-
Posts
7523 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by filodendron
-
Ach, ikonka. No tak :) Dzięki :)
-
Ale fajniutki :) Kucyk mu, widzę, się ostał :) A co to są za szeleczki? Fajnie wyglądają. Chciałabym szeleczki, ale mój się okrutnie pod nimi kołtuni.
-
Mi trzeba bardziej jak krowie na miedzy :( Jak się dostać do linku? Wchodzę w edytuj sygnaturę a tam tylko obrazki... Ktoś mi kiedyś podlinkował ten pudlowy banerek, a ja, niewdzięcznica, nawet nie pamiętam kto.
-
[quote name='Vectra']już Ci banerek działa :) poprawiłam , znaczy dopisałam jeden wyraz do linku ;)[/QUOTE] A co trzeba dopisać, bo mi też nie działa?
-
Super, że z Młodym wszystko dobrze :) Chowamy poduszki :)
-
A ja się przyznam bez bicia, że mnie konweniują jednakowoż nieco bardziej masywne labradory :oops: :oops: Choć sunia urokliwa oczywiście :) I z ładnym wyrazem :)
-
[quote name='betty_labrador'] Na jednym przykładzie -babka przychodzi odkad ma szczeniaka pitbula- mniej wiecej co tydzien czy dwa kupuje mu kilo/dwa kilo suchego. Ale non stop bierze mu co innego, zmienia firmy, smaki.. ja jej tlumacze ze to moze powodowac drapianie alergiczne, ciagle zmiany, a przede wszystkim to ze jest karmiony suchym, [B]tłumaczę jej ze keidys nie bylo suchych karm psy jadly naturalne pozywienie i mialy sie w wiekszosci lepiej niz gorzej[/B].[/QUOTE] A'propos choć nie do końca w temacie barfu - wczoraj miałam okazję porozmawiać z właścicielką pekińczyka, którego widuję już od dłuższego czasu. Śliczny piesek, piękna szata, o nasyconym kolorze, czyste, piękne oczy - no naprawdę, jak nie jestem wielbicielem "plaskatych", tak ten - śliczny. I z lekka mi szczęka opadła, bo się dowiedziałam, że piesek w tym roku skończy 12 lat! NIGDY w życiu bym nie przypuszczała, że to psiak w tym wieku. Jest żywy, sympatyczny, no i ten nasycony kolor - troszeczkę siwego na dolnej wardze. Oczywiście zapytałam o jedzenie - no więc sucha karma, owszem, w ilości.... opakowanie 2,5 kg na rok :) A tak to gotowany kurczaczek z chrząstkami, surowa wołowina, sałata ze śmietaną :), ogórki małosolne :) i takie tam różności. I żadnych suplementów. No, byłam pod wrażeniem :)
-
Wprawdzie nie mam alergika, ale tak - na chłopski rozum - można być uczulonym na wszystko. Na kurczaka, na wołowinę/indyka/wieprzowinę/ryby, na ryż/pszenicę/kukurydzę, na truskawki/pomarańcze/jabłka i tak dalej i tak dalej, prawie w nieskończoność. Jeśli coś powoduje objawy alergii to jest to raczej konkretny składnik lub grupa składników - nie barf, ani nie suche w szeroko pojętej "ogólności". Moim zdaniem trzeba szukać alergenu, konkretnego składnika. Jak mojemu dziecku szkodziło jajko, to nie miało znaczenia czy to jajko było surowe, czy gotowane, czy smażone, czy sproszkowane i użyte jako składnik herbatników.
-
No właśnie - pozżerało posty a i ja się dopytywałam o psiaka.
-
Owszem, powinna być sprawa z automatu - ale to jest kwestia grzywny, a nie zadośćuczynienia. Sprawa karna z automatu jest wtedy, gdy uszczerbek na zdrowiu powoduje ponad siedmiodniowy pobyt w szpitalu. A roszczeń finansowych dochodzi się na drodze cywilnej. Żeby psa uśpiono to musi być wniosek prokuratora. Może być z tym ciężko. Tyle na ten temat wiem, ale to do weryfikacji. Uważam, że policja powinna działać, skoro to już drugi raz - może trzeba ich monitować żądając wyjaśnień (wraz z nazwiskami osób, które interweniowały) i w razie potrzeby uderzać do zwierzchników. Właściciel psa ma też obowiązek okazać poszkodowanemu świadectwo szczepienia - jeśli tego nie robi, to też jest do zgłoszenia policji. Dopilnowanie obserwacji też jest jego obowiązkiem (u nas szpital zgłasza to do sanepidu). Obserwacja nie musi być w izolacji, ale oczywiście na jego koszt.
-
[quote name='bonsai_88'] Tak więc akurat ja mam 100% pewności, że w razie czego w towarzystwie kudłatej nikt mi pierwszej pomocy nie może udzielić.[/QUOTE] Ja myślę, że to wcale nie jest rzadkie, tylko ludzie o tym nie myślą, jeśli ich to nie spotkało. I niekoniecznie zachowanie psa zależy od wcześniejszych problemów. M.in. dlatego tak podkreśla się potrzebę przewożenia psów w pasach bezpieczeństwa lub transporterach, bo w razie wypadku, w którym człowiek ucierpi bardziej niż pies, może być kiepsko z pomocą.
-
[quote name='Uranoe']Czy dysponuje ktoś ciekawymi linkami o minerałach potrzebnych psu (uściślając, żeby było tam dzienne zapotrzebowanie na dany składnik, źródła i konsekwencje niedoboru, ze sprawdzonej strony ;))[/QUOTE] Nie wiem, jak bardzo sprawdzona, ale brzmi poważnie ;) [URL]http://www.swiatczarnegoteriera.republika.pl/a-zywienie_mikroelementy.html[/URL]
-
Co zrobi pies, który "umie obronić w razie potrzeby" (załóżmy roboczo, że wyłącznie na polecenie przewodnika) - gdy przewodnik w trakcie spaceru np. straci przytomność i ktoś z przechodniów będzie chciał mu udzielić pierwszej pomocy? Tak z ciekawości pytam, bo to nie jest "normalna sytuacja".
-
Ślicznie tam masz, Panie Bazylu :) Ładna była noc z soboty na niedzielę - jak w Boże Narodzenie. No - w końcu idą święta ;)
-
[quote name='Ania&Zefir']A propo kości - słuchajcie, nie boicie się dawać ich swoim psiakom? Wiem, że to pytanie może trochę brzmi głupio, bo nie barfujemy od wczoraj, ale kilka dni temu Zefir zaczął krztusić się golonkiem cielęcym. Nie było to nic poważnego, po prostu przez chwilę stanęło mu w gardle i musiał przełknąć, ale tak sobie czasem myślę co by było gdyby nie dał rady przełknąć... Nie boicie się czasem dawać psom kości? Bo ja coraz częściej tak. :([/QUOTE] Ja się przyznaję, że mam takie obawy ;) Co się da zmielić, podaję zmielone. Niemielonych daję tyle, ile wystarcza na utrzymanie zębów w przyzwoitym stanie. Głównie szyje indycze, kości wieprzowe karkowo-schabowe (są dość twarde i pies zjada je wolno), szponder wołowy do obgryzienia. Ze skrzydeł kurzych i podudzi wycinam te "długie" kawałki kości zostawiając tylko główki, spojenia stawowe. Indyczych skrzydeł nie podaję wcale. Mam małego psa - w naturze w życiu nie upolowałby indyka, a co dopiero świni czy krowy.
-
[quote name='Lotty']Teraz będzie jeszcze gorzej, bo trzeba ludziom tłumaczyć, że rodowód rodowodowi nierówny.[/QUOTE] To jest realny problem i prawdziwie niedźwiedzia przysługa nowej ustawy. Szary Kowalski się w tym nie połapie. ** Księgi wstępne dla yorków są rozbrajające :p
-
trawienie kości wymaga bardzo niskiego ph kwasu żołądkowego. Suche karmy to ph podnoszą, co utrudnia trawienie surowego mięsa a zwłaszcza kości (ph kwasu żołądkowego psa karmionego barfem jest ok. 1-1,5, a karmionego suchą karmą - ok. 4). Przyjmuje się, że bezpieczny odstęp pomiędzy surowym posiłkiem a suchą karmą to 8 godzin. Sucha karma dłuzej też zalega w psim przewodzie pokarmowym, podczas gdy surowe mięso ma najszybszy pasaż. Oba te czynniki podnoszą ryzyko zatkania jelit, które Cię właśnie zniechęca ;)
-
zapiszę sobie
-
Z tym że brit na jagnięcinie zawiera tłuszcz drobiowy. Gdyby okazało się, że alergia jest właśnie na kuraka i jest silna, to objawy mogą wystąpić. Ktoś już opisywał taki przypadek tu, na forum. (Chodzi o to, że w praktyce nie da się - na skalę produkcyjną - całkowicie oddzielić tłuszczu od białka, więc te śladowe ilości białka zapewne z kurczaka, bo najtańszy, prawdopodobnie będą i w bricie na jagnięcinie). Trzeba więc obserwować.
-
Pewnie tam się wypowiedział ktoś, kto ma w podpisie link do stoppseudohodowcom.org i stąd te ostrzeżenia. Nie lubię takich "kwiatków" bo czasem potrafią się nieźle przejechać po kompie, a to moja krowa dojna :D *** To chyba dobrze, że nabywcy pytają o badania. To znaczy, że jakoś tam rośnie świadomość w społeczeństwie. Ja pewnie nigdy psa nie kupię (bo ten, którego mam musi żyć jeszcze co najmniej 10 lat a wtedy to już będę za stara na szczyla ;)), ale gdybym kupowała, to wolałabym zapłacić dwa razy więcej za psa po możliwie wszechstronnie przebadanych rodzicach. Człowiek uczy się całe życie (i głupi umiera ;))
-
Pies zjada parujące stolce tylko nie nasze :(
filodendron replied to kasiulkama's topic in Koprofagia
I w dodatku jego autorka jest zbanowana ;) -
Wiele psów na początku ma opory przed jedzeniem surowego, bo to coś całkiem nowego i wymaga gryzienia, więc moim zdaniem warto próbować. Tyle że zasadniczo u nas nie powinno się podawać surowych podrobów wieprzowych (ze względu na to, że w PL wieprzowina nie jest badana pod kątem wirusa Aujeszky'ego - nieszkodliwego dla ludzi, ale śmiertelnego dla psów) Co do papek warzywnych to robi się takie mixy, z których nic się nie da wybrać ;) - po prostu gładka papka z warzyw i podrobów. Niektóre psy lubią z jajkiem albo jogurtem.
-
No proszę, nawet weci nie wiedzą :/ Nie mogę czytać dalej tamtego wątku, "dązenie do ideału kosztem zdrowia psów", bo jak próbuję tam wejść to mi się otwiera wieeelkaaa tablica ostrzegawcza z napisem "[LEFT][COLOR=#000000][FONT=Helvetica]Witryna [url]www.dogomania.pl[/url] [/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=Helvetica]zawiera treści z witryny [/FONT][/COLOR]www.stoppseudohodowcom.org[COLOR=#000000][FONT=Helvetica], która jest znana jako źródło złośliwego oprogramowania. Otwarcie tej witryny grozi zainfekowaniem komputera wirusem." Tobie też?[/FONT][/COLOR][/LEFT]
-
Ja wprawdzie nie u staruszka, ale u psa dość młodego stosuję właśnie Arthroflex. Zrobiłam odstępstwo na rzecz Dolfosu arthro Ha i Arthrovetu ale za każdym razem po jednym opakowaniu wracałam do Arthroflexu i już raczej nie będę kombinować.
-
Osobiście niezbyt ortodoksyjnie podchodzę do żywienia i karmię różnie, ale - mniej więcej ;) - staram się trzymać zasady, że albo surowe (i wtedy bez wypełniaczy typu ryż, makaron, płatki owsiane) albo gotowane (tu w naszym przypadku opcji jest więcej, ale to tak na krótko tylko). Czasem daję gotowane mięso z niewielką ilością surowych warzyw (cukry proste), ale nigdy nie mieszam surowego mięsa z gotowanymi wypełniaczami (ryżem, makaronem itp - cukry złożone). Suchej karmy nie używałam już od bardzo dawna, ale wtedy, gdy używałam też nigdy nie mieszałam z surowym jedzeniem w jednym posiłku. Odstęp między surowym a suchą karmą minimum 8 godzin. Surowe mięso trawi się znacznie szybciej niż węglowodanowe wypełniacze czy sucha karma. To szybkie trawienie zapobiega rozwojowi ewentualnych szkodliwych drobnoustrojów, które - zatrzymane w przewodzie pokarmowym przez suchą karmę lub wypełniacze - potencjalnie mogą namnożyć się do chorobotwórczego poziomu.