Jump to content
Dogomania

Kociabanda2

Members
  • Posts

    8278
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kociabanda2

  1. a tak na marginesie... Powiem Wam, że Stefan na wiosnę niesamowicie się ożywił (tak sądzę, że to z powodu wiosny). Coraz bardziej nam w mieszkaniu bryka. Prześmiesznie to wygląda, bo on jest taki nieporadny na tych śliskich podłogach i z tymi zabawkami, na które potrafi tylko skakać z rozpędu, ale podrzuconych nie potrafi złapać :D Najdziwniej jest rano. My wstajemy do pracy o 5.00-5.15. Nasz Fąfel i koty funkcjonują już tak jak i my, więc skoro świt my się snujemy pół przytomni, a za nami senny Fąfel. Koty siedzą w miarę spokojnie ziewając i pomiaukując od czasu do czasu, że im się śniadanie należy. Fąfel tak jak cały dzień nie potrafi chodzić (ciągle biega i skacze) tak z rana snuje się jakby miał łapy z ołowiu. Jedyny Stefan doprowadza wszystkich do rozpaczy, bo on o 5.00 jest już jak skowroneczek... :angryy: Odkąd zadzwoni pierwszy budzik on już w wysokim starcie kręci dupką i popiskuje byśmy go wypuścili z sypialni. Jak tylko otworzą się drzwi leci wszystkich witać (Fąfla, koty, ściany, stół... :roll: i co tam jeszcze na drodze spotka, no i nas jak już się wygrzebiemy z sypialni za nim). My w kuchni z trudem przeżuwamy śniadanie, Fąfel leży pod stołem jak nieżywy, koty ziewają... Stefan biega w kółko... i nie daje się uprosić by posadził na trochę dupkę w jednym miejscu. My do łazienki myć się. Fąfel siada w łazience pod nogami i ziewa, koty się snują po mieszkaniu... Stefan nadal biega... Idę ubierać ich na spacer. Fąfel pozwala się ubrać w szelki jednocześnie przeciągając się dłuuugo. Koty się kręcą sennie bez celu. Stefan hasa i się cieszy grom wie czego... :roll: Założenie mu tego kagańca to wyjątkowo skomplikowana operacja, bo się skubaniec wierci, obraca, kładzie do góry podwoziem... ech... Jak on to robi, że o tej godzinie żyć mu się w ogóle chce, a co dopiero tak hasać? Mam nadzieję, że któregoś dnia sąsiedzi do nas nie zapukają, że im spać nie daje Stefanowe tupanie w podłogę :shake:
  2. [quote name='Bambino']Ale tak naprawdę to od dzisiaj kombinuję, żeby sprzedać mieszkanie, wziąć kredyt i kupić mały domeczek z kawałeczkiem zielonego ogródka. Dla wszystkich tak będzie najlepiej, a najbardziej dla mnie i moich misiów. Ale to dopiero plany na początek przyszłego roku najwcześniej. Ale już teraz proszę o trzymanie kciuków. [/QUOTE] Życzę Ci z całego serca by Ci się ten plan powiódł :) Kciuków cały rok nie dam rady trzymać :), ale trzymam kciuki wirtualne :kciuki: [QUOTE] jednak jak dam mu tę kostkę i wiem, że nie będzie przez to szczekał, to ze spokojem i radością idę na spacer z resztą psów. Chyba jednak przyoszczędzę na chlebie i smalcu, żeby dać mu częściej te kostki. Mam nadzieję, że mu nie zaszkodzą.[/QUOTE] Ja ze swoim osobistym psem mam problem tego rodzaju, że on czasem jak tęskni to potrafi np. ścianę gryźć. No i jak ktoś łazi po klatce schodowej, a nas nie ma w domu to też szczeka. Bardzo pomogło jak zaczęłam przed każdym dłuższym wyjściem z domu zostawiać mu coś do dziamgania w pysku. Tyle, że ja zostawiam mu wędzone uszy świni, bo mój wet powiedział, że te skręcane ze ścięgien kostki i naturalne kości są nie zdrowe dla psa i nie powinien ich jeść na codzień. Kupuję więc uszy świni oraz kupiłam taką zabawkę piłeczkę, do której sypie się smakołyki i piesek musi ją sobie turlać żeby wydobyć z niej przysmaki :) Mój pies i psiak, którego mam na tymczasie, a nawet moje koty - wszyscy uwielbiają zabawę tymi piłeczkami ze smakołykami. Daje im zamiennie raz ucho świni raz piłeczkę, by im się nie znudziło i by za dużo tych uszu nie jadły. Poza tym koszty dzięki tym piłeczkom mi zmalały, bo takie ucho w wawie kosztuje 3zł za sztukę. Jeśli byś skusiła się na zakup zabawki na przysmaki to podobno najlepsze i najtrwalsze są KONGi. A na marginesie ja nie płacę z własnej kieszeni za wędzone uszy dla swojego tymczasowicza. Pokrywam ten koszt z jego składek.
  3. Aniu, jest tak: Ile zębów jest do zrobienia - nie wiem. Wet mówił, że na pewno do usunięcia jest ten złamany kieł i na pewno trzeba będzie wyczyścić pozostałe zęby. Nie przyglądał się jednak pozostałym zębom tak dokładnie, więc może się okazać w trakcie zabiegu, że znajdzie jeszcze jakieś dziury. U naszego weta z tego co pamiętam całość miała kosztować do 250zł, ale padały propozycje, by próbować uratować ten kieł w klinice na SGGW. W takim przypadku nie da się określić ostatecznego kosztu leczenia. Tak, Stefan może już mieć kolejną narkozę. Nie wydaje się jednak by ten ząb go w tej chwili bolał. Je normalnie suchą karmę, kości i wędzone uszy. Nie przyjrzałam się czy je obiema stronami paszczy czy nauczył się jeść tą zdrową. Nie jestem pewna. Sama właśnie nie wiem czy w tej chwili ruszać ten temat :( Pisałyście kiedyś, że w hoteliku Stefan nie chciał jeść suchej karmy (pewnie bolał go ten kieł), ale u nas je bez oporów. Wcina, że aż się uszy trzęsą. Przypuszczam więc, że póki co ząb przestał mu dokuczać. Tak mi się zdaje. Nasz Wet powiedział, że póki on je normalnie (w domyśle nie odczuwa bólu) to nie ma co tego ruszać. Z drugiej strony w każdej chwili może znowu zacząć go boleć - on ma pół zęba złamane! :( Może lepiej to zrobić zanim znajdzie dom? No a jeśli próbować uratować ten kieł to trzeba by się zająć tym jak najszybciej zaczynając od wizyty u dentysty na SGGW, by dentysta określił czy ten kieł w ogóle jest do odratowania. No i w takim przypadku przydałaby się nam pomoc w dowożeniu Stefana, bo to byłyby pewnie regularne wizyty, a SGGW jest daleko od nas. Na pewno nie będziemy mogli np. co tydzień go tam wozić. Podsumowując - opcje są trzy: 1. kładziemy go na stół (do 250zł) i usuwamy kieł oraz czyścimy pozostałe zęby 2. próbujemy ratować kieł na SGGW (koszty nieokreślone i przydałaby się nam pomoc w wożeniu go tam) 3. nie ruszamy tematu póki Stefan je normalnie Zrobimy jak zdecydujecie. Z pielęgnacją futra oczywiście poczekamy, aż zrobi się cieplej :) Zastanawiam się już tak na wyrost co powinno się z nim zrobić w tym temacie. No ale chyba trzeba będzie iść z nim jednak do tego psiego fryzjera jak się zaczną upały... ?
  4. To widać na zdjęciach :) Sama radość na tym pycholku :loveu: Żeby tylko jeszcze udało się uśmierzyć ten ból. Mam nadzieję, że biorąc te leki będzie się czuł znacznie lepiej.
  5. no to trzymam mocno kciuki, by Miki i jej nowy kolega rezydent, się polubili :)
  6. Biedny :( Nie sądziłam, że on tak cierpi :(
  7. ależ on szczęśliwy, że w końcu ktoś się nim zajął! Widać na fotach. Taki roześmiany :loveu::loveu::loveu:
  8. kurcze, nie mogę załapać o jakim Beniu mówicie? Chodzi o Borka?
  9. podniosę Wojtusia
  10. Biedny Vasco :( Mam nadzieję, że jamniczka i kocurek dobrze trafili... :( Mru czy mogłabyś zaktualizować w takim razie pierwszą? Łatwiej się będzie połapać. Trzymam kciuki za Miki i Tinkę!
  11. Z Wikipedii: [SIZE=1][B]Podszerstek[/B] [I]jest to krótka, gęsta, miękka warstwa futra części [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ssak"]ssaków[/URL] pod okrywą włosową. Warstwa podszerstka i warstwa włosa okrywowego tworzą [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Sier%C5%9B%C4%87"]sierść[/URL]. Podszerstek, który znajduje się pod włosem okrywowym, jest nieprzemakalny i stanowi ochronę [URL="http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Termoizolacja&action=edit&redlink=1"]termoizolacyjną[/URL] oraz pełni funkcję rusztowania dla włosów warstwy okrywowej. Zależnie od pory roku, temperatury, [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Gatunek"]gatunku[/URL] i [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Rasa"]rasy[/URL] zwierzęcia podszerstek może być mniej lub bardziej obfity.[/I] [I]Do [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Rasy_ps%C3%B3w"]ras psów[/URL] wyposażonych w gęsty i zbity podszerstek należą między innymi:[/I][/SIZE] [SIZE=1] [/SIZE] [LIST] [*][SIZE=1][I][URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Alaskan_Malamute"]Alaskan Malamute[/URL],[/I][/SIZE] [*][SIZE=1][I][URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Siberian_Husky"]Siberian Husky[/URL],[/I][/SIZE] [*][SIZE=1][I][URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Berne%C5%84ski_pies_pasterski"]Berneński pies pasterski[/URL].[/I][/SIZE] [/LIST] [SIZE=1][I]Do ras psów nie posiadających podszerstka zalicza się rasy o krótkiej okrywie włosowej (np. [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Charcik_w%C5%82oski"]Charcik włoski[/URL], [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Rhodesian_Ridgeback"]Rhodesian Ridgeback[/URL]), ale także rasy o długim włosie ([URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Malta%C5%84czyk"]Maltańczyk[/URL]).[/I] [B]Trymowanie sierści[/B] [/SIZE][SIZE=1][I] - zabieg pielęgnacyjny polegający na usuwaniu martwej [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Sier%C5%9B%C4%87"]sierści[/URL] [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Pies_domowy"]psa[/URL].[/I] [I]Trymowanie poprawia jakość sierści - usztywnia ją, zmniejsza wzrost [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Podszerstek"]podszerstka[/URL], poprawia kolor, a także eliminuje problem sierści w domu, ponieważ pies wytrymowany nie gubi sierści. Dotyczy to [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Rasy_ps%C3%B3w"]ras[/URL] przeznaczonych do tego zabiegu, czyli szorstkowłosych.[/I] [I]Częstość przeprowadzania zabiegu ustala się na podstawie ręcznego badania wypadania sierści, lub obserwując ile sierści zostaje na powierzchniach (dywanach, meblach), gdzie pies przebywa. Wynosi ona około 1-2 [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Miesi%C4%85c"]miesiące[/URL].[/I][/SIZE] [SIZE=1] [I]Trymowanie nie jest zabiegiem bolesnym, gdyż usuwana jest martwa sierść, a w jej miejsce rośnie zdrowy włos. Martwa sierść albo wypada sama, albo też pozostając utrudnia wzrost owłosienia. Trymowanie przeprowadza się za pomocą palców lub [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Trymer_%28narz%C4%99dzie%29"]nożyka trymerskiego[/URL]. Trymowanie psów ras u których nie tworzy się specjalnych fryzur jest stosunkowo proste trymerem posługuje się prawie tak samo jak grzebieniem, z tą różnicą, że nie rozczesuje się włosa, tylko przejeżdża po nim trymerem pojedynczymi długimi ruchami z kierunkiem włosa. Jednakże większość psów ras, które wymagają trymowania ([URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Terier"]teriery[/URL], [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Sznaucer"]sznaucery[/URL]) wymagają utworzenia konkretnej fryzury. W takich przypadkach trymowanie wymaga wielkiej wprawy a sam proces trymowania trwa kilka godzin. W trymowaniu ważne jest aby nie tylko usunąć martwe włosy, ale również zrobić to we właściwy sposób. Błędy w trymowaniu mogą doprowadzić nie tylko do pogorszenia efektu wizualnego, ale również do poważnych problemów skórnych.[/I][/SIZE] Stefan ma strasznie dużo tego podszerstka. Nie wiem czy ostrzyżenie go wiele pomoże, bo przecież ostrzyżone zostaną głównie włosy okrywowe. Trymowanie z kolei z tego co piszą w Wikipedii to zabieg przeznaczony dla psów szorstkowłosych, a Stefan z pewnością szorstkowłosy nie jest. Jeśli chodzi o zabiegi pielęgnacyjne futra chyba go trzeba potraktować jak rasy w typie siberian husky itp. Czyli nie wiem jak????????? :/ Sibierian husky się strzyże, albo coś????
  12. znalazłam taką stronkę: [URL]http://www.koltunek.pl/2.htm[/URL] Kurcze, jakie to drogie!!! Wykąpanie Stefana i ostrzyżenie kosztowałoby w sumie (35+80) [U]115[/U]zł!! :crazyeye: a wykąpanie i trymowanie (cokolwiek to jest) razem [U]125[/U]zł!! :shake: Taniej byłoby chyba kupić maszynkę do strzyżenia... Nie chcę żeby Stefan się męczył jak przyjdą cieplejsze dni, ale te ceny to gruba przesada :shake: W pierwszej kolejności on musi mieć co jeść. Z drugiej strony nie jestem pewna czy będę umiała sama go przystrzyc tak, by jakoś wyglądał, a przy szukaniu mu domu nie jest to bez znaczenia... :/ .... rany!... Te maszynki do strzyżenia psów też jakieś koszmarnie drogie... [URL]http://www.sewing.pl/index.php?id=strzyzenie/psy[/URL] [URL]http://www.allegro.pl/listing/search.php?string=maszynka&from_showcat=1&category=5350[/URL]
  13. [quote name='Ewa Marta']Ja bym się nad tym poważnie zastanowiła. Taka górę sierści trudno dobrze wyczesać samemu. Może warto zapytać specjalistę, czy strzyc, czy tylko porządnie [U]wytrymować[/U]. Nie mam pojęcia ile kosztuje taki zabieg, ale im cieplej, tym Stefanowi trudniej będzie wytrzymać...[/QUOTE] w y t r y m o w a ć... hmm... cokolwiek to oznacza brzmi podejrzanie i złowieszczo ;) :evil_lol: Ewa, on jest szczotkowany najdalej co drugi dzień, a bywa, że i codziennie. No ale futra dalej ma nie mało. Nigdy nie opiekowałam się takim futrzakiem, więc głupia trochę jestem w tym temacie. Nie wiem, gdzie mam z tym jego futrem iść i co tam zlecić. No i fundusze Stefanka powoli topnieją. Mam nadzieję, że ten zabieg jakiś drogi nie będzie... Skoro jednak mówisz, że należałoby to zrobić to Ci wierzę :) Poszukam jakiegoś psiego salonu blisko naszego miejsca zamieszkania. [B]Czy ktoś ma coś przeciwko ostrzyżeniu Stefana z puli jego funduszy? [/B](Przypominam, że Stefan ma obecnie na swoim koncie 198,44zł)
  14. [quote name='Ellig']Rozeslany:)[/QUOTE] Dzięki. :)
  15. podniosę wątek Stefanka
  16. [quote name='mru']nic nie wiem, nie dzwonił wiec pewnie był i zobaczył, że to nie jesgo pies i tyle :([/QUOTE] ...szkoda :(
  17. Czy są jakieś nowe info z lecznicy? Jaki mamy stan psiaków i kotów?
×
×
  • Create New...