-
Posts
10875 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by piechcia15
-
Marley dzisiaj na spacerze po raz kolejny taplał sie w błocie jak małe dziecko :p wiele radochy mu to sprawia, tylko, że później bardzo chciał się przywitać z jakimś panem w beżowych spodniach :p a koleś zabardzo tego niechciał :eviltong::eviltong: ciekawe czemu...:eviltong: ale stwierdzam że Marley dużo sie poprawił na plus. Już tak nie wariuje, ładnie chodzi na smyczy. Oczywiście nadal lubi pobiegać, skakać itp. i to z nim robie :cool3::cool3: ale kiedy trzeba jest grzeczny jak baranek :p
-
dziś Karlos dostał lekarstwo na uszy bo bardzo trzepał głową, dosłownie jak wiatrak. Oby to pomogło Dzisiejsza pogoda najwyraźniej bardzo mu się podobała, ponieważ na spacerze był w niebo wzięty, a już w szczególności jak mógł popływać w mega wielkiej kałuży :) po czym gdy zakończył błotną kąpiel niewiele myśląc... wskoczył na mnie:placz: chyba tak się cieszył że chciał się ze mną tym szczęściem podzielić :p:p tyle, że ja błota nie lubie :eviltong::eviltong: a miałam je w zebach, we włosach a nawet w ugłęboko w uszach (jak sie okazało po kąpieli w domu) :p:p jednym słowem piesek dzisiaj użył sobie za wszystkie czasy:p szkoda, ze zdjęcia nie było jak zrobić:-(
-
Doberman Ramzes - do 3 razy sztuka - zamieszkał w Łodzi!
piechcia15 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
ja wogóle nie rozumiem tego świata... jak taki piękny pies może być tak długo w schronisku!! przecież on tam bzikuje :crazyeye::crazyeye: nie ma żadnych zapytań o niego?? nic ani pół? on ma allegro regularnie cały czas?czy od czasu do czasu?? -
Klif-pabianicki pies błotny!Wodołaz rozpaczliwie szuka domu.
piechcia15 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
Szuwarek to zajebisty koleś normalnie!! Wiele zmienił sie na lepsze, jest bardziej kontaktowy,nabrał formy no i spokojniej chodzi na smyczy...ciutke:eviltong::eviltong: ale fotki wyszły pierwsza klasa, koniecznie trzeba allegro poszerzyć o tą galerię :D -
zaraz normalnie się rozpłaczę:placz::placz: Lesio nie pojedzie do domu:placz::placz: właśnie dzwonił do mnie ten pan,bo wieczorem miał wizytę u lekarza i okazało się ze ma tętniaka 9cm!! i jutro już jedzie do Krakowa na operację,a potem minimum miesiąc sanatorium!! :placz::placz: powiedział,że zapisał sobie mój nr i jak wydobrzeje to się odezwie bo pokochał tego psa, ale ja tego nie przezyję:placz: a jeszcze dzisiaj była u nich wet-siostra na wizytacji i mówiła że świetni ludzie i ja tez zdjęłam go już z allegro:-(:-( ehh no coment niech będzie i Neska, ja ja już dwa razy ogłaszałam na wyżłach,ale zero odzewu.Można ja przypomnieć
-
Milusi sie poszczęściło...ktoś ją wypatrzył w schronisku i z utęsknieniem czeka, nawet dzisiaj dzwonili jak się czuje [IMG]http://img134.imageshack.us/img134/9168/1007509.jpg[/IMG] a to Fafik...w końcu doczekał się spacerku [IMG]http://img141.imageshack.us/img141/8200/1007545.jpg[/IMG][IMG]http://img241.imageshack.us/img241/9867/1007552.jpg[/IMG] a to nowy psiak...Jazgot :p zdjęcia niestety mi nie wyszły bo był za bardzo zajęty...szczekaniem. Nawet na minutę się nie uciszył!! szczeka poprostu na wszystko.Tak poza tym przyjazny,towarzyski psiaczek. Niestety ma jakies problem zdrowotne,bo załatwia się krwią :( [IMG]http://img218.imageshack.us/img218/9201/1007580.jpg[/IMG][IMG]http://img218.imageshack.us/img218/6553/1007572.jpg[/IMG] niestety sa także smutne wieści:( Kasia znalazła martwego szczeniaka w szpitaliku:( Umarł ten maluszek co był ze swoją mamusią:( Nie wiadomo co mu sie stało, bo chwilę przedtem się ruszał i wisiał na cycu, a tu nagle, leżał na pleckach wywleczony na środek:placz::placz:być może jak umarł suka go odrzuciła:-(:-(tak to strasznie wyglądało, jestem poprostu w szoku, a serce pękło na pół:placz::placz: Inny szczeniaczek który już chorował tez nie wytrwał...odszedł:( ale dwa poszły do domu a to już duży pozytyw!! Przyszły dwie nowe wolontariuszki, dzięki temu więcej psiaków wyszło na spacerki. Dziś wyszły przede wszystkim: Szuwarek,Moria,Mila,Binek,Fado,Marley,Karlos, Wyżełka, dwa małe szczeniaki,Wyjec, Pimpuś, Misiek,Fafik,Kumpel. trzeba zrobić kasting na imię dla wyżełki:) pasowałoby coś od czekolady:eviltong::eviltong: ze względu na sierść:p
-
Kumpel miał być prezentem na dzień matki...
piechcia15 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
w końcu Kumpel doczekał się spacerku, szalał jak dziecko, ale na smyczy średnio umie chodzić, bardzo ciagnie. oto kilka fotek, uaktualnianie mu allegro [IMG]http://img91.imageshack.us/img91/9748/1007564.jpg[/IMG][IMG]http://img222.imageshack.us/img222/1545/1007556.jpg[/IMG][IMG]http://img530.imageshack.us/img530/344/1007541l.jpg[/IMG][IMG]http://img151.imageshack.us/img151/5589/1007529g.jpg[/IMG] -
no więc tak... do tej fundacji też mam namiary od zaprzyjaźnionego weta, tylko że właścicielka psów oczywiście nie odda. jednego niedługo nie będzie musiała oddawać bo sam odejdzie...:placz: Problemem byłyby chyba budy:( bo nikt przecież nie zrobi za darmo, a wziąść nie ma skąd. My faktycznie jeździmy raz w tygodniu,ale ostatnio zawiesiłyśmy tasiemkę na bramie i ona zniknęła za 2 dni,czyli paniusia się tam pojawia, a i psy już z taką zażartością się nie rzucają na jedzenie, nawet nie dojadają jak im tyle zrobimy. Martwi mnie stan czarne,trzeba się na dniach przejechać i zobaczyć jak się miewa. Koniecznie trzeba nawiązać kontakt z paniusią,aby budy zorganizowała,bo jak nie to zabierzemy sps i koniec kropka. Kto ma do niej nr??chyba Olga tak?? a poza tym działka juz tak zarosła, ze nawet wody im wlać niemożna przez płot bo ciężko pojemnik odnaleźć :( kurcze no...najłatwiej byłoby poprostu pozbawić jej praw do zwierząt i zabrać je, ale to nie sztuka, a one nie przetrwają, nawet jeśli to będzie to dla nich męka. Ale z drugiej ztrony jak pomyślę co one muszą czuć jak jest burza czy oberwanie chmury, to chyba w duszy przeklinają :placz::placz: kurcze trzeba coś zrobić już z tym konkretnego,bo to się za długo ciagnie:(
-
nie wiem czy wam wspominałam ,ale teraz mi sie przypomniało Hasky wrócił do swojego domu, bo znaleźli się właściciele. Patrycja dopatrzyła się, że ma tatuaż na uchu i zadzwoniła do jego hodowli, hodowla na szczęście miała bazę danych i tak odnaleźli jego domek. On trafił do nas ze Zgierza a mieszka...w Łodzi! wyobraźcie sobie ze nie było go w domu 3 miesiące!! Prawdopodobnie ktoś go przygarnął (ukradł) i im też uciekł bo to podobno straszny uciekinier. W każdej sytuacji znajdzie chwile aby czmychnąć :) Jak tylko zobaczył swoją smycz to już skakał z radości, a co dopiero jak swoich panów:p:p ale było śpiewu!! matko, a szaleństwo ;] pozytywne zakończenie :) obiecali, że go zaczipują i adresatkę założą ;] Bazyl wczoraj pojechał do nowego domku:) adopcja została załatwiona przez ta panią co się nim opiekowała podczas zimy, czyli napewno dobry i sprawdzony domek :) pozamieniałam jego allegro na Chinolka i Larego na Silvera, oczywiście miniatury zmienią się jak im się zachce [URL="http://allegro.pl/item669289167_mix_rottweiler_szczeniak_bezdomny_chinol_pomocy.html"]Chinol[/URL] [URL="http://allegro.pl/item664771765_srebrny_pies_silver_wola_o_pomoc_w_schronisku.html"]Silver[/URL]
-
w końcu jakieś dobre wieści: Lary i Lesio jadą do domu :D Lesio do Przemyśla, starsi ludzi stracili swojego pudelka tydzień temu i zakochali sie w naszym. Nie chca młodego psa, chcą się z nim starzeć :p jeśli znajdzie się ktoś do wizytacji to sprawdzimy,ale wątpię a Lary pojedzie za Łódź do Stróży, też spoko ludzie, mają sunię ze schroniska z Kosodrzewiny. Też stracili drugiego psiaka miesiąc temu:( Lary będzie miał śliczną koleżankę i wspólną sypialnię w postaci budy :D
-
kurcze nie było mnie kilka dni a tu widzę rewolucja ;/ co do naszego schroniska to faktycznie są elastyczni i jak się ich poprosi to pomagają w takich akcjach przejmowania zwierzaka :) kiedyś z modliszką o 3 nad ranem brałyśmy psa :eviltong::eviltong: co do Logana... no comment normalnie:( bardzo możliwa jest ta wersja z wypadkiem i że ma przetrącony tył :( ja mówiłam o tym wetowi schroniskowemu ale nawet psa nie dotknął. Za drugim razem gdy go zmusiłam aby zobaczył jak chodzi, stwierdził tylko że to zaburzenia neurologiczne i nie da się tego zdiagnozować badaniami!!:angryy::angryy: ja od początku mówiłam, że ma coś nie tak z miednica i nogami. Zaniki mięśni, koślawe łapy. Jak sikał to tak dziwnie na boki mu nogi uciekały :-( a co do paznokci to się przyznaję bez bicia że to moja wina:( myślałam, że są zbyt długie i kazałam przyciąć, jak przycięliśmy te dwa białe to okazało się że one są takie długie same w sobie i zaczęła krewa lecieć:( no ale trudno stało się:-( słuchajcie a może by poczekać aż ten lekarz skończy pracę, albo przed dyżurem na niego czatować i ubłagać go, brać na litość. Powiedzieć jaka sytuacja i błagać na kolanach ciesze się że chłopak ma już ciepło w pupcie...chociaż to jest pozytywne w tej całej sytuacji co do jego nastawienia to chyba jest ogólnie pozytywne bo jak w pt szłam z nim na spacer to ze wszystkimi sie najpierw przywitał, nawet ciut zamerdał ogonem :p aha co do łysego ogona to raczej sprawa hormonalna co do RTG to myślę że można iśc do obojętnie jakiego (dobrego) weta żeby zrobił i będziecie już coś wiedzieć, bo zawsze coś wam powie, a specjalista dokładniej przeanalizuje
-
obejrzał go...przez kraty i nie stwierdził zaburzeń!!!!!!:angryy::angryy: jeśli jutro przy mnie będzie lekarz to go za kudły wrzucę do tego boksu i każe mu go przebadać!!:angryy::angryy: dziękujemy wszystkim za deklaracje doddy odwalasz kawał dobrej roboty ktoś pytał o jego mięśnie...ma jakiś ubytek w lewym udzie...dziura. Według mojej teorii to on po prostu w skutek wychudzenia i osłabienia jego organizm zaczął żywić się najzwyczajniej jego mięśniami. Tak samo jak to jest z ludźmi, jak są za chudzi to gubią mięśnie. jutro znowuż go trochę dopieszczę... ;(
-
Ruda Tina w końcu pozna co to miłosc! Juz w nowym domku !!!
piechcia15 replied to Cieplutkaa.'s topic in Już w nowym domu
nie uwierzycie co mnie dziś spotkało...a raczej kogo ja spotkałam! wracam sobie do domu, jestem prawie pod blokiem (na osiedlu) jakieś starsze kobitki siedzą na ławce a obok nich biega sobie rudzielec...ja patrze a to TINA radośnie skacząc i poszczekując biega sobie wogół nich!! Była z panią na spacerku:) Mieszka 100m ode mnie :multi::multi::multi: jest cudowna, najpiękniejsza...oczywiście zaraz po mojej suni:) :eviltong::eviltong: teraz wabi się Misia i już reaguje na to:) Ma linię jak każda kobieta powinna mieć, biel ząbków aż błyszczy, obroża przeciwpchelna:) sąsiadka ją nauczyła ze zaraz jak wyjdzie na spacer to siada pod jej oknami i ta rzuca jej smakołyki i ten skubaniec faktycznie cały czas warował pod oknami:) :eviltong: Jest grzeczna, posłuszna, chodzi bez smyczy bo bardzo się pilnuję, lubi zabawy z innymi psami. Ze mna jadła loda:) a co tam, podzieliłam się z koleżanką:) Apetycik ma niezły, ale na szczęście szczuplutka jest. Wygląda bardzo zdrowo. I tak się szczęśliwi złożyło, że miałam przy sobie aparat!! i oto relacja: tak śmiesznie przekręca głowę jak się coś do niej mówi (jaky cokolwiek rozumiała):p:eviltong::eviltong: [IMG]http://img31.imageshack.us/img31/7817/1007348o.jpg[/IMG] [IMG]http://img31.imageshack.us/img31/9776/1007344j.jpg[/IMG][IMG]http://img36.imageshack.us/img36/4241/1007347.jpg[/IMG] [IMG]http://img191.imageshack.us/img191/8959/1007339.jpg[/IMG] czekając na smakołyki "z okna" [IMG]http://img200.imageshack.us/img200/6245/1007341.jpg[/IMG][IMG]http://img329.imageshack.us/img329/4934/1007343.jpg[/IMG] -
wiesz Magda...ale chyba jednak kierownik powinien wiedzieć o tym. Nie prosić się o zgodę ale tylko poinformować chyba mogłycie. takie jest moje zdanie. a że telefon jest do modliszki to i tak nie zmienia bo akurat wczoraj przy mnie jedna dziewczyna przyszła osobiście zapytać...bo była akurat w okolicy i oni zdziwieni byli. spotkałam dzisiaj naszą schroniskową Tinkę z nową panią. dodałam relację na jej wątku :D