Jump to content
Dogomania

Dana i Muszkieterowie

Members
  • Posts

    7796
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Dana i Muszkieterowie

  1. Śliczne cudo ! Czy wiadomo już , co z resztą psiaków ?
  2. Bieda straszna ale na widok człowieka jednak się cieszy i skacze mimo bólu który - niewątpliwie odczuwa....:loveu:
  3. [quote name='florida_blue'][COLOR=purple][B]dzisiaj dostalam smsa od Kasi - była z Tytkiem u weta- nie wet u Tytka jak do tej pory, tylko Tytek u weta, zebysmy sie dobrze zrozumieli ;)[/B][/COLOR] [B][COLOR=purple]i jakies zdjecia maja byc, nawet takie na wadze podobno są ! pewnie dlatego, żeby udowodnic osiagniecia ... bo Tysiek waży ...36 kg....:lying: dla przypomnienia, bądz informacji dla tych, którzy nie są w temacie - Tytan ważyl 26 kg póltora miesiaca temu... [/COLOR][/B] [B][COLOR=purple]i zachowywał sie podono rewelacyjnie, dał sie badac i zastrzykować ;) jest juz prawie zupełnie normalnym psem !!!!!:multi::multi::multi::multi::multi:[/COLOR][/B][/quote Florida - [B] ja zgłaszam protest[/B] ! :angryy::mad: Co to znaczy , że Tytanek jest [B]już prawie normalnym psem[/B] ? Tytanek [B]był [/B] [B]zawsze [/B]normalnym psem - to jego " właściciele " mieli z tą normalnością problem !] :shake: Bardzo się cieszę , że ten udręczony przez ludzi pies , odzyskuje zdrowie i radość życia , że jest pod czułą opieką Kasi , która jest jest aniołem chyba...:multi::loveu: Jak sobie przypomnę swoje przerażenie podłością jego wlaścicieli , ich brakiem prostej wrażliwości na potrzeby żywej istoty....:-( Kiedy wspomnę ten brak zaspokajania podstawowych życiowych potrzeb Tytanka , opisany na początku wątku , to jeszcze teraz robi mi się słabo... nigdy nie zrozumiem tego co powoduje postępowaniem takich osób :angryy::mad: Dobrze że Tytanek jest u Kasi i zdrowieje :loveu: A " metamorfoza roku " się przyjęła;)
  4. Też się cieszę , choć myślę , że ciężko będzie się Wam z przepięknym Oskarkiem rozstać.... :multi::multi::multi::multi:
  5. [URL="http://img502.imageshack.us/my.php?image=p1110404.jpg"][IMG]http://img502.imageshack.us/img502/1366/p1110404.jpg[/IMG][/URL] Weroniu to zdjęcie jest przejmujące - jakby Bidulka mówiła - "[B] teraz mnie już proszę nie krzywdzić - a tylko kochać[/B] " ! Co ona przeszła !!! :shake::-(
  6. Dobrze , że Joszi przybiera na wadze .:lol:
  7. [quote name='Gonia13']Do czego nasz gatunek jest jeszcze zdolny????:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( Bidul...:placz::placz::placz::placz:[/quote] Goniu - ludzie są zdolni - DO WSZYSTKIEGO NIESTETY !:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(
  8. [IMG]http://www.wroclaw.mm.pl/~piotrwalasek/schronisko/st1.jpg[/IMG] Ma takie mądre i biedne spojrzenie...... jakby mówił .... mnie już nie ma ! :-( NIE POZWÓLMY IM ODEJŚĆ ! :crazyeye: Postaram się zaglądać .
  9. [quote name='florida_blue']Tytuś robi coraz wieksze postepy :multi:[/quote] Jakie , jakie postępy ? :multi: :cool3:;)
  10. [quote name='emir']Logan z ogromną cierpliwością znosi dość bolesne (2 x dziennie)zabiegi przy ranie, zastrzyki i leżenie pod kroplówką.Natomiast bardzo boi się smyczy i jak dotąd nie udało się go wyprowadzić - reaguje agresją; powoli oswaja się ze szpitalem i lekarzami - jest przyjazny emir[/quote] Zdjęcia są wstrząsające...:-( jak to musiało boleć......jak Logan cierpiał......:-( Ta parciana obroża była tak głęboko wrośnięta...:-( Niepokoi mnie też to widoczne zasinienie - dobrze , że otrzymuje silny antybiotyk. Jeśli chodzi o obawę przed smyczą to działa skojarzenie : obroża - smycz , może też był bity smyczą ... powoli smycz zacznie mu się kojarzyć ze spacerem. Po analizie wątku byłam przekonana , że Logan jest łagodny. Logan szukał pomocy i wyczuł w Marlence dobroć , dlatego do niej wracał...:loveu: [B]EMIR - po raz już nie wiem który , dziękuję za błyskawiczną pomoc dla LOGANA - jesteście THE BEST !!! :loveu::loveu::loveu::loveu:[/B]
  11. [quote name='kahoona'][SIZE=3][U][B][COLOR=red]Do wiadomości wszystkich zainteresowanych losem Logana[/COLOR][/B][/U][/SIZE] [SIZE=3][B][COLOR=red][SIZE=2][COLOR=black]W imieniu Fundacji EMIR wyrażam nasze oburzenie faktem sekowania osoby, której zawdzięczamy życie Logana - Marleny.[/COLOR][/SIZE][/COLOR][/B][COLOR=red] [B][SIZE=3][COLOR=red]Nakrzyczano na nią i wykluczono z grona wolontariuszy Tarnobrzeskiego Stowarzyszenia Przyjaciół Zwierząt. Powodem takiego zachowania był fakt, że dziewczyna błagając od roku o pomoc umieściła na dogo informację, że Stowarzyszenie nie pomogło w sprawie Logana.[/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=red]O ile nam wiadomo, jest to prawda, pies jest w EMIRZE, nie u Was, drogie Panie ze Stowarzyszenia.[/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=red]Drogie Panie! Macie w swojej nazwie św. Franciszka i sugerujecie, że jesteście przyjaciółmi zwierząt.[/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=red]Chcemy wierzyć, że to nie Wasze osobiste ambicje były powodem takiego niegodnego zachowania.[/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=red]Wyżywanie się na 18-letnie dziewczynie jest właśnie niegodne i małe.[/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=red]Przypominamy, że tylko dzięki determinacji Marleny pies będzie żył.[/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=red]Wy ograniczyłyście się do pomocy w karmieniu (za to dzięki) i stwierdzenia, że więcej nic się nie da zrobić. [/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=red]Jednak się dało, a Wy miejcie pretensje do siebie, a nie do kogoś, kto był skuteczny. Wy odpuściłyście. I nie jest winą Marleny, że Wam się nie udało[/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=red]Nie zawsze dorosłe osoby z doświadczeniem mają prawo do pouczania młodszych. Wy akurat nie macie.[/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=red]Wstydźcie się![/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=red]Powinnyście być dumne, że ktoś taki z Wami współpracował. Już pewnie nie będzie, bo ciężko znieść, że 18-latka dała radę, co?[/COLOR][/SIZE][/B] [/COLOR][/SIZE][/quote] Popieram Cię [B]EMIR[/B] W 100% ! Jestem na tym wątku od końca stycznia [B]2009 ,[/B] a na dogo od grudnia 2008 , ale zadałam sobie trud przeczytania całego wątku Na wątku są [B]dowody [/B] np na stronie 31 , że Marlenka prosiła o pomoc konkretne instytucje (jw) - które [B]nic [/B] nie zrobiły , żeby pomóc Loganowi :shake::shake: Pisałam to już wcześniej - gdyby nie Marlenka to Logana [B] JUŻ[/B] by nie było ... Postanowiłam poprosić [B]EMIRA[/B] o pomoc i jak pisałam wcześniej - [B]WYSTARCZYŁA MOJA JEDNA PROŚBA[/B] ! Nie trwało to rok ! Dalsze dyskusje i oskarżanie Marleny , ośmieszają osoby , które to czynią , przecież wystarczy poczytać wątek.... [B]Skoncentrujmy się teraz na pomocy Loganowi ![/B] [B]Logan jest teraz priorytetem ![/B] [B]EMIR - JESZCZE RAZ BARDZO DZIĘKUJĘ ZA BŁYSKAWICZNĄ REAKCJĘ NA MOJĄ PROŚBĘ O POMOC DLA LOGANA !:loveu:[/B]
  12. Jak dobrze , że maleńki Kacperek jest bezpieczny i szczęśliwy !:loveu: Zdjęcia boskie ! :multi:
  13. Też mnie to intryguje....nie wiem , jak można to sprawdzić , może ktoś podpowie ? :crazyeye::shake: Nasz 1% też dla kochanych psiaków , bo one nie mają innej pomocy :loveu: Chciałabym się dowiedzieć , co z siusianiem Pianulka - czy ok ?
  14. Herpes simplex to wirus który występuje i u ludzi. Inaczej jest to poularna opryszczka . Przenosi się drogą kontaktów seksualnych. Stosuje się leczenie antywirusowe. Wirus jest bardzo niebezpieczny dla dzieci - podczas porodu. Kobiety w ciąży zakażone wirusem herpes powinny zachować szczególną ostrożność , a poród odbywa się tylko poprzez cięcie cesarskie. Wirus herpes występuje u wielu ludzi , nie dając żadnych objawów , jednak u części objawy występują ( widoczna opryszczka ). Jeśli te informacje się przydadzą , to na zasadzie analogii wiesz już , co robić. Należałoby suczkę wzmocnić witaminami , lekami podnoszącymi odporność i antywirusowymi. Co do terminu krycia po leczeniu , to powinien się wypowiedzieć wet z odpowiednią specjalizacją.
  15. [quote name='emir'][SIZE=4][COLOR=blue][B]"Jesteśmy ich głosem, ich wołaniem o godne traktowanie, o miłość i spokojne miejsce na Ziemi"[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=#0000ff][COLOR=black]to jest motto działania EMIRA[/COLOR][/COLOR][/SIZE] [B][COLOR=black]emir[/COLOR][/B][/quote] I swoim błyskawicznym efektywnym działaniem , o czym już pisałam na tym wątku , dajecie dowód na to , że wasze motto nie jest wirtualne ! Dziękuję !:loveu: Z powyższego info EMIRA wynika , że dla Logana to był już czas najwyższy , jak on musiał cierpieć...:-( Jeśli parciany sznurek , to nasuwa się podejrzenie , że uwiązano go gdzieś - może w lesie celowo :angryy::mad: Udało mu się uciec... Miejmy nadzieję , że wydobrzeje pod opieką.... Życzę zdrówka Loganku ! :loveu:
  16. [quote name='dana']Marlenko ! Ośmieliłam się napisać z prośbą o pomoc dla Logana do EMIR. Myślę , że gdybyś otrzymała wsparcie to znajdzie się rozwiązanie. Teraz już nie chodzi o dokarmianie Logana , a o jego ŻYCIE. Zastanawia mnie cały czas to , że Logan tak do Ciebie przychodzi... on prosi [B]Ciebie[/B] o pomoc .... myślę , że on TOBIE ufa ! Gdyby był naprawdę dziki nie garnąłby się do ludzi i nie szukał pomocy. Mieszkam tak daleko , nie mam jak pomóc... Czekam na wieści..[/quote] Sorry , że cytuję siebie , ale to jest dowód na to , że [B]EMIROWI [/B]należy wierzyć , pomagać i wspierać w działaniach - wystarczyła [B]prośba . [/B] Myślę że dla Logana to był już ostatni moment na ratunek... [B]EMIR[/B] - po raz kolejny dajecie dowód ogromnego profesjonalizmu i efektywności działań dla dobra tych , którzy sami - się nie obronią ! [B] Dziękuję bardzo !!!:loveu::loveu:[/B]
  17. Bigosik - przykro mi to mówić , ale coraz częściej myślę , że te proporcje są niestety dużo gorsze....:angryy::mad: Innym aspektem jest natomiast to , dlaczego tak jest , dlaczego ci tzw " ludzie " tacy są , dlaczego męczą , głodzą , niszczą psychicznie i fizycznie , zwierzaki które biorą do domu przecież nie pod przymusem a dobrowolnie...:crazyeye::shake: Może gdyby wszyscy rodzice prawidłowo wychowywali swoje dzieci , uświadamiając im , że zwierzę nie jest rzeczą , że cierpi , czuje , boi się , potrzebuje dbałości i - ośmielę się to powiedzieć - szacunku , to może poprawiłoby się traktowanie zwierzaków... Kiedy patrzę na Pianulka , myśląc o tym , co przeszedł , nie potrafię być opanowana :angryy::mad: Ile jeszcze - takich psich tragedii , to jest przerażające :-(:shake: Dobrze , że Piano jest już bezpieczny ! :lol::loveu:
  18. [quote name='fioneczka']Uwierzyć nie mogę w to co widzę !!!! [IMG]http://foranimals.czest.pl/www/wp-content/uploads/p1010376.jpg[/IMG] [IMG]http://foranimals.czest.pl/www/wp-content/uploads/53.jpg[/IMG] wiecie a ja myslałam :oops::oops::oops: znaczy watpiłam trochę w to że on będzie zdrowy .... myslałam że się poddał[/quote] Dla mnie to jest [B] spektakularna METAMORFOZA ROKU[/B] ! :crazyeye: Kasi należą się ogromne wyrazy uznania za to , co robi dla Tytanka ! Jej zaangażowanie i podejście są bezcenne ! :multi::loveu: Ten umęczony , biedny i zmaltretowany przez tzw " ludzi " młody pies przeszedł piekło upodlenia , zaniedbania , cierpienia i bólu , co widać w jego jeszcze udręczonych oczach... :-( Tych jego "państwa " to - :angryy::mad: Tytanku - zobaczyłeś dopiero teraz , co to jest troska , akceptujący miły dotyk , dbałość o potrzeby , dobroć ludzi... Życzę ci kochającego DOMKU i miłości dobrych LUDZI ! :loveu:
  19. [quote name='emir']Jutro zabieramy psa emir[/quote] [B]EMIR - dziękuję !!! :loveu:[/B] Mam nadzieję , że wszystko się uda i Logan zostanie uratowany ! Marlenka robiła tyle , ile mogła , gdyby nie Ona - Logana JUŻ by nie było ... Miejmy nadzieję , że wszystko się dobrze skończy !
  20. [quote name='Marlena:)']dana ... ja mu pomagam. Problem w tym,że się go....boję :shake: Nie mam pojęcia dlaczego.Nie potrafię opanować strachu,a pies to wyczuwa :oops:. Ten strach powstrzymuje mnie przed zabraniem go do siebie :shake:............ Okropnie śmierdzi gnijącym ciałem,padliną...tak jakby ta jego szyjaa :roll:...... bo raczej gdyby sie w czyms wytarzał te wszystkie deszcze i wogole juz dawno by ten smród wypłukały :roll:...sama nie wiem[/quote] Marlenko ! Ośmieliłam się napisać z prośbą o pomoc dla Logana do EMIR. Myślę , że gdybyś otrzymała wsparcie to znajdzie się rozwiązanie. Teraz już nie chodzi o dokarmianie Logana , a o jego ŻYCIE. Zastanawia mnie cały czas to , że Logan tak do Ciebie przychodzi... on prosi [B]Ciebie[/B] o pomoc .... myślę , że on TOBIE ufa ! Gdyby był naprawdę dziki nie garnąłby się do ludzi i nie szukał pomocy. Mieszkam tak daleko , nie mam jak pomóc... Czekam na wieści..
  21. [quote name='Marlena:)'][IMG]http://img407.imageshack.us/img407/6251/203003.jpg[/IMG] Zobaczcie jaki jestem piękny :roll:...[/quote] Jest pięknym psem rzeczywiście... Jest też okropnie samotny i smutny i ta szyja wygląda źle - widać , że obroża jest za ciasna i prawdopodobnie wrośnięta , to musi boleć..:-( Marlenko - czy nie ma tam żadnej możliwości pomocy Tobie ? Wydaje się , że to miejsce jakoś go przyciąga , a może to Ty i Twoje zainteresowanie go tam trzymają - warto próbować ponownie mu pomóc...
×
×
  • Create New...