-
Posts
7796 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Dana i Muszkieterowie
-
CHARLIE, CHARLIE - szczęśliwy w DS:)
Dana i Muszkieterowie replied to Maciek777's topic in Już w nowym domu
Sklep musi mieć dobrą aurę :grin: , a Ty Maćku nie narzekaj ;), bo masz zajęcie :). Ciorli poszedł do domu, no to zjawiła się kotka :). -
Tak, dobra herbata zimową porą jest naprawdę niezastąpiona ;). Jotpeg, ja też jestem z tych ciepłolubnych, uwielbiam słońce, staję się wiosną radośniejsza i "odżywam" ;) dokładnie tak, jak natura :). Słońca i światła pewnie wszystkim teraz brakuje. Przydałaby się ;) zalecana przez specjalistów fototerapia. Jesienne depresje, spleen ... listopad... Jakoś musimy przetrwać ten okres :). W czasie takich chłodnych, pochmurnych, mroźnych dni częściej myślę o tych wszystkich psiakach, które nie mają tyle szczęścia, ile nasze, domowe... Spoglądam na moich chłopaków :iloveyou: pochrapujących słodko, rozwalonych ;) wygodnie i beztrosko i myślę, dlaczego nie wszystkie mają dobrze... Życie jest takie dziwne :roll:... Ile takich kochanych psiaków spędza życie w schroniskach :(. Wiem, wiem, świata się nie zbawi, ale ... chciałoby się chociaż lekko poprawić ;).
-
Norek już w Nowym Domu w Krakowie! :-D
Dana i Muszkieterowie replied to Halo (Alfa i Zuzia)'s topic in Już w nowym domu
No tak, ten wiek psiaków... A to arthro ... coś ;), to może Arthrofos ? Super, że Norek ma taką energię :). Czemu to się Norek tak przypatrywał: http://i58.tinypic.com/2lcn0wy.jpg :). -
Aga, z Ciebie jest naprawdę kochany :iloveyou: Człowiek przez duże C :klacz: :kiss_2: . Chyba :roll: to jest tak, jak w tym wierszu: " Dziś niewielu jest takich na świecie" :). Ale Ty jesteś :iloveyou:. Kciuki trzymam za kochanych Seniorów :thumbs:. Poproszę o link do wątku Homerka, kiedy już będzie założony :). A kochanego fenomenalnego Fenomenka wspominam :(.
-
Norek już w Nowym Domu w Krakowie! :-D
Dana i Muszkieterowie replied to Halo (Alfa i Zuzia)'s topic in Już w nowym domu
No właśnie, u nas spacery też są teraz krótsze ;). A jak tam Norkowe łapinki ? :) -
Norek już w Nowym Domu w Krakowie! :-D
Dana i Muszkieterowie replied to Halo (Alfa i Zuzia)'s topic in Już w nowym domu
Jotpeg, no cieszę się że dogo działa, ale cieszyłabym się bardziej, gdyby wszystko działało naprawdę ;) prawidłowo. Dotychczas to działanie po poprzednim remoncie określiłabym tak :siara: :siara:. Zobaczymy jak będzie teraz, ale na razie nie widzę niestety wielkiej poprawy ... Wschodnie klimaty nie są mi obce. Lwów to przepiękne miasto, wiadomo ;). Czemu mnie nie dziwi ta fotka: http://i57.tinypic.com/1417i9l.jpg. Jak się czuje Twój zwierzyniec :iloveyou: tą już zimową porą :). -
Witaj Jotpeg :). U mnie dogo nie działało właściwie już od poniedziałku. Chciałoby się wierzyć, że teraz wreszcie wszystko na dogo zacznie działać co najmniej tak, jak przed tym "remontem" :siara:. Pożyjemy, zobaczymy ;). Strach się bać następnych takich wielkich zmian na lepsze :siara: na dogo. A do nas powoli wkracza zima. W nocy jest już naprawdę chłodno, chociaż w ciągu dnia temperatura jest jeszcze plusowa. W różnych zakamarkach, w ogrodowym domku i na balkonie pochowały się bajkowe złotooki. Czasem jeszcze je widuję, kiedy lecą sobie leniwie pobłyskując swoimi skrzydłami, ale chyba większość złotooków już się ukryła w ciepłych i cichych miejscach. Chłopaki zmykają teraz po spacerze szybciutko do ciepłego domku. Nikomu się nie chce za długo spacerować, lepiej zjeść jakiś wyżebrany w domku smakołyk, a potem sobie słodko pochrapywać po tej ciężkiej pracy na sofie lub łóżeczku :). Leniwie ;) sobie spędzamy czas po pracy w domowym zaciszu, popijając różne ciekawe owocowe herbaty, odkryte na nowo tą zimową porą. Hitem jest u nas ostatnio herbatka żurawinowo - malinowa, z rokitnika i imbirowa. Są naprawdę pyszne, szczególnie z dodatkiem soku malinowego lub miodu, no i oczywiście są też zdrowe :). No to zapraszam na herbatkę . Pozdrawiamy wszystkich :bye:.
-
Z tego wszystkiego zapomniałabym, że mamy jeszcze fotki :). Ale najpierw napiszę, że przy okazji tego naszego wyjazdu nad morze odkryliśmy, że chyba tak naprawdę po raz pierwszy nasz dzielny Muszkieter Murzynio :iloveyou: WCALE, zupełnie ani razu nie zapłakał ani nie zaskomlał, podczas jazdy samochodem. Co to może znaczyć ;). Całą drogę Murzynek przeleżał na tylnej półce, ciekawie zerkając, co się wokół dzieje. Dzielny mały piesek :). Przecież chyba widzisz, że ja chcę do tej małej suni ... Coś do mnie mówiłaś ? Widzicie jaki mam umorusany nosek ;). A co to takiego :roll:.
-
Norek już w Nowym Domu w Krakowie! :-D
Dana i Muszkieterowie replied to Halo (Alfa i Zuzia)'s topic in Już w nowym domu
Wow, ile pięknych fotek :laugh2_2:. "Ciągle mi tylko robią te zdjęcia ;) ": http://i58.tinypic.com/t9ji9l.jpg :-D. Nawet kosy (chyba) się załapały na zdjęcie:http://i57.tinypic.com/2exx8bk.jpg :). A to jest boskie: http://i61.tinypic.com/29f8is2.jpg :). -
Jolantino, Jotpeg, dziękuję, że zaglądacie :). Do nalewki się chłopcy na szczęście nie dobierają i są naprawdę bardzo grzeczni. A wczoraj mogło mnie już nie być... Jechałam sobie po pracy samochodem. Rodzice na mnie czekali, a ja stałam czekając na zielone światło i słuchałam sobie relaksująco RMF MAXXX. Nostalgicznie ;) śpiewał Ed Sherran " I see Fire", a chwilę wcześniej wyłam z Happysad "Miłość to nie pluszowy miś..." . Po lewej stronie były dwa pasy jezdni w górę, po prawej dwa pasy w dół, ja czekałam na środkowym na zielone światło, żeby skręcić w lewo. Pamiętam, że śpiewałam akurat z Kamilem Bednarkiem lubiane ostatnio " Chwile jak te", kiedy na czerwonych światłach z szybkością samolotu przemknęły z prawej dwa samochody. Ten z pasa bliższego mojego pasa przejechał tak blisko mnie, że mój samochód aż się poruszył... Brakowało centymetrów... Nie wiem, to wyglądało na jakieś wyścigi :shake:. Ludzie sobie sprawy nie zdają, na jakie niebezpieczeństwo narażają innych... Tak niewiele brakowało... Dlatego dzisiaj - się po prostu cieszę, że żyję :laugh2_2:.
-
Aga, co Ty możesz mieć sobie do wybaczenia ... Zrobiłaś więcej, niż można było, zabrałaś małego starutkiego, zaniedbanego i chorego pieska ze schroniska, dałaś Mu miłość i dom, zaopiekowałaś się Fenomenkiem najlepiej jak tylko można było. Dokonałaś czegoś niezwykłego. Fenomenek odszedł jako Kochany Pies. Czy mogłaś mieć wpływ na to, co było przedtem ? Myślę o tych wszystkich skrzywdzonych psiakach: wyrzuconych z samochodu jak mój Murzynek, czy tych, które trafiają do schroniska tak jak Fenio :(. Niestety, choćbyśmy nie wiem jak chcieli, nie mamy wpływu na decyzje "ludzi", którzy zadają takie cierpienie zwierzakom. Dałaś Fenomenkowi coś najcenniejszego - poczucie bezpieczeństwa w Twoich ramionach, miłość i spokojny dom, odszedł kochany. Figunia, czy uśrednienie byłoby najlepszą opcją ? Nigdy nie będziemy w stanie zrozumieć kogoś, kto wyrządza zło. Kto jest okrutny wobec zwierząt, ten nie może być dobrym człowiekiem, to jest prawda i wcześniej, czy później wychodzi na jaw.... Fenomenku [*].
-
Fenomenku - mały, starutki, kochany piesku, odszedłeś kochany, zaopiekowany tak, jak tylko to było możliwe. Kibicowało Ci tak wiele osób. Wszyscy mieliśmy nadzieję, że choć troszkę jeszcze nacieszysz się swoim domkiem i kochającą Rodziną. Niestety odszedłeś... Będziemy pamiętać dzielnego, fenomenalnego Fenomenka [*]. Aga, wiem, co czujesz :( . Bardzo mocno Cię przytulam.
-
Labi pojechała do domu! Trzymajcie kciuki!
Dana i Muszkieterowie replied to What May NN's topic in Już w nowym domu
Dawno nie było wieści o Labi, jak tam sunia w swoim domku :). -
Staruszek Dynio - pobiegł za TM [*]...
Dana i Muszkieterowie replied to marra's topic in Już w nowym domu
Marra, też wspominam Dynia, tego cudnego, śpiewającego psiaka, który stanął nie bez powodu na Twojej drodze. Brykaj Dyniu [*] kochany. Jak dobrze Marra, że wzięłaś wówczas Dynia, odszedł zaopiekowany i kochany. -
4 kg na łańcuchu - Nutka już w swoim domu:)
Dana i Muszkieterowie replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Tola, to super wieści :laugh2_2:. Nuteczko, skradłaś serca wielu osób :). Pańci się zupełnie nie dziwię :). Pamiętają o adresówce ? -
No ... nie wiem, nie wiem :nerwy:... być może to nalewka wirtualnie ululała ;) dogo, ale po raz pierwszy od bardzo, bardzo dawna udało mi się wstawić aż pięć fotek i szanowne dogo mnie nie wywaliło :shocked!: po powrocie z Tiny Pic :). Suszenie kormoranich skrzydeł po nurkowaniu. Takich fotek trochę ;) narobiłam. Nawet jakiś stateczek się na fotkę załapał ;). Murzynio :iloveyou: zasypiający na rączkach. I malutki Baritka w amoku ;) kopania w nadmorskim piasku :-D .
-
Jolantino, to my tak wspólnymi siłami namierzyliśmy ;). Napiszę i tutaj, żeby się wytłumaczyć z ewentualnych błędów ;), że jestem właśnie w trakcie degustacji :chlup: nalewki brzoskwiniowej, którą dzisiaj pracowicie zlewaliśmy do butelek . :ices_bla: :oops2: , wyszła chyba deczko za mocna :siara: :megagrin: :evil_lol: :mdleje:.
-
Dajcie ;) Adze spokojnie zrobić te naleśniczki :). Aga, nie będę odkrywcza ;) mówiąc, że nieustannie podziwiam Twoje zaangażowanie. To jest naprawdę niesamowite i wzruszające widzieć, jak Fenomenek wraca do zdrowia, jak powraca Mu dzięki Tobie radość życia . Każdy pies powinien mieć na starość swój ciepły kącik, swoich ludzi, miłość, leczenie i opiekę. Ty dałaś to wszystko Feniowi, któremu to niestety zabrano :(. Dzięki Tobie ten stareńki, kochany piesek może się wreszcie czuć bezpiecznie, wiedząc, że Go nakarmisz i przytulisz, że kochasz i dbasz :). Fenomenku, ucałuj Mamusię :buzi:.
-
CHARLIE, CHARLIE - szczęśliwy w DS:)
Dana i Muszkieterowie replied to Maciek777's topic in Już w nowym domu
To ja poproszę cudnego Juliana. No dobra, żartowałam ;) :). Super, że Ciorli już w domku, to teraz czekamy na wieści wstrzymując oddech ;). Foteczki wskazane :). Pewnie nie wytrzymasz i zadzwonisz za jakieś ;) pięć minut, żeby się dowiedzieć, jak Charlie. A co do DT, to jak wiadomo ;), ja się też zupełnie do tego nie nadaję :-D. Na bazarek się czuję zaproszona, a kciuki to jeszcze sobie potrzymam .... profilaktycznie :thumbs:. -
Też się cieszę, że nam się jednak udało wyjechać, wszystkim nam to było już bardzo potrzebne :). Exactly ;) :-D. Takie zdanie mi ostatnio utkwiło: "Jeśli odłożysz w czasie coś łatwego, to stanie się to trudnym. Odkładając trudne, uczynisz je niemożliwym. Jeśli nie wiesz co robić - próbuj cokolwiek". Rzeczywiście wiele rzeczy się odkłada ... na bliżej nieokreślone ... kiedyś. Może trzeba byłoby naprawdę zacząć spełniać swoje ważne plany i marzenia, sukcesywnie próbować je realizować :). A co do czasu, to rzeczywiście u mnie też jakby się tak ... filcował, ale ostatnio pracuję ;) nad tym, żeby na przykład więcej wypoczywać :). Ale nam się tu filozofia ;) włączyła :). Tymczasem przesyłam troszkę nadmorskiego kiczu. Zachód słońca nad Bałtykiem to jest to. Słońce zachodzi, jest jeszcze niżej. Morze było takie, jak jezioro :).