Jump to content
Dogomania

Kana

Members
  • Posts

    6379
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kana

  1. Misia dzisiaj pojechała do wspanialej rodziny z dziećmi. Rodzina na prawdę bardzo fajna na wizycie wypadła wspaniale. Umowa podpisana i dogadana jest już kwestia sterylki suni. Piesek pojechał przedwczoraj do nowego domu. Oba psiaki zostały od razu zachipowane. Asia na dniach umówi się na wizyty poadopcyjne ;) Bardzo dziękuje za trzymanie kciuków za psiaki.
  2. Figa jeżeli można ogłaszać bardzo proszę o dokładny tekst o suni a także kontakt do ogłoszeń. No i najlepiej żeby wpiąć go w pierwszą stronę ;) Dobry tekst i solidne, dokładne informację to podstawa do znalezienia suni dobrego kochającego domku ;)
  3. A coś się stalo ?
  4. No to ja czekam na tekst i kontakt do ogloszeń. Jakie miasto i województwo?
  5. Cudowna!!! Wyjechać na weekend do mamy a tu takie cuda Ciocia Doddy pokazuje! Ahh wspaniała!!!
  6. A wlasnie chcialam pisać co u was dziewczyny. Magdola jak zachowanie suni? Daje wam popalić czy jest spokój ? Szukamy DS ?? :>
  7. Jesteśmy jesteśmy ;) Piękna! Wiadomo skąd się wzięła w schronisku? A co z jej kręgosłupem?
  8. Witamy cioteczkę! Chyba te na pierwszej stronie gdzie są do pilnej adopcji. Tylko trzeba by zapytać czy jeszcze aktualne ;)
  9. Z tą końcówką co podałam wyżej? Nie oddzwaniaj... to Pan ma oddzwonić.
  10. Czy nowy dom jest świadom jakiej pracy pies będzie potrzebowal? To nie zwykly piesek... To piesek z charakterem który jest świadomy swojej sily. Czy nowy dom jest przygotowany na różne niespodzianki ?
  11. Post na niebieskim forum : [QUOTE]Witam! Co u Tysonka...Miewa się bardzo dobrze! Bawi się,skacze i wychodzi na długie spacery...A je za 4 takie psy [IMG]http://amstaff-pitbull.eu/images/smilies/icon_e_smile.gif[/IMG] Na razie puszczam go tylko na zagrodzonym placu koło spacerowej między Jelitkowem a deptakiem na Zaspie bo boję się żeby mi nie uciekł... Dostał dużą leżankę i całą noc chrapie hehe... (Głośniej niż Ja) Chodzi za mną cały czas...(Nawet jak idę w nocy do kuchni ) [IMG]http://amstaff-pitbull.eu/images/smilies/icon_e_smile.gif[/IMG] Tylko mam z nim jeden mały problem. Załatwia się w domu gdzie popadnie...a wychodzę z nim 6 razy dziennie.. Ale po za tym jest niesamowicie przytulaśny ... Może ma ktoś pomysł jak rozwiązać ten problemik z załatwianiem się w domu..? Tu zostawiam Moje gg jak by ktoś miał jakiś pomysł 10061032 Z góry dziękuje i pozdrawiam... [/QUOTE] [img]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-02/56e6f35e.jpg[/img] [img]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-02/32be688c.jpg[/img] [img]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-02/d1d00972.jpg[/img] [img]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-02/f1382a3b.jpg[/img] [img]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-02/c61e30de.jpg[/img] Chorujemy z Karoliną na brak czasu ale w przyszłym tygodniu zajedziemy na pewno!
  12. I jeszcze kilka : [img]http://www.fothost.pl/upload/10/06/4c4b5a96.jpg[/img] [img]http://www.fothost.pl/upload/10/06/f928043e.jpg[/img] [img]http://www.fothost.pl/upload/10/06/21ea84e8.jpg[/img] [img]http://www.fothost.pl/upload/10/06/feb8b699.jpg[/img]
  13. [QUOTE]Dexter wydoroślał i nieco się ustatkował. Tzn. w boksie jest koszmar, jego zapiąć na smycz to nie lada wyczyn, próbuje wejść Ci niemalże na ręće byle, by wyjść, a, że ma delikatność słonia to siniaki murowane [IMG]http://amstaff-pitbull.eu/images/smilies/icon_e_wink.gif[/IMG] Na smyczy idzie PIĘKNIE, aż sama byłam miło zaskoczona, bo patrząc, po jego energii w boksie spodziewałam się konia pociągowego, a tu takie miłe zaskoczenie. Naprawdę wspaniały pies. Opanowany, zrównoważony, jednocześnie pewny swojej siły. Czasami mało delikatny, zwłaszcza przy powitaniach, skacze bez wyczucia.Minusem u niego jest fakt, że często skacze witając się, podbiegając do przewodnika, choć tutaj z reguły kilkukrotne słowne reprymendy działają. Taki klocek, który myśli, że jest yorkiem [IMG]http://amstaff-pitbull.eu/images/smilies/icon_e_wink.gif[/IMG] Dexter także dostarczył mi i Kanie atrakcji, jednocześnie jednak przypędzając o zawał. Rzuciłyśmy gryzak, niemniej jednak nie zdążyłyśmy złapać linki no i poszedł w długą... Pół drogi do schroniska biegłam za nim, zniknął mi z oczu, głuchy na me wołania, zwiał z gryzakiem. Gdy już nie mając siły biec, zaczęłam iść, patrzę po chwili leci do mnie w pełni szczęśliwy Dexter bez gryzaka. Co zrobił? Zawinął gryzaka, poleciał niemalże pod schronisko zostawił gryzak i wrócił [IMG]http://amstaff-pitbull.eu/images/smilies/icon_e_wink.gif[/IMG] Przez tego oszołoma mam zakwasy. Generalnie Dexter to fajny pies, gotowy w 100% do adopcji.[/QUOTE] I także kilka zdjęć : [img]http://www.fothost.pl/upload/10/06/fbe94fe4.jpg[/img] [img]http://www.fothost.pl/upload/10/06/24013dd6.jpg[/img] [img]http://www.fothost.pl/upload/10/06/01cf4481.jpg[/img] [img]http://www.fothost.pl/upload/10/06/d7bcaa4a.jpg[/img] [img]http://www.fothost.pl/upload/10/06/988ff8ac.jpg[/img]
  14. [QUOTE]Divix jest bardzo zrezygnowany, znowu ciut schudł, na boku pojawiła się grzybica prawdopodobnie, którą jutro obejrzy lekarz weterynarii. Niuniek nie chciał biegać, nie chciał się bawić, przyszedł poprzytulał się, ale generalnie stał i się patrzył w sumie ciągnąc do schroniska. Nie bardzo mu się to podobało, zupełnie nie ten pies, którego pamiętam. Na spacerze bardzo grzecznie, praktycznie nie czułam go na smyczy, brak jakichkolwiek objawów agresji, fajny, miziasty, potrzebujący kontaktu z człowiekiem pies.[/QUOTE] I kilka fot : [IMG]http://www.fothost.pl/upload/10/06/6ef5c60b.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fothost.pl/upload/10/06/2fb30822.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fothost.pl/upload/10/06/273d4921.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fothost.pl/upload/10/06/476a32ba.jpg[/IMG]
  15. Nowe info o psiakach : [QUOTE]Przechodząc do rzeczy, Szexpir to wspaniały pies, tylko z ogromnym ADHD. 2 godziny biegania za kijami z Kaną i jej TZ nie zrobiły na nim większego wrażenia. Byłyśmy wczoraj z nim na spacerze, z boksu oczywiście wystrzelił jak szalony, po przekroczeniu furtki schroniska nieco się uspokoił. Na korekty mechaniczne reaguje bardzo dobrze, naprawdę miło się z nim spacerowało, ale... no właśnie Szexpir musi złapać, rozgryźć, połamać wszystkie drzewa, gałęzie, nie ważne, czy mają kolce, czy mają 5m długości, wszystko musi ulec zniszczeniu. Nie wyobrażam sobie z nim spaceru po lesie. Szexpir szybko nakręca się na tego typu przedmioty i nie jest łatwo go wyciszyć. Ciężko go odciągnąć i skupić jego uwagę w momencie, gdy znajdzie "obiekt pożądania", aczkolwiek jest to wykonalne [IMG]http://amstaff-pitbull.eu/images/smilies/icon_e_wink.gif[/IMG] Ma coś takiego, że po prostu musi się wyżyć, złapać i zniszczyć. Ponieważ na gryzak jest nakręcony "z głową" to z niego korzystałyśmy cały spacer. Słowo puść, zostaw przy pierwszych dniach pobytu Szexpira u nas musiało być wykrzyczane i wspomagane korektami mechanicznymi, na chwilę obecną Szexpir sam podbiega z gryzakiem i kładzie go pod nogi. Z czasem zaczął także rozumieć, że jak idę w jego stronę trzymając gryzak przed sobą i mówię "nie wolno" to należy się cofać i go nie ruszać, choć widziałam, że dużo go to kosztuje. Komenda siad idzie mu dość opornie w momencie, gdy jest nakręcony i trzeba konkretnie przedstawiać mu swoje żądania. Poza tym Szexpir to fajny pies, w boksie uwielbia się przytulać, miziać, nie wykazuje agresji w stosunku do ludzi, na dworze niestety łatwo znajduje rzeczy ciekawsze od przewodnika czyt. drzewa, butelki, puszki... Podczas zabawy jest wpatrzony w człowieka, jak obraz i tylko czeka, by mu ponownie rzucić zabawkę. W najbliższym wolnym terminie przejadę się z Szexpirem na miasto, by zobaczyć jego reakcje na większą ilość ludzi, zwierząt, na wzmożony ruch uliczny i inne zewnętrzne bodźce. U Szexpira pojawiła się niewielka zmiana grzybiczna na głowie, dostał Biocan M, dodatkowo łapy zaczął sobie wylizywać, bo zaczyna się pojawiać coraz więcej zaczerwienionych placków... [/QUOTE] A oto kilka zdjęć: [IMG]http://www.fothost.pl/upload/10/06/1177803f.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fothost.pl/upload/10/06/334feb23.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fothost.pl/upload/10/06/4fe16293.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fothost.pl/upload/10/06/cdf862fa.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fothost.pl/upload/10/06/6255fd2b.jpg[/IMG]
  16. Wiem tylko że dzwonił Pan z mojej alegratkii chwile tylko rozmawialiśmy. W brzemieniu bardzo fajny. Niestety nie mialam czasu na pogawędkę.
  17. Nie wiem skąd. Końcówka 862?
  18. Akrum a może w szczeniakowie zawitasz ze swoim talentem ogłoszeniowym ? :bigcool:
  19. Dziewczyny dodzwonił się do mnie Pan który od rana usiłuje się dodzwonić pod numer podany w ogłoszeniach Bolka. Kto jest odpowiedzialny za jego adopcję? Pan czeka na numer.
  20. No nikt nic nie pisze ... :roll: To sama do siebie popisze :stupid: W piątek odwiedziła nas P. Iza vet zaprzyjaźniony z fundacji. Została totalnie przez Najdę wylizana :laugh2_2: W ramach podziękowań została zaszczepiona całym pakiecikiem i odrobaczona. Za 2 tygodnie powtarzamy odrobaczania. A uwierzcie mi to nie lada wyczyn wepchnąć jej do gardła tabletkę :roll: Od zeszłego tygodnia ( W KOŃCU.! ) zakończyły się rewolucje żołądkowe! :shock: Udało mi się ją już przestawić w 100 % na eukanubę. Wcześniej jak to Natalia mówi miała prysznic w dupie :lol: Widać że dostawała domowe żarcie i odpadki. Dzisiaj pojechałam do Gdyni i razem z Natalią i Adą fotografowałyśmy wszystkie asty a niunia stwierdziła że wysoki blat w kuchni jej nie straszny i sięgnęła z końca salaterkę z mizerią i stłukła mi salaterkę :evil: Za domowe żarcie jest w stanie zrobić wszystko. Wystarczy tylko na chwilę odejść by sunia jakimś patentem wyczyściła ci talerz z obiadem czy czymkolwiek. Sunia zaufała nam już w pełni i jest w domu bardzo w nas wpatrzona. Zdominowana, jest wspaniałym i kochanym psiakiem. Robi zajebiście niewinne minki które w ogóle nie pasują jej do charakteru 8-) A żeby nie było tak kolorowo mamy także problemy. Już dawno nie miałam tak charakternego psa. Najchętniej to bym ją :boom: Śmiem stwierdzić że charakterem jest podobna bardzo do mnie w co nie wierzyłam ostatnio TZtowi. Jest tak samo uparta, stanowcza, szalona i ogólnie rzecz biorąc nienormalnie dziwna :P Żeby jej coś wklepać do tego ciemnego łba nie wystarczy powiedzieć do niej 100 razy tylko 100 +1. Bardzo oporna jeżeli chodzi o naukę. Jeżeli czegoś chce zrobi wszystko żeby dopiąć swego. Młoda siksa która wspaniale wyuczyła się niepożądanych zachowań od owczarka pilnującego posesji z którym wcześniej mieszkała. W domu jest bardzo czujna, naciśnięcie klamki, głośniejsze zachowanie na klatce schodowej czy jakaś zawierucha na dworze ( co obserwuje przez balkon ) wzbudza w niej alarm. Na początku było to na tyle uciążliwe że trudno ją uspokoić żadne "fee" " nie wolno" " przestań" " ku*wa" ani nic innego nie pomagało, musiała nas dobitnie zaalarmować i tyle ;) Teraz jest nieco lepiej da się uspokoić szybko i nie na wszystkie odgłosy reaguje. Bardzo dobrze że jest pilnująca no ale bez przesady ;) Natomiast jeżeli chodzi o spacerki.. no tu jest większy problem. Na początku strasznie skakała na ludzi, nie wyglądało to na jakieś złe zamiary aczkolwiek musiała sprawdzić kto kolo mnie przechodzi :roll: Od pory kiedy uznała mnie za swoją przewodniczkę jej skoki znów się nasiliły i tym razem nie do końca jestem pewna w jakim celu. Zaalarmowało mnie to, gdy w tamtym tygodniu nie zauważyłam dziecka i chciała na nie skoczyć po czym stanęła przed nim i w momencie kiedy dziecko się przestraszyło,zrobiło krok do tylu, furknęła na niego w sensie takim by pokazać że ona tu rządzi. Przy czym była lekko spięta... taka typowo postawa psa pilnującego posesji, alarmująca o każdym intruzie. Zaczęłyśmy chodzić w bardziej zaludnioną część osiedla bo moja to taka polno leśna bardziej :biggrina: Niestety nie może powstrzymać się nadal od skoków na ludzi. Ciężko ją skorygować, jest całkowicie odporna na moje tony czy korekty smyczą, obrożą, zaciskiem. Do niej mówić to jak do faceta ( czyt. ściana). Jak to wygląda? Ano już piszę. Ładnie pięknie sobie idziemy. W miarę przy nodze chodzi. Kiedy ktoś z naprzeciwka się zbliża suka zaczyna iść trochę skradając się. W momencie kiedy Najda jest nie z tej strony co przechodzień czyli pomiędzy mną a tym kimś jest w miarę ok. Udało mi się to wypracować w niej że nie skacze "przeze mnie" , no ale uwierzcie mi.. jej wzrok jest wtedy zabójczy. Ale w momencie kiedy mijamy przechodnia i jest z tej samej strony co on .... no tu już nie powstrzyma się od skoku. Nie skaczę z zębami czy coś ale po prostu skaczę... tak bez żadnych emocji. Ani się nie cieszy ani nie szczerzy kłów. Ciężko mi ją rozgryźć. Ale teraz to już jestem lekko poddenerwowana że totalnie "olewa" moje metody wychowawcze aczkolwiek rygorystyczne, że poprosiłam ciotkę Natalię by przyjrzała się temu z boku i wspólnie znajdziemy jakiś haczyk na tą małą mendę :shiny: W testerach "Ada" i " Natalia" w roli głównej :cunao: Totalny brak wychowania widać totalnie jej się utrwalił. Ale odpowiednio prowadzona przez kogoś z doświadczeniem na prawdę jest wspaniałym psem. W domu nic jak na razie się nie zmieniło pod względem czystości czy niszczenia. Chociaż nie wiem czemu lubi przynosić z korytarza do pokoju moje kapcie, nie gryząc ich. Zapewne brakuje jej mojego smrodku :confused: Nie boi się zostawać już sama. Rzadziej się zdarza próba otwierania drzwi. Jeżeli chodzi o kontakt z psami.. czy innymi zwierzętami... No tu jest makabra :lol: Ona jest chyba jakimś pointerem albo wyżłem.. polowanie .. to jej drugie imię! Nie ważne czy ofiara jest 100 m od niej czy 800m. Ona musi złapać i już. W momencie polowania jest totalnie nie odwoływalna. Przyszły wlaściciel musi się liczyć z tym że nigdy nie będzie można jej spuścić na otwartym terenie bez asekuracji linki. Nienawidzi kotów, ptaków, wiewiórek i nawet mojego ostatniego zająca ( został się tylko jeden przez Frytę :lol: ). Wielkim sukcesem z czego jestem z niej dumna jest to że udało mi się ją pogodzić z naszym osiedlowym amstaffem Teddym. Akceptuje go i nawet lubi. Ostatnio zachęcała do zabawy. Jeżeli chodzi o Stefana ( tego kudlacza co mi pomagał resocjalizować Vegę ) no chłopak to ma złamane serce. Niestety kilka prób zapoznawczych zawsze kończy się klapaniem zębami :boom: Inne psy... mogę zapomnieć że polubi. Nie ważne czy pies czy suka, czy szczenię czy dorosły. To jej obiekt numer 1 w polowaniu ( szczególnie dwa shitzu naszej sąsiadki :saint1: ). A tak żeby nie było że ona tylko tak be i straszna to jest na prawdę wspaniałą, kochaną i przytulaśną suczką. W domu jest rewelacyjna, pieścić i przytulać. Wiecznie jej mało. Kocha spać z nami w łóżku szczególnie pod kołdrą między nami :D A jak do niej mówię " usiądź po Luxiowemu" to robi tak : [IMG]http://img28.imageshack.us/img28/9921/zdjcie007b.jpg[/IMG] I jeszcze takie jak sobie odpoczywa : [IMG]http://img22.imageshack.us/img22/8662/zdjcie013o.jpg[/IMG] [IMG]http://img163.imageshack.us/img163/5260/zdjcie014s.jpg[/IMG] Wybaczcie za elaborat :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:
×
×
  • Create New...