-
Posts
7796 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Dana i Muszkieterowie
-
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
Dana i Muszkieterowie replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I medale na piórkach się mogą nie utrzymać ... :evil_lol: -
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
Dana i Muszkieterowie replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Metamorfoza przednia, niewiarygodna, rzeczywiście jedna z bardziej spektakularnych na dogo :loveu: A te medale to się należą Frotce, Achaji, KTOZ-owi , nie wiem, czy nie pominęłam kogoś :roll: Moonku, ciesz się szczęśliwym życiem, jakiego nie znałeś :loveu: -
I nasz różowo-fioletowy Lampo, czyli mustango-smok pofrunie do kochającego domku :lol:
-
Kraków - 1,5 kg nieszczęście już w DS :)
Dana i Muszkieterowie replied to Ank@'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Asior'] ALICJAaaaaa... adoptuj mnie :stupid: :D[/QUOTE] [B]Asior[/B], ja też się na tą adopcję zgłaszam :stupid: ;) ( palmy i ciepło wprost uwielbiam, czemu u nas tak nie jest :razz: ) Trzeba czekać aż do wakacji :smile: [B]Pakuś[/B], ale masz cudnie u Ali, szczęściarzu :loveu::loveu: -
[quote name='Odi'][B]Dana[/B]:loveu: - [B]dziękuję Ci za miłe słowa - one dodają mi sił[/B] np. wówczas, gdy słyszę, że jestem "pieniaczem". Wg Słownika Języka Polskiego pieniacz to:[B] "osoba z zamiłowaniem do wytaczania spraw sądowych, najczęściej o błahe sprawy lub mająca chorobliwą skłonność do dochodzenia rzeczywistych lub urojonych krzywd".[/B] Dla mnie sprawy bezdomnych skrzywdzonych psów nie są błahe. Krzywdy, których próbuję dojść nie dotyczą w nawet najmniejszym stopniu mojej osoby. Dotyczą psów, które głosu nie mają i same o siebie nie potrafią się upomnieć. Wellington - [B]wychodzę z takiego założenia, że bezdomne psy nie mają nikogo, zupełnie, absolutnie nikogo, kto chciałby się zainteresować ich losem na tyle, aby w jakiś realny sposób próbować zmienić ten los. [/B] Właśnie te bezdomne wieluńskie psy są takimi opuszczonymi przez wszystkich psami. Zawsze przyświecają mi pytania: [B]Jeśli nie my - to KTO ?[/B] [B]Jeśli nie teraz - to KIEDY?[/B][/QUOTE] [B]Odi[/B], tak, sprawy skrzywdzonych psów błahe nie są z pewnością. Także ewidentna krzywda tych psiaków, ich cierpienie, nie mają nic wspólnego z krzywdami urojonymi. Nazwanie pieniaczem osoby, która broni praw tych, którzy sami obronić się nie są w stanie, jest po prostu nadużyciem. Odi, jest taka stara zasada: "najlepszą obroną jest atak ". To właśnie próba takiej obrony poprzez atak wobec Ciebie... Najlepiej i najłatwiej zdyskredytować, wyśmiać, obwołać pieniaczem.... [B]Odi[/B], ale Ty jesteś silna, wiem to :loveu:
-
Łódz-POMOCY!!!Milo - jak łatwo porzucić przyjaciela :(
Dana i Muszkieterowie replied to mercy's topic in Już w nowym domu
Co u psiaka ? -
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
Dana i Muszkieterowie replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To wspaniale :Cool!::bigcool::bigcool::lilangel::angel::Cool!: -
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
Dana i Muszkieterowie replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Chociaż jedna dobra wiadomość, po prostu wspaniała :lol: Achaja, Frotka, dzięki Wam Moonek ma dom :loveu: -
To był Szok ... Rzeszów - znowu szuka domu :(((
Dana i Muszkieterowie replied to ewatr's topic in Już w nowym domu
Szokulu, co u Ciebie ? -
Prawie smok z fioletowymi (różowymi ?) skrzydłami wyszedł ;)
-
Banerek mi się podoba, wkleiłam sobie, a co, tylko chyba nie jest podlinkowany ? :roll:
-
No właśnie !! :lol:
-
Łódź{FNiZ} Basza odszedł...
Dana i Muszkieterowie replied to jola od jadzi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Majqa, nie po raz pierwszy powiem Ci tak : chapeau bas ! :loveu: -
Łódz-POMOCY!!!Milo - jak łatwo porzucić przyjaciela :(
Dana i Muszkieterowie replied to mercy's topic in Już w nowym domu
[quote name='mercy']podnosze.....[/QUOTE] Smutne życie miał psiak, może zła passa minęła i znajdzie się dom ? -
Lampuś, ślicznoto, mam nadzieję, że wreszcie znajdzie się ten wymarzony dla Ciebie domek i kochający ludzie :lol:
-
Filmik z Maksiem wprost rozrywa serce... Piesek wygląda na zadowolonego z życia, mimo kalectwa. Tak jak napisała pięknie wcześniej chyba Fioneczka, ludzie też czasem borykają się z kalectwem i radzą sobie. Maks przeżył 9 lat, zasługuje na szansę i na dom, jeśli się znajdzie. Ma taki śliczny pyszczek, bardzo kocha ludzi, to widać. [B]Pinkmoon[/B], tekst piękny i wzruszający :loveu: