Cześć:multi:
No to się ładnie strachu najadłaś:shake: Ja tak miałam raz jak Fibi prześlizgnęła się pod bramą - była wtedy malutka- a od sąsiadów wybiegł pies! Już myślałam o najgorszym:placz:
Nie jest to groźny pies ale nigdy nie wiadomo:roll:
Ale jak Fibi się zorientowała że ten mknie w jej stronę, podkuliła ogon i z wieeelkim piskiem pognała do domu.
Nawet jeszcze nie zdążyłam otworzyć bramki żeby ją złapać bo szybciej się wślizgnęła z powrotem niż uciekła:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
To była dla mniej wystarczająca nauczka:cool1:
Ale na spacerze to nie wiem co by zrobiła, bo nigdy jej nie puszczałam i nie będę ryzykować;)