy pies z silnym poczuciem hierarchii, ale równie dobrze nie musi jeżeli będę dla niego mądrym przewodnikiem[/QUOTE] To by była dla mnie porażka - brać psa i mieć takie nastawienie. W takim układzie posiadanie psa traci sens. Dzień w dzień oczekiwanie na próbę sił. A gdzie zaufanie?
  25. filodendron

    Barf

    Mojemu wet polecił dać pół tabletki zyrtecu (lek antyhistaminowy dla ludzi) jak go pogryzły meszki.
×
×
  • Create New...