-
Posts
7796 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Dana i Muszkieterowie
-
[quote name='danka4u1']Pozdrawiam Biszkoptowa Wydrę, niepływającego-chwilowo?- Murzyniaka i przede wszystkom ich Panią. Odpływam w tropiki[URL="http://www.shangri.pl/2012/02/tajlandia-malezja-kambodza-zamieszkac-w-tropikach/"][COLOR=#4444ff]http://www.shangri.pl/2012/02/tajlan...c-w-tropikach/[/COLOR][/URL], oj, Danusiu....marzenia dobra rzecz...[/QUOTE] Dziękujemy pięknie za pozdrowienia :lol:. A jak się czuje Oskarek ? Psiaki pewnie już trochę odetchnęły po wcześniejszych upałach :lol:. [B]Danusiu[/B], bez marzeń chyba nie potrafiłabym żyć w tej dzisiejszej dżungli ;). [quote name='Gosiapk']Może trzeba mu kupić akwalung? :evil_lol:[/QUOTE] [B]Gosiu[/B], a widziałaś gdzieś może takie dla psiaków, link bardzo pilnie poproszę, Baritka byłby pewnie zachwycony :-D :lol:.
-
[quote name='joan1973']nadal bez poprawy, ciągle wymioty dziś czarna smolista kupa :( samopoczucie bez zmian, tzn chodzi, spacery owszem, merda ogonem, żółtaczka schodzi, temperatury nie ma, bolesności brzucha tez nie tylko nie może nic jećć bo zaraz jest zwrot. Wszystkie chorobowe przyczyny, od innych narządów niż żołądek wykluczone... podejrzenie pada na coś w żołoądku co nie daje cienia na rtg (robione 2 dni temu) i nie daje oznak na usg (też robione kompleks, 2 dni temu), nie wiemy co... drewno, folia, tkanina... jutro rtg z kontrastem, czeka nas chyba otwarcie brzucha ... odchodze od zmysłów przyznam. Czy to jest możliwe, że ciało obce w żołądku daje takie objawy? jak to jest z operacjami u starszych psów? Moja Dakota ma 11 lat, serce zdrowe, ekg w ub, roku przy okazji narkozy (zdejmowaliśmy kamień), ale dochodziła ze 3 dni do siebie po zabiegu? macie jakieś doświadczenia?[/QUOTE] [B]Joan1973[/B], badanie z kontrastem powinno wyjaśnić sytuację. Ciało obce w żołądku może dawać takie objawy. Operuje się nawet dużo starsze psy: [url]http://www.lecznica.zgora.pl/wer_pol/anestezjologia.html[/url]. Trzymam bardzo mocno kciuki za Dakotę, trzymajcie się, wyniki ma dobre, wszystko będzie dobrze.
-
[quote name='jolam']:) ja mam Rufiego prawie 4 lata i jakoś schudnąć nie mogę :evil_lol:[/QUOTE] [quote name='Aimez_moi']Ja mam swoje Cudo juz 10 lat i w koncu na silownie pojsc musialam.......:):)[/QUOTE] Witajcie w klubie :lol:. Bari ma 9 lat, Murzynek jest u nas od trzech lat, długie spacery robimy co najmniej dwa razy dziennie... I co... troszkę ;) mogłabym schudnąć :-D. A jak tam biszkopcik Ronon :lol:.
-
[quote name='joan1973']niestety nie robiliśmy badań na ustalenie czym spowodowane jest zatrucie. możemy tylko przypuszczać, ze było to coś z pleśnią lub zgniłego. trucizny np na szczury zostały wykluczone - nie te objawy. Jest lepiej, tzn jest żywsza, kreci się za jedzeniem, o własnych siłach wychodzi na spacery. widac, ze jest słaba - nie je od tygodnia, bo wszystko zwraca, nawet wodę :( krew wczoraj powtórzona - wzrosły próby wątrobowe, ale inne wracają do normy. powtórzyliśmy tez usg całej jamy brzusznej, diagnoza została trochę zmodyfikowana, jest bardzo podrażniony żołądek, a stan zapalny wątroby jest wynikiem tego podrażnienia. wszystkie inne narządy ok, drogi żółciowe drożne, nerki ok. Nie zapamiętałam jaki antybiotyk dostaje, poza nim ortanol, metoclpramid, kroplówka z glukozą raz dziennie. Dziś próbujemy wprowadzić kleik ryżowy. No i czekamy do jutra. Jeśli wymioty ustaną bedzie przełom. Oby :) bardzo na to czekamy, sunia też bo bardzo burczy jej w brzuszku :). dana, dziękuję za dobre słowo. Te nasze laby mają niestety taki urok, że lubią wciągać najgorsze świństwa... a potem masz babo placek... :)[/QUOTE] [B]Joan1973[/B], jeśli trutka została wykluczona, to dobrze. Super, że nerki w porządku. Oczywiście najlepiej byłoby, gdyby to było takie "zwykłe" zatrucie, jakie i nam się czasem zdarza. Intryguje mnie, czy początkowo nie było wcale tych objawów zażółcenia ? Cieszy to, że sunia jest bardziej żwawa. Osłabienie potrwa jeszcze długo, regeneracja organizmu po zatruciu wymaga czasu. Czy w ostatnim czasie, przed tym zatruciem, sunia dostawała jakieś leki ? Takie podrażnienie żołądka może czasem wystąpić po lekach, ale żółtaczka wskazuje jednak na zatrucie... USG jamy brzusznej w sumie w porządku, kroplówki i leki otrzymuje, czyli czekamy z nadzieją, że będzie ewidentna poprawa :lol:. A co do wrażliwości labków, to też coś o tym wiem ;). Jedziemy cały czas na karmach dla alergików, Essentiale też nam już nieobce ;), a nasz ukochany Bari ma 9 lat. Trzymam nadal mocno kciuki za sunię i będę zaglądać, trzymajcie się :thumbs:.
-
Teraz czas na wodne show Baritki. Czasem się zastanawiamy, czy mamy labradora, czy może biszkoptową ... wydrę :-D. [url=http://naforum.zapodaj.net/bfaf675f8b0b.jpg.html][img]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/bfaf675f8b0b.jpg[/img][/url] Co by tu tak najbardziej zrobić z takim pięknym kijem :roll:. [url=http://naforum.zapodaj.net/560646822811.jpg.html][img]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/560646822811.jpg[/img][/url] Już wiem, można go łapą włożyć do wody i sobie przytrzymać .... [url=http://naforum.zapodaj.net/eae95878ab1e.jpg.html][img]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/eae95878ab1e.jpg[/img][/url] A potem oczywiście po niego zanurkować jak jakaś wydra :-D. [url=http://naforum.zapodaj.net/70f288e940d6.jpg.html][img]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/70f288e940d6.jpg[/img][/url] Nurkować to można zawsze bardzo długo, nurkowanie jest naprawdę cool :multi:. [url=http://naforum.zapodaj.net/59d841731a80.jpg.html][img]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/59d841731a80.jpg[/img][/url]
-
[quote name='danka4u1'] [URL]http://i58.tinypic.com/24pm006.jpg[/URL] To jest to!!! Murzynek sam sobie sterem, sam sobie okrętem;) Kijki zostawmy dla duzych piesków. Zastanawiałam się cały czas, oglądając pływackie wyczyny Muszkieterów, gdzie jeszcze w tym antyzwierzęcym świecie mozna pozwolic pływać pieskom, bo za dawnych czsów Oskarowych słyszałam zawsze takie teksty o[I] katastrofalnych dla ludzi skutkach kąpieli razem z psem w rzece lub jeziorze :evil_lol:[/I] Jak widzę niewiele się zmieniło od tej pory i Oskar juz nie pływa..:shake: [/QUOTE] [B]Danusiu[/B], jeździmy nad jezioro z Muszkietermai zazwyczaj albo rano około 10.00, albo wieczorem koło 17.00 - 18.00, kiedy ludzi jest już mniej. Robimy tak jednak bardziej ze względu na komfort chłopaków, po prostu wtedy mogą spokojnie korzystać z wody. Co do katastrofalnych :crazyeye: dla ludzi skutków kąpieli z psami, ciekawe, co powiedzieliby ci odkrywcy, gdyby się dowiedzieli o ... spaniu z psami w łóżku, pewnie stwierdziliby, że to wręcz zagraża życiu :-D. A my nic sobie nie robimy z takiego wielkiego zagrożenia, jacyś z nas tacy krejzole po prostu :-D. [quote name='danka4u1'] Danusiu, mnie tez odpowiadają temperatury tropikalne, więc weź pod uwage moją osobę, jak będziemy zmieniać miejsce zamieszkania;) Może emeryturę spędzimy pod palmami:evil_lol: Oj, marzenia typu science fiction.... [/QUOTE] [B]Danuś[/B], mam takie marzenie: pomieszkiwać w ciepłym kraju chociaż kilka miesięcy w roku na emeryturze. Ono wcale nie musi być z gatunku tych science fiction ;). Inna sprawa, że najpierw to trzeba doczekać :-D tej emerytury. Przypadkiem kiedyś znalazłam coś takiego: [URL]http://www.shangri.pl/2012/02/tajlandia-malezja-kambodza-zamieszkac-w-tropikach/[/URL], warto sobie poczytać i pomarzyć :lol:.
-
[quote name='joan1973']to na pewno jest zatrucie ale nie wiemy czym :( cieszyłam się, że zaczęła jeść a teraz właśnie zwróciła wszystko co dziś dostała. najbardziej martwo mnie ten brak poprawy, leczenie wydaje się, że ustawione jest odpowiednio[/QUOTE] Współczuję Wam. Czy były robione jakieś badania w kierunku ustalenia przyczyny zatrucia ? To bardzo pomogłoby w leczeniu. Kroplówki nawadniające i wspomagające z płynami wieloelektrolitowymi powinny pomóc :lol:. Jakie zastosowano konkretnie leczenie u labusi ? Acha, u labków ta bolesność i odczyny po iniekcjach się zdarzają, wiem coś o tym ;). Warto zawsze po zastrzyku rozmasować delikatnie miejsce wkłucia, to pomaga. Trzymam kciuki za suńkę, mam nadzieję, że jest już choć troszkę lepiej :thumbs:.
-
Staruszek Dynio - pobiegł za TM [*]...
Dana i Muszkieterowie replied to marra's topic in Już w nowym domu
[quote name='marra']Z tego co zauważam Dynia boli kręgosłup, chodzi bardziej zgarbiony niż wcześniej, wolniej i częściej zdecydowanie robi przerwy w przechadzkach, można go spotkać np. na środku podwórka leżącego, na widok miski zawsze żwawo ruszał teraz z nóżki na nóżkę, po drodze kilka przystanków. Jeśli wyniki krwi wypadną dobrze, spróbujemy zapodać Dyńkowi silniejsze leki przeciwbólowe. Dyniuś nie tęskinił za mną bo byłam w domku :) ja nie mogę wyjeżdżać bo mam za dużo zwierząt, w dodatku wszystkie chore :P moi rodzice nie dadzą sobie z tym rady, musiałabym spisać listę jakie leki kto dostaje codziennie ;) Ogólne oględziny nic nie wykazały, zobaczymy co pokażą wyniki.[/QUOTE] [B]Marra[/B], dzięki za info o Dyniaczku :lol:. Problemy z kręgosłupem to poważna sprawa, ale leki powinny pomóc. Bardzo dobry jest ludzki OLFEN, pewnie można u Dynia zastosować jakieś silniejsze leki przeciwzapalno - przeciwbólowe. A co teraz dostaje ? Dzisiaj byłam znowu w hurtowni i pan ponownie nie miał :shake: tych dropsików dla starszych psiaków. Powiedziałam panu, że Dynio się w końcu na mnie obrazi :-D. Tymczasem mizianko dla Dynia :loveu:. -
[quote name='joan1973']dziękuję za odpowiedź, bolesność już minęła, dziś dostała kolejną porcję leków i kropłowek, podskórnie i do żyły. Coś drgnęło na lepsze chyba, jest troszkę bardziej żwawa, no i zjadła 2 łyżki kleiku ryzowego. Jutro powtórka badań. Bez usg, bo miała robione wszystkich narządów. Trzustka ok. Nadal nie wiemy co spowodowało ten stan :( ile trwa leczenie w takich przypadkach? bo co do kroplówek to jeszcze przynajmniej 10 dni... najbardziej martwi mnie że jest taka słaba, nie ma siły chodzić, dużo śpi, czy to normalne?[/QUOTE] [B]Joan1973[/B], a czy wykluczono ewentualne zatrucie ?
-
Norek już w Nowym Domu w Krakowie! :-D
Dana i Muszkieterowie replied to Halo (Alfa i Zuzia)'s topic in Już w nowym domu
[B]Jotpeg[/B], mam nadzieję, że nie dokuczyły Wam te burze w Krakowie i wszystko jest w porządku :lol:. U nas wczoraj też przeszła niezła :shake: burza, kwiaty w ogrodzie mam połamane :placz:. -
Staruszek Dynio - pobiegł za TM [*]...
Dana i Muszkieterowie replied to marra's topic in Już w nowym domu
[quote name='marra']Nie słychać ponieważ Marra miała urlop i byczyła się na całego :) ale już powracam do Was i spieszę z informacjami, niestety niezbyt dobrymi. Dynio od kilku dni nie czuje się zbyt dobrze, jest jeszcze bardziej nieobecny niż wcześniej, rzadko macha do nas ogonkiem, jest słaby i zmarnowany, trochę marudzi przy jedzeniu. Dzisiaj jedziemy na wizytę do Pana Doktora, myślę że zrobimy też b. krwi aby zobaczyć co z Dyniem się dzieje. A może nic się nie dzieje i najzwyczajniej w świecie nasz staruszek nie ma już sił ? :( Choć serce mi się kraje, coraz częściej myślę, że Dynio chciałby już żyć bez bólu za TM, być rozbrykanym naszym wesołym krecikiem gdzieś tam daleko.... Trzymajcie za niego kciuki![/QUOTE] [B]Marra[/B], tak myślałam, że może masz urlop :lol:. Dynio, kochany śpiewający psiaku, pożyj sobie jeszcze troszkę, pogrzej się w dobroci i miłości u Marry :modla:. Rzeczywiście smutno się zrobiło... Co boli Dynia ? [B]Marra[/B], a może mały Dynio po prostu tęsknił za Tobą? Dyniu, trzymam bardzo mocno te kciuki za Twoje zdrówko, śpiewający piesku :thumbs:. -
Staruszek Dynio - pobiegł za TM [*]...
Dana i Muszkieterowie replied to marra's topic in Już w nowym domu
Dyniaczku kochany, napisz nam, co u Ciebie :lol:. Całusy :loveu:. -
[quote name='Maciek777'] A ja cały rok chciałbym mieć 23*C:p [/QUOTE] Tak zimno, tylko 23 stopnie :roll:. Jak na lato, to trochę za mało. Dla mnie lepsze byłyby pewnie tropiki :-D. [quote name='Maciek777'] Dobrze powiedziałaś:) Choć delikatnie;) Mam nadzieję, że kiedyś w końcu przestaniemy słyszeć tego typu antyzwierzęce teksty:roll:[/QUOTE] Miny mieli naprawdę świetne :-D. Maćku, nie spodziewałabym się tego, że ludzie nagle zaczną traktować z empatią i szacunkiem innych ludzi, a co dopiero "tylko" psy ... A co do tych komentarzy, to już dawno stwierdziłam, że zupełnie mnie to nie interesuje, co mówią inni. Jeździmy sprytnie nad jezioro z chłopakami zazwyczaj rano, kiedy jest mniej ludzi, a wówczas psy mają też więcej miejsca :-D. [quote name='Maciek777'] Co do zdjęć to wstawiasz ich tak dużo,że ciężko wybrać najlepsze:D [/QUOTE] Może powinnam zacząć wklejać ich mniej :roll:. Muszę to sobie przemyśleć :-D.
-
[quote name='jolam']Czekoladowy Bizio w nowym domku :) Jego pańcio schudł 10 kg dzięki spacerkom :) [IMG]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpf1/t1.0-9/p296x100/10550928_733460750054460_2677495252134228691_n.jpg[/IMG][/QUOTE] Czekoladowa piękność :loveu:. [B]Jolam[/B], dzięki za zdjęcie słodziaka i dobre wiadomości :lol:.
-
[quote name='jotpeg']no pięknie! Jaki ogonek - jak ster! Jestem pod wrażeniem; oczka jeszcze trochę biedne, ale ogólnie Murzynek sprawia wrażenie zadowolonego. Śliczny jest!!! :loveu:[/QUOTE] [B]Jotpeg[/B], to był pierwszy nasz komentarz, kiedy Murzynek zaczął sam chętniej pływać, że steruje sobie tym swoim ogonkiem :-D. Na początku jest jeszcze może troszkę przestraszony, co widać ;), ale później się rozkręca, sam wchodzi do wody i płynie :lol:. Wczoraj mieliśmy nad jeziorem zabawną przygodę. Przyjechali jacyś państwo z dziećmi i dziadkami. Dziadek z obrzydzeniem powiedział: "co to za ludzie, żeby psy się kąpały tam, gdzie ludzie". Nic nie powiedziałam, dalej się kąpaliśmy, plaża jest niestrzeżona, to dzikie kąpielisko, dlatego nikomu się nie tłumaczymy ;). Po naszych wodnych szaleństwach, kiedy już jechaliśmy do domu, powiedziałam do nich: "Proszę uważać na dzieci, za tym drzewem widziałam rozbitą butelkę z ostrymi krawędziami. Co to za ludzie, żeby tak zostawiać rozbite szkło, przecież dzieci i zwierzęta mogą się pokaleczyć". Ale mieli zdziwione miny :-D. Tu widać wyraźnie ten pióropuszowy czarny ster ;). [IMG]http://i58.tinypic.com/2w1w85c.jpg[/IMG] Bari jak zwykle szaleje z kijami, przecież trzeba je trochę poobgryzać :-D. [IMG]http://i57.tinypic.com/11w3j4g.jpg[/IMG] Murzynio - pływak pełną gębą i ślicznymi uszkami, które też pomagają ;) w pływaniu. [IMG]http://i58.tinypic.com/24pm006.jpg[/IMG] Ciąg dalszy zabaw wodnych Bariego. Kija można sobie przecież przydusić łapą w wodzie, a potem po niego bardzo sprytnie zanurkować :multi:. Tak się można naprawdę baaardzo długo bawić :-D. [IMG]http://i59.tinypic.com/de21w6.jpg[/IMG]
-
CHARLIE, CHARLIE - szczęśliwy w DS:)
Dana i Muszkieterowie replied to Maciek777's topic in Już w nowym domu
[quote name='Maciek777']Czasu hulanek minęły w czasie zabiegu:eviltong: Teraz mógłby już wydorośleć;)[/QUOTE] A może uroczy Charlie mógłby, ale wcale nie chce [B]już[/B] wydorośleć :-D. -
Najprzystojniejszy pies na Dogo Baj znalazł dom!!!
Dana i Muszkieterowie replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
No, wreszcie widać, że [B]Maciek[/B] już ;) ma aparat :lol:. Słodkości i piękności: [url]http://i58.tinypic.com/ims7jr.jpg[/url] :loveu:. Ale przeciąganie: [url]http://i62.tinypic.com/2ewe1cy.jpg[/url] :lol:. Zając: [url]http://i60.tinypic.com/2r7a3gz.jpg[/url] czy królik Roger :crazyeye:. Znowu te zdjęcia: [url]http://i62.tinypic.com/23m3g2g.jpg[/url]. Morganowi też kazali pozować: [url]http://i61.tinypic.com/15mbpqv.jpg[/url] :-D. Bajutek czeka na spacerek: [url]http://i58.tinypic.com/2n8yblt.jpg[/url] :lol:. Piękne zdjęcia i cudna ekipa :lol:. -
[B]Rija[/B], jesteście z mężem ludźmi wielkiego serca, a piesio - Misio miał szczęście, że trafił na Was. Jakoś się wszystko ułoży, na teraz najważniejsze jest zbadanie Misia przez weterynarza, zaszczepienie, odrobaczenie, zastosowanie preparatu przeciw pchłom i kleszczom. Najważniejsze, że pies ma na teraz schronienie. To naprawdę piękny pies, nie zdziwiłabym się, gdyby był rzeczywiście rasowy :lol:. Dygresja ;) ... mamy od trzech lat psiaka, którego jakiś dobry człowiek :shake: wyrzucił jako szczeniaka z samochodu na minus 10 stopni mrozu... Błąkał się podobno około tygodnia :-(. Szukałam psiakowi domu, także na dogomanii, piesek ma tu swój wątek. Dom pieskowi znalazłam, u nas :evil_lol:. Stwierdziliśmy, że nikomu nie oddamy naszego Murzynka :lol:. Będę zaglądać do Misia :lol:.
-
Znowu pojechaliśmy nad jezioro, tym razem z długą smyczką. :lol:. [IMG]http://i62.tinypic.com/106ewrb.jpg[/IMG] Bari jak zwykle znalazł sobie jakieś rewelacyjne kije :evil_lol:. [IMG]http://i59.tinypic.com/2a977nb.jpg[/IMG] A ja .... pływałem :multi:. [IMG]http://i58.tinypic.com/spema8.jpg[/IMG] Pan ze mną wszedł do głębszej wody i pływaliśmy razem :multi:. [IMG]http://i57.tinypic.com/2rmnvyu.jpg[/IMG] To pływanie jest jednak całkiem niezłe :lol:. [IMG]http://i59.tinypic.com/2dufbdy.jpg[/IMG]
-
[quote name='Maciek777'] Aż mi się chłodniej zrobiło:) [URL]http://pl.tinypic.com/view.php?pic=2hp1thl&s=8#.U-KVCfl_uYI[/URL][/QUOTE] A już za chwilkę będzie pewnie naprawdę chłodniej :shake:. Nie lubię zimna, już wolę gorące lato :lol:. [quote name='Maciek777'] Aktywny wypoczynek:) Cały szczęśliwy:p [URL]http://i59.tinypic.com/33at108.jpg[/URL][/QUOTE] Bardzo aktywny 9 letni Bari :lol:. Ostatnio byliśmy z Barim u weterynarza i w poczekalni ktoś powiedział o Barim, że to młody pies :lol:. Bari zaczepiał pieski do zabawy, chciał się bawić nawet z koszatniczką :evil_lol:. Kiedy powiedziałam, że Baritka ma 9 lat, nie mogli w to uwierzyć :evil_lol:. Aktywny tryb życia jak widać popłaca ;). [quote name='Maciek777'] Baloty na polu po żniwach są świetne:) Napatrzeć się na nie nie mogę, a one tak szybko znikają:shake: Jedyne rozwiązanie to fotki;) [URL]http://i60.tinypic.com/2rr5ilz.jpg[/URL] [/QUOTE] Też lubię te baloty na polach, tylko one szybko znikają, rolnicy zwożą je bardzo szybko, żeby były jeszcze suche. Potem są wykorzystywane podczas zimy dla zwierząt :lol:. [quote name='Gosiapk']Dana, nie widzę dokładnie, ale czy ten ptaszek ma jakby kropki na brzuchu? Jeśli tak, to może być drozd. :)[/QUOTE] [B]Gosiu[/B], drozdy tu już kiedyś wpadły z wizytą :lol:. To nie jest drozd, nie ma tych nakrapiań na brzuszku. Ten ptaszek jest większy i taki jakby ciemno- szaro - brązowy. Nie znalazłam go nigdzie, ale przypuszczam, że to może być jakaś odmiana polnej przepiórki. [quote name='jotpeg']to to się nazywa "baloty"? :crazyeye: trzeba przyznać, ze są bardzo fotogeniczne :p[/QUOTE] [B]Jotpeg[/B], one pięknie wyglądają właśnie w większej ilości :lol:. Ale... oznaczają także zbliżający się koniec lata, aczkolwiek w tym roku cały cykl przebiega zupełnie inaczej, wcześniej zaczęło się nawet kwitnienie kwiatów :lol:.
-
Norek już w Nowym Domu w Krakowie! :-D
Dana i Muszkieterowie replied to Halo (Alfa i Zuzia)'s topic in Już w nowym domu
Miodzio: [url]http://i59.tinypic.com/29z7m85.jpg[/url] :loveu:. Miciuś spod oka obserwuje, co się dzieje: [url]http://i59.tinypic.com/2ufboe9.jpg[/url] :lol:. -
Norek już w Nowym Domu w Krakowie! :-D
Dana i Muszkieterowie replied to Halo (Alfa i Zuzia)'s topic in Już w nowym domu
[B]Jotpeg[/B], zapomniałam :oops:, że Norek nie za bardzo ;) lubi wodę, taki urok pana Norka :lol:. -
Ptaszek nadal nie został zdiagnozowany, nie wiem :roll:, co to za ptaszek. [IMG]http://i61.tinypic.com/pass4.jpg[/IMG] [B]Jotpeg[/B], to fotka zrobiona u nas 23 lipca, już po żniwach ;). [IMG]http://i60.tinypic.com/2rr5ilz.jpg[/IMG] Murzynek zobaczył coś bardzo ciekawego :lol:. [IMG]http://i62.tinypic.com/juiioj.jpg[/IMG] A Baritka sobie siedzi :lol:. [IMG]http://i60.tinypic.com/2vvtjc0.jpg[/IMG] I na koniec ciekawska pliszka. [IMG]http://i62.tinypic.com/24mxmbs.jpg[/IMG]