Ja wiem o co wam chodzi.. mamy tu dwie strone medalu...
Z jednej strony zrobić...
- nie wydaje suk niewysterylizowanych
- guz ( nowotwór ? rak? możliwość przerzutów? )
- możliwości ponownego wykorzystania suki do rozrodu
- TPOPZ wydaje do adopcji psy tylko po ciachnięciu
- mój wewnętrzny spokój
- przedłużenie suki życia gdy guzy zostaną wyeliminowane
Z drugiej strony nie robić :
- możliwość nie przeżycia operacji
- pozwolenie by nowotwór/ rak wykończył ją
BTW dzisiaj miałam bardzo fajny telefon o Dejzi.
Pani z Katowic. Przeczytała cały wątek.
Cala rodzina już zarażona miłością do grzywek.
Sunia miała być dla babci.
Magdola mogłabyś się ze mną skontaktować?
Pamięta ktoś ile u Magdoli ta operacja kosztuje?