Jump to content
Dogomania

wishina

Members
  • Posts

    866
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wishina

  1. A ja myślałam, że Wampir u Ciebie ma zostać :p
  2. [B]Szpilka [/B]pięknych piesków można sie u Ciebie naogladać :loveu:
  3. U świnki chwilowo (oby jak najdłużej) poprawa. Już nie ma biegunki. Je chętniej, ale ta waga... Dorosły świniak a waży raptem ledwie ponad 300 g... Odstawiłyśmy gerberki, podajemy CC, świniak wciana ładnie. Cebion podajemy ze strzykawki, zgodnie z radami - zaktóre pięknie dziękujemy.
  4. Podrzucę - wstrząsanjący wątek :-(
  5. Dzięki za radę odnoście Cebionu, nie wiedziałam, że w wodzie się tak rozkłada. Świnka jada głównie gerbaerki, przetarte jabłko i marchewkę na siłe.
  6. Już zakupiłyśmy Cebion, jakis tydzień temu, Mańka nie za chetnie pije, ale ma dodaną dopowiedznią ilość do poidła :) Gorzej, że nic nie chce jesć, trzeba ją karmić na siłę, i do tego biegunka :(
  7. [quote name='gagata']Wishina,nic się nie martw - jak sie postarasz, to szybko nadrobisz te zaległości...:evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] Oj, jeszcze nie życz, jeszcze z 5 lat... :evil_lol:
  8. Otóż od wczoraj w nopcy - znowu pogorszenie :( Biegunka... Mańka nie chce jeść, słabnie w oczach, czekam jak na szpilkach na CC...
  9. [B]Basia1968 [/B]prosze o kontakt na cito! Szczeniak już u mnie, ale chciałabym go jak najszybciej odwieźć do TBG...
  10. A oto kolejne rozliczenie bazarku z BLUSZCZEM zebrano 48 zł, zakupiono: karma 10 kg 19,99 zł nożyce 17 zł zgrzebło 3 zł 8 x kasza 500 g 8 zł [IMG]http://img291.imageshack.us/img291/5199/dscf2247.jpg[/IMG] [IMG]http://img441.imageshack.us/img441/6504/dscf2252.jpg[/IMG] Zdjęć kaszy nie będę zamieszczać każdy wie jak wygląda :eviltong: Dary zostały już odwiezione do Pani Romy, za udział w bazarku pięknie dziękujęmy!
  11. Niuni&Pipi bardzo Cię przepraszam za milczenie, miałam pilny wyjazd dotyczący potrzebującego pieska i totalny brak neta przez 3 dni. Oczwyisćie, że potrzeba, jak najbardziej potrzeba :) Jutro robię bazarki - dziękuję cioteczko :loveu:
  12. Psia już w nowym domku od piątku. Dziś go zobaczyłam po 5 dniach :-o Utył, sierść nabrała blasku, urusł - nie ten pies. Śliczny cudny maluch z diableskim charakterkiem :evil_lol: Oj już moja Indusia go ustawi na dobre tory, ze mną też nie pofika za bardzo, a znajomy bazuje na mojej szkole. Generalnie Baksio (imię się przyjęło) ma super dom i fajnego pana, który jutro podpisze umowę adopcyjną :p
  13. Ja nie mogę się za nikogo wypowiadać, ani tym bardziej odpowiadać za czyjegoś psa - zaczynam się czuć po prostu głupio. Podałam na PW gg do znajomych i telefon. Mnie też prosili o kontakt do Was, czemu milczą nie wiem :( Widziałam Sarę jakiś tydzień temu, jest ok, ale nie chcę się już wypowiadać w tym wątku, ani być łączona ze sprawą Sary, bo znajomi wraz z adopcją ucięli wszelki próby mojej pomocy i informują mnie tylko pobieżnie o ważniejszych sprawach dotyczących psa, a i to bardzo ogólnikowo :(
  14. [quote name='ARKA']Nie mialam na mysli Ciebie ale dobra, czasami mysle;) -masz dzieci, ktorym jak pisalas, musisz wytlumaczyc dlaczego maluchow nie ma, wiec zakladam, ze te Twoje dzieciaczki no maja z 5-6 lat minimum?;) -chyba nie rodzilas dzieci jak mialas lat 13?:roll: bo Marlena ma lat 18;) A ile ja mam lat? Podpowiem, abys nie musiala TY mi do talerza zagladac:evil_lol: Moj syn ma 36 lat.:razz:[/quote] Oj słabo koleżanka czyta, oj słabo. Jak wszystko koleżanka tak czyta ze zrozumieniem, to ja za poważne sprawy radzę się nie brać, bo póki co to dzieci [B]Monki-stw [/B]są nadal Jej - nie moje! :diabloti:
  15. [quote name='ARKA']:roll: no ale TY bylas mlodziutka a one moze juz za stare na naukę:evil_lol:[/quote] Ciekawe skąd koleżanka zna nasz wiek? Może skoro ma takie dobre info o wszystkim to i nam, do talerzy zagląda? A może sporo młodsza jest - więc informuję młodszą i niedoświadczoną koleżankę, że na naukę nigdy nie jest za późno, na zmienę błędnych poglądów również... :diabloti:
  16. Rano znów wymioty, chyba nie obejdzie się bez kroplówki...:shake:
  17. Szczeniaki kopią, suka na ulicy trącała nosek każdego, żeby zwrócić na siebie uwagę, jest bardzo grzeczna, nie brudzi w domu bardzo ładnie chodzi na smyczy - miała dom! Nie mogę zgodzić się na przeprowadznie abrocji, bo to nie zgadza się z moimi pogladami. Mimo wszystko proszę, żeby ktoś opisał jak wyglada taki zabieg: pod narkozą? Rozcinanie brzucha? Co z miotem?
  18. Wiem, wszystko co mówisz jest prawdą i w jakimś sensie uzasadnione. Ale czy tak trudno udostępnić na 8 trygodni kawałek stodoły i siana? Nmieużywaną psią budę lub garaż? Myślę, że nie nie rozpoczynajmy dyskusji o tym ani nie przedstawiajmy argumentów. Proszę tylko o pomoc w znalezieniu dla suni miejsca. Adopcją i sterylizacją zajmę się potem...
  19. Kto da dom? Podwiozę sunię, choćby i na księżyc, ale dajmy jej szansę na godny poród i odchowanie dzieci...
  20. [B][SIZE=4][COLOR=red]BŁAGAMY O DOM - NA CITO!!![/COLOR][/SIZE][/B] Dziś znaleziono ciężarną sunię. USG wykazało koniec ciąży. Suczka lada chwila urodzi. Obecnie jest u mnie. Mam 6-cio miesiecznego psa i tymczasowego chorego i niedożywionego szczeniaka w domu z wenflonem w łapie, który wymaga kroplówek.Mieszkam w bloku. Błagam o dom dla suni inaczej jeśli urodzi do rana, o 8:00 czeka eutanazja szczeniąt, a jeśli nie - aborcja. :placz::placz::placz: Proszę, błagam kogoś w okolic Stalowej Woli o dom, szopkę, kawałek garażu, altankę na działce o przechowanie suni przez 8 tygodni. Zapewniamy karmienie, opiekę, lecznie, późniejszą adopcję, brakuje tylko dachu nad głową dla przyszłej mamy. Suczka jest trochę ponad kolano, zadbana i bardzo łagodna. Toleruje inne psy, suczki, dzieci. Pozwala robić sobie wszystko. Widać, że mieszkała w bloku, miała dom. Teraz jej wymagania dramatycznie zmalały - szuka tylko kąta do siebie i dzieci. Proszę niech ktoś pomoże! Zajmiemy się adopcjami i sterylizacją suki. [IMG]http://img519.imageshack.us/img519/6378/dscf2555.jpg[/IMG] [IMG]http://img528.imageshack.us/img528/8238/dscf2552.jpg[/IMG] [IMG]http://img528.imageshack.us/img528/3159/dscf2556.jpg[/IMG]
  21. Mańka już po zabiegu. Świnka została uśpiona, podcięto jej zęby, zrobiono RTG. Zęby już ok, szkielet obfotografowany na wszystkie strony - również ok. U Mańki zdiagnozowano zapalenie żołądka, za 2 dni kontrola, świnka ładnie się już wybudza, troszkę krwawi. Miejmy nadzieje, że przyczyną wszystkich nieszczęść były zęby.
  22. Wszystko dobrze. Mały po kroplówkach nie wymiotuje, nie m rozwolnienia. Ładnie je, ale chudy jest jak patyczek. Dopiero teraz widziać wszystkie kości, widok straszny :placz: Obecnie śpi, to co mówicie jest prawdą ,dlatego odrobaczenie poszło na 2 raty. Dziś rano była druga plus coś na wzmocnienie. Wenflon zostaje w łapce do jutra, gdyby wieczorem jeszcze coś się działo niedobrego. Jutro kolejny zastrzyk, praparat na towarzystwo naskórne i za jakiś czas 1 szczepienie. :loveu:
  23. Wróciliśmy od weta. Brzuszek Baksia troche mniejszy, na wyniki morfo czekamy do jutra. Jutro kolejne odrobaczenie - mam wrażenie, że ten brzuch jest cały w robalach. Ogólnie piesek fika, bawi się, trochę płacze, teraz śpi. Spod ręcznika wystaje łapka w której nadal jest wenfolon, być moze jutro trzeba będzie powtórzyć kroplówkę...
  24. [quote name='gagata']Wishina, to co Ci zostało z wycieczki do Romy ładuj w dzidziusia...trochę mało ale zawsze na początek jest...[/quote] :modla::modla::modla::modla::modla::modla::modla::modla: :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Kobieto, jak ja Ci dziękuję. Z tegfo co pamietam z Wawy jesteś? Jak tylko będę musimy sie spotkac, bardzo chcę Cię poznać. Teraz wieści, niestety nienajlepsze. Baksio (imię robocze) w nocy na zmianę wymiotował i miał rozwolnienie. W kupie robale. Spała 2 godziny, bo masowałam pieskowi brzuszek, baaardzo napięty i wyraźnie obolały. Szczeniak popiskiwał i widać było, że mocniejszy dotyk sprawia mu ból. Punkt 8 byliśmy już w lecznicy. Stan Baksia był na tyle poważny, że zapadła decyzdja o pozostawieniu go w szpitalu. Pobrano krew, założono kroplówkę, podano glukozę. Jego ogranizm był za słaby, żeby samemu poradzić sobie z robalami i być może inną chorobą - oby nie tfu tfu tfu. O 16 jadę do lecznicy, trzymajcie kciuki ciotki. O 9 zwiedziliśmy koło o promieniu 100m w poszukawaniu suki i pozostałych szczeniąt. Nigdzie ani śladu, ludzie, dozorcy, sprzątaczki - nikt nic nie widział. :shake:
×
×
  • Create New...